Dodaj do ulubionych

szukam chetnych do reportazu "rozwod po polsku"

16.03.05, 10:56
Witam, jak wyglada rozwod po polsku wiemy - mam kolezanki ktore to przezyly:
oskarzanie o wszystko, ukrywanie dochodow zeby zanizyc maksymalnie alimenty,
obwinianie zony, wywalanie brudow, itd. Szukam kobiet, ktore chca o tym
opowiedziec i ktore nie beda sie baly opowiedziec o tym pod swoim imieniem i
nazwiskiem (oczywiscie nazwisko bylego meza nie jest potrzebne).
Mieszkam w Krakowie i szukam bohaterek z Krakowa lub z okolic ew. z warszawy
czy z katowic.
Pozdrawiam. O szczegolach wiecej w meilu (jesli ktos sie odezwie).
Katarzyna.
Obserwuj wątek
    • mikawi Re: szukam chetnych do reportazu "rozwod po polsk 16.03.05, 11:04
      czy opiszesz również sytuacje, gdy to żony obwiniają na sali sądowej mężow
      posuwając się do kłamst na temat przemocy psychicznej, fizycznej a nawet
      molestwania dzieci byleby tylko dokopać, odebrac dziecko i wyciągnąc mozliwie
      najwyższe alimenty (ukrywanie swoich dochodów, zawyżanie wydatkow na dziecko
      łącznie ze zbieraniem fikcyjnych paragonów od koleżanek)? to tez jest rozwód po
      polsku, odsłona druga
      • pelaga Re: szukam chetnych do reportazu "rozwod po polsk 16.03.05, 11:10
        Widac autora zajmuje sie, czesciej spotykana, odslona pierwsza. Chyba jasno to
        wyrazila.
        • mikawi Re: szukam chetnych do reportazu "rozwod po polsk 16.03.05, 11:16
          nie, wyraziła to zdecydowanie jednostronnie, jakby "rozwód po polsku" równał
          się z biedną pokrzywdzona kobietą i facetem draniem; owszem - tak bywa,
          ale "odsłona druga" zdarza się równie często. Prośba o odrobinę obiektywizmu,
          jesli to ma byc jakiś wartościowy tekst a nie wylanie własnych - lub swoich
          bliskich - frustracji i żali.
          • joasia8 Re: szukam chetnych do reportazu "rozwod po polsk 16.03.05, 11:31
            ho ho ho...mikawi,oj narazilaś się
            poza tym co to za pani dziennikarka,ktora się ani nie przedstawi ,jakie medium
            reprezentuje itd
            ciekawe tez czy przedstawi w swym dziele ojcow,ktorzy po rozwidzie nie mogą się
            widziec ze swoimi dziecmi,bo mamusia juz tatusia nie lubi
          • kkokos Re: szukam chetnych do reportazu "rozwod po polsk 16.03.05, 11:34
            mikawi, a gdzie jest powiedziane, że tekst, który nie bierze twoich racji pod
            uwagę, jest bezwartościowy??
            autorka zamierza napisac tekst o rozwodach, w których wrednie zachowują się
            tatusiowie. Jej prawo. Czy opisując takie sytuacje będzie kłamać? Nie. Czy w
            tekście na temat A ma obowiązek pisać na temat B? Nie.
            "Rozwód po polsku" byłby tak wyświechtantym tytułem, że redakcja jej tego
            raczej nie zatwierdzi.
            Mikawi, mniej jadu od rana smile)
            • natasza39 a jest cos takiego jak rozwód po polsku? 16.03.05, 11:43
              Chyba to nie zależy od narodu, jako całości, tylko od tego, czy ludzie
              rozstajacy się ze soba sa "homo sapiens" czy tylko "erektus".
            • mikawi Re: szukam chetnych do reportazu "rozwod po polsk 16.03.05, 12:12
              kkokos, jakiego jadu? chyba jesteś uprzedzona? po prostu zadałam grzecznie
              pytanie czy o drugiej stronie medalu zwanym "rozwód po polsku" również pani
              dziennikarka zechce napisać; a co do wartościowości tekstu - dla mnie
              osobiście, ale to tylko moja subiektywna opinia, tekst pokazujący różne aspekty
              danej sprawy jest tekstem wartościowym, który daje do myślenia i zastanowienia
              się a nie tylko obrzuca błotem jedna stronę pod hasłem "tak właśnie jest!". A
              obiektywizm w zawodzie dziennikarza i umiejętność spojrzenia z boku to chyba
              podstawowa cecha?
          • virtual_moth Re: szukam chetnych do reportazu "rozwod po polsk 16.03.05, 11:41
            Mikawi, ja nie widzę problemu. Jeśli zależy Ci na uświadamianiu społeczeństwa,
            zgłoś się do pani dokumentalistki. Chętnie zobacze Cię w Rozmowach w Toku,
            hihismile))
            • joasia8 Re: szukam chetnych do reportazu "rozwod po polsk 16.03.05, 12:21
              mikawi,daj sobie sobie spokój,bo tu obowiązjue zasadza"kiedy wejdziesz między
              wrony...itd..."
              tu nie wolno miec zdania innego niz cala czeredka skrzywdzonych matek-Polek
              bo albo bedziesz jadowitym gadem,albo nieplacącym alimenty facetem-to tekieh
              grupy ja zostalam zaszeregowana
              a obiektywizm?daj spokoj,po co?
              • natasza39 E tam ja mam czesto inne zdanie 16.03.05, 12:25
                I nikt mnie nie nazwał facetem niepłacacym alimenty.
                Myslę, że to nie treści, lecz forma wyrazania pogladów jest wazna.
              • tata_malolata Re: :) 16.03.05, 14:13
                Oj tak.

                A przy okazji. To co prezentuje "dziennikarka z Krakowa" to w sumie odbicie
                powszechnego mitu funkcjonującego w społeczeństwie pt.: "rozwód moze być tylko
                winą mężczyzny - bo to naogół mężczyźni odchodą od rodziny a jeśli nawet
                odchodzi kobieta to nie robi tego bez powodu".

                A tak nie jest - w dziedzinie robienia świństw jesteśmy bardzo
                równouprawnionymi płciami smile)))
                • natasza39 Re: :) 16.03.05, 15:49
                  tata_malolata napisał:


                  > A tak nie jest - w dziedzinie robienia świństw jesteśmy bardzo
                  > równouprawnionymi płciami smile)))

                  O tu sie zgodzę.
                  Z tym, że faceci są w robieniu świństw bardziej spontaniczni, a kobitki
                  bardziej systematyczne!
              • pustulka_75 Joasiu, jesteś pewna,... 16.03.05, 14:46
                że to ciebie nazwano gadem? Chyba było inaczej.
                Dla przypomnienia: "juz ma tego gada w genach,po tatusiu zdaje się co go uznac
                nie chcial". Gdyby cię pamięć nadal zawodziła, to przypominam, że twoja uwaga
                dotyczyła półtorarocznego dziecka.
                • joasia8 Re: Joasiu, jesteś pewna,... 16.03.05, 15:41
                  putsulka...
                  "Rzadko czytuję twoje posty. Kiedy widzę autora to już wiem, że nic ciekawego
                  tam nie znajdę.

                  Obiecujesz, że nie będziesz się rozmnażać? Błagam."


                  i tego się trzymaj,samotna matko

                  • natasza39 Rózne poglądy, a plucie jadem... 16.03.05, 15:45
                    joasia8 napisała:

                    > putsulka...
                    > "Rzadko czytuję twoje posty. Kiedy widzę autora to już wiem, że nic ciekawego
                    > tam nie znajdę.
                    >
                    > Obiecujesz, że nie będziesz się rozmnażać? Błagam."
                    >
                    >
                    > i tego się trzymaj,samotna matko

                    A potem się dziwisz, że nie mozna miec innych poglądów.
                    Broń swojego zdania, a nie zabraniaj nikomu rozmnażania!
                    • natasza39 Acha i jeszcze jedno.... 16.03.05, 15:47
                      Jakby co, to mnie możesz wykreslić, bo sie już nie zamierzam rozmnazać;smile
                  • pustulka_75 To jak? 16.03.05, 16:19
                    Do teraz czekam na odpowiedź, czy jesteś dumna z tego, że obrażasz niewinne
                    dzieci?
                    Czyżby odwagi zabrakło? Zmienianie tematu na nie wiele się zda. tongue_out
                    • natasza39 pustulka!!! 16.03.05, 16:22
                      Ty tez juz daj sobie spokój, bo robice pyskówkę normalnie!
                      • pustulka_75 Re: pustulka!!! 16.03.05, 16:28
                        Sorki, Natasza, ale to nie Twoje dziecko zostało nazwane gadem. Mnie obrażać
                        wolno, bo umiem się obronić, mojego Syna - nie. Mam, więc, prośbę, nie wcinaj
                        się między wódkę, a zakąskę.
                        Joasia, po zniknięciu części innego wątku, sugeruje, że była nazywana gadem,
                        zapomniając, że to ona rozdawała takie "komplementy". Kłamie i nie mam zamaru
                        tego odpuścić.

                        Tyle...
                        • natasza39 Re: pustulka!!! 16.03.05, 16:31
                          No to sobie nie odpuszczaj, jeśli myślisz, że to cos zmieni, to pisz sobie do
                          bólu!!
                          Ja wymiękam...
                        • lubstej Re: pustulka!!! 16.03.05, 16:31
                          a ty sie nawet dziecku joasi nie pozolilas narodzic
                          jedna warta drugiej
                          • pustulka_75 A ty się dobrze czujesz? 16.03.05, 16:37
                            lubstej napisała:
                            > a ty sie nawet dziecku joasi nie pozolilas narodzic

                            Wiem, że masz alergię na mnie, ale nie przesadzaj. Nie robię lalek voo doo,
                            żeby spowodować u kogoś bezpłodność, albo stratę dziecka. Czasem żałuję, że nie
                            umiem. tongue_out

                            Moje dziecko zostało obrażone. To nie twoja chora fantazja, tylko fakt. Umiesz
                            te dwie sprawy odróżnić?
                            • lubstej Re: A ty się dobrze czujesz? 16.03.05, 16:44
                              nigdy nie wiem co w takiej sytuacji robic: wdawac sie w pyskowke czy odpuscic
                              najczesciej odpuszczam a tym razem tylko powtorze
                              jedna warta drugiej
                              • pustulka_75 Oj, oj,... 16.03.05, 16:46
                                ...chlapnęłaś bzdurę i wycofujesz się rakiem. tongue_out
                                Szerokiej drogi!
                                • lubstej Re: Oj, oj,... 16.03.05, 16:53
                                  a jednak musze odpisac - przepraszam dziewczyny
                                  jaka bzdure chlapnelam?
                                  nazwanie dziecka gadam uwazam za takie samo chamstwo jak zyczenie komus by nie
                                  mial dzieci sugerujac ze urodzi co najmniej potworka
                                  dotarlo kobieto!?
                                  tym razem naprawde bez odbioru
                                  • pustulka_75 Re: Oj, oj,... 16.03.05, 17:12
                                    "a ty sie nawet dziecku joasi nie pozolilas narodzic" - poprzednia wersja

                                    "zyczenie komus by nie mial dzieci" - obecna wersja (i tak było)

                                    JEST RÓŻNICA WG CIEBIE?

                                    --------------------------------------

                                    lubstej napisała:
                                    "sugerujac ze urodzi co najmniej potworka"

                                    Nie przypominam sobie, żebym coś takiego sugerowała. Znów ci się wyobraźnia
                                    wymyka spod kontroli.

                                    lubstej napisała:
                                    "tym razem naprawde bez odbioru"

                                    Mam nadzieję, że dotrzymasz słowa.


                                    P.S. A tak swoją drogą to kto wg ciebie jest potworkiem? Dziecko upośledzone?
                                    Gratuluję podejścia!
                                    • joasia8 Re: Oj, oj,... 16.03.05, 17:33
                                      pustulka,ale ty zacięta jestes
                                      poczytaj sama siebie i znajdziesz odpowiedz,czemu sama musisz wychowywac dziecko
                                      • pustulka_75 Re: Oj, oj,... 16.03.05, 18:33
                                        joasia8 napisała:
                                        "sama musisz wychowywac dziecko"

                                        Ja przynajmniej je mam. tongue_out


                                        Nadal nie otrzymałam odpowiedzi na moje pytanie, czy jesteś z siebie dumna,
                                        obrażając dzieci, tchórzu!

                                        Kammik dobrze cię niedawno określiła. Nic dodać, nic ująć.
                                        • joasia8 Re: Oj, oj,... 16.03.05, 19:37
                                          tak jestem z siebie dumna,wręcz zachwycam się sobą
                                      • pelaga Re: Oj, oj,... 16.03.05, 21:11
                                        > poczytaj sama siebie i znajdziesz odpowiedz,czemu sama musisz wychowywac
                                        > dziecko

                                        Staly "argument" joasi, bo dla joasi zycie bez faceta u boku to strata czasu,
                                        pewnie biedactwo nic nie jest warte bez swojego feceta. No przykre to bardzo,
                                        wspolczuje podejscia. Ja i Pustulka pewnie tez, wiemy ile jestesmy warte i nie
                                        potrzebujemy sobie takich rzeczy udowadniac mezem przy boku. Posiadanie faceta
                                        to nie zaleta kobiety.
                                        Kazdy ma prawo do wyboru wlasnej drogi zyciowej. Niektorym jest lepiej w
                                        zwiazku zalegalizowanym, niektorym w zwiazku na kocia lape, a inni chca byc
                                        sami, bo ich zwiazki mecza.

                                        > ale ty zacięta jestes

                                        A ty anielica chodzaca w poswiacie dobroci.
                                        • pustulka_75 amen 16.03.05, 21:22
                                        • joasia8 Re: Oj, oj,... 17.03.05, 10:17
                                          pani pelaga i pustulka...
                                          pewnie,ze musiscie sobie wmawiac swoje doskonale samopoczucie bez faceta,bo co
                                          wam innego pozostalo
                                          to nie jest raczej wasz wybór tylko fakt,z ktorym nie zawsze można się
                                          pogodzić,ale niestety trzeba
                                          • pelaga Re: Oj, oj,... 17.03.05, 10:56
                                            Widzisz tak sie sklada, ze ja sobie nic nie musze wmawiac, bo sama (czyt.
                                            samotna) nie bywam.
                                            A wyborow zyciowych dokonuje samodzielnie i z niczego, co mi nie odpowiada nie
                                            musze sie godzic.
                                            Ale przeciez ty w swojej MUNDROSCI niezmierzonej wiesz lepiej.
                                            • pelaga Errata 17.03.05, 10:57
                                              > i z niczego,

                                              z niczym
                                        • bbbb10 Re: Oj, oj,... 20.03.05, 11:20
                                          cytuje Pelagę: "Kazdy ma prawo do wyboru wlasnej drogi zyciowej"......

                                          Więc jednak to Twój własny wybór....to dlaczego tak wieszasz psy na facetach??
                                          Każda z kobiet na tym forum miala wybór....a te wszystkie wątki to tylko skutki
                                          złych wyborów, a nie złych facetów. Każda z was jest sama sobie winna. Ja
                                          wybrałam raz źle, ale potrafiłam się do tego przyznać i zakończyć wszystko na
                                          stopie przyjacielskiej. Większość z Was rozpoczyna wtedy wojnę...nasze "plskie
                                          piekło".
                                          • pelaga Re: Oj, oj,... 20.03.05, 12:08
                                            > Więc jednak to Twój własny wybór....to dlaczego tak wieszasz psy na facetach??

                                            Myslisz pojecia. To, ze nie jestem z moim ex to wynik mojego zlego wyboru
                                            zyciowego i wielokrotnie o tym pisalam. Zle wybralam, rozstalam sie, koniec
                                            bajki, nie mam do nikogo pretensji. MOJA sprawa. Nie rozpoczelam ZADNEGO
                                            piekla, rozwod bez orzekania o wienie, nieograniczony dostep do dziecka,
                                            normalne stosunki z next, zadnej sprawy o podwyzszenie alimentow - to byla moja
                                            postawa przez 5 dlugich lat. Ale wicie nowego gniazda czasochlonne jest i kaska
                                            jest potrzebna, wiec chodze po sadach, ale jako przedstawicielka ustawowa
                                            maloletniego pozwanego od prawie dwoch lat, a tatusiek czasu dla dziecka juz
                                            nie ma. I dlatego wieszam na nim psy i na jemu podobnych olewajacych dzieci
                                            pokrzywdzonych alimentami tatuskach.
                                            To, ze moj ex jest nieodpowiedzialny (podobnie jak wielu wielu ojcow) i ma w
                                            dupie SWOJE WLASNE dziecko to juz nie tylko MOJA SPRAWA, to ZYCIE DZIECKA.

                                            > Każda z kobiet na tym forum miala wybór....a te wszystkie wątki to tylko
                                            > skutki złych wyborów, a nie złych facetów.

                                            No to to juz bzdura jest totalna. Taaaak faceci to anioly, szczegolnie ci
                                            olewajacy dzieci. Zly wybor partnera zyciowego nie usprawiedliwia braku
                                            zainteresowania losem wlasnego dziecka. Przynajmniej dla mnie.

                                            > Każda z was jest sama sobie winna.

                                            Niestety nie do konca. Nasienia sie bezkarnie nie rozsiewa. Zadna z nas nie
                                            rozmnozyla sie przez paczkowanie, ani partenogeneze, czy inny rownie fantazyjny
                                            sposob.
                                            Ale przeciez ty wiesz lepiej, o nieomylna. <uklony pokory na kleczkach z
                                            raczkami do przodu>
                                          • kammik Re: Oj, oj,... 20.03.05, 17:03
                                            Nie zauwazylam na forum wieszania psow na kazdym facecie. Wieszamy za to te
                                            mile zwierzatka na tych dupkach, ktorzy rozwiedli sie ze swoimi dziecmi.
                                            Rozumiesz subtelna roznice?

                                            Wiesz, my dosyc odporne jestesmy na wmawianie nam poczucia winy za wszystko.
                                            Przeciez i tak wiadomo, ze brak kontaktu ojca z dzieckiem to nasza wina,
                                            nieplacenie alimentow tym bardziej, podobno tsunami to tez przez nas. Ale co
                                            tam, jesli sobie naszym kosztem poprawiasz samopoczucie, to prosze uprzejmie.
                                            Dwa piecdziesiat w uzywanych monetach sie nalezy.
                                            • pustulka_75 Re: Oj, oj,... 20.03.05, 19:00
                                              kammik napisała:
                                              "Wieszamy za to te mile zwierzatka"
                                              Jako inspektor TOZ protestuję przeciwko męczeniu piesków. tongue_out

                                              Kamila, zapomniałaś o naszym walnym przyczynieniu się do rozpętania II wojny
                                              światowej. A, że nie było nas wtedy na świecie to tylko małoistotny szczegół. wink

                                              P.S. Do wywołania tsunami użyłam oczywiście mojej lalki voodoo, która powoduje
                                              m.in. bezpłodność u wybranych osobniczek. tongue_out
    • virtual_moth Re: szukam chetnych do reportazu "rozwod po polsk 16.03.05, 14:25
      Dziewczyny, o co ten cały rabanwink
      "Dziennikarka" (bo to zwykła riserczerka pewnie jest) tak sformułowała swój
      post na tym forum, aby mieć jak najwięcej zgłoszeń od osób chcących pozwierzać
      się ze swego życia. Taki chwycik psychologiczny specjalnie pod specyficzną
      publikę samomamywink

      Pozdrawiam
      • amfenix Re: szukam chetnych do reportazu "rozwod po polsk 16.03.05, 15:24
        Na priv piszą zwykle:... urzekła mnie pani historia...Ciekawe w którym
        miejscu!! hehe.
    • md0512 Trochę mi.... 16.03.05, 18:35
      Cześć !!

      Dziewczyny, trochę mi teraz głupio... uncertain . Sam zaproponowałem kasi96121 żeby
      umieściła to zaproszenie na tym forum. Przeczytałem identyczne na forum
      Rozwódki (treść posta została dokładnie skopiowana). Nie wiem czy to jakaś
      prowokacja, czy podstęp - mam jednak nadzieję, że ma dobre intencje.
      Nie sądziłem też że dojdzie do takich kłótni i utarczek słownych.
      OK. Sorki za zamieszanie...
      • amfenix Re: Trochę mi.... 16.03.05, 23:42
        NIe przejmuj się Marcin, wiosnaaaaa idzieeeeee.
        A dziennikarzy większość nie lubi, rzeczywiście.
        Czemu?
        Bo to przeważnie naganiacze do programu Drzyzgi.
        A nikt tu nie ma chęci publicznie sie ośmieszać.
        • dondon Re: Trochę mi.... 20.03.05, 21:33
          eee tam klotnie..zaden problem w porownaniu z tym, ze trzeba powstrzymac fale
          powodziowa w Polsce, ktora powstala przez samotne matki z Samodzielnej Mamy
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka