08.08.05, 10:17
Do moich dzieci przyszli goście na "łączone" urodziny - razem ośmioro dzieci
no i dorośli. Exa poprosiłam, żeby przyjechał później - o 19.00, bo nie
chciałam się z nim widzieć, a chyba bym nie zdzierżyła i wyszła z imprezy.
Zgodnie z umową przyjechał pod koniec. Dał dzieciom piękne prezenty, po czym
namówił córkę, żeby z nim poszła na pizzę. Michalina zaraz mi to oznajmiła,
więc powiedziałam jej: "teraz masz gości". Wobec czego powiedział dziecku,
zeby zapytała gości, o której sobie pójdą...
Obserwuj wątek
    • nangaparbat3 Re: Hit! 08.08.05, 10:26
      Elegant, po prostu.
    • pelaga Re: Hit! 08.08.05, 10:37
      Bystrzak po prostu sad
    • natasza39 Re: Hit! 08.08.05, 10:46
      No naprawdę jest hit!
    • md0512 Re: Hit! 08.08.05, 10:53
      Cześć smile

      Może jakiś konkurs... na kretyństwo miesiąca i później na kretyństwo roku?
      Mało się nie udławiłem ze śmiechu przy śniadaniu.
      Wszystkim kobietkom z forum miłego poniedziałku życzę.
      big_grin
    • ryba003 Re: Hit! 08.08.05, 11:41
      prostak ,takiego powinni trzymać na wybiegu , ale zamkniętym
    • scania81 Re: Hit! 08.08.05, 11:42
      mogłas odbić piłeczkę i powiedzieć dziecku żeby ojcu zaproponowała pizze dla
      wszystkich gości...
      • kai_30 Re: Hit! 08.08.05, 14:14
        Dobre, dobre! Tak jest, pizza z dowozem do domu dla wszystkich smile))
      • megan58 Re: Hit! 08.08.05, 14:17
        Odbijanie piłeczki fajne .. Jedyny szkopól ze uszetsiczyło by w tym dziecko.
        • scania81 Re: Hit! 08.08.05, 15:18
          mozna dziecko pominą“ć i samemu przy gościach zaproponować takie
          rozwiązanie.... dwie pieczenie na jednym ogniu: goście będą dłużej i tatuś sie
          zrumieni...
    • magdmaz Re: Hit! 09.08.05, 09:55
      Odnośnie odbijania piłeczki i uczestnictwa w tym dziecka:
      Ostatecznie córka sama zdecydowała, że nie idzie, bo ogladała bajkę. Zresztą
      mogła wyczuć, że mnie by się to nie podobało, choć nie powiedziałam nic więcej
      poza "teraz masz gości".
      Wieczorem córka zapytała, dlaczego nie należy gości pytać, o której wyjdą.
      Wszelkie wyjaśnienia - czyli działalność wychowawcza - i tak stawia ojca w złym
      świetle, bo dziecko jest inteligentne i samo łapie, ze tatuś proponuje coś,
      czego nie należy robić.
      Naprawdę, nie chciałabym podważać autorytetu ojca w oczach córki. A czasem się
      nie da.
      Moje Robaki:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=621&w=26013313
      • megan58 Re: Hit! 09.08.05, 10:01
        Magada nie chodziło mi o Twoja rekacjesmile
        Moja wypowiedz było do innego posta ,. Wg.mnie Ty To siwetnie rozwiązałas. Jak
        zuwazyłas dziecko samo wnioski wyciagnie.
        • magdmaz Re: Hit! 09.08.05, 17:19
          A mnie jest córki szkoda. Przy mnie o tatusiu mówi tak przeciętnie, bez
          specjalnego entuzjazmu, ale przy mojej mamie go broni. Widocznie musi. Syna też
          mi szkoda. Potrzebuje taty bardzo, ale ojcu na razie jest "mniej wygodny", bo
          młodszy.
          • kini_m Re: Hit! 15.08.05, 19:36
            Tak, tak. Zachowanie poniżej czegoś tam....
            Ale Magdo, czemu "rzuciłaś mu rękawicę" dając do zrozumienia że jego czas ma
            być znacznie krótszy na urodzinach z własnym dzieckiem niż innych gości. Jak Ty
            byś się poczuła gdyby ktoś Ci tak pokazał wymiar Twojego znaczenia dla Twego
            dziecka? Gdyby Ciebie wpuszczono do własnego dziecka na końcu.
            Już sam nie wiem co jest lepsze: czy w ogóle go nie zaprosić na urodziny, czy
            pokazać publicznie przy innych gościach na ile mu zezwalasz być na urodzinach
            własnego dziecka?
            Poodbijaliście sobie piłeczkę nawzajem. Wskutek niezdzierżenia jego obecności
            (prośba żeby był krócej) teraz po raz kolejny masz jeszcze większe
            niezdzierżenie do potęgi (skutki po jego odreagowaniu na Twoją prośbę).
            Oboje zagraliście tu dzieckiem - Ty wykroiłaś mu mniejszy czas u własnego
            dziecka na tle innych gości, On - wciągnął dziecko w decyzje o które ono sie
            nie prosiło.
            Wiem, że te urodziny sa przede wszystkim dla dziecka, ale pamiętać też należy o
            prawach OBOJGA rodziców (tu: na tle gości). Twoje rozdrażnienie temu
            przeszkodziło.
            Ja nie zachowuję się jak Twój ex. Nie wypominam mojej b. Pani że w ogóle nie
            wpuściła mnie do własnej córki na urodziny pół roku temu, gdy na ileś miesięcy
            w ogóle nas z córką odgrodziła od siebie. Powiedziałem tylko o tym w sądzie,
            fakt ten będzie oceniony przez innych. Ale jakos widzę że Ty dajesz sobie prawo
            aby Twoje rozdrażnienie wpływało degradująco na decyzje ojciec-dziecko
            (okrojenie czasu na urodzinach), jednocześnie dziwiąc sie że także degradujące
            (choć inne) decyzje podejmuje ojciec.
            Ale na Boga, Magdo musisz coś zrobić z Twoim rozdrażnieniem. Bo postawa
            wynikająca z takiego rozdrażnienia aż samo się prosi o takie odreagowanie...
            Dla Ciebie to tylko były jakies 2 godz później - co w skali Twojego całego
            czasu przy dziecku to niezauważalny ułamek. Dla exa ta różnica było to zapewne
            znacznie większa jego część czasu z dzieckiem + publiczne obniżenie rangi ojca
            przed gościmi. Nie oczekuj że swobodnie jakby nigdy nic będzie się bawił z
            dzieckiem przy ludziach wobec których został upokorzony, i jeszcze do tego
            oczywiście tylko Twoich znajomych.
            Skończcie przepychanki. Ty masz swoje rozdrażnienie, on ma swoją dumę - i co
            dalej? Każde będzie tylko czekało aż to drugie odpuści?
            Jasne że ex zrobił źle. Ale Ty nie pomogłaś aby potoczyło sie inaczej.
    • olxlo Re: Hit! 20.08.05, 19:49
      Sadze, ze propozycja ojca byla nie na miejscu - ale w koncu kazdemu z nas
      zdarzaja sie faux pas. Ty moglas powiedziec - zamiast wymownego milczenia o
      negatywnym wydzwieku - ze przeciez nie wypada pytac o to gosci, ale jak wyjda,
      to pojdziecie bardzo chetnie na pizze we trojke do jakiejs dlugootwartej
      pizzerii, albo sobie zamowicie przez teleon z dowozem do domu i zjecie razem.
      • magdmaz Re: Hit! 21.08.05, 20:35
        Nic z tego . Po pierwsze - nie ma żadnego w trójkę, poza tym mamy też syna,
        który na pizzę przez tatę nie został zaproszony. Z byłym mężem nigdzie
        nie "chadzam", tym bardziej na pizzę.
        A w domu też nie wchodziło to w grę, bo to nie nasz dom, ani mój, ani jego-
        tylko moich rodziców i nikt do niego exa nie zapraszał.
        To były właściwie urodziny syna, bo w faktyczne urodziny córki ex zabrał ją do
        pracy i też urządził jej urodziny, tylko gości nie było, a ona
        chciała "normalnie".
        Tak się u nas składa, że wszystkie święta, ferie, także możliwe urodziny i
        wiele innych dni dzieci spędzają z exem. Tu akurat dzieci spędzały tydzień
        wakacji u moich rodziców, ale ex zadzwonił, że zabiera je wcześniej, niż
        ustalił, bo tak mu po drodze wypadło i wpakował się wprost na imprezę, na którą
        go nikt nie prosił.
        To tak gwoli wyjaśnienia.
        A co do "wymownego milczenia o negatywnym wydźwięku" to jeszcze najbardziej
        kulturalne "słowa" które mam exowi do powiedzenia.
        • olxlo Re: Hit! 21.08.05, 20:55
          chyba za bardzo wszystko komplikujesz. co by sie stalo, gdybyscie zjedli pizze
          we czworke po wyjsciu gosci? rodzice by was wygnali, czy co?
          • magdmaz Re: Hit! 21.08.05, 20:57
            W gardle by mi stanęła.
            • ethlin Re: Hit! 21.08.05, 21:57
              > W gardle by mi stanęła.

              Zionie od ciebie nienawiścią magdamaz.
              A swoją drogą takiego "kulturalnego" faceta sama sobie wybrałaś. Rozumiem, że
              chamem stał się z dnia na dzień? W takie bajki nie wierzę.
              • magdmaz Re: Hit! 21.08.05, 22:06
                Masz rację. Sama czuję, że dziś zionie ode mnie nienawiścią, mam naprawdę podły
                dzień, a na kim lepiej się wyładować, jak na podłym exie, który nawet nie ma
                jak się obronić. Na codzień tak nie zionę, dzisiaj tak. I masz całkowitą rację -
                same sobie ich wybieramy!!! Ten mój ostatecznie nie okazał się taki najgorszy,
                niestety był niezrównoważony emocjonalnie, co się z czasem nasiliło (agrasja),
                a w momentach kryzysowych zwykle wyłazi z człowieka całe chamstwo.
                Ze mnie też. I dużo jadu.
                • olxlo Re: Hit! 22.08.05, 01:24
                  Nie prejmuj sie, latwo oceniac z boku nam, niezaangazowanym w sprawe i udzielac
                  znakomitych rad. gdybym ja byla takim idealem, na ktory staram sie naprostowac
                  ludzi z forum, to...

                  tez jak kogos nie lubie, to nie postepuje ani racjonalnie, ani obiektywnie, ani
                  rozsadnie, chyba, ze sie bardzo pilnuje
                  pozdrawiam i trzymaj sie!
                • ethlin Re: Hit! 22.08.05, 21:15
                  Przepraszam, jeśli niezbyt delikatna byłam.
                  Chylę czoła bo wygląda na to, że zdajesz sobie sprawę z własnych błędów. Obyśmy
                  wszystkie tak potrafiły...
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka