Dodaj do ulubionych

CO JA MAM ZROBIĆ...?????????????????????????POMÓŻC

31.12.04, 00:05
Siedze teraz i lzy leca mi na klawiature...jeszcze kilka godzin temu nie
nalezalam do tego forum...nie bylam sama...jestem rozwodka ale mąż tak szybko
odszedl od nas ze coreczka go malo pamietala...po jakims roku poznalam
mężczyzne corka miala wtedy dwa latka...rozwodnik rowniez ..mial
syna...mieszkalismy osobno bo oboje z rodzicami ale bylo cudownie..jak
prawdziwe malzenstwo nawet zrobilismy sobie obraczki u zlotnika zeby tak
wygladac i sie czuc...nie klocilismy sie..corka pokochala jego on ja...mowi
do niego tata i wie ze to jej tata...kiedy on zmienil prace zaczely sie
problemy maly zarobek wiecznie byul w depresji nie wiedzial skad wziasc
pienidaze na wspolne mieszkanie...eczoraj nastepna mala sprzeczka ale dzis
przerodzila sie w cos wiecej...powiedzial ze dluzej tak nie moze,ze nie
chce,ze sie nie rozumiemy ,ze jednak nas cos dzieli...bylam szczesliwa!!!!!!
ale dzis mnie zostawil..przed chwilą!!!!jestem sama....co ja powiem córce???
gdzie tata??????ona go tak kocha!!!!!!!!!!!!!zabilabym go teraz za to co jej
zrobil!!!!!ja wiem ze to koniec po jego slowach po tym co zrobilk
powiedzial..i wyjechal...co ja mam jej powiedziec????????kolejny tata ja
zostawil ktorego pokochala???????????????
Obserwuj wątek
    • maria_rosa Re: CO JA MAM ZROBIĆ...?????????????????????????P 31.12.04, 11:30
      Witam,

      Spróbuj się troszkę uspokoić, choć zapewne nie jest łatwo.
      Powinniście porozmawiać, wyjaśnić sobie wszystko, ale spokojnie.
      Wie, że w sytuacjach takich ja twoja emocje biorą górę ale...
      Może chciał dobrze, starał się aby móc w przyszłości zapewnić wam mieszkanie
      itd., może wszystko nagle go przerosło i w obawie o to, że sobie nie poradzi
      uciekł.
      Mężczyźni, w brew pozorom są bardzo impulsywni. Mała sprzeczka, która wcześniej
      nigdy nie miała miejsca mogła się przerodzić w kłótnie, a to już tylko o krok
      od słów, które być może padną , ale jak już padną żałuje się ich jak cholera.

      Nie przekreślaj wszystkiego natychmiast, choć rozumiem sytuację, twój strach o
      dziecko, jego uczucia itd.

      I napisz koniecznie jaki był rezultat ewentualnej rozmowy.

      Ściskam,
    • eina Re: CO JA MAM ZROBIĆ...?????????????????????????P 31.12.04, 12:06
      spokojnie - pierwsze chwile bolą najdotkliwiej, ale potem inaczej widzi się
      różne rzeczy - daj sobie czas, pozwól sobie ochłonąć - sama wiesz, że na siłę
      nikogo nie zatrzymasz i nie zmusisz do niczego - jeśli on podjął już wewnętrzne
      potanowienie, że "to koniec", nie odwiedziesz go od tego... ale może to tylko
      krzyk rozpaczy, może serio jest w depresji...? poczekaj parę dni, uspokójcie
      się oboje i rzeczywiście spróbuj może się spotkać i porozmawiać - polecam
      tzw. "neutralny grunt", czyli nie w dotychczasowym wpólnym mieszkaniu - może
      dojdziecie do porozumienia
      ale nawet, jeśli nie uda się, pamiętaj, że dziecko Ciebie potrzebuje i nie
      załamuj się - wiele kobiet jest lub było w takiej sytuacji, jak Ty i można
      dalej żyć
      mam nadzieję, że rzeczy ułożą się pomyślnie dla Twojej Rodziny (w końcu
      Ty+Dziecko=Rodzina)
    • miriam_b Re: CO JA MAM ZROBIĆ...?????????????????????????P 31.12.04, 16:41
      dziekuję za wsparcie!!!!gorąco dziękuję...niestety rozmawiać on nie chce...nie
      odezwał się...nigdy nic takiego się nie zdarzyło jak teraz...czekałam może
      przyjedzie ale nic...to koniec...ale mam córeczkę i teraz ona musi być dla mnie
      wszystkim,jest wszystkim i dla niej zrobie wszystko!!!
      • miriam_b Re: CO JA MAM ZROBIĆ...?????????????????????????P 01.01.05, 23:59
        dziewczyny udało się!!!!!!przyjechał...jest ze mną...kochamy się musimy ratować
        nasz związek porozmawialiśmy i wiemy że nie możemy żyć bez siebie...tylko
        musimy wreszcie mieć normalne życie......smileale będzie dobrze!!!
        • maria_rosa Re: CO JA MAM ZROBIĆ...?????????????????????????P 03.01.05, 11:41
          Wspaniała wiadomość.A czy dowiedziałaś się co było powodem tej ucieczki?

          pozdro,
          • miriam_b Re: CO JA MAM ZROBIĆ...?????????????????????????P 03.01.05, 20:17
            wiem...w końcu pokłóciliśmy sięsadnie z wrzaskami bo tak się nie kłócimy...ale
            wiecie...kłopoty finansowe...sadczasem juz tracimy nadzieję...

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka