Dodaj do ulubionych

ech, życie...

21.06.05, 00:10
Spotkałam dziś szczuplutkie, pachnące i szczęśliwie zakochane dwie koleżanki
z liceum... Kiedyś to one zazdrościły mi teraźniejszego X.
Zna któraś to uczucie? Bo ja jakoś nie mam czasu, kasy i werwy i czuję się
momentami koszmarnie...
A do tego w pracy magiel (koniec roku-sprawozdania, ewaluacje,ankiety,
analizy, etc.), na studiach sesja... Di ma od tygodnia zatwardzenie - i to
mnie chyba najbardziej przygnęba.
Czy u Was weselej? Powiedzcie, że tak. Może i ja się jeszcze kiedyś załapie
na jakiś happy end!?
Obserwuj wątek
    • jonajona Re: ech, życie... 21.06.05, 13:39
      Hallo,
      Niekoniecznie weselej, sesję, jak wspominałaś, mam i widmo nauki wisi mi
      wszędzie - w metrze, w tramwaju w poczekalni itp. każdą sekundkę wykorzystuję
      na uczenie się ponadto praca, dom, hydraulicy, dzieciątko marudzące bo
      potrzebuje uwagi, koniec roku szkolnego, trzeba wyjazd dziecku wymyślić i to
      najlepiej nie jeden i najgorsze : mam sprawę !! w tym tygodniu, tuż przed
      wielkim egzaminem. Trudno mi sie skoncentrować na jednym i drugim pozatym to
      mnie przestrasza i wpadam w panikę.

      Ale wiesz co, będzie dobrze, przecież nie może tak być, że ciągle jest źle !!
      • aggtt Re: ech, życie... 21.06.05, 16:52
        Jonajonko,
        też w to wierzę.Będzie dobrze. Jest w końcu nienajgorzej - mamy nasze
        dzieciaczki.
        Wiesz, wszystkie mamy chyba chwilowe dołki, ale popatrz jak sobie świetnie
        radzimy. Każdy prawie facet w tej sytuacji by się załamał, amy? A my walczymy z
        życiem. I niech nas to napawa dumą...
        I nie po to ten wątek zaczęła, żeby się poskarżyć, bo z wielu samotnych ja i
        tak mam sytuacje dość komfortową... Ale chciałabym czasem poczuć się piękna,
        wypoczęta i kochana. Czy to dużo?

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka