bbbb10
09.03.05, 12:21
Tak czytam tematy na tym forum, bo próbuję zrozumieć byłe żony....Może po
prostu same ocenicie tę sytuację:
Mąż odszedł od żony, która od czasu zajścia w ciążę nie miała ochoty dzielić z
nim sypialni. Trwało to 3 lata. Kiedy dziecko miało już 2 latka-nie wytrzymał!
Żona nie zamierzała korzystać z pomocy żadnych specjalistów, bo wg niej sex
tylko mógł istnieć w związku z prokreacją-inny-nie!
Pół roku mieszkał sam, potem poznał kogoś innego, no i zaczęły się problemy..
Zabroniła mu widywac córkę i wniosła pozew o rozwód z Uwaga-1000zł alimentów.
Dodam, że płacił dobrowolnie 400zł, a zarabia ok 2400. Wynajmuje mieszkanie,
które kosztuje ok 1000zł/m-c, a żona mieszka z rodzicami i pracuje -zarabia
ok. 1300zł +premie, trzynastki)
Facet zostawił jej wszystko (samochód, sprzęt RTV), zaproponował 400zł
alimentów...jak na 3,5 letnie dziecko, to chyba nie tak mała część na
wychowanie.?? Sąd ustalił mu widzenia z dzieckiem i co? Żona w te weekendy
akurat załatwia zaświadczenia lekarskie, ze dziecko jest chore...Nie widzi
córki, mimo iż mała go uwielbia..Co Wy na to moje panie? Co taki facet ma
myśleć o kobietach??