nie ma co, z matką wiecznie narzekającą i krzyczącą uważaj!Kinga tam
poleciala!uwazaj wysali sie!lec za nią! oboja mi szafki! skacze po lożku!idt
itp, potem po calym takim dniu i awanturach Kingi przyjedzie wieczorem
babcia,bo wlasie wróci od mojego wujka i cioci i brata ciotecznego, do
których nie jestem zaproszona ze względu na moje poczynania w związku z
exem.nic tylko paść ze szczęścia.Nie ma to jak kochająca rodzina...
a Wigilia?kochany wujek podchodzi z oplatkiem,kiwa glową i na tym koniec,zero
rozmów omijanie sie wzrokiem i to spojrzenie calej rodziny...jak ja moglam
sie z nim związać,jak moglam do niego wracać....czarna owca w rodzinie i do
tego panna z dzieckiem w Takiej rodzinie...prawników lekarzy ekonomistów...Po
prostu nie moge sie doczekać dzisiejszego dnia...wogóle calego życia
pelnego"wsparcia"i "milych slów i spojrzeń" z ich strony
Wszystkim Wesolych Świąt

Samodzielnych ale nie samotnych