karolcia2005
20.09.05, 11:35
Złożyłam pozew o alimetny na siebie i pozew o podwyższenie alimentów na
dziecko, które obecnie wynoszą 200 zł. Gdy przyszło wezwanie do ojca dziecka,
ten stwierdził, że w takim razie musi przynieść zaświadczenie z urzędu pracy,
że jest bezrobotny, a z tego co wiem to pracuje, tylko, że nie mam pewności
czy jest zarejestrowany. Czy w takim razie sąd może podwyższyć mi alimenty.
Zaznaczam, że eks jest chory na astme, a pracuje w piekarni. Gdy mu
powiedziałam, że przecież pracuje to dlaczego ma przynosić zaświadczenie z
urzędu pracy, a on na to, że ciągle jest na chorobowym (ale za bardzo nie
rozumiem, bo przecież jak jest na chorobowym to powinien przynieść z ZUS'u
zaświadczenie). Co w takim razie sąd może posatnowić, przyzna alimetny, czy
też może ich nie przyznać, ze względu na zły stan zdrowia mojego byłego,
który niby nie może pracować, lub też może mi ich nie przyznać ze względu na
bezrobocie mojego byłego męża?