kaatek
27.09.05, 14:10
witam wszystkie Mamusie; jestem tutaj pierwszy raz i odrazu prosze
o pomoc; moja coreczka ma 2 lata i 3 miesiace jest bardzo madra i dociekliwa
osobka (pewnie jak wiekszosc dzieci w jej wieku); niestety nie wszystko
uklada sie tak jak byc powinno; moj maz a jej tatus zamierza ode mnie odejsc
(zakochal sie - bez komentarza...); oczywiscie twierdzi ze Zuzanka zostanie
ze mna i on nie bedzie dzieckiem walczyl ale to wszystko czas pokaze...
czy potrafi mi ktos z Was powiedziec co w takiej sytuacji mowic dziecku, jak
jej to mowic zeby nie klamac a jednoczesnie nie narazac na niepotrzebne
stresy; wiadomo ze i tak najbardziej ucierpi ona, ale moze jakos uda sie nam
wspolnie zrobic tak zeby wyszla z tego jak najmniej pokaleczona emocjonalnie;
oboje ja bardzo kochamy; to ze on nie kocha mnie nie oznacza ze mu na malej
nie zalezy (tak mowi a czas to zwryfikuje...);
czy ktoras z Was byla w podobnej sytuacji? czy moze powinnam sie udac do
jakiegos psychologa? moze mozecie kogos polecic?
z gory dziekuje za pomoc i odpowiedzi
pozdrawiam / Kasia