Dodaj do ulubionych

Nowa ciocia

28.11.04, 08:29
Chciałabym poznać Wasze zdanie na ten temat. Mąż wyprowadził się w marcu i
zostawił mnie z dwójką małych dzieci. Ponieważ nigdy nie było rewelacyjnie to
ja złozyłam pozew do sądu o rozwód. Odbyły się dwie sprawy i na kazdej mąż
oznajmił że mnie kocha ale nie możemy się dogadać, w związku z tym nie
dostałam rozwodu ani separacji. Mąż w sądzie oznajmił ze nikogo nie ma i
znikim się nie spotyka. Wczoraj zabrał dzieci na wycieczkę i przedstawił im
nową ciocię. Jak to córka powiedziała ciocią też się zajmował a to przytulł
albo trzymał za ręke więc to nie mogła być tylko znajoma z pracy. Czy w
związku z tym czy na przykład mogę zaprowadzić dziecko do jakiegoś psychologa
dziecięcego aby opowiedziała pani o cioci a ja póżniej mogła przedstawić to
przed sądem ? Czy ktoś miał z Was podobny problem ? Czy moze ktoś zna
jakiegoś psychologa który moze odbyc z dzieckiem taką rozmowę bez stresu i ma
uprawnienia takie aby mozna było póżniej to przedstawic w sadzie ?
Z góry dziękuję za odpowiedż.
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: Nowa ciocia 28.11.04, 12:17
      Bezspornym dowodem dla sądu mogły by być np. zdjęcia - w tym celu najlepsze
      jest wynajęcie detektywa.

      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • gosza26 Re: Nowa ciocia 28.11.04, 13:04
        Może to niezbyt pomoże, ale co do słowa ,,besspornymm,,. Oto cyt. z
        apelacji ,,bez znaczenia pozostaje fakt zdrady pozwanej (wielokrotnej), gdyż
        pozwana przecież mogłaby wrócić do pozwanego gdyby ten z nikim sie nie związał.

        Czemu to napisałam...nie wiem. Może to jest przestroga ,że mężuś coś
        knuje...Szybciutko wyczaj o co chodzi, a potem wchodx na forum i pytaj..
        • ania_rosa Re: Nowa ciocia 28.11.04, 13:34
          Witaj
          Naturalnie, ze możesz wystąpić o skierowanie do psychologa i sądzę, że uzyskasz
          w ten sposób odpowiedź na pytanie o to, kim nowa ciocia jest (lub też: czy w
          ogóle jest). I będziesz to miała na papierze. Tak więc problem nie lezy w
          kwestiach technicznych: jak to załatwić i na ile będzie to wiarygodne, bo jest
          to jak najbardziej możliwe.
          Wg mnie (jest to moja opinia) problem lezy w kwestii w jakim celu chcesz to
          zrobić?
          Napisałaś, że sama wystąpiłaś o rozwód- zakladam więc, że chcesz się z mężem
          rozstać naprawdę. Jeśli pojawiła się nowa kobieta, to prawdopodobnie
          przyspieszy sprawę. Nie widzę zatem tutaj powodu, aby załatwiać cokolwiek za
          pośrednictwem psychologa i dziecka, bo czemu (komu) miałoby to służyć?
          Najlepszym wyjściem byłoby chyba skierowanie się z tą sprawą bezpośrednio do
          męża i poproszenie o wyjasnienie sytuacji, a także plany na przyszłośc ( w
          sensie: czy zgodzi się teraz na rozwód, czy nie). Mieszanie w to dzieci wydaje
          mi się nadużyciem.
          Rosa
    • aga766 Re: Nowa ciocia 28.11.04, 15:38
      dziekuję bardzo za odpowiedzi. Jedna z pań napisała że to przegięcie wciagać w
      to wszystko dziecko i ma rację bo najbardziej przeżywają dzieci. Nie jestem
      pewna tego co chce zrobić, jednego czego jestem pewna to ze chce ten rozwód i
      miec to już za sobą. Mojemu ex wszystko idzie pod górkę i na nic nie ma czas
      nawet na rozmowe. Na detektywa mnie nie stać a i chyba nie chciałabym bawić się
      w ten sposób.
      • samodzielnafiona Re: Nowa ciocia 02.12.04, 18:37
        Rozwodziłam się co prawda nie mając jeszcze dziecka ale wiem, że mąż na
        początku nie chciał a potem jak spotkał nową miłość to szybciutko się zgodził.
        Warto sprawdzić co teraz powie.

        Pozdrawiam
      • griffon Re: Nowa ciocia 02.12.04, 20:00
        Czy zastanowiłas się co chcesz zrobic? Ciągać dziecko po Sadach ?dla własnych
        interesów.
        • pwrzes Re: Nowa ciocia 02.12.04, 20:10
          Grifon, czy tu rozum zostawiles w ... szatni? Moze najpierw przeczytaj pierwszy
          post, przeczytaj jeszcze raz, czytaj, czytaj az zrozumiesz co autorka watku
          napisala.

          M.
          • griffon Re: Nowa ciocia 02.12.04, 20:19
            Przeczytałem dokładnie matka dziecka chce je zaprowadzić do psychologa aby
            następnie wykozystac to co powiedziała córka w Sadzie. Zdajesz sobie sprawę że
            tylko psycholog wyznaczony przez Sąd, Prokuraturę może je uwiarygodnić i wtedy
            dopiero będzie ono dopuszczone jako dowód. W praktyce wyglada to tak ze dziecko
            jest przesłuchiwane przez Sąd , Prokuraturę ( sprawy karne) w obecności
            psychologa. Takie jest w Polsce prawo polecam poczytaj troszeczkę o procedurach
            sądowych a dopiero potem komentuj .
            • pustulka_75 Re: Nowa ciocia 02.12.04, 20:32
              Wszytsko pięknie, Griffon, ale pozwoliłeś sobie na taki komentarz, że aga robi
              to "...dla własnych interesów". Chyba coś ci się pokręciło. Kto tu się kierował
              własnym interesem? Moim zdaniem mąż Agi. Wyprowadził się, jak mu się rodzina
              znudziła, a teraz nie chce dać rozwodu. Myśli tylko o sobie.
              I daj dziewczynie spokój, bo trafiłeś jak kulą w płot.
              • smallm Re: Nowa ciocia 02.12.04, 20:51
                > I daj dziewczynie spokój, bo trafiłeś jak kulą w płot.

                Jak Griffon na forum "samodzielna mama" ani on mama, ani samodzielna big_grinbig_grinbig_grin
              • kamila77 Re: Nowa ciocia 02.12.04, 20:52
                Pustulku, gryfek ma pewnie spory sentyment do tatuskowych "pszyjaciulek", stad
                tez jego oburzenie, ze istnienie jakiejkolwiek tatusiowej psiapsióły mogłoby
                wyjsc na jaw smile
                • pustulka_75 Re: Nowa ciocia 02.12.04, 20:53
                  ...i o czywiście nigdy nie działa w swoim interesie - filantrop. wink
            • pwrzes Re: Nowa ciocia 02.12.04, 21:37
              To ty przeczytaj, jesli gnoj nie chce dac rozwodu a puszcza sie na boku z
              panienka, to jaki sens jest utrzymywac fikcje. Bo co ludzie powiedza? Co
              dzieciom sie stanie? Dzieciom juz sie stalo, gdy gnoj wyprowadzil sie
              oraz 'zapoznal' dzieci z nienacka z "nowa ciocia". Tobie nie chodzi wcale o
              dobro dzieci. Jak chcesz sciemniac, to sie naucz. Na razie nie wychodzi.

              M.
              • pustulka_75 Re: Nowa ciocia 02.12.04, 21:55
                Pwrzes, nie dyskutuj z mecenasem Griffonem. On zawsze WIE LEPIEJ, bez względu
                na temat dyskusji. smile
                • griffon Re: Nowa ciocia 02.12.04, 22:05
                  Witam moje fanki obojetnie co bym nie skomentował zawsze sie pojawiacie, cieszy
                  mnie to bardzo ze nie zapominacie o mnie.
                  Wracając do tematu znacie moje zdanie i chyba jestem ostatnia osoba która
                  pochwaliła by postępowanie "męża" Agi. Facet po prostu rozwalił rodzine , a dla
                  mnie to jest zwyczajne kur......Są inne sposoby aby udowodnic mu zdradę dziecka
                  pod rzadnym pozorem nie wolno do tego mieszać.
                  • pustulka_75 Re: Nowa ciocia 02.12.04, 22:12
                    I znów ta ortografia, eh. Dobranoc, nasz idolu.
    • swienta Re: Nowa ciocia 03.12.04, 00:23
      Jestem mamą 3 letniej Ani i wierz mi Agnieszko sporo przeszłam ze swoim exem,
      jest i nowa ciocia, a w zasadzie "zona" cyt. moje dziecko. Jest mi bardzo
      ciężko, wylewam czasem łzy za kołnierz, tak raz w tygodniu. Ale moje dziecko ma
      sytuację jasną, lubi tam chodzić, lubi "zonę", bawi się z nią itp. Ania jest
      zupełnie nieświadoma sytuacji, nie wie co czuję, a dla nas rodziców
      najważniejsze jest dobro naszych dzieci. Ja miałam podobną sytuację z rozwodem,
      wzięłam kredyt, świetnego adwokata, (mój mąż mnie też kochał przed
      sądem),zapłaciłam 2 tys, i dostałam w ciągu 6 mies rozwód z orzeczeniem
      winy ...i zwrot kasy od exa za adwokata.
      Postawił exa pod śianą i już. A nasze dzieci niech lepiej żyją w
      nieświadomości, to chyba dla nich najlepsze. Myślę czasem,że nie
      chciałabym ,żeby Ania czuła się tam źle, lub była krzywdzona. A ja ? Tyle
      przeszłam, dam radę, przejdzie mi i to...
      pozdrawiam.Kasia
      • chalsia Re: Nowa ciocia 03.12.04, 09:30
        Zwrot kasy za adwokata - jest to normalne - w przypadku orzeczenia o winie,
        strona winna ponosi wszelkie koszty zwiazane z procesem rozwodowym, włączając w
        to koszty adwokata strony uznanej za niewinną rozpadu małzeństwa.

        Chalsia
      • anula71 Re: Nowa ciocia 15.01.05, 15:57
        Swienta,czy mogłabyś mi powiedzieć jakie dowody wchodzą w grę przy orzeczeniu o
        winę,generalnie trochę słyszałąm,ale chcę usłyszeć od kogoś kto naprawdę przez
        to przeszedł.Decyzja to duża rozwód z orzeczeniem wiec chce miec pewność ze
        dobrze robie...moj mail:ania-nounours@wp.pl
    • mamyia Re: Nowa ciocia 03.12.04, 17:03
      Mam bardzo podobna sytuację, mąż z powodów finansowych nie bedzie mi chciał dać
      rozwodu. Ja mam ułozone życie(tzn nowy partner"wójek") i jak sie okazuje mąż
      równiez (szczęśliwie pojawiła się ciocia). Nie mam nic przeciwko temu ale on w
      sądzie bedzie twierdził, że kocha i nie chce dopuścic do rozpadu małżeństwa...
      Myślicie, że jeśli zgromadze dowody, że mąż spotyka sie z kimś regularnie,
      będzie to wystarczający powód do rozwodu??
      Aha chciałabym wystąpić o rozwód bez orzekania o winie..

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka