eska78
04.07.05, 11:49
Witajcie!
Sporadycznie tu pisuję,ale .....Mało jest tu optymistycznych wątków.
Chcę powiedzieć że miałam wakacje życia z moim Kochanym Kluskiem

Przed wyjazdem nie spotkałam nikogo kto popierał mój pomysł.
Wszysyc dookoła pukali się w głowę, gdy mówiłam że jadę sama z prawie 2-
latkiem za granicę.Że to nie rozsądne,że nie dam sobie rady i inne takie
blelble......A ja pojechałam.....I dziewczyny wszystko się udało!!!Dzięki
pomocy obcych ludzi nie wiedziałam nawet co to są bagaże.Było super....!
Odpoczęłam,trochę zwiedziliśmy,a Niunio wybawił się w piasku i
wodzie.Naprawdę było fantastycznie!!
Teraz wiem że jestem w stanie wiele zrobić,pomimo braku zrozumienia,i że nie
musze się ograniczać tym że jestem sama.......