Dodaj do ulubionych

Ośrodek mediacyjny

28.06.05, 08:53
Skierowano moją sprawę do osrodka mediacyjnego. Mniej więcej wiem, czego to
dotyczy ale czuję sie źle z tym ponieważ, takie potraktowanie sprawy stawia
mnie na równym poziomie z ojcem. Nie czuję się współwinna, gdyż to dziecko
odmówiło spotkań z ojcem, sa opinie R.O.D.K. które potwierdzają wszystko co
najgorsze, są opinie kuratorów, gdzie zawarte jest jego niezrównoważone
zachowanie. Nie rozumiem tego. Oczywiście można na mnie teraz na krzyczeć, że
chciałabym niewiadomo czego i że współwinna oczywiście, bo przecież jestem
matką itp. Ale nie po to piszę, poproszę o obiektywną ocenę. Mam prawo tak
sie czuć ? Czy poprostu tak daleko zabrnełam w lęku o dziecko, że
wyolbrzymiam sprawiedliwe podejście sądu ?? Ale przecież te opinie
psychologa, pedagoga społecznego, kuratorów... czy to ja już zwariowałam
Obserwuj wątek
    • bona20 Re: Ośrodek mediacyjny 28.06.05, 10:17
      Mam wrazenie, ze mozna nie wyrazic zgody na mediacje. Ale wowczas, jest to zle
      postrzegane przez sad, ze nie "pragniesz" naprawy stosunkow.
      Mam podobna sytuacje. W zwiazku ze sprawe o kntakty z dzieckiem, po wizycie
      kuratora, gdzie na jej pytanie wstepnie strony (ja + tato) wyrazilismy zgode na
      uczestnictwo w mediacjach, na pierwszej sprawie sad nas wlasnie poinformowal o
      mediacjach. Oczywiscie zastrzegl, ze jezeli nie dojdziemy do porozumienia, to
      sprawa zostanie wznowiona.
      Podobnie jak Ty ja rowniez nie czuje sie wspolwinna, ojciec dziecka wymaga
      pomocy i to dlugoterminowej psychoterapii. Niestety u nas w Polsce nikt go do
      tego nie zmusi, on sam musi chciec. Najgorsze jest to, ze o nie wiedzi w sobie
      winy, nie widzi nic co moglby zreformowac. To smutne.
      Powiem jeszcze jedno, czytalam troche o mediacjach i w przypadkach gdzie jest
      ofiara i oprawca (niekoniecznie musi to byc przemoc fizyczna, moze byc
      psychiczna), nie powinien zostac rozpoczynany proces mediacyjny.Poprzez
      mediacje ofiara nie powinna byc namawiana do kompromisow i proby "ulozenia" sie
      ze swoim katem, bo bedzie to gwalt dokonywany na niej.
      I przestan sie obwiniac. Czuje w Twoim glosie wyrzuty sumienia. To najgorsze co
      mozesz o sobie myslec, nie obwiniaj sie bo bedziesz bezuzytecznie trwonic
      energie. Na mediacjach przedstaw sytuacje (czego dziecko chce, opinie etc) i
      oczywiscie swoje stanowisko. mediacje nie oznaczaja, ze zgodzisz sie na
      wszystko co Ci zaproponuja.
      • tautolog Re: Ośrodek mediacyjny 28.06.05, 11:13
        Jeśli pozwolicie dwa słowa celem tzw. "prawdy historycznej"
        Mediacja dopuszcza KK i ustawa o postepowąniu w sprawach nieletnich, tak więcej
        zawsze mamy wówczas do czynienia z ofiarą i sprawcą.
        Aktualnie trwają prace nad wprowadzeniem mediacji do KC.
        Istniejące rozwiązania prawne nie wpływają na fakt, że do mediacji można
        wystąpić z każdą tak zwaną "sprawę cywilną" w której ma miejsce spór.( do
        ośrodów mediacyjnych PCM)
        Rzecz najważniejsza!!!!!!!!: mediacja nie jest namawianiem do kompromisów, nie
        ma na cel rozstrzygania sporów, jest li tylko postępowaniem zmierzającym do
        ROZWIĄZANIA SPORU PRZEZ STRONY Z UDZIAŁEM MEDIATORA. To całe clou tej
        instytucji: rozwiązanie sporu, które wypracowują strony. Mediator ( posłuże się
        dużym uproszczeniem, bo nie jest to rozprawka) moderuje postępowanie i cały
        proces mediacji tak by strony wypracowały porozumienie-ugodę satysfakcjonujące
        w takim samym stopniu obie strony i aby było ono wykonalna.

        Pozdrawiam
        • tautolog Re: Ośrodek mediacyjny 28.06.05, 11:19
          I jeszcze jedna kwestianajważniejsz dla tego wątku.
          Strony postępowania mediacyjnego na KAŻDYM etapie postępowania mogą zrezygnować
          z mediacji.
          I już tak na marginesie. Spróbuj, mediatorzy to nie są przypadkowi ludzie,
          mediacja to nie sąd-fabryka.
      • jonajona Re: Ośrodek mediacyjny 28.06.05, 11:54
        Własnie dlatego, że u nas w Polsce nikt go do tego nie zmusi, kurator mi
        tłumaczyła, że tam są psychologowie etc. i jeśli bedzie agresywny podczas
        mediacji to wystawią mu opinię i że to też jakaś droga. Z Twojego wpisu
        zrozumiałam, że uczestniczyłas w mediacjach, napisz, jeśli możesz, jak to
        wyglądało.
        Pozdrawiam
        • tautolog Re: Ośrodek mediacyjny 28.06.05, 12:12
          Jestem mediatorem i prowadze mediację.
          Etyka mediatora, pozwala mi tylko pisać ogólnie o postępowaniu mediacyjnym
          Także musisz mi wybaczyć, ale nie odniosę się stricte do żadnej konkretnej
          sytuacji, w myśl zasady i druga strona niech będzie wysłuchana.
    • nimi Re: Ośrodek mediacyjny 28.06.05, 11:31
      Masz prawo czuć się źle, bo mimo że nie jesteś winna, musisz ponosic tego
      konsekwencje - tracić czas, może pieniądze.

      Ja Cię rozumiem chociaz jestem gdzieś u początku drogi - musze ustosunkowywać
      się do bzdur, jakie wypisuje o mnie ex we wnioskach (tonący brzytwy się chwyta -
      tak sobie staram się o nim myślećsmile))

      Masz prawo czuć się źle, bo każy chciałby żyć w spokoju, a ciąganie się po
      sądach, kuratorach, pedagogach jest na pewno czaso- i siłochłonne i nie nalezy
      do rzecy, które rozwijaja człowieka jakoś twórczo i nie usposabiają
      serdeczniesmile)

      Dlatego trzymaj sie ciepło, w ośrodku po raz kolejny udowodnisz, kto nie jest
      OK. Może pisz jakies pisma przyspieszające trwanie sprawy??

      POzdrawiam
      Asia
    • jonajona Re: Ośrodek mediacyjny 28.06.05, 12:10
      Serdecznie dziekuję za wsparcie, dam znać jak dalej się rozwinie sytuacja. Jest
      wyznaczony miesiąc na mediacje. Może jakos to będzie. Pozdrawiam
      J.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka