Dodaj do ulubionych

Szukam samodzielnych mam z Poznania

25.06.05, 09:54
Witam,
chętnie nawiązałabym kontakt z mamami, które są w podobnej sytuacji, tzn,
mieszkają w Poznaniu, mają małe dziecko(dzieci), które zmuszone były rozstać
się ze swoim mężem dla własnego i dziecka dobra, które juz mają to za sobą,
albo właśnie sie wahają, co będzie najlepszym wyjściem, czy trwanie w chorym
zwiazku, czy samodzielne wychowywanie dziecka.
Mam 32 lata, dobrą pracę, problemy z mężem i dylemat: walczyć jeszcze, mimo
małych szans na powodzenie, czy zacząć żyć na swój rachunek. Dylematy mam ,
bo przeciez ślubowałam , a co Bóg złączył, człowiek niech nie rozdziela, itd.
Strasznie mi ciężko. Żyję w zawieszeniu i modlę się o znak, bym wiedziała, że
podejmuję właściwą i jedynie słuszna decyzję. Dowody i fakty przemawiaja
przeciwko mojemu mężowi, a ja wciąż się miotam.
Może ktoś jest w podobnej sytuacji? Bo tylko taka osoba jest w stanie
zrozumieć, jakie to wszystko jest trudne.
Pozdrawiam i liczę na to , że znajde tu bratnią duszę.
Gosia
Obserwuj wątek
    • marutka Re: Szukam samodzielnych mam z Poznania 25.06.05, 20:25
      Witaj! Ja jestem z Poznania!Mój mąż 2 tygodne temu powiedział mi, że mnie już
      nie kocha!Rozstalismy się!Mam totalną depresję i nie potrafię zyć bez niego!Nie
      podejmuj pochopnej decyzji!Ja cierpię makabrycznie!Mam 30 lat i boję się, że
      juz do końca życia będę sama!Do tego jestem niespełniona zawodowo i finansowo
      strasznie ciężko piszczę!Chciałabym być jeszcze potrzebna jakiemus mężczyźnie,
      ale boję się, ze już nigdy mnie nikt nie pokocha! Zastanów się dziewczyno!
      Pozdrawiam
      • betty_boop Re: Szukam samodzielnych mam z Poznania 25.06.05, 22:36
        Marutka, mam ochotę Tobą porządnie wstrząsnąć. Jakbym znała Cię osobiście to
        tak właśnie bym zrobiła. Po pierwsze to nieprawda, że nie możesz bez niego żyć.
        Tylko tak Ci się wydaje i jest to w pełni zrozumiałe 2 tygodnie po rozstaniu.
        Masz tylko a nie aż 30 lat. Jesteś młodą babką, która może wiele zdziałać,
        jeśli tylko będzie tego chciała, tylko nie oglądaj się za siebie. Jak to ktoś
        ładnie określił- musisz poczuc się KIMŚ a nie tylko pozostałością po kimś. Moja
        ciocia wydała córki za mąż, owdowiała i po kilku latach poznała tego
        właściwego. To tylko przykład, ale czyż nie urocza historia?
        Anka
        • monia0000 Re: Szukam samodzielnych mam z Poznania 26.06.05, 21:50
          dopiero teraz trafiłam na to forum ale chyba nie będzie odzewu... wątek z
          wczorajszego dnia... jestem nie sama ale tak naprawdę sama... jestem w ciąży i
          mam 10 letniego syna z poprzedniego związu z mężem, obecne nie narodzone
          dziecko jest z facetem z którym teraz jestem tylko że już nie mam sił... mój
          związek jest chory, spala mnie, wykańcza a moja psycha... już właściwie jej nie
          ma... i nie wiem co robić!? Mam pracę, na razie ale nie mam gdzie mieszkać, nie
          wiem co ze sobą zrobić! Można powiedzieć że jestem osobą samodzielną tylko że
          czasem brakuje mi już sił...
    • betty_boop Re: Szukam samodzielnych mam z Poznania 25.06.05, 22:23
      Hej, jestem z Poznania, jestem tez samotną (szczęśliwą) mamą, chociaż nigdy nie
      byłam mężatką. Co nie znaczy, że nie wiem co to jest związek, albo że mam coś
      przeciwko małżeństwu. Oczywiście, że należy się zastanowić zanim postanowisz
      odejść, taka decyzja wymaga pewności, nie można jej podejmować tylko z
      ciekawości jak to by było. Jednakże jeśli związek jest chory, i męczycie się ze
      sobą, to nie ma sensu ciągnąć tego na siłę tak długo aż się znienawidzicie.
      Pozdrawiam
      Ania
    • delajla Re: Szukam samodzielnych mam z Poznania 28.06.05, 12:55
      Witaj Gosismile

      Jak bym czytala o wlasnym zyciu. Mam 30 lat i dwojke wspanialych dzieci oraz
      problemy z mezem. Juz sama nie wiem czy jest sens walczyc czy utrzymywac na
      sile rodzine dla dzieci. Czy ja jestem i bede szczesliwa w zyciu z nim. Nie
      potrafie podjac decyzji stanowczej co dalej z malzenstwem gdyz boje sie czy
      bedzie ona sluszna i czy nie bede jej pozniej zalowac. Bardzo dobrze Ciebie
      rozumiem bo podobnie "miotam" sie w zyciu. Wierze ze moze bedzie jakis cud i
      znak ktory wskaze mi jak dalej zyc i co czynic. Pozdrawiam
      • betty_boop Re: Szukam samodzielnych mam z Poznania 28.06.05, 15:56
        Istnieje samotność bez partnera i samotność w związku. I tak sobie myślę, że ta
        druga jest chyba gorsza. Bo gdy jesteś samotny świadomie, jesteś na to
        przygotowany psychicznie i musisz sobie radzić, gdy się jednak z kimś jest
        chciałoby się, żeby jemu zależało, żeby on naprawdę był Z TOBĄ a nie OBOK
        CIEBIE. A on tylko jest fizycznie.
        • agulasoft Re: Szukam samodzielnych mam z Poznania 29.06.05, 06:34
          Hej,samotne nie oznacza od razu nieszczęśliwe, sama mam 30 lat jestem po
          strasznym związku mam małą córunię i jakoś żyję, jak przypomnę sobie jakim
          gnojem jest mój były to od razu wiem że zrobiłam słusznie od niego odchodząc,
          wprawdzie jeszcze mój chorror nie skończył się (trwa sprawa o alimenty już 1,5
          roku)ale wiem że warto było. Oczywiście każda sytuacja jest inna i musisz ją
          bardzo dobrze przemyśleć,ale kieruj się dobrem dzieci i swoim poczuciem
          bezpieczęństwa.Pa
    • qotek1 Re: Szukam samodzielnych mam z Poznania 30.06.05, 16:32
      Też jestem z Poznania i sama wychowuj ę córeczkę! nieraz jest strasznie
      ciężko , ale bardzo się cieszę że ją mam! po prostu mam!
      • aglesnik Re: Szukam samodzielnych mam z Poznania 04.07.05, 12:07
        jestem z pod Poznania, ja już się pozbierałam na 200%,choć jak kazdy chciałoby
        się mieć lepiej mam parkę 4,8lat. chętnie służe pomocą i radą!! pozdrawiam
        ciepło.ag.
    • malamini Re: Szukam samodzielnych mam z Poznania 02.07.05, 22:24
      czesc Gosiasmile

      wiem co to znaczy miotanie sie. sama mam mala coreczke ( 1,5 roku) i od 4 mies
      jestem sama. na moje wlasne zyczenie. jest mi teraz lepiej, lzej. chociaz
      ojciec dziecka wykancza mnie psychicznie. nie ustepuje, utrudnia, nie szanuje,
      psychicznie molestuje. ale wiem ze bylo warto. nie chce chorego domu. nie chce
      aby moje dziecko patrzylo na swiat chorymi oczami. decyzja byla trudna - i to
      musisz nie tylko czuc ale wiedziec i byc pewna. dobro dziecka to niekoniecznie
      pelna rodzina. czasem wiecej krzywdy dziecko zaznaje w pelnej rodzinie bez
      milosci, w rodzinie klamstwa, przemocy, alkoholu niz w rodzinie tzw niepelnej.
      pytanie co Ty mozesz dac dziecku a co ojciec - nawet jesli zyjecie osobno.
      dziecko zaakceptuje taka rzeczywistosc - wazniejsze aby czulo sie kochane przez
      obojga rodzicow. kiedys zrozumie ze nie mogliscie juz dluzej mieszkac razem.
      ale nie zrozumie dlaczego mieszkacie a sie nie kochacie lub nawet krzywdzicie.
      tez jestem z poznania. zycze Ci duzo sil i wytrwalosci.
      • betty_boop Poznańskie Pyreczki 04.07.05, 14:28
        I co kobitki? Każda wie, że oprócz niej w Poznaniu jest więcej samodzielnych
        babek, może pomyśleć o jakichś wspólnych spacerkach, do Zoo wypadach? smile Nie
        wiem, to taka luźna myśl, przed chwilą wpadła mi do głowy, nie wiem czy jest
        szansa na jej realizację, ale rzucam hasło z ciekawości czy spotka się z jakimś
        odzewem.
        Pozdrawiam
        Ania
        • asca25 Re: Poznańskie Pyreczki 04.07.05, 15:48
          Jestem z Poznania i jestem za smile

          Ja jeszcze nie jestem mamą, ale będę za niecałe 4 miesiące (jestem w 6 miesiącu
          ciąży). Od 4 miesięcy jestem już sama...
          • betty_boop Asca25 05.07.05, 09:30
            Z jakiej okolicy jesteś jesli można wiedzieć? (możesz napisać na priv jeśli nie
            chcesz na forum). Ja jestem z Winograd. W zeszłym roku o tej porze byłam w
            podobnym okresie ciąży jak Ty. Byłam już na zwolnieniu lekarskim, więc
            spacerowałam sobie, leżałam, czytałam, oglądałam, ależ to miło wspominam smile
            Teraz też jest fajnie, ale już brakuje czasu na wszystko. Chętnie bym pogadała
            z Tobą, z innymi samodzilnymi również.
            Pozdrawiam
            Ania
            • asca25 Re: Asca25 05.07.05, 11:21
              Mieszkam na Sobieskiego smile Ja pracuje cały czas i jak dam radę to chcę aż do
              porodu. Potem 3 miesiące macierzyńskiego i niestety będę zmuszona oddać dziecko
              do żłobka, a sama wrócić do pracy... sad(( Muszę tę pracę utrzymać, żeby mieć za
              co żyć. Mam nadzieję, że dam radę to wszystko jakoś pogodzić.
              • betty_boop Re: Asca25 05.07.05, 20:54
                Hej Prawie-Sąsiadko smile Mieszkamy dwa przystanki od siebie tramwajem smile Może
                by tak na kawę w Plazie? wink
                Jestem przekonana, że dasz radę, bo to wszystko wcale nie takie straszne,
                powiem więcej- to bardzo przyjemne. Naprawdę, chyba nigdy nie byłam tak
                szczęśliwa jak w chwili obecnej.
                Jeśli będziesz miała ochotę pogadać- nie ma sprawy.
                Ania
        • yashka Re: Poznańskie Pyreczki 26.08.05, 16:42
          A moge się dołączyć? Mieszkam na Winogradach, mamą jestem od dwóch miesięcy,
          jeszcze mężatką (ale mam nadzieję, że niedługo), samodzielna od prawie roku.
          Pozdrawiam!
          Monika
          • betty_boop Re: Poznańskie Pyreczki 28.08.05, 22:16
            Hej, z jakiego osiedla jesteś? Ja ze Zwycięstwa.
            Ania
            • yashka Re: Poznańskie Pyreczki 28.08.05, 23:18
              Ale numer, ja też ze Zwycięstwa smile! Pozdrawiam
              • scania81 Re: Poznańskie Pyreczki 29.08.05, 07:56
                ja co prawda nie jestem z poznania, ale z inowrocławia, jednak czesto bywam u
                przyjaciółki, z os. przyjaźni, więc też się wpraszam na kawęwink
                • betty_boop Poznańska kawa 29.08.05, 10:48
                  Kawa musi się odbyć koniecznie! Albo spacerek wspólny, jeszcze pytanie do
                  kolezanki ze Zwycięstwa, czy również spacerujesz w parku koło Kościoła?
                  Ania
                  • yashka Re: Poznańska kawa 29.08.05, 11:37
                    Witam,
                    w parku koło Kościoła jestem codziennie (mieszkam w 21). Pozdrawiam
                    Monika
                    • betty_boop :-) 29.08.05, 11:52
                      Ja w 22. W klatce J, vis a vis piaskownicy, teraz to juz koniecznie musimy się
                      spotkać na spacerku wink
                      Pozdrawiam
                      Ania
                      • yashka :-) 29.08.05, 12:21
                        Hej,
                        wiesz, ja się wcale nie zdziwię, kiedy okaże się, że się znamy choćby z
                        widzenia. A na spacer bardzo chętnie się wybiorę! Pozdrawiam
                        Monika
                        • betty_boop Re: :-) 29.08.05, 12:36
                          Pewnie jesteś na macierzyńskim i na spacerki wychodzisz często, u mnie to
                          wchodzi w rachubę dopiero po 17 jak wrócę z pracy. Pewnie nie raz się
                          mijałyśmy wink
                          Pozdrawiam
                          A.
                          • yashka Spacerek 29.08.05, 12:58
                            Nie ma sprawy, może być po 17. Pozdrawiam
                            Monika
                            • betty_boop Re: Spacerek 02.09.05, 15:02
                              A jeśli się mijamy to jak Cię rozpoznam? Jeśli wolisz napisz na priv
                              betty_boop@gazeta.pl bo może się mijamy bez słowa wink
                              Pozdrawiam i mam nadzieję na spotkanie wkrótce, żeby umilić sobie spacerki
                              Ania
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka