jonajona
28.06.05, 08:53
Skierowano moją sprawę do osrodka mediacyjnego. Mniej więcej wiem, czego to
dotyczy ale czuję sie źle z tym ponieważ, takie potraktowanie sprawy stawia
mnie na równym poziomie z ojcem. Nie czuję się współwinna, gdyż to dziecko
odmówiło spotkań z ojcem, sa opinie R.O.D.K. które potwierdzają wszystko co
najgorsze, są opinie kuratorów, gdzie zawarte jest jego niezrównoważone
zachowanie. Nie rozumiem tego. Oczywiście można na mnie teraz na krzyczeć, że
chciałabym niewiadomo czego i że współwinna oczywiście, bo przecież jestem
matką itp. Ale nie po to piszę, poproszę o obiektywną ocenę. Mam prawo tak
sie czuć ? Czy poprostu tak daleko zabrnełam w lęku o dziecko, że
wyolbrzymiam sprawiedliwe podejście sądu ?? Ale przecież te opinie
psychologa, pedagoga społecznego, kuratorów... czy to ja już zwariowałam