01.07.05, 11:26
Trochę się pozmieniało w moim zyciu. Czy na lepsze, to czas pokaże, ale...
Byłam bliska wniesienia sprawy o rozwód. Nękana ciągłu\ymi dowodami zdrady i
smsami od tamtej baby miałam dość. Baba zmieniła numer komórki żebym do niej
nie wipisywała i zaczęła pisać z komórki brata, ale jazda...
Podobno z nią zerwał. Sam, bez mojej namowy, bo nie mialam już siły prosić.
Podobno. Właczył dzwonek smsów, więc sie nie spodziewa... Podobno ona się nie
odzywa...
Kuba jest zdrowy. Pezrnajmniej ślyszy. Miał badania w CZD i słyszy. Kuba od
wczoraj chodzi do żłobka. Tu tak dobrze nie jesr. Płacze bardzo. I nie powie,
co i jak bo przecież nie mówi. I nadal nie wiem dlaczego.
Od wczoraj mam pracę. Mąż mi załatwił. Pracujemy w jednym biurze. Siedzimy z
sąsiednich pokojach. Może faktytcznie baba się nie odzywa.
Może będzie dobrze. Choć mam wrażenie, że on patzreć na mnie nie może i
inrytyuje go moja obecność. Nie wiem. W łózku nam się nie układa za
specjalnie. Nie zgodzę się na bicie kablem za nic w swiecie. zobaczymy...
Obserwuj wątek
    • elaw2 Re: Zostałam 01.07.05, 11:35
      No to trzymam kciuki, żeby się Wam udało. Moja córeczka we wrześniu idzie do
      przedszkola i też myślę jak sobie poradzi? Aha, z tym kablem to chyba miał być
      żart, bo nie zrozumiałam. Wszystkiego dobrego. Ela
      • aggtt Re: Zostałam 01.07.05, 16:47
        Madusia, przytulamy Cie wirtualnie...
        • misia695 Re: Zostałam 01.07.05, 17:49
          SŁONECZNEGO LATA DLA WASZEJ RODZINKI,

          będzie dobrze,pozdrawiam
          • phantomka Re: Zostałam 01.07.05, 18:59
            Przeczytalam twoje opowiesci i naprawde zastanawiam sie, do czego baby sa
            zdolne byleby tylko nie zostac same. Jak mialas od niego odejsc to nie chcialas
            ponoc z wygody (bo trzeba szukac pracy, oddac dziecko do zlobka) a teraz
            upieklas wszystkie pieczenie na jednym ogniu. I co najwazniejsze -
            masz "kochanego" meza przy sobie. Nie znosze kobiet, ktore powoduja, ze ciagle
            panuje przekonanie, ze mozna nami poniewierac, bo jak juz mamy faceta, to on
            moze nam robic co chce a my musimy byc takie wspanialomyslne i mu wszystko
            wybaczac.
            • ania_rosa Re: Zostałam 01.07.05, 22:57
              Rzadko kiedy stwierdzam, że nie mam nic do powiedzenia wink Tu nie mam, czuję się
              z lekka zamurowana. Pamiętam Twój post opisujący domową sytuację i nie
              przypuściłabym nigdy, że tak się ona skończy.
              Mimo wszystko powodzenia.
              Rosa

              w świecie mułów nie ma regułów
              • natasza39 Re: Zostałam 02.07.05, 12:07
                Muszę sie zgodzić z ania_rosa.
                Zyczę Ci szczęścia mimo wszystko, choć najważniejsze w życiu jest aby do samego
                siebie nie stracić szacunku.
                I mam nadzieję, że Twoja rodzina będzie tego warta....
    • szara_owieczka Dziwię się 02.07.05, 11:16
      Możesz być zła za to co napiszę, ale może sama kiedyś przyznasz mi racje. Jako,
      że byłam kiedyś "ta trzecia" wiem jak to wygląda od drugiej strony. Tacy faceci
      to tchórze i zrobią wszystko żeby im było wygodnie. Nie ta to inna. Widocznie
      teraz mu wygodnie z Tobą. Dziwię się, bo Twój M pokazał, że Wasz związek jest
      mało wart a Ty chcesz to kontynuować.
      Przepraszam za gorzkie słowa, być może to tylko moje złe doświadczenia każą mi
      to pisać. Mam nadzieję, że sie mylę. Powodzenia
      • amamao Re: Dziwię się 10.07.05, 01:52
        Jestem pewna, ze i tak sie rozstaniecie. Chyba, ze jestes masochistką. Rozstań
        się z nim. Im szybciej tym lepiej. Może nie zdąży Cie do końca zniszczyć.
        Możesz być pewna, że wiem co mówię. Przez pięć lat łudziłam się, że to już
        ostatni raz. Że jak się bardziej postaram to będzie dobrze. Prawie uwierzyłam,
        że to moja wina. Teraz wiem, ze nie był mnie wart.
    • magdalenkaaa78 Re: Zostałam 04.07.05, 09:06
      Ta... Wszystko jest pięknie i umiemy się mądrze wytpowiadać, gdy stoimy z boku.
      Kiedyś myślałam, że zdrada będzie końcem wszystkiego. Teraz myślę, że tak mnie
      to wypaliło i taka jestem w środku zimna, że mogę bez skrupułów zostać. czy
      czuję się poniżona tym, ze zostałam... A odchodząc mialabym szacunek dla
      siebie, tak? Być może, ale szacunkiem się nie najem. Szacunkiem nie zapewnię
      sobie kolejnych studiów. Szacunkiem do siebie nie sprawię Kubie tatusia na
      codzień. Zresztą kto powiedział, że czuję się jak szmata bez godności? To, że
      mój ślubny potraktował mnie jak zabawkę nie siadczy o moim poziomie tylko o nim
      samym. To ,że potrafię z tym żyć, że nie popadłam w obłed świadczy raczej o
      mojej sile, przynajmniej chcę w to wierzyć. To, że nie odeszłam nie siadczy o
      tym, że z radości i w podzięce klękam przed panem i władcą dziękując mu kornie
      że raczył pozostać. Nie wiem, co będzie dalej. Nie patrzę przez rózowe okulary.
      Ja dorosłam. Jeśli i on dorośnie, to dobrze. Jeśli nie, to pewnie kiedyś
      odejdę. Ważne jest to, że trochę się od niego zaczęłam uniezależniać. Nie od
      razu do mamusi bez pracy, pieniędzy, perspektyw. Poczekam pracując i kończąc
      studia. Nic nie tracę.
      • leeya Re: Zostałam 04.07.05, 10:34
        Zycze Ci w takim razie szybkiego skonczenia studiow, znalezienia dobrzeplatnej
        pracy i tego, zeby sie sponsor znow nie wycofal.

        Mimo wszystko powodzenia. Jak napisalas, Twoje zycie, Twoja decyzja.

        Leeya
        • ania_rosa Re: Zostałam 04.07.05, 10:38
          Po namyśle postanowiłam nic nie napisać, bo moje komentarze są Ci chyba
          niepotrzebne. W każdym bądź razie każdy argument można skontrować.
          Mam też nadzieję, że rzeczywistym powodem zostania razem nie jest lęk.
          Rosa
          • aggtt Re: Zostałam 04.07.05, 11:35
            A ja Magdę rozumiem...
            Ja to jestem/byłam naprawde poniżona - przebaczyłam zdradę, ale nikt tego
            przebaczenia nie chciał...
            faktycznie, może pobudki finansowe to nie wszystko, co? Podejrzewam, że tak czy
            siak coś do tego drania czujesz.... może się mylę.
      • amamao Re: Zostałam 10.07.05, 01:54
        Teraz mi sie podobało. Powodzenia.
    • iskierka291 Re: Zostałam 07.07.05, 23:52
      WITAM.PRZECZYTALAM TO CO NAPISALAS I MUSZE CI POWIEDZIEC ZE ZNAM SYTUACJE
      BARDZO PODOBNA DO TWOJEJ A MOZE RACZEJ SIE W NIEJ ZNALAZLAM JAKO TA
      TRZECIA.ZNAM OPINIE JEJ CZYLI ZONY I OPINIE JEGO CZYLI MEZA ZANIM SIE
      SPOTKALISMY.ZAPRZYJAZNILISMY SIE I POLUBILI.PRZYPADKIEM POZNALAM JA I JEGO
      NIEWIEDZAC ZE TO MAZ I ZONA.ONA SIE ZALILA I ON TEZ.NIE MYSLALAM NA POCZATKU ZE
      TO SIE TAK ROZWINIE ZE ZAKOCHAMY SIE W SOBIE BO OKAZALO SIE ZE ON MA COS CZEGO
      CALE ZYCIE SZUKALAM A JA MAM COS CO MOGE MU DAC-CZYLI MILOSC CZULOSC
      BEZPIECZENSTWO I SZCZESCIE.I TAKA SAMA SYT JAK U CIEBIE.PRZYPADKIEM ZONA
      ODCZYTALA SMSY ODE MNIE NO I SIE ZACZELO.ON JEJ MOWIL ZE JA MU NIE DAJE SPOKOJU
      I NIE MOGE SIE ODCZEPIC.MI TWIERDZI ZE BARDZO MNIE KOCHA I CHCE BYC ZE MNA ALE
      JAK NA RAZIE JEST Z NIA Z WYLACZONYM SYGN.W TEL.ZEBY NIE USLYSZALA SMSA
      NP.ODEMNIE.ONA TWIERDZI ZE MA GO DOSC BO TRAKTUJE JA JAK OBCA I TAK JAK TY
      NAPISALAS.WOGOLE IM SIE NIE UKLADA.ONA CHCE ABY SIE WYPROWADZ A ON JAKOS SIE
      NIE KWAPI DO TEGO.I ZASTANAWIAM SIE DLACZEGO SA JESZCZE RAZEM JESLI SA
      NIESZCZESLIWI?WIEC UWAZAJ I MIEJ OCZY SZEROKO OTWARTE BO JA KIEDYS TO PRZEZYLAM
      ALE NIE UMIALAM SIE ZORIENTOWAC ZE ZNAJDE SIE W TAKIEJ SYTUACJI ALE JAKO TA
      TRZECIA.POZDR

      • magdalenkaaa78 Re: Zostałam 08.07.05, 08:37
        super. baw sie tak dalej. Bo to na pewno ciepły, czuły kochający facet. Pewnie
        odejdzie od tamtej i będzie z Tobą. Aż to Ty staniesz się zdradzaną. Nie wiem,
        co mam Ci napisać.
        • aggtt Re: Zostałam 08.07.05, 13:41
          iskierka...
          a ja nie rozumiem na co Ty czekasz, skoro on żony nie zostawił... to znaczy, że
          wybrał ją i to Ty mnie w tej sytuacji śmieszysz..
          hahahaha
          ale śmieszne, co sad ??

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka