asiouek 02.05.06, 15:55 wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,3318376.html Odpowiedz Link Zgłoś Obserwuj wątek Podgląd Opublikuj
pelagaa Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 02.05.06, 16:01 I slusznie, najwzsza pora byla zaczac Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_moth Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 02.05.06, 16:18 No i OK. Nie wiecie czy jest możliwość odebrania prawa jazdy facetowi, który się ukrywa i nieznane jest jego miejsce pobytu (adres zameldowania znany)? Odpowiedz Link Zgłoś
tataadriana Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 03.05.06, 21:30 co za pech. właśnie miałem nie płacić już. ale szkoda prawka Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 04.05.06, 22:28 tataadriana napisał: > co za pech. właśnie miałem nie płacić już. ale szkoda prawka Czyli metoda jest skuteczna. Odpowiedz Link Zgłoś
kammik Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 07:11 Bardzo przyjemny nius i takież miasto. Poczekam dwa miesiace, jak sie nic nie zmieni w kwestii nieplacenia alimentów przez eksa, to zobacze, jak to wyglada w praktyce. Odpowiedz Link Zgłoś
jula55 Malpia zlosliwosc 05.05.06, 11:26 I myslisz, ze po utracie prawa jazdy mozliwosci zarobkowe i finansowe twojego eksa zwieksza sie i zacznie ci placic? (o ile teraz nie placi, bo z tego co pamietam, wersja drugiej strony byla nieco inna - w sumie dobrze, ze twoja next jest na forum i moze na biezaco prostowac pomowienie i niescislosci) Odpowiedz Link Zgłoś
kammik Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 11:46 > I myslisz, ze po utracie prawa jazdy mozliwosci zarobkowe i finansowe twojego > eksa zwieksza sie i zacznie ci placic? Się zobaczy. > (o ile teraz nie placi Jako że kalendarz się w tym roku nie zmienił, to mamy maj. Kwietniowych alimentów (termin do 15. każdego miesiąca) jeszcze nie mam. Się zobaczy, co będzie. Odpowiedz Link Zgłoś
jula55 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 11:53 Czyli tak jak myslalam, chodzi po prostu o drobne opoznienie, a nie nagminne nieplacenie alimentow. Moze wypadly mu w tym miesiacu jakies inne wydatki? Amfenix niedawno pisala na nowej rodzince o splacaniu jakiegos laptopa bodajze. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 11:54 Nie wypadły zadne inne płatnosci. Zreszta nie byloby ich z czego sfinansowac - w koncu po zajeciu 100 % wynagrodzenia niewiele pozostaje Straszne to, jak sie stara byc zlosliwym i ta zlosliwosc czkawka sie odbija. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 17:16 Straszne erinko to jest kibicowanie nieplacacemu alimenciarzowi. Jak znam zycie przeciez dziecko z glodu nie umrze. Ze tez takie szuje, nieplacace na wlasne dzieci, moga patrzec spokojnie w lustro... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 17:17 Pelasiu, nikomu nie kibicuje. Po prostu bronimy sie przed wsciekla zlosliwoscia. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 17:40 Ach ta wsciekla zlosliwosc - egzekwowanie NALEZNYCH alimentow... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 17:41 Egzekwowanie nie jest zlosliwoscia, jesli bez egzekwowania sie ich nie otrzymuje. Tutaj, jak zapewne wiesz, takiej sytuacji nie bylo. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 17:23 Poza tym nie nadinterpretuj faktow. Kammik sama zrezygnowala z otrzymywania biezacych alimentow W TERMINIE poprzez wplaty na jej konto na rzecz zajecia komorniczego. A że ze zwyklej zlosliwosci zawnioskowala o zajecie 100 % (mimo, ze 60 % spokojnie zaspokajalo biezace alimenty i wyrownaloby roznice powstala w zwiazku z podwyzka), to niech sie nie dziwi, ze probujemy sytuacje zmienic, co wiaze sie z PRZEJSCIOWYM brakiem alimentow na jej koncie. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 17:41 > ze probujemy sytuacje > zmienic, co wiaze sie z PRZEJSCIOWYM brakiem alimentow na jej koncie. Tak, masz racje nie KIBICUJESZ, dla mnie to WSPOLUDZIAL w nieplaceniu, skoro PROBUJECIE, a nie on probuje. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 17:44 Ach wiesz, czuje taka wspolnote z moim mezem, ze pisze o nas w liczbie mnogiej. I nie jest to wspoludzial w nieplaceniu, bo jak napisalam, majac zajete 100% wynagrodzenia nie da rady placic. Nikt dochodow nie ukrywa, prawa nie łamie. Więc wyujadane zarzuty sa nieprawdziwe Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 17:48 Zarzuty sa prawdziwe, bo zarzut jest jeden - NIEPLACENIE na wlasne dziecko alimentow. A to jest przeciez fakt niezaprzeczalny. Dawniej nie placil, teraz znowu nie placi, pewnie regularnie placil nigdy nie bedzie. Ale to jak zwykle z winy ex. Twoj malzonek zawsze wszystko ma pod gorke przez te wredna exiare, hahahahahahahahah )) Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 17:54 pelagaa napisała: > Zarzuty sa prawdziwe, bo zarzut jest jeden - NIEPLACENIE na wlasne dziecko > alimentow. Nie wiem, czy smiac sie, czy plakac, czytajac takie glupoty. Eks sama zrezygnowala z alimentow placonych przez mojego meza (W TERMINIE, co starasz sie pominac, ale przykro mi, przypominac bede notorycznie) na rzecz alimentow egzekwowanych przez komornika. Tak wiec ma, co chciala. I niech z komornikiem sie uzera, skoro zajal na jej wniosek 100% wynagrodzenia. Gdyby nie bylo komornika, to tak jak przez rok, do czasu zajecia, dostawalaby w terminie cala kwote. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:21 Przeciez sama napisalas, ze bylo ok. 200zl zaleglosci. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:25 A jak sie ma to do tego, co napisalam w poscie, na ktory odpowiadasz? W przeciwienstwie do Pelagi moj maz nie jest wrozka i w grudniu nie mogl wiedziec, ze w styczniu dostanie pozew o podwyzke oraz jaka kwote zasadzi sad w lutym. A tylko majac te informacje mogl uniknac zaleglosci. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:26 e_r_i_n napisała: > A jak sie ma to do tego, co napisalam w poscie, na ktory odpowiadasz? > W przeciwienstwie do Pelagi moj maz nie jest wrozka i w grudniu nie mogl > wiedziec, ze w styczniu dostanie pozew o podwyzke oraz jaka kwote zasadzi sad w > > lutym. A tylko majac te informacje mogl uniknac zaleglosci. Mogl zaplacic zaleglosci NATCHMIAST po wyroku, a nie zwlekac z tym. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:28 Jesli 5 dni to zwloka to mogl nie zwlekac. Tak samo jak eks mogla poczekac chociaz tydzien, a nie gubic buty w drodze do komornika. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:32 e_r_i_n napisała: > Jesli 5 dni to zwloka to mogl nie zwlekac. Tak samo jak eks mogla poczekac > chociaz tydzien, a nie gubic buty w drodze do komornika Przeciez poczekala tydzien forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=41172258&a=41309241 Erin, mozna poczekac i 2 tygodnie, jesli sie ma zaufanie do bylego i wierzy, ze pieniadze wplaci. Natomiast trudno miec to zaufanie, gdy w przeszlosci facet migal sie od alimentow. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:34 Oczywiscie. W koncu ona TYLKO egzekwuje alimenty. Szkoda miejsca na taka rozmowe. Tak naprawde to powien byl dac jej te kase przy wyjsciu z sali rozpraw. Nie byloby klopotu. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:44 e_r_i_n napisała: > Oczywiscie. W koncu ona TYLKO egzekwuje alimenty. > Szkoda miejsca na taka rozmowe. Tak naprawde to powien byl dac jej te kase przy > > wyjsciu z sali rozpraw. Nie byloby klopotu. No widzisz, mozna bylo inaczej. Albo zrobic przelew nastenego dnia. A przed chwila napisalas: "W przeciwienstwie do Pelagi moj maz nie jest wrozka i w grudniu nie mogl wiedziec, ze w styczniu dostanie pozew o podwyzke oraz jaka kwote zasadzi sad w lutym. A tylko majac te informacje mogl uniknac zaleglosci." No wiec Erin Twoje stwierdzenie "A TYLKO majac te informacje mogl uniknac zaleglosci" bylo nieprawdziwe. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:45 Jak najbardziej prawdziwe. Bo zaleglosc powstala w momencie wydania wyroku. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:50 Mogl isc do banku i zrobic przelew. Od razu. Co mu stalo na przeszkodzie? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:54 Pisalas, ze chodzilo o 200zl. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:57 Juz spieszcze wyjasnic. Podwyzka nastapila w lutym (od grudnia), o 200 zł. 3x200 zł to 600 zł Zaleglych było 200 zł, bo zajecie pensji lutowej pokryło biezace + czesc z tych 600 zł - zamiast nadwyzke przeslac do ZUS, komornik przeslal ja eks. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 18:59 e_r_i_n napisała: > Juz spieszcze wyjasnic. > Podwyzka nastapila w lutym (od grudnia), o 200 zł. > 3x200 zł to 600 zł > Zaleglych było 200 zł, bo zajecie pensji lutowej pokryło biezace + czesc z tych > > 600 zł - zamiast nadwyzke przeslac do ZUS, komornik przeslal ja eks. Ale przed zajeciem pensji zaleglych bylo 600zl? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:01 Pewnie znowu bedzie, ze ja niewyraznie pisze (ten lekarski charakter pisma...) Zajecie bylo bodajze od kwietnia 2005 (mimo placonych w terminie biezacych alimentow), w wysokosci 60% pensji. Po rozprawie eks poszla do komornika z nowym wyrokiem + wnioskiem o zajecie 100% wynagrodzenia. W miedzyczasie komornik dostal 60 % lutowego wyngrodzenia (po 'staremu' i z tego wyplacil biezace plus czesc tych 600). Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:05 > Zajecie bylo bodajze od kwietnia 2005 (mimo placonych w terminie biezacych > alimentow), w wysokosci 60% pensji. ??? Jakim cudem mozna komus zajac pensje, pomimo placonych alimnetow ??? > Po rozprawie eks poszla do komornika z nowym wyrokiem + wnioskiem o zajecie > 100% wynagrodzenia. W miedzyczasie komornik dostal 60 % lutowego wyngrodzenia > (po 'staremu' i z tego wyplacil biezace plus czesc tych 600). Acha, teraz jasne skad te 200zl. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:09 kasia_kasia13 napisała: > ??? Jakim cudem mozna komus zajac pensje, pomimo placonych alimnetow ??? Wystarczy byc wcale_nie_złośliwą_eks_pełną_dobrej_woli. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:10 Pytam powaznie, jakie sa prawne podstawy do zajecia pensji w takiej sytuacji? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:13 Temat byl juz walkowany, wiec nie udawaj niewiedzy Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:15 e_r_i_n napisała: > Temat byl juz walkowany, wiec nie udawaj niewiedzy Nie udaje, naprawde nie wiem. Jesli placil biezace alimenty oraz splacil zalegle, to nie mam pojecia, na jakiej podstawie komornik zajal mu pensje. To jakis absurd. Moja niewiedza bierze sie z braku doswiadczenia w tej materii, nigdy nie mialam do czynienia z komornikami. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:20 Nie spłacił zaległych do końca, spłacał je stopniowo, w miare możliwości (placac jednoczesnie biezace w terminie), ale widac eks się bardzo spieszyło. Pewnie zgodne z zapowiedziami aparat chciala dziecku szybciej sprawić. Jakoś do dzisiaj jej sie to nie udało, mimo, ze splacone juz dobre pol roku temu. Ciekawe, ile spraw ten aparat jeszcze obskoczy, zanim sie zmaterializuje jako priorytetowa potrzeba dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:23 e_r_i_n napisała: > Nie spłacił zaległych do końca, spłacał je stopniowo, w miare możliwości > (placac jednoczesnie biezace w terminie), A...... czyli jednak zaleglosci byly. >ale widac eks się bardzo spieszyło. Kazdemu by sie spieszylo. > Pewnie zgodne z zapowiedziami aparat chciala dziecku szybciej sprawić. Jakoś do > > dzisiaj jej sie to nie udało, mimo, ze splacone juz dobre pol roku temu. Skad wiesz? Przeciez zadne z Was chlopca nie widuje? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:26 kasia_kasia13 napisała: > Kazdemu by sie spieszylo. W sumie racja. Kazdemu, kto hmm, nie ma zbyt wielkich zarobkow (bo podobno nie musi). > Skad wiesz? Przeciez zadne z Was chlopca nie widuje? Stad, ze to był jeden z argumentow na sprawie o podwyzke alimentow. Jesli mowi sie, ze taki wydatek jest w planach, to dla kazdego logicznie myslacego czlowieka jest rownoznaczne z tym, ze nie zostal on do tej pory kupiony. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:35 e_r_i_n napisała: > kasia_kasia13 napisała: > > > Kazdemu by sie spieszylo. > > W sumie racja. Kazdemu, kto hmm, nie ma zbyt wielkich zarobkow (bo podobno nie > musi). Moze nie musi? Moze utrzymuje ja kochanke/maz/konkubent/rodzice a ona swoja pensje przeznacza na syna? Jej sprawa. Najwazniejsze jest to, czy ona sie wywiazuje ze swoich obowiazkow wzgledem syna. I moim zdaniem, NIE MUSI wiecej zarabiac i odciazac ojca dziecka. Zreszta jej zarobki nie maja tu nic do rzeczy. Nawet gdyby zarabiala duzo wiecej, nie byloby powodu, aby tata byl zwolniony z placenia w terminie. Przeciez to juz nie sa stosunki miedzy mezem a zona, tylko miedzy wierzycielem i dluznikiem, wiec nic dziewnego, ze gdy dluznik nie placi, do akcji wkracza komornik. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:37 kasia_kasia13 napisała: > Moze utrzymuje ja kochanke/maz/konkubent/rodzice a ona swoja pensje > przeznacza na syna? Z tego co wyczytalam w pozwie, raczej jej pensja nie jest przeznaczana na syna. I nikt nie wymaga od niej zwolnienia z placenia alimentow, albo zwolnienia z placenia w terminie. Nie wiem, gdzie to wyczytalas. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:42 e_r_i_n napisała: > kasia_kasia13 napisała: > > > Moze utrzymuje ja kochanke/maz/konkubent/rodzice a ona swoja pensje > > przeznacza na syna? > > Z tego co wyczytalam w pozwie, raczej jej pensja nie jest przeznaczana na syna. > I nikt nie wymaga od niej zwolnienia z placenia alimentow, albo zwolnienia z > placenia w terminie. Nie wiem, gdzie to wyczytalas. Alez oczywscie, ze nie. Jedynie sie oczekuje, ze zgodzi sie na splate zaleznosci "stopniowo" i "w miare mozliwosci". A jesli sie na to nie zgadza, to jest zlosliwa exia, co bez powodu do komornika chodzi. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:48 Juz zauwazylam, ze lubisz odwracac kota ogonem, ale dla jasnosci - ja mowie o zajeciu 100% wynagrodzenia, gdy zaleglosci wynosily 200 zl (skad takie, juz wyjasnilam). Tak wiec nie robmy z eks walczacej o pieniadze na zycie (btw. skoro jej sa niepotrzebne natychmiast, to skad ten pospiech?). Przy okazji mam pytanko - załóżmy, że tracisz pracę, następną dostajesz po kilku miesiącach. Załóżmy, że w tym czasie zalegasz z czynszem. Dostajesz pracę regulujesz bieżące zobowiązania w administracji. Jak rozumiem do tego z pierwszej pensji placisz tez cała zaleglosc i jesz tynk ze scian, a nie robisz to stopniowo, w miarę mozliwości? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:59 e_r_i_n napisała: > Juz zauwazylam, ze lubisz odwracac kota ogonem, ale dla jasnosci - ja mowie o > zajeciu 100% wynagrodzenia, gdy zaleglosci wynosily 200 zl (skad takie, juz > wyjasnilam). Tak wiec nie robmy z eks walczacej o pieniadze na zycie (btw. > skoro jej sa niepotrzebne natychmiast, to skad ten pospiech?). Ale to chyba komornik, a nie ex, zadecydowal, ile % pensji zajac. A czy jej potrzebne czy nie, to chyba nie Tobie oceniac. Najwyrazniej sad uznal, ze potrzebne. > Przy okazji mam pytanko - załóżmy, że tracisz pracę, następną dostajesz po > kilku miesiącach. Załóżmy, że w tym czasie zalegasz z czynszem. Dostajesz pracę > > regulujesz bieżące zobowiązania w administracji. Jak rozumiem do tego z > pierwszej pensji placisz tez cała zaleglosc i jesz tynk ze scian, a nie robisz > to stopniowo, w miarę mozliwości? Generalnie nie lubie miec dlugow. Nigdy ich nie mialam. Sa rozne mentalnosci. Wiesz, w mojej bylej kamienicy czesc osob zalegala z czynszem. My nie. Ale Ci co, czynszu nie placili, jezdzili nierzadko lepszymi samochodami i mieli najnowszy sprzed grajacy. U nas czynsz, oplaty byly zawsze priorytetem. Z tego co zostawalo sie zylo. Nigdy nie rozumialam, dlaczego nie sprzedaja tych aut i nie splaca zaleglosci. Co robie w takiej sytuacji? Trudno wyobrazic sobie, muslaby byc pech, zebysmy oboje z mezem jednoczesnie stracili prace. Ale sprobuje. Jesli chce rozlozenia splaty na rady, pisze odpowiednie podanie do administracji. Jesli sie nie da, administracja sie nie zgadza, staram sie pozyczyc pienadze, np. od brata. Wiem, ze by pomogl a ja bym mu zwrocila. I moze nie zeby w tynk, ale nie wcinalabym bulki z szynka tylko chleb z maslem. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 21:12 > I nikt nie wymaga od niej zwolnienia z placenia alimentow, albo zwolnienia z > placenia w terminie. Nie wiem, gdzie to wyczytalas. FAKTY o tym mowia. Nieplacac tatusiek WYMAGA pokrycia 100% kosztow utrzymania dziecka przez matke. Ja to wyczytalam z faktow. Bo niby kto placi za utrzymanie dziecka w czasie, kiedy alimenty nie wplywaja??? Matka, lub jej partner, OBCA (no pewnie juz blizsza niz biologiczny dawca) dla dziecka osoba, ktora ma CHECI i serce dla dziecka. Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:40 Ciekawe skąd się bierze potępienie, jesli kobieta utrzymuje faceta (choćby czasowo) a takie pobłażanie i wytłumaczenie jeśli kobieta jest czyjąś utrzymanką? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:44 mikawi napisała: > Ciekawe skąd się bierze potępienie, jesli kobieta utrzymuje faceta (choćby czas > owo) a takie pobłażanie i wytłumaczenie jeśli kobieta jest czyjąś utrzymanką? Nie mam pojecia. Nie potepiam sytuacji, gdy kobieta utrzymuje faceta. Roznie sie w zyiu uklada. Dlaczego mnie o to pytasz? Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 19:56 kasia_kasia13 napisała: > Nie mam pojecia. Nie potepiam sytuacji, gdy kobieta utrzymuje faceta. Roznie > sie w zyiu uklada. Dlaczego mnie o to pytasz? zupełnie przypadkowo, tak mi sie nasunęło, gdyż czytam wypowiedzi pań, które z jednej strony faceta zarabiającego niewiele nazywają nieudacznikiem, same zarabiając podobne kwoty, tudzież wyśmiewają pomoc finansową ze strony kobiety w podbramkowej sytuacji, gdzie indziej otwarcie pisząc, że ich "ideał" powinien łożyc i na nie i na ich dziecko i najlepiej w całości przejąć utrzymane domu, albo zwyczajnie są na utrzymaniu partnera. To gdzie tu logika dotycząca partnerstwa? Ale to tak na marginesie sobie rozważam. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 20:14 > zupełnie przypadkowo, tak mi sie nasunęło, gdyż czytam wypowiedzi pań, które z > jednej strony faceta zarabiającego niewiele nazywają nieudacznikiem, same zarab > iając podobne kwoty, Mysle, ze wysmiewaja nie mala pensje ale nieplacenie alimentow. To sa jednak inne sytuacje 1) Kobiete utrzymuje jej facet, a ona przeznacza swoja pensje na dziecko, to dziecku nie dzieje sie krzywda. Podobnie, jesli jej facet sam z wlasnej woli, zamiast biologicznego ojca wpolutrzymuje dziecko. 2) Facet jest utrzymywany przez next i NIE wspolutrzymuje swojego dziecka. Next rowniez mu w tym nie pomaga (fakt, nie musi). Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 20:32 > Mysle, ze wysmiewaja nie mala pensje ale nieplacenie alimentow. To sa jednak > inne sytuacje mylisz sie i to bardzo, nie musze daleko szukac - gdy mój M. zarabiał niewiele i to co zarobił przeznaczał na alimenty, został wyśmiany, podobnie jak ja, że mu pomagałam w trudnej sytuacji biorąc na siebie utrzymanie nas obojga. No taka prostaczka ze mnie, jak ty to mówisz I zgadnij, kto się garnął pierwszy do obrzucania mnie i mojego partnera błotem? Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 21:14 > Ciekawe skąd się bierze potępienie, jesli kobieta utrzymuje faceta (choćby > czasowo) a takie pobłażanie i wytłumaczenie jeśli kobieta jest czyjąś > utrzymanką? Pewnie z braku rownouprawnienia, w ktore wierza kobiety utrzymujace facetow Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 22:06 fakt, nie wyobrażam sobie braku równouprawnienia i obsługiwania pana i władcy, który zarabia na dom, a kobieta do garów i pieluch. Ale rozumiem, że np. ty taki model preferujesz, twoje prawo. Ja zdecydowanie wolę partnerski związek oparty na wzajemnej pomocy i wsparciu i oczywiście szczerym uczuciu do partnera a nie jego konta. I nie mam nic przeciwko zarabianiu znaaacznie więcej od faceta, z dwojga złego wolę utrzymywać niż być utrzymywaną. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 22:11 z dwojga złego wolę utrzymywać niż być utrzymywaną. --- Twoja wola-Twoje wybory, bynajmniej takimi wyborami nikogo nie krzywdzisz (chyba że siebie) Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 22:15 czerwone_korale napisał: > Twoja wola-Twoje wybory, bynajmniej takimi wyborami nikogo nie krzywdzisz > (chyba że siebie) Mylisz czasowe wsparcie partnera ze sposobem na życie jakim jest bycie utrzymanką. I wolę pomóc komuś w dołku finansowym, niż samemu sie w takim dołku znaleźć, chyba logiczne. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 22:19 > fakt, nie wyobrażam sobie braku równouprawnienia No widzisz, a ja w roznouprawnienie nie wierze, bo go w moim otoczeniu, chocby sluzbowym nie ma. A zreszta, ja nie chce rownouprawnienia. Ja rodze dzieci, facet chodzi do wojska, taka jest moja dewiza i zamian nie akceptowalabym. > obsługiwania pana i władcy, > który zarabia na dom, a kobieta do garów i pieluch. Wspolczuje ci, jesli tak widzisz brak rownouprawnienia. Bardzo ci wspolczuje. Nie obsuguje nikogo i nie jestem do garow i pieluch. Zwiazek ma opierac sie na wzjemnym SZACUNKU, niekoniecznie rownouprawnieniu, wtedy wszystko da sie uzgodnic. > Ale rozumiem, że np. ty taki model preferujesz Zle rozumiesz. I wspolczuje ci tego toku myslenia. > I nie mam nic przeciwko zarabianiu znaaacznie więcej od faceta, z > dwojga złego wolę utrzymywać niż być utrzymywaną. Z dwojga zlego... Hehe Twoj wybor. Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 22:36 tak, z dwojga złego - bo niczym dobrym jest dla mnie bycie utrzymanką czy utrzymankiem. Oczywiście w sytuacjach trudnych finansowo u któregoś z partnerów normalne jest, że druga strona wpiera i pomaga. W tym kontekście właśnie wolę pomóc, niż pomocy wymagać. Analogicznie cieszę się, że to ja mogę pomóc rodzicom a nie być zmuszoną korzystać z ich wsparcia finansowego. Nie wyobrażam sobie swojej zależności finansowej od faceta czy kogokolwiek. I tak, sprawia mi frajdę, że realizuję się zawodowo i jeszcze dobrze mi za to płacą i nie muszę do nikogo wyciągac ręki, żeby żyć samodzielnie (nomen omen). Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 22:40 Nie wyobrażam sobie swojej zależności finansowej od faceta czy kogokolwiek. I tak, sprawia mi frajdę, że realizuję się zawodowo i jeszcze dobrze mi za to płacą i nie muszę do nikogo wyciągac ręki, żeby żyć samodzielnie (nomen omen). ___ to jak Ty znosisz w takim razie swojego partnera?..skoro masz aż tak mocne poglądy w tym temacie (zależności finansowej) czy aby nie dajesz mu odczuć swojej pogardy? Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 22:44 ależ mój partner zarabia bardzo przyzwoite pieniądze; polecam szybki kurs czytania ze zrozumieniem, zwłaszcza fragmentu o oddzieleniu czasowej pomocy partnerowi w trudnej sytuacji od sposobu na życie, jakim jest bycie na czimś utrzymaniu. Pojmujesz juz różnicę? Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 21:08 > Nie spłacił zaległych do końca, spłacał je stopniowo, w miare możliwości > (placac jednoczesnie biezace w terminie), ale widac eks się bardzo spieszyło. Achhhh... i tutaj jest ta zlosliwosc... Hmmm... ze kobieta sie doczekac nie mogla zwrotu dlugu zaciagnietego przez exa, a wiec OBCA jej juz osoba na poczet utrzymania dziecka. Taaaaakkkk... To wredna bestia jest. Tyle lat karencji nbie wystarczylo. Kolejny raz powtorze to, co pisze wielokrotnie domalko. Jesli nie byloby zaleglosci nie byloby komornika. A jak tatusiek taki kochajacy, jak wielokrotnie pisalas, to niech dziecku ten niezbedny aparat zakupi w trosce o jego zdrowie, skoro exia sie jakos nie wywiazuje twoim wrednym zdaniem. Juz widze jak giczoly lamie z pospiechu w drodze do ortodonty, buchahahahahahahah )))) Odpowiedz Link Zgłoś
agamagda Zagadka 05.05.06, 21:14 Ma się faceta z długami i zobowiązaniami, więc co robimy? No, oczywiscie, czepiamy się wrednej Ex. To logika tandemiku. Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 21:18 sorry , ze sie wtrace , bynajmniej nie zalezy mi na kolejnej wojnie z Toba. Czytam i czytam i niedowierzam.Nie bylo mnie tu na dobre z jakis rok i wciaz to samo.Wciaz tlumaczysz ze on nie ma, ze jest ciezko, a o Kammik mowisz ze to zlosliwosc?A moze jej tez jest ciezko?Moze tez ma wydatki?Moze poprostu woli dac wiecej dziecku niz wiecznie litowac sie nad bylym mezem? Jak wiesz my tez mamy podobne przejscia ale alimenty , ze nie wspomne o dodatkowych atrakcjach i uczestnictwie w wychowaniu dziecka sa najwazniejsze.PRIORYTETOWE.I pogodzilam sie z tym na samym poczatku, ze chocby nasz wspolny budzet to bylo malutko pierwsze co wysylamy eksi kasę.I mamy samochod , nasze narzedzie pracy i splacamy go .Teraz mamy kryzys finansowy na przyklad i M przesiadl sie na rower ale alimenty wyslal.Przyoszczedzi sie na benzynie przez pare tygodni . Nie rozumiem czemu zadluzacie sie u dziecka i eksi a nie gdzie indziej? I powiem Ci ja jestem eksią , ktora nie biegnie do komornika ale to dlatego , ze widze ze jaki jest taki jest ale moj eks dziecko kocha, na swoj sposob ale kocha i WIDZE TO.Jestem wyrozumiala ale gdy na glowe zaczyna wchodzic i jest to kosztem dziecka to działam NA KORZYSC DZIECKA a nie zlosliwie.Naprawde nie zamierzamy splacac eksi kredytow czy nieprzemyslanych zakupow ale kwoty rzedu trzystu zlotych chyba nie mozna uznac za wygorowaną?Zwlaszcza gdy poza tym nie robi sie prawie nic.My robimy duzo wiecej niz same alimenty choc atomosfera nie jest przyjemna od zawsze .Bo jak nazwac atmosfere gdy policja musi uczestniczyc w odbieraniu dziecka ze szkoly i tlumaczyc obcym ludziom ze ojciec ma tez prawa?To nic przyjemnego ale mimo tego nie przestaje sie walczyc o uczucia dziecka .Na marginesie dodam , ze wlasciwie to i M moglby przestac placic , bo ma mozliwosci juz zawsze byc bezrobotnym, pracowac na czarno lub za najnizsza krajowa na papierku i sie tlumaczyc .Tylko z jakiej racji?Jakby spojrzal w oczy pozniej corce albo wyjasnil te sytuacje jej mlodszej siostrze? Ja nie rozumiem, Twoj maz jest zdrowy , mlody a wciaz chce uchodzic za jakiegos ograniczonego.Co jak co ale ja tez mieszkam w tym miescie i wiem i widze ze praca jest jak tylko sie chce no ale jak ktos przebiera , marudzi ....coraz wiecej takich osob.Ludziom nie chce sie pracowac a widze to teraz.Kiedys mnie dowalalyscie za to ze siedze w domu.Ale wyszlam na prosta od avona poczynajac.Teraz zatrudniam ludzi i ciagle jest cos nie tak albo partacza albo chcieliby odrazu kupe kasy za siedzenie na tyłku.I to zdrowi, silni mezczyzni.A moja corka wciaz jest chora wiec musze miec do pomocy nianie.Ja tez trudno bylo znalezc bo w wiekszosci to byly damy ze swoimi roszczeniami na wejsciu. Proponuje troche wiecej pokory i wyobrazni, checi a sposob na ten problem sie znajdzie.Trzeba tylko chciec. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 06.05.06, 12:16 konkubinka napisała: > Nie rozumiem czemu zadluzacie sie u dziecka i eksi a nie gdzie indziej? Czy ktos sie gdzies w tej chwili zadluza? Reszta postu nijak ma sie do tematu watku i naszej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Malpia zlosliwosc 06.05.06, 12:24 to ty tak uważasz .Wszystko co napisalam w waszej sytuacji powinno dac do myslenia.Nie tylko u Was bywa cięzko, może czas to pojac.No ale , zeby to pojac trzeba chciec. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 06.05.06, 12:27 Wiele rzeczy mozna nam zarzucic, ale na pewno nie to, ze sobie nie potrafimy radzic w ciezkich sytuacjach. Poza tym nie mam pojecia skad u Ciebie pomysl, ze nam jest ciezko? Milionow nie mamy, co nie znaczy, ze ledwo wiazemy koniec z koncem. Poza tym wybacz, ale jestes jedna z ostatnich osob, ktore moga cokolwiek mowic o radzeniu sobie w trudnych sytuacjach A patrzac na profesjonalizm Twojego partnera, nie dziwie sie dolkom finansowym. Swiat bywa bardzo maly... Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Malpia zlosliwosc 06.05.06, 12:40 Wiele rzeczy mozna nam zarzucic, ale na pewno nie to, ze sobie nie potrafimy radzic w ciezkich sytuacjach. __ jasne-w dołku finansowym oszczędzacie na alimentach Poza tym nie mam pojecia skad u Ciebie pomysl, ze nam jest ciezko? Milionow nie mamy, co nie znaczy, ze ledwo wiazemy koniec z koncem. ___ gdyby tak nie było to nie mielibyście długów -FA i teraz ponownie brak alimentów i komornik Poza tym wybacz, ale jestes jedna z ostatnich osob, ktore moga cokolwiek mowic o radzeniu sobie w trudnych sytuacjach A patrzac na profesjonalizm Twojego partnera, nie dziwie sie dolkom finansowym. ___ w dołki może każdy wpaść ważne żeby nie ratować swojego budżetu kosztem dzieci Swiat bywa bardzo maly... __ to prawda Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 06.05.06, 12:43 czerwone_korale napisał: > gdyby tak nie było to nie mielibyście długów -FA i teraz ponownie brak > alimentów i komornik Jak jeden mowi o terazniejszosci, drugi o przeszlosci, to dyskusja nie ma sensu Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Malpia zlosliwosc 06.05.06, 12:48 > Czy ktos sie gdzies w tej chwili zadluza? Tak, twoj idealny maz, ktory nie placi na dziecko pieniedzy, zadluza sie u swojej znienawidzonej exiary, bo to ona przejela jego czesc kosztow utrzymania syna w tej chwili. Jakiez to trudne do pojecia... A uwazasz sie za taka blyskotliwa...i madrzejsza od innych. Ech... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 06.05.06, 12:52 Dziękuję, mistrzyni ortografii, za wytłumaczenie Odpowiedz Link Zgłoś
kammik Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:02 3 tygodnie, aniele, to nie jest "drobne opoznienie". A jego inne wydatki i zobowiazania? Co mnie to obchodzi? Jak ktos lubi cale zycie migac sie przed komornikami to jego biznes, nie moj. Odpowiedz Link Zgłoś
jula55 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:06 Skoro tak jak pisze erin, facet ma zajete 100% wynagrodzenia, to czego sie spodziewasz? Ze Ci te pieniadze wydrukuje? Czy ze erin bedzie placic na twoje dziecko? A zabierajac mu prawko po prostu chcesz mu dokopac. Bo ty i twoje dziecko nic na tym nie skorzystacie. Odpowiedz Link Zgłoś
kammik Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:14 Spodziewam się, że tak jak to miało miejsce poprzednio, komornik część zajęcia przekaże na poczet alimentów, jako że ten tytuł egzekucyjny ma pierwszenstwo przed innymi. > A zabierajac mu prawko Ja mu pojde i zabiore? Wolne zarty. Ja tylko - ewentualnie - skorzystam z dostepnych mozliwosci. Każde postepowanie wywoluje jakies konsekwencje, wydaje ci sie to niewlasciwe? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:20 Jula, ma zajete 100 % na wniosek eks - mimo zaleglosci rzedu 200 zł wynikajacych z zasadzenia wyzszych alimentow wstecz (w lutym od grudnia). Tydzien po sprawie wniosek byl u komornika. Oczywiscie wszystko zgodnie z prawem No ale prowadzenie wlasnej dzialalnosci ma ten plus, ze fakture wystawia sie wtedy, kiedy sie chce. I nie ma to niczego wspolnego z walka z komornikiem - ten o powodach takiej sytuacji wie wszystko bardzo dobrze. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:22 Erin, nie rozumiem. Jesli chodzi zaleglosci rzedu 200zl, to nie bylo prosciej do ich powstania po prostu nie dopuscic? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:25 Kasiu, tak jak pisze - ta zaleglosc to roznica miedzy alimentami przed i po podwyzce. Wyzsze zasadzono 10 lutego od 9 grudnia - wiec w momencie wydania decyzji zaleglosc powstala. Zamiast poczekac na przelew, eks poszla do komornika. Jej prawo, oczywiscie. Ale w takim razie poczeka na biezace alimenty, az pewne sprawy zostana zalatwione (co stanie sie pewnie na dniach). Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi [...] 05.05.06, 12:30 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:33 No tak. W koncu 'spadek' tez moze miec dosc dawania kasy na fajki Ale tak naprawde to moj maz sie znowu nie wykazal - mogl od momentu otrzymania pozwu placic wnioskowana kwote. Na pewno by nie bylo problemu ze zwrotem roznicy miedzy kwota wnioskowana a otrzymana (pare groszy w koncu, prawie cala pensja). Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:36 mikawi napisała: > jak się zarabia 700 zl to te dwie stówy ratują jej budżet, więc co się dziwisz, > że się nie mogła doczekać Mikawi, jestes zwykla prostaczka. Czy Kammik podawala na forum wysokosc swoich zarobkow? Nie pamietam, moze tak, ale najprawdopodobniej znasz je z prywatnych informacji od erin, i ujawnianie ich na forum to buractwo. Podobnie jak buractwem jest nasmiewanie sie z wysokosci czyis zarobkow, co wlasnie czynisz. A co do meritum, gdybym zarabiala 700zl to tez chcialabym ,aby alimenty na dziecko byly placone regularnie i na czas. Wiecej co mysle na Twoj temat nie napisze, bo musialabym uzywac niecenzuralnego slownictwa i dyrgosia by mnie wykasowala. Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:42 Informację na temat zarobków znam z PUBLICZNEGO forum, tak jak kilkanascie(dziesiąt?) innych osób, więc ochłoń nieco. I owszem, bawi mnie - nie tyle wysokość zarobków - co zaciekłość tej osoby w bieganiu po komornikach po kilku dniach od sprawy w zestawieniu z "dobrobytem", w którym ponoć żyje <rotfl> Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:46 Mysle, ze to jak "ta osoba" zyje, to nie Twoja ani Erin sprawa. A alimenty na dziecko rzeba placic na czas, inaczej trzeba sie liczyc z konsekwencjami w postaci komornika. To chyba logiczne. Pozwole sobie zacytowac jedna ze zlotych mysli Erin: "akcja wywoluje reakcje, wiec unikanie pewnych akcji nie spowoduje negatywnych dla nas reakcji ". Panowie, placcie wiec alimenty a unikniecie negatywnych reakcji. Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:53 Oczywiście, że nie moja sprawa jak kto żyje, ale bawić mnie może? Może. I bierz odpowiedzialność droga kasiu za inwektywy, które tak lekko rozdajesz, bo to jest dopiero prostactwo. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 [...] 05.05.06, 12:57 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 13:50 Mysle, ze to jak "ta osoba" zyje, to nie Twoja ani Erin sprawa. A alimenty na dziecko rzeba placic na czas, inaczej trzeba sie liczyc z konsekwencjami w postaci komornika. __ zgadzam się w 100% Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 12:59 kasia_kasia13 napisała: > A alimenty na dziecko rzeba placic na czas, inaczej trzeba sie liczyc z > konsekwencjami w postaci komornika. To chyba logiczne. Bardzo. Tak samo jak 'logiczny' jest komornik, nawet gdy alimenty sa placone na czas. Kasiu, moze to i dobrze, ze pewnych poziomow zlosliwosci nie pojmujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
jula55 Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 13:38 Hehe. A potem sie dziwia, ze ojciec stracil ochote na kontakty z ich dzieckiem. Porazajaca konsekwencja i logika . Odpowiedz Link Zgłoś
omama Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 13:51 Fecet, który "traci ochotę na kontakty" z dzieckiem, bo wadzi się z matką w sprawach finansowych jest, moim skromnym, ścierwem. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale julcio 05.05.06, 13:51 Hehe. A potem sie dziwia, ze ojciec stracil ochote na kontakty z ich dzieckiem. Porazajaca konsekwencja i logika . __ czy miłośc do dziecka ma coś wspólnego z alimentami? ja nie widzę powiązań Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 13:14 kasia_kasia13 napisała: > Podobnie jak buractwem jest nasmiewanie sie z wysokosci czyis zarobkow, co > wlasnie czynisz. Nawet ta, ktorej bronisz, swego czasu nasmiewala sie z zarobkow. Zreszta jest to nagmienne, np. w przypadku tatyadriana, jesli dobrze pamietam. Ciekawe, ze wtedy nie reagujesz. Odpowiedz Link Zgłoś
mangolda [...] 05.05.06, 13:04 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 11:57 jula55 napisała: > I myslisz, ze po utracie prawa jazdy mozliwosci zarobkowe i finansowe twojego > eksa zwieksza sie i zacznie ci placic? Na pewno wzrosna, zwazywszy na to, ze samochod to podstawowe narzedzie pracy. Ale wtedy bezrobocie bedzie usprawiedliwone. A zasilek na alimenty nie wystarczy. Cóz. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 13:53 ale coś mi się zdaje że "w tym przypadku" kochający ojciec miał jakieś staaaaare zaległości-nie chodzi tu o podwyżkę alimentów no ale w końcu miał prawo z powodu podwyżki obrazić się na syna i przestać go odwiedzać (zresztą ma już w tym duuuuużą w prawę) Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 13:55 No coz, wobec szanownej pani nie mial. A ZUS problemow z dogadaniem sie nie robi. Kontakty mojego meza z jego dzieckiem to jego sprawa. Ani Twoja, ani moja. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 13:58 e_r_i_n napisała: > Kontakty mojego meza z jego dzieckiem to jego sprawa. Ani Twoja, ani moja. ___ a dlaczego to o zarobkach ex można rozmawiać ale o "kontaktach" męża z synem nie można? miłego dzionka Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Malpia zlosliwosc 05.05.06, 14:01 Jak masz ochotę, to rozmawiaj. Wiesz wszystko, z najlepszego źródła - hulaj dusza. Odpowiedz Link Zgłoś
mangolda Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 13:53 poniewaz mój pos zostal bezpodstawinie usuniety przypomne watek do przemyslenia dla chciwych ex: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=18111&w=35314463&a=41223832 pieniędze to nie wszystko drogie panie Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale mangolda 05.05.06, 13:57 pieniądze to nie wszystko? jak to? hehe aaaa... wiadomo dzieciaka można nakarmić miłością ex-a (zwłaszcza takiego jak tu-nie odwiedzającego dziecka) chciwa ex wyciągająca łapy po kasę rzędu 300-400 pln;P śmieszne Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale [...] 05.05.06, 14:06 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 15:31 bardzo ładnie to ujełaś Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 17:28 Dokladnie Koraliku, dokladnie. Ale mikawka i erinka znane sa z dorabiania dupie uszu. Przeciez zuczkow trzeba jakos wytlumaczyc, biedaczyska, ciemiezone Oni sa idealni, a ich exiary wredne, leniwe, a jak w ogole juz racza ruszyc dupe do roboty, to sma malo zarabiac. Nie tak dawno erinka walczyla jak lew o kontakty i odgrazala sie zakladanim spraw, a teraz juz tlumaczy, ze zuczek sie zniechecil i atmosfera go odpycha do dziecka. Jeszcze niedawno bylo, ze exiara wredna walczyc w sadzie nie musiala o podwyzke alimentow, a teraz juz zaleglosci nowe powstaja. Milego, zaklamanego zycia panie "macochy" Kammik, a zabranie prawka to swietny pomysl Toz przeciez i tak nie placi i tak, dziecko z glodu nie umrze, to co maja do rzeczy jego mozliwosci zarobkowe? Nie bedzie mial mozliwosci nie bedzie placil, ma mozliwosci, tez nie placi. Co to za roznica? A dlaczego nie skorzystac z mozliwosci, jakie daje prawo? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 17:32 pelagaa napisała: > Nie bedzie mial mozliwosci nie bedzie placil, ma mozliwosci, tez nie placi. Majac zajete 100% wynagrodzenia na poczet alimentow nigdy nie bedzie PŁACIŁ. Komornika trzeba pytac, czemu nie przelal alimentow za kwiecień. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 17:45 > Majac zajete 100% wynagrodzenia na poczet alimentow nigdy nie bedzie PŁACIŁ. Wiesz dla mnie to jakies takie niejasne... Jesli to wynagrodzenie byloby jakiekolwiek, to komornik mialby z czego przelac ALIMENTY NA DZIECKO, na wlasne dziecko. Poza tym nie martw sie, to nie tak, ze niegy nie bedzie placil, kiedys zaplaci z odsetkami ))) Jesli wczesniej nie utonie w dlugach Z tego, co slyszalam, bo nie doswiadczylam na szczescie, odsetki rosna lawinowo Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 17:45 pelagaa napisała: > Wiesz dla mnie to jakies takie niejasne... Nic na to nie poradze Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 17:47 pelagaa napisała: > komornik mialby z czego przelac ALIMENTY NA DZIECKO, na wlasne dziecko. A nie wie, czy komornik na wlasne dziecko w ogóle placi alimenty. Moze nie jest rozwodnikiem? Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 17:50 Kiepskie poczucie humoru nie zatrze faktu, ze masz pod dachem alimenciarza, ktorego musisz utrzymywac Milego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
kammik Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 19:09 <wielkie lol> Po pirsze primo wyrok wyslalam do komornika jakies 2-3 tygodnie po jego ogloszeniu. Po drugie primo nic nie poradze niestety na ustawowe zapisy mowiace o tym, ile komu się potrąca. Po trzecie primo do komornika dzwonilam wczoraj, zadnego przelewu nie dostal w kwietniu, zadnej informacji od dluznika tez nie. A po czwarte komornik wzial sie stad, ze szanowny eks najpierw przez cztery lata nie byl w stanie zaplacic zaleglych alimentow, pozniej dostal ode mnie kolejny rok karencji (de facto sam ustalil, ze w ciagu roku splaci zaleglosci), rok oczywiscie okazal sie za krotki, o przedluzeniu terminu nie wspomnial. Zdaje sie, ze gdyby nie akcje pana Stasia, to wciaz jeszcze by się bujał z płaceniem Odpowiedz Link Zgłoś
floric Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 17:58 > Majac zajete 100% wynagrodzenia na poczet alimentow no tak, dlug z FA trzeba oddac z odsetkami lepiej bylo placic na biezaco z druguiej strony jak ojciec rodziny jest np. na bezrobociu tez nie placi i dlug mu nie rosnie. sprawiedliwości nie ma na świecie. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 17:59 floric napisał: > no tak, dlug z FA trzeba oddac z odsetkami No nie, od dlugu w FA nie rosna odsetki. Poza tym to nie ZUS (w ktorym sa zaleglosci) wnioskowal o zajecie 100%, tylko eks, u ktorej zaleglosc wynosila 200 zł (z powodow juz opisanych). Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 17:35 eee tam prawko, proponuję od razu do prokuratora uderzyć i samego Ziobra napisać, co sie będzie na duperele rozdrabniać <lol> Odpowiedz Link Zgłoś
agamagda Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 18:37 Wiesz, że gdyby Kammik była naprawde wredną Exiarą, naprawdę nasłałaby mu prokuratora, przy takim uporczywym unikaniu płacenia alimentów. Wydaje mi się, ze nagonka w tym wątku ma na celu jedynie USPRAWIEDLIWIENIE się i we własnych oczach. Moze faktycznie łatwiej wtedy uwierzyć i samemu się przekonać, ze to nie mąż jest nie halo, ale wredna Exia. Chyba łatwiej wtedy żyć, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 18:46 Niby prawnikiem jesteś a nie wiesz, że prokurator może cokolwiek zdziałać jak facet uporczywie uchyla się od płacenia, czyli gdy może płacić a nie płaci a nie - nie płaci, bo jest bezrobotny. Tym bardziej, gdy w momencie podjęcia pracy siada mu na pensji komornik i odciaga co trzeba. No uchyla się nie ma co, ukrywa dochody i przepisuje wszystko na next. Rzeczywiście pole do popisu dla eksi i biegnącego na jej skinienie prokuratora Może faktycznie łatwiej niektórym uwierzyć, że to facet jest nie halo, a nie eksia zwyczajnie złośliwa, mimo że próbuje uchodzic za ideał "dobrej woli". Chyba łatwiej wtedy żyć, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
agamagda Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 20:21 mikawi napisała: > Niby prawnikiem jesteś a nie wiesz, że prokurator może cokolwiek zdziałać jak f > acet uporczywie uchyla się od płacenia, czyli gdy może płacić a nie płaci a nie > - nie płaci, bo jest bezrobotny MIkawi, chrzanisz za przeproszeniem. Prokurator nie wyciagnie od niego pieniędzy, bo z pustego isalomon nie naleje, ale alimenciarz dostanie grzywnę, albo pójdzie siedzieć. Poza tym Mikawi celowo mylisz albo udając ze mylisz dwa podstawowe pojęcia. Alimenty to nie kara dla tatulka, ale jego psi obowiązek, a matka domagająca się pieniędzy na dziecko spełnia swój obowiązek. I jeszcze jedno, Żorżyk powinien dziękować ze Kammik nie jest wredna czy zajadła, bo mogłaby naprawdę narobić dużo krzywdy takiemu alimenciarzowi Obowiązek łożenia na utrzymanie dziecka wynika z ustawy (nie mówiąc już o zwykłym ludzkim poczuciu moralności) i za jego niespełnienie są nałożone sankcje z KK. Nie wywiązywanie się z tego obowiązku jest naruszeniem przepisu art. 209 §1 k.k. Jest to przestępstwo indywidualne z zaniechania, umyślne i możliwe do popełnienia wyłącznie w zamiarze bezpośrednim. Nie wiem , jak „bardzo” uporczywe jest działanie żorżyka, ale biorąc pod uwagę, że jego dług sięga jeszcze czasów FA, to chyba uporczywość którą ocenia się wg rozciągłości w czasie i zamierzonego uchylanie się od wykonania powinności posiada jednak jej ustawowe znamiona. Jeśli zaś jej celem byłoby złośliwe utrudnianie życia za wszelką cenę żorżykowi , (tak jak obie próbujecie tu udowodnić - głównie sobie zresztą, bo chyba jednak nikogo wasze argumenty a raczej ich brak nie mogą przekonać) za każdy spóźnieniem chodziłaby na posterunek policji, która w końcu wszczyna postępowanie, i biedny żuczek w końcu dostałby grzywnę, a potem wylądowałby w kiciu. I nie opowiadaj bajeczek, że tak by nie było, wystarczy popatrzyć na statystki z ilością alimenciarzy odbywających karę więzienia. I żorżyk powinien raczej docenić jej dobra wolę matki swojego syna, która po pierwsze nie szkodzi mu, a po drugie dba o poziom życia JEGO syna, o czym on sam nie pamięta I Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi [...] 05.05.06, 20:41 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
agamagda Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 20:56 Nie masz racji, prokurator faktycznie, może nie wniesie sprawy z urzędu, z uwagi na małą szkodliwość społeczną (?) czynu, ale wniósłby na wniosek strony. Jeśli zaś sprawa trwa od 4 lat wybacz, ale trzeba być ślepym, żeby nie widzieć uporczywości. Dlatego żorżyk i erinka, zamiast wypisywać bzdety na forach powinni być wdzięczni raczej za jej dobra wolę i cierpliwość. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 23:04 odbiegając od prokuratora zastanawia mnie jedna rzecz. O ile pamietam nie można komorniczo zając więcej niż 60% pensji. To w takim razie na jakiej zasadzie żorzyk ma zajęte 100% pensji ??????????????????????????????????????? Chalsia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 05.05.06, 23:41 chalsia napisała: > odbiegając od prokuratora zastanawia mnie jedna rzecz. O ile pamietam nie można > > komorniczo zając więcej niż 60% pensji. To w takim razie na jakiej zasadzie > żorzyk ma zajęte 100% pensji ??????????????????????????????????????? No sama widzisz, jaka ta jego ex jest zlosliwa )))))))))))) Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 06.05.06, 00:04 Bo ma własną działalność a nie umowę o pracę na etacie, gdzie maksymalne zajęcie w wysokości 60% reguluje kodeks pracy. Proste. Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 06.05.06, 12:26 mając własna działalnosc i niezłą ksiegowa mozna sie niezle urzadzic. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n [...] 06.05.06, 12:28 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 06.05.06, 12:32 jaki moj pryzmat?sugerujesz ze jestem nieuczciwa?ze prowadze nieuczciwie firmę? ja raczej miałam na mysli , żebys zamiast wybraniac męża na forum spróbowała lepiej poprowadzic mu ksiegowosc , bo z tego co sie orientuje znasz sie na tym.I to wcale nie musi byc nieuczciwe. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 06.05.06, 12:33 W sytuacji, gdy faktury wystawia na kwoty podane przez firme, z ktora ma kontrakt i to te faktury sa zajmowane, to, jak sie prowadzi ksiegowosc nie ma kompletnie zadnego znaczenia. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 06.05.06, 12:34 Poza tym na szczescie sa inne sposoby na wyjscie z tej sytuacji Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 06.05.06, 12:38 a rozszerzyc dzialalnosci sie nie da?Ja np prowadze ich caly szereg.Z jednej bym nie dała rady. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 06.05.06, 12:39 Wiesz, jedni robia pare drobiazgow, inni jedna rzecz porzadnie. Do rozszerzenia dzialalnosci (tak, zeby wszystko robic porzadnie, nie po łebkach), trzeba by tez dobe rozszerzyć. Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 06.05.06, 12:47 to fakt.U nas doba trwa 24 godziny, praca konczy sie o szostej rano czasem .Co do jakosci ,mysle , ze nie ma na co narzekac A gdy w domu sa dwie osoby to kazda moze robic swoje dobrze. Ja tylko chcialam doradzic, moze myslisz ze zlosliwie ale nie mam w tym interesu zadnego.Skoro wasza eks jest tak bardzo zlosliwa to poprostu stanelabym na glowie , zeby jak najrzadziej wchodzic sobie w droge.I to chcialam Ci przekazac , ze gdy sprawy z eks sa zalatwiane jako pierwsze w kolejnosci, latwiej sie zyje choc nielatwo czasem. Wiem ze nasz system podatkowy jest wredny i kombinowanie niekoniecznie jest nieuczciwe.Jest poprostu wiele mozliwosci.Poza tym jesli jest ciezko to nie ma co zaslaniacsie ambicja ze robie jedna rzecz a porzadnie.Uwazam, ze warto zlapac wiecej zajec by pieniedzy bylo wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 06.05.06, 12:52 Jak juz napisalam, system podatkowy tutaj nic do rzeczy nie ma. Za rady dziekuje, ale pozwolisz, ze bedziemy realizowac wlasne plany wg wlasnych przekonań. Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 06.05.06, 20:10 oczywiscie , ze pozwole jednak sadze , ze skoro Wasze sprawy i przekonania ciagle sa na publicznym forum czasem mam prawo cos wtracic.Tak samo inni. Odpowiedz Link Zgłoś
zelda1971 Erin 07.05.06, 11:25 Przeczytałam dość dokłądnie cały wątek bo mnie z przyczyn osobistych bardzo interesują sprawy związane z alimentami. Z tego co piszesz jasno dla mnie wynika, że teraz to ty utrzymujesz cała waszą rodzinę, również męża który zarabia tylko jakby tu powiedzieć tylko na alimnety dla tamtego dziecka. Gdzie tu sprawiedliwość ? Twoje dziecko nie musiu jeść? Czyli co Ty też powinnaś wystapić o alimenty i je ściągać? Złośliwość i chęć zemsty Ex-zon przechodzi ludzkie pojęcie. i jeszcze pisza tu kobiety ze ona nie jest wredna? Wy kompletnie nie wiedcie na jakim swiecie zyjecie Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Erin 07.05.06, 11:31 zelda1971 napisała: > Przeczytałam dość dokłądnie cały wątek bo mnie z przyczyn osobistych bardzo > interesują sprawy związane z alimentami. ___ :_)))) > Z tego co piszesz jasno dla mnie wynika, że teraz to ty utrzymujesz cała waszą > rodzinę, również męża który zarabia tylko jakby tu powiedzieć tylko na alimnety > > dla tamtego dziecka. ____ no niestety-takiego sobie męża wybrała Gdzie tu sprawiedliwość ? ___ o jakiej sprawiedliwości mówisz?? znaczy się-skoro mąż jest nieudacznikiem to cieżar utrzymania pierwszego dziecka ma spaść tylko i wyłącznie na ex? co to za facet któremu nie wstyd zwalać swoich obowiązków na kobietę? (w tej chwili wychodzi na to że zarówno na ex jak i obecną) > Twoje dziecko nie musiu jeść? Czyli co Ty też powinnaś wystapić o alimenty i je > > ściągać? ___ niech erin robi co chce-nie zamydlaj tu nikomu oczu i nie odwracaj uwagi od meritum sprawy: gość znowu kombinuje jak wymigać się od obowiązków pracuje-ma działalność tylko nagle się okazało że ma zero na koncie;P > Złośliwość i chęć zemsty Ex-zon przechodzi ludzkie pojęcie. i jeszcze pisza tu > kobiety ze ona nie jest wredna? ___ złośliwośc i chęć zemsty? <rotfl> > Wy kompletnie nie wiedcie na jakim swiecie zyjecie __ to chyba o sobie kotuś pisałaś Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 07.05.06, 11:45 >Z tego co piszesz jasno dla mnie wynika, że teraz to ty utrzymujesz cała waszą > rodzinę, również męża który zarabia tylko jakby tu powiedzieć tylko na alimnety > > dla tamtego dziecka. Gdzie tu sprawiedliwość ? Poczytaj sobie historie wstecz. Maz Erin splaca dlugi. Erin przez kilka lat studiowala a jej maz utrzymywal wtedy cala nowa rodzine (siebie, erin i syna) i w tym czasie nie placil zasadzonych alimentow na swoje dziecko z pierwszego malzenstwa. > Twoje dziecko nie musiu jeść? No wlasnie, a co mialo jesc tamto dziecko? Odpowiedz Link Zgłoś
zelda1971 Re: Erin 07.05.06, 11:46 I jeszcze jedno mi przyszło do głowy, jeśli ona faktycznie zarabia 700 zł, to przecież może starać się o zaliczkę alimentacyjną, prawda? Dlaczego się nie stara? Fałszywe zeznania podatkowe i praca na czarno? Czy po prostu chęć dopieczenia? PS Erin, ja bym na waszym miejscu nie wystawiała faktur aza późno, to daje dziwne pomysły ludziom z którymi wspólpracujesz, a pieniadze i tak bedziecie musieli zapłacić. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Zelda 07.05.06, 11:50 Odnosze wrazenie, ze maz Erin to facet podobny do Twojego, z tych, ktorym zawsze pod gorke. Za czasow pierwszego malzenstwa na utrzymaniu tesciow, teraz na utrzymaniu zony, zawsze w dlugach. Wszystko przez ex. Nie skonczone studia, pewnie to tez wina ex. Itd. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Zelda 08.05.06, 08:38 kasia_kasia13 napisała: > Za czasow pierwszego malzenstwa na utrzymaniu tesciow Hehe, dobre Nie ma to jak rozwijanie bajkopisarstwa. Dobrze, ja juz koncze swoje wystepy w tym watku. Jeszcze sie zaraz okaze, ze jestem 45-letnim facetem Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale zelda 07.05.06, 12:30 -------------------------------------------------------------------------------- I jeszcze jedno mi przyszło do głowy, jeśli ona faktycznie zarabia 700 zł, to przecież może starać się o zaliczkę alimentacyjną, prawda? Dlaczego się nie stara? Fałszywe zeznania podatkowe i praca na czarno? Czy po prostu chęć dopieczenia? __ obśmiałam się czytając Twoje przemyślenia n/t sposobów wyjścia z impasu;P taaak niech ex biega po urzędach i załatwia zaliczkę alimentacyjną BO TATUŚ ZNOWU NIE PŁACI NA DZIECKO tak jak kiedyś płacił za niego FA żałosne ps."chęć dopieczenia" mnie na łopatki rozłożyła;P Odpowiedz Link Zgłoś
pesher Re: zelda 07.05.06, 12:44 czerwone_korale napisał: > taaak niech ex biega po urzędach i załatwia zaliczkę alimentacyjną BO TATUŚ > ZNOWU NIE PŁACI NA DZIECKO Eeeeee... to nie taki glupi pomysl moim zdaniem Zabiora mu prawko z wniosku gminy i ciekawe kto bedzie wredny Pewnie glupia urzedniczka, oczywiscie porzucona samotna matka, ktora sie msci na wszystkich biednych zuczkach, bo "dopiec" swojemu nie moze. Ze tak powiem <lol> na pomysly zeldy Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: zelda 07.05.06, 12:50 masz rację pesher ale mnie powaliła ta "logika" zeldy- że przecież niech ex leci do urzędu po zaliczkę ..skoro tatuś nie chce płacić;P a w związku z czym: "o co całe te halo?" haha Odpowiedz Link Zgłoś
agamagda Re: zelda 07.05.06, 14:09 Zelda, Ty ogólnie raczej nie jesteś głupią kobietą, więc spróbuj przez chwilę nie patrzeć na ten wątek przez pryzmat własnej historii, a raczej na fakty. Pisałaś kiedyś, ze nie lubisz mieć długów. Wyobraź sobie wiec, ze alimenty to rodzaj zobowiązania, świadczenia takiego jak rata kredytowa. Rodzic inwestuje w przyszłość swojego dziecka. W momencie, kiedy rodzi się komuś dziecko, jego rodzice zaciągają kredyt na 25 lat, którego raty będą musieli płacić. Zrozum ze zobowiązanie alimentacyjne jest tak samo ważne, albo i ważniejsze jak dług wobec ZUSu czy kredyt w banku. Czy gdy ktoś przestaje płacić raty kredytowe, naprawdę może się dziwić że komornik puka mu do drzwi? Ad wrednoty, pisałam już wyżej w odpowiedzi na twierdzenia tandemika, że jeśli Kammik miałaby ochotę być prawdziwie wredna, ma do swojej dyspozycji narzędzia dużo bardziej utrudniające życie niż „tylko” komornik. tz może wyjaśnijmy sobie definicję wrednoty? Bo jeśli Ty przez wrednotę rozumiesz, domaganie się tego co ci się słusznie należy, to chyba musisz od nowa zdefiniować pewne pojęcia. Wrednota to dla mnie działania mające jako cel sam w sobie utrudnianie, brużdżenie, krępowanie życia Ex jako celu samego w sobie – wtedy można nasyłać prokuratora, wysyłać listy do zakładu pracy, wywieszać obwieszczenia z fotografią tatuśka , plotki wśród znajomych, istnieje wiele innych równie wesołych metod zatrucia życia. I to można nazwać wrednotą. A domaganie się tego co należne Twojemu dziecku, jest obowiazkiem matki a nie wrednotą. PS co do starania się o zaliczkę alimentacyjną – dlaczego podatnicy mają płacić za żorżyka? Co on umarł?, chory jest? nie pracuje? ? Bo to, że żorżyk, ma inną hierarchię wartości to już chyba nie problem podatnika. Po drugie dlaczego to ma matka ma się szwendać po urzędach, ona swoja część świadczeń przecież wypełnia? Odpowiedz Link Zgłoś
pesher Re: Erin 07.05.06, 12:38 Ja tez sobie przeczytalam caly watek dokladnie. Najpierw posmialam sie. Potem mnie przerazenie ogarnelo. Ale erin sama sobie takie meza wybrala, ze wszystkimi wadami i zaletami. Jak jej pasuje, to jej biznes. Ale jak to zwykle bywa musi byc ktos "winny" calej sytuacji. Dobrze, ze jest ta exia, tak, zawsze jest na kim psy powieszac. Tylko kurde, kto jej, exi oczywiscie, dal namiary na KRiO?? Jak smie wykorzystywac wszystkie dostepne tam mozliwosci?? Normalnie granda w bialy dzien. I czysta zlosliwosc. Zaleglosci wobec ZUS sciagane przez komornika, zaleglosci alimentacyjne sciagane przez komornika. Ale jak kto lubi.. A tak na marginesie witam po dlugim weekendzie Jak widze nie nudzilyscie sie na forum Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 08:35 zelda1971 napisała: > Z tego co piszesz jasno dla mnie wynika, że teraz to ty utrzymujesz cała > waszą rodzinę, również męża który zarabia tylko jakby tu powiedzieć tylko na > alimnety dla tamtego dziecka. No nie, nie utrzymuje sama całej rodziny, a moj maz zarabia nie tylko na alimenty. Obowiazki wobec naszego dziecka moj maz wypelnia, nie widze wiec powodu, zeby od niego chciec alimentow. Owszem, rozwazam te opcje, ale z innych powodow. Co do wystawiania faktur - tak jak juz pisalam, prowadzacy dzialalnosc nie ma narzuconych terminow ich wystawiania. Moze wystawic jedna za caly rok, jesli ma taki kaprys. A przed placeniem nie uciekamy - w przeciwienstwie do niektorych swoje zobowiazania splacamy. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 08.05.06, 10:04 >> A przed placeniem nie uciekamy - w przeciwienstwie do niektorych swoje > zobowiazania splacamy. > Jasne, nie uciekacie. Tylko skad te zaleglosci? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Erin 08.05.06, 10:15 Co do wystawiania faktur - tak jak juz pisalam, prowadzacy dzialalnosc nie ma narzuconych terminow ich wystawiania. Moze wystawic jedna za caly rok, jesli ma taki kaprys. __ co też czynicie "kapryśna" rodzinka A przed placeniem nie uciekamy - w przeciwienstwie do niektorych swoje zobowiazania splacamy. __ tia...tylko skąd ci komornicy?;P Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Erin 08.05.06, 18:17 Uwielbiam jak sie erinko zapetlasz. Teraz czytamy: > No nie, nie utrzymuje sama całej rodziny, a moj maz zarabia nie tylko na > alimenty. > Obowiazki wobec naszego dziecka moj maz wypelnia Czyli sugerujesz, ze maz doklada sie do domowego budzetu, podczas, gdy wczesniej czytalismy: e_r_i_n 05.05.06, 17:32 + odpowiedz > Majac zajete 100% wynagrodzenia na poczet alimentow nigdy nie bedzie PŁACIŁ. Czyli zorzyk ma zajete 100% LEGALNIE WYKAZYWANEGO wynagrodzenia, a skoro doklada sie do budzetu domowego, to na boczku ma dodatkowe dochody pewnie. I to jest ta uczciwosc, nieuciekanie przed zobowiazaniami... tia... Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 18:39 pelagaa napisała: > to na boczku ma dodatkowe dochody pewnie. Nie rzucaj bezpodstawnych oskarzen. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Erin 08.05.06, 18:45 Interpretuje twoje slowa NAPISANE tutaj. A tak poza tym, to juz mialas skonczyc z tym watkiem podobno Klawiaturka swierzbi??? Milego zycia. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 18:57 Poza interpretowaniem słów warto czasami właczyc opcje myslenie. Zajetych jest 100% wierzytelnosci w jednej, konkretnej firmie. Co nie utrudnia wystawiania LEGALNYCH faktur innym firmom i tychze faktur to zajecie nie obejmuje, prawda? Tak wiec dochody nie sa na boku i nielegalne. Bardziej nielegalni brzmi praca na umowe o dzielo i twierdzenie, ze sie placi skladke zdrowotna. Ale to juz nie rusza Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 08.05.06, 19:08 e_r_i_n napisała: > Poza interpretowaniem słów warto czasami właczyc opcje myslenie. > Zajetych jest 100% wierzytelnosci w jednej, konkretnej firmie. Ale napisalas: > Majac zajete 100% wynagrodzenia na poczet alimentow nigdy nie bedzie PŁACIŁ. > Co nie utrudnia wystawiania LEGALNYCH faktur innym firmom i tychze faktur to > zajecie nie obejmuje, prawda? Tak wiec dochody nie sa na boku i nielegalne. Co wiec przeszkadza w placeniu alimentow? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:09 kasia_kasia13 napisała: > Co wiec przeszkadza w placeniu alimentow? Wredna eks Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 08.05.06, 19:16 e_r_i_n napisała: > kasia_kasia13 napisała: > > > Co wiec przeszkadza w placeniu alimentow? > > Wredna eks Jak to dobrze miec w zyciu kogos, kogo zawsze mozna obarczyc wina. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:18 kasia_kasia13 napisała: > Jak to dobrze miec w zyciu kogos, kogo zawsze mozna obarczyc wina. Ano. Jedni całe zło widzą w swojej eks, inni w swoim eks, jeszcze inni w systemie podatkowym. Taki lajf. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 08.05.06, 19:14 e_r_i_n napisała: > Poza interpretowaniem słów warto czasami właczyc opcje myslenie. A moze powinnas jasniej pisac? Bo najpierw piszesz, ze siedzi Wam na glowie komornik, mimo iz alimenty na biezaco placicie. Ale wredna exia naslala Wam komornika bez powodu. Potem okazuje sie, ze wprawdzie alimnety placone sa, ale zalegle jeszcze nie sa splacone, wiec jakas kase jednak exi wisicie. Potem piszesz, ze Twoj maz po ewentualnym odebraniu prawa jazdy juz na pewno nie bedzie placicl alimentow i ze ma zajecte 100% wynagrodzenia. > Majac zajete 100% wynagrodzenia na poczet alimentow nigdy nie bedzie PŁACIŁ. Potem okazuje sie, ze jednak niezupelnie, bo "Zajetych jest 100% wierzytelnosci w jednej, konkretnej firmie". Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:15 kasia_kasia13 napisała: > Potem okazuje sie, ze jednak niezupelnie, bo "Zajetych jest 100% > wierzytelnosci w jednej, konkretnej firmie". Te wierzytelnosci moga (ale nie musza) byc całkowitym wynagrodzeniem. Były jedynym, a czy teraz sa, czy nie - cóż, pozostawie to do swojej wiadomosci. Odpowiedz Link Zgłoś
pesher Re: Erin 08.05.06, 18:58 Po Twojej odpowiedzi do Pelagi chcialam napisac cos wrednego. Ale To nie miejsce i czas.. Erin, z tego co napisalas mozna wyciagnac wnioski takie, jakie wyciagnela Pelagaa, nie widzisz tego? Skoro Twoj maz ma zajete konto firmowe, na ktore wplywaja pieniadze od zleceniodawcow/kontrahentow, to jakim cudem moze dokladac sie do utrzymania Waszego dziecka? Chyba, ze mialas na mysli wywiazywanie sie opieka bezposrednia, a wtedy kolko sie zamyka, bo oznacza to, ze nie pracuje - nie zarabia - nie bedzie w stanie splacic zaleglosci finansowych (nie pisze tylko o alimentach) - komornik nie zejdzie z konta. Szczerze - wspolczuje Ci. Ale jak napisalam wyzej, to byl Twoj wybor i to Ty ponosisz konsekwencje. Jak kazdy z nas. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:01 pesher napisała: > Skoro Twoj maz ma zajete konto firmowe, na ktore wplywaja pieniadze od > zleceniodawcow/kontrahentow, to jakim cudem moze dokladac sie do utrzymania > Waszego dziecka? A kto napisał, ze ma zajete konto firmowe??? Odpowiedz Link Zgłoś
pesher Re: Erin 08.05.06, 19:07 e_r_i_n napisała: > A kto napisał, ze ma zajete konto firmowe??? No dobra, wroc.. Nie napisalas, ze ma zajete konto firmowe. Ale napisalas, ze ma zaleglosci z ZUSu, ktore sciaga komornik. Z rego co wiem, a moze sa to tylko plotki lub moja niewiedza, bo w praktyce nigdy tego nie przerabialam, jedynie na wykladach bylo, to przy zaleglosciach do ZUSu sciaganych przez komornika zostaje w pierwszej kolejnosci zajete konto firmowe. Stad moze moja nadinterpretacja sytuacji. Jak juz wczesniej sie okazalo, specjalistka od spraw administracyjnych jednak nie jestem Potracalabym skladke zdrowotna od umowy zlecenie dla studenta, wiec i tu tez sie mylic moge Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:08 Ano nie. Zaleglosci z ZUSu (skladki), a zaleglosci wobec FA to po pierwsze co innego, po drugie, zajete ma wierzytelnosci w jednej firmie. Po trzecie z ZUSem akurat mozna sie dogadac. Odpowiedz Link Zgłoś
pesher Re: Erin 08.05.06, 19:20 No dobra, nie dogadamy sie Bo zdaje sie, ze ja pisze o jednej sytuacji, Ty o zupelnie innej. Of korz, ze mozna sie z ZUSem dogadac. Wystarczy dobra wola urzednika na stolku kierowniczym i mozna podpisac z nimi ugode na sukcesywne splaty zaleglosci. Nie ma wtedy komornika. Ja pisalam o sytuacji, kiedy sprawa zaleglosci ZUSowski trafia juz do egzekucji komorniczej. I w takim przypadku to juz wierzyciel (konkretnie ZUS) nie jest strona w dogadywaniu sie. Strana jest wtedy komornik, ktory w pierwszej kolejnosci zajmuje konto firmowe. Tak mnie uczyli, ale jak mowie, w praktyce nie przerabialam, wiec to tylko wiedza zaslyszana Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:22 Kiepskich mialas wykladowcow, znaczy sie. Strona w dogadywaniu sie ZAWSZE jest wierzyciel. Jak sie dogadasz z wierzycielem, to komornik jego wole wykona. Z komornikiem sie nie dogaduje. Odpowiedz Link Zgłoś
pesher Re: Erin 09.05.06, 17:52 Tak, mialam kiepskich wykladowcow, nie studiowalam na SGH, podyplomowki tez tam nie robilam. Ale za to mam telefon i zadzwonilam dzis do ZUS, a dokladnie do departamentu ubezpieczen i skladek. Poprosilam o wyjasnienie mi procedury stosowanej przy sciaganiu zaleglosci z dluznikow. No i jak w morde pani potwierdzila to, co napisalam. Najpierw ugoda z inspektoratem, w przypadku niedogadania sie lub niedotrzymania warunkow umowy - komornik. I wtedy juz Inspektorat rozlicza sie z komornikiem. Nawet jezeli wierzyciel zglosi sie bezposrednio do inspektoratu, to ci powinni odeslac go do komornika. Pozwolilam sobie tez zadzwonic Krajowej Rady Komorniczej i zapytac o ten sam problem. I tu znow potwierdzenie. Nawet jezeli wierzyciel przekaze dlug do egzekucji komorniczej, a dluznik splaci dlug wierzycielowi bezposrednio to i tak komornik bedzie sie domagal prowizji. I.. jakby tu.. wspolpraca z wierzycielem jest mile widziana, ale raczej komornicy nie musza sluchc "nakazow" wierzyciela w kwestii sciagalnosci zadlzenia od dluznika. Ich zadaniem jest jak najszybsze i najefektywniejsze sciagniecie dlugu. Jedynym wyjsciem jest wycofanie wniosku o egzekucje komornicza, ale to kosztuje wierzyciela pewna kwote. Widzisz Erin, mimo calej otoczki jaka robisz dookola sytuacji, ja, podobne jak ashan, potrafie rozdzielic osoby. Jestes w wyjatkowo trudnej sytuacji, jedynie mozna Ci wspolczuc.. I jest to wspolczucie jak najbardziej szczere. Wiem, napiszesz teraz, ze na plaster ci one. Mimo wszystko zycze Ci duzo sily i wytrwalosci, a przede wszystkim powodzenia w wychodzeniu na prosta. PS. W tym co napisalam nie ma odrobiny sarkazmu czy zlosliwosci. Ogolnie rzecz biorac nie musze Cie lubic, zeby wspolczuc. Wiec daruj sobie gryzienie po kostkach, mysle, ze zdazysz mi jeszcze nie raz dowalic. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 17:58 pesher napisała: > Ale za to mam telefon i zadzwonilam dzis do ZUS, a dokladnie do > departamentu ubezpieczen i skladek. Tutaj nie chodzi o ubezpieczenia i skladki. W przypadku alimentow procedury sa nieco inne. > Jedynym wyjsciem jest wycofanie wniosku o egzekucje komornicza, ale to > kosztuje wierzyciela pewna kwote. Wierzyciela to nic nie kosztuje. I ja cały czas nie mowie o niczym innym, jak dogadanie sie z ZUSem, zeby wycofal (a wlasciwie zawiesil) egzekucje. Dluznik idzie do wierzyciela, dogaduje sie z nim, wierzyciel zawiesza sprawe u komornika. Oczywiscie naliczone koszty komornicze pozostaja do zaplaty przez dluznika, wierzyciel nic nie traci. Komornik MUSI sluchac wierzyciela, bo to on jest jego zleceniodawca. Jesli wierzyciel zazada zajecia pensji, to nawet jesli dluznik z komornikiem sie dogada, wierzyciel moze decyzje o niezajeciu zaskarzyc. Dlaczego? Ano dlatego, ze to on jest zleceniodawca. Jesli wierzyciel chce wycofac sprawe, to komornik MUSI to zrobic. Dlaczego? Bo to on jest jego zleceniodawca. Tak jak piszesz, Ty wiesz z teorii, ja z praktyki. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 18:06 pesher napisała: > Jestes w wyjatkowo trudnej sytuacji, jedynie mozna Ci wspolczuc... Niesamowite, ze osoby znajace moja sytuacje piate przez dziesiate mowia mi, ze jestem w trudnej sytuacji. Oczywiscie, ze mogloby byc lepiej, ale ja swojej sytuacji nie oceniam jako TRUDNA. Nie jest idealna, ale daleko jej do trudnej. Tyle tylko, ze zeby to wiedziec, trzeba ze mna mieszkac Pomijam juz fakt, ze raczej blizej nam do konca, niz do poczatku wychodzenia na prawdziwa prosta. Ale z drugiej strony - skoro tak nam ciezko, to skad teksty o glodowych alimentach? W koncu skoro my glodujemy, to i tylko na takie nas stac... Odpowiedz Link Zgłoś
pesher Re: Erin 09.05.06, 18:26 Dobra, wiec Ci nie wspolczuje i bede znow wredna Erin, Ty najlepiej wiesz, jaka jest Wasza sytuacja. Na pewno ani ja, ani nikt inny nie bedzie tego wiedzial tak dobrze jak Wy dwoje. Niemniej jednak zajecie wynagrodzenia meza, ktore dotychczas bylo jedynym jego zrodlem dochodu Z MOJEJ PERSPEKTYWY jest sytuacja trudna. Pomijam czego to jest wynikiem, stwierdzam jedynie, ze utrzymanie calej rodziny z jednej pensji jest ciezkie, kiedy dotychczas sie mialo do dyspozycji dwie pensje. Nie mowiac o zaspokojeniu stalych wydatkow takich jak koszty prowadzenia dzialalnosci gospodarczej czy innych stalych obciazen, w tym alimentow. Dlatego napisalam, ze jestes w wyjatkowo trudnej sytuacji, bo DLA MNIE SAMEJ ta sytuacja bylaby cholernie ciezka. Ale skoro zaczyna sie ukladac i wychodzicie na prosta, to tylko przyklasnac i cieszyc sie nalezy, a nie wspolczuc. Lepiej byc mlodym, pieknym i bogatym niz schorowanym staruchem z dlugami, jak mawia pani Marysia zbierajac "kupisy" Malej porozrzucane po calym domu A teraz lece ratowac moja garderobe przed napascia Rodzicielki, ktora juz sie wyzywa nad moimi "za krotkimi na moje lata spodnicami". Mam nadzieje, ze nie znajdzie bardzo malej "malej czarnej" bez plecow, bo bede miala gadania przez tydzien... PS. OK, okres ochronny sie skonczyl, zaraz poszukam watku, zeby Ci dowalic Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 18:32 pesher napisała: > Dobra, wiec Ci nie wspolczuje i bede znow wredna Asieńko, nie musisz byc wredna. Po prostu nie szukac dziury tam, gdzie jej nie ma > Niemniej jednak zajecie wynagrodzenia meza, ktore dotychczas bylo jedynym > jego zrodlem dochodu Z MOJEJ PERSPEKTYWY jest sytuacja trudna. I dlatego robimy wszystko, zeby to zmienic. Stad, jako ze to sytuacja tymczasowa, nie oceniam jej jako trudnej. > Pomijam czego to jest wynikiem, stwierdzam jedynie, ze utrzymanie calej > rodziny z jednej pensji jest ciezkie, kiedy dotychczas sie mialo do > dyspozycji dwie pensje. Trudniejsze. Ale jesli ta jedna pensja jest wystarczajaco wysoka, to nie jest to trudne. > Dlatego napisalam, ze jestes w wyjatkowo trudnej sytuacji, bo DLA MNIE SAMEJ > ta sytuacja bylaby cholernie ciezka. Widać ja jestem odporniejsza Odpowiedz Link Zgłoś
pesher Re: Erin 09.05.06, 18:37 Jak nic zaczne kasac.. Rodzicielka znalazla to, czego znalesc nie powinna, znow jestem nazywana nie swoim imieniem... Ehhhhhhhh Odpowiedz Link Zgłoś
floric Re: Erin 09.05.06, 19:28 > > Ale jesli ta jedna pensja jest wystarczajaco wysoka, to nie jest > to trudne. jak sie zapychacie chińszczyzna na 2 dni to prensja wcale nie musi być wysoka Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 19:31 Sie nie zapychamy. Ale od czasu do czasu jemy, owszem. Tak jak i pierogi Odpowiedz Link Zgłoś
floric Re: Erin 09.05.06, 19:37 e_r_i_n napisała: > Sie nie zapychamy. Ale od czasu do czasu jemy, owszem. Tak jak i pierogi skończ już Erin, wstydu oszczędź mi kazali placic 700 kiedy jeszcze nic nie zarabialem, na dziecko którego nawet nie znam i place od 2 lat regularnie twoj zorzyk 3 stówek żaluje na ślubnego syna, nie kontakutuje sie z nim mimo braku przeszkód. żenada. po prostu żenada. gdybyś zarabiala, tak jak się tu chwalisz to regularne platności nie bylyby dla was problemem, zwlaszcza że święty spokój nie ma ceny, nawet jeśli Kuba już zorzyka nic nie obchodzi. P.S. czerwiec za pasem, akademik czas opuścić i ty piszesz, ze nie jesteś w trudnej sytuacji. nie wiem śmiać się, czy plakać. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 19:42 floric napisał: > P.S. czerwiec za pasem, akademik czas opuścić i ty piszesz, ze nie jesteś w > trudnej sytuacji. nie wiem śmiać się, czy plakać. Jako, że sie tak bardzo mna przejmujesz, to zeby troszke Cie uspokoic informuje, ze do wrzesnia mozemy mieszkac. Ale teraz ladny most wybudowano w Warszawie, wiec w miare luksusowo potem bedziemy mieszkac Odpowiedz Link Zgłoś
floric Re: Erin 09.05.06, 19:59 > Ale teraz ladny most wybudowano w Warszawie, wiec w miare luksusowo potem > bedziemy mieszkac dlaczego "potem" jesienią pod most chcecie sie wyproadzać! bez sensu. pomyśl tylko ile moglibyście zaoszczędzić na cznszu przez 4 miesiące, dlugi byście poplacili. no ale z drugiej strony źle byloby gdyby sie exi poprawilo, wiec jednak zostanci w akademiku do jesieni, a "potem" idzcie pod ten most. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 20:02 W sumie racja. Niech sie dziecko w ciepłe dni do nowego domu przyzwyczaja Dzieki za rady. Jednak dyplom mgr w kieszeni to nie to samo, co absolutorium i praca w toku Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:03 Pomijam juz fakt, ze forma platnosci jest nie tylko przelew, ale i platnosc gotowka. Odpowiedz Link Zgłoś
karrolina1 prosba do erin 08.05.06, 19:08 Erin, mam prosbe. Zerknelam przez przypadek na godziny twoich dzisiejszych postow na emamie i jestem ciekawa na czym polega twoja praca(albo twoj sekret organizacji pracy), bo wydaje mi sie, ze musi byc strasznie fajna, relaksujaca i malo wymagajaco skoro jestes w stanie przez caly dzien pitolic glupoty na forum. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: prosba do erin 08.05.06, 19:10 Pryzkro mi, nie zaspokoje Twojej ciekawosci. Podpowiem tylko, ze jest cos takiego, jak urlop Odpowiedz Link Zgłoś
karrolina1 Re: prosba do erin 08.05.06, 19:13 No to mnie uspokoilas. Bo tak sobie pomyslalam, ze troche glupio by bylo, gdyby gloszaca przy kazdej okazji kult pracy forumowiczka wyleciala z hukiem z tejze. A zorzyk to by chyba wtedy do reszty splajtowal i zadne tworcze fakturowanie by go nie uratowalo. Odpowiedz Link Zgłoś
floric Re: Erin 08.05.06, 19:12 e_r_i_n napisała: > Pomijam juz fakt, ze forma platnosci jest nie tylko przelew, ale i platnosc > gotowka. uffffffff wreszcie zrozumiałem zorz częśc zleceń realizuje "bez faktury" znaczy się na czarno LOL dochód wykazuje niski i ten dochód ma zajęty przez komornika reszta (ciekawe ile) idzie do kieszeni zorzyk jako człowiek z maturą ma niskie możliwości zarobkowe, więc ma zasądzone niskie alimenty k*** po co mi były te studia !!!! cóż wykształcenia sobie nie zmienię, ale na samozatrunianie zawsze można przejść i realizwać płatności "do ręki" Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:14 floric napisał: > uffffffff > wreszcie zrozumiałem > zorz częśc zleceń realizuje "bez faktury" znaczy się na czarno LOL > dochód wykazuje niski i ten dochód ma zajęty przez komornika > reszta (ciekawe ile) idzie do kieszeni Nie chce Cie zasmucac, ale nie zrozumiales Widac studia faktycznie byly strata czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
floric Re: Erin 08.05.06, 19:19 e_r_i_n napisała: > floric napisał: > > > uffffffff > > wreszcie zrozumiałem > > zorz częśc zleceń realizuje "bez faktury" znaczy się na czarno LOL > > dochód wykazuje niski i ten dochód ma zajęty przez komornika > > reszta (ciekawe ile) idzie do kieszeni > > Nie chce Cie zasmucac, ale nie zrozumiales > Widac studia faktycznie byly strata czasu. nie przecze, że z waszej strony w grę wchodzą zapewne jakieś wyższe kombinacje, podałem tylko wariant najprostszy zorz może mieć np. więcej firm; na wójka, sąsiada, kuzyna, itp. w każdym razie przekaż mu moje gratulacje za kreatywność w kwestii ukrywania dochodów Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:24 Swoja droga, ciekawe, ze Twoj umysl nie przyjmuje opcji, ze da sie takie sytuacje rozwiazywac bez kombinacji... Czyzby defekt jakis? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Erin 08.05.06, 19:42 e_r_i_n napisała: > Swoja droga, ciekawe, ze Twoj umysl nie przyjmuje opcji, ze da sie takie > sytuacje rozwiazywac bez kombinacji... Czyzby defekt jakis? ___ hehehe pięknie "rozwiązujecie owe sytuacje" długi rosną,ale macie ogólną radochę że znowu udało się zakombinować i przestać płacić kasę na dziecko i..oczywićie ex jest winna..bo nawet ZUS potrafi wam iść na rękę jeśli chodzi o długi..tylko nie ta wredna ex;P Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:43 czerwone_korale napisala: > długi rosna Wieczor idzie, bajki czas zaczac? Moze jednak lepiej dziecku je opowiadac, nie na forum pisac. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Erin 08.05.06, 19:45 e_r_i_n napisała: > czerwone_korale napisala: > > > długi rosna > > Wieczor idzie, bajki czas zaczac? > Moze jednak lepiej dziecku je opowiadac, nie na forum pisac. ___ bawisz mnie do łez macie komornika nad sobą, "dogadujecie " sie z ZUS-em i co?..znaczy się długów nie ma? a czy pierwszy syn twego zorza dostał alimenty na czas? czy w ogóle je dostanie? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:49 czerwone_korale napisał: > znaczy się długów nie ma? Nie wiedzialam, ze chec czepiania sie moze doprowadzic do wykazywania sie glupota (z gory przepraszam). Miedzy 'nie ma' a 'rosna' jest pare innych opcji. > a czy pierwszy syn twego zorza dostał alimenty na czas? czy w ogóle je > dostanie? Alez oczywiscie, ze dostanie. Na czas dostawal. Teraz ich egzekwowaniem zajmuje sie komornik, na zyczenie eks. Wiec od niego zalezy, kiedy sie na koncie znajda. Odpowiedz Link Zgłoś
karrolina1 Re: Erin 08.05.06, 19:56 No tak tyle ze te alimenty nie sa na eks a na dziecko splodzone przez twojego meza. To przykre, ze ma to dziecko do tego stopnia w d...e, zeby posuwac sie do takich przekretow i wybiegow. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 20:01 No tak, moj maz w ramach przekretu i wybiegu poprosil komornika o zajecie mu wynagrodznia W koncu po co, jak przez rok, mial chodzic raz w miesiacu do banku i wpalcac alimenty bezposrednio na konto eks. Odpowiedz Link Zgłoś
karrolina1 Re: Erin 08.05.06, 20:10 zalosne sa twoje proby odwracania kota ogonem, podczas gdy wczesniej sama przyznalas, ze ta politowania godna imitacja mezczyzny celowo bedzie teraz wystawiac faktury z opoznieniem, zeby dziecko nie dostalo w pore pieniedzy. Teraz pewnie jego postawa i kombinatorstwo ci sie podoba, ale mysle, ze szybko przestanie, jesli to ty znajdziesz sie kiedys na miejscu wrednej eksi. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Erin 09.05.06, 12:39 > Na czas dostawal. Teraz ich egzekwowaniem zajmuje sie komornik, na zyczenie > eks. Wiec od niego zalezy, kiedy sie na koncie znajda. Coz za odpowiedzialnosc tatuska. GRATULUJE mundrosci zyciowej. A dziecko NADAL jesc cos musi. Tylko kogo to obchodzi poza matka? No na pewno nie zorzyka. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 12:55 Tak, tatuska. Sam sobie komornika nasłał, wiec to jego wina. A moze ojciec, tak jak matka, nie ma ekonomicznej potrzeby pracy? Dlaczego to tylko facet ma wykorzystywac maksymalnie swoje mozliwosci zarobkowe, zeby placic na dziecko jak najwiecej? To, ze Ty nie uznajesz rownouprawnienia, nie znaczy, ze inni tego nie uznaja Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 09.05.06, 13:01 > A moze ojciec, tak jak matka, nie ma ekonomicznej potrzeby pracy? > Dlaczego to tylko facet ma wykorzystywac maksymalnie swoje mozliwosci > zarobkowe, zeby placic na dziecko jak najwiecej? Moze matka nie ma ekonomicznej potrzeby pracy, ale pieniadze na dziecko z jej strony SA. Czy pochodza od rodzicow/meza/konkubenta/spadku czy tez wygrala je na loterii i moze sie do konca zycia byczyc, jej sprawa. Ojciec zas na dziecko NIE placi. Nie musi pracowac, nie musi miec ekonomicznej potrzeby pracy, byleby pieniadze na dziecko BYLY. Jesli zorzyk (fajna ksywa wygra na loterii, lub znajdzie sobie zone, ktora bedzie za niego placila na jego syna i nie bedzie odczuwal ekonomicznej potrzeby pracy, to nikt go nie bedzie do pracy wysylal. Byle tylko alimenty PLACIL. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 13:05 Oczywiscie. Jednych mozna tlumaczyc, innych nie Zauwazylas, ze zaczynasz sie powtarzac? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 09.05.06, 13:07 e_r_i_n napisała: > Oczywiscie. Jednych mozna tlumaczyc, innych nie Alez zorzyka tez bym tlumaczyla. Jesli by nie pracowal a alimenty placil, bronilabym go przed kazdym, kto by go do pracy wysylal. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 13:10 Tylko wiesz, Twoje tlumaczenie jest zbedne. Wysyłać do pracy też możesz, swoich bliskich BTW jakby eks wykorzystywala swoje mozliwosci zarobkowe, to moglaby dac dziecku wiecej. Nie dba wiec o nie w pelni A koncu rodzic (takze matka) powinien myslec o dziecku w pierwszej kolejnosci, a nie brac prace za marne grosze (chyba, ze nie ma innych propozycji). Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 09.05.06, 13:16 BTW jakby eks wykorzystywala swoje mozliwosci zarobkowe, to moglaby dac dziecku > > wiecej. Nie dba wiec o nie w pelni Jesli zadbala o to, ze potrzeby jej dziecka sa zaspokajane, to dba w pelni. Czy sa zaspokajne z jej pensji czy z kogo innego nie ma znaczenia (wiem, powtarzam sie, ale widze, ze nie mozesz tego pojac) > A koncu rodzic (takze matka) powinien > myslec o dziecku w pierwszej kolejnosci, Powiedz to swojemu mezowi. Ze ma myslec o swich synam (w tym o starszym) w pierwsej kolejnosci. >a nie brac prace za marne grosze > (chyba, ze nie ma innych propozycji). Widze, ze bardzo Cie boli to, ze ex ma faja prace i nie musi uczestniczyc w wyscigu szczurow. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 13:23 kasia_kasia13 napisała: > Jesli zadbala o to, ze potrzeby jej dziecka sa zaspokajane, to dba w pelni. Gdyby zarabiala wiecej, wiecej potrzeb mogloby byc zaspokojanach. Czyli dziecku byloby lepiej. A przeciez o to chodzi, prawda? > Widze, ze bardzo Cie boli to, ze ex ma faja prace i nie musi uczestniczyc w > wyscigu szczurow. Co ma mnie bolec? Ze tez mam fajna prace, spedzam w niej tyle czasu, co eks, a dostaje normalne pieniadze, a nie grosze? Ze moja praca i moj czas sa doceniane? Raczej cieszyc sie powinnam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 09.05.06, 13:28 e_r_i_n napisała: > kasia_kasia13 napisała: > > > Jesli zadbala o to, ze potrzeby jej dziecka sa zaspokajane, to dba w peln > i. > > Gdyby zarabiala wiecej, wiecej potrzeb mogloby byc zaspokojanach. Czyli dziecku > > byloby lepiej. A przeciez o to chodzi, prawda? Moze im jest juz wystarczajaco dobrze? Tak, tylko sie nie pytaj, poo co im w takim razie alimenty. Juz Ci odpowiadam, nawet gdyby miala miliony nie powinno to zwalniac drugiego rodzica z bycia rodzicem i placeniem na dziecko. > > > Widze, ze bardzo Cie boli to, ze ex ma faja prace i nie musi uczestniczyc > w > > wyscigu szczurow. > > Co ma mnie bolec? Ze tez mam fajna prace, spedzam w niej tyle czasu, co eks, > a dostaje normalne pieniadze, a nie grosze? Ze moja praca i moj czas sa > doceniane? Raczej cieszyc sie powinnam Powinnas. Wiec nie rozumiem, czemu sie nie cieszysz tylko wykazujesz chore zainteresowanie praca ex Twojego meza i zawartoscia jej kieszeni. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 13:32 kasia_kasia13 napisała: > Tak, tylko sie nie pytaj, poo co im w takim razie alimenty. Nie zapytam. Nie widze zbieznosci miedzy zasobnoscia portfela eks a istnieniem obowiazku alimentacyjnego. > Powinnas. Wiec nie rozumiem, czemu sie nie cieszysz tylko wykazujesz chore > zainteresowanie praca ex Twojego meza i zawartoscia jej kieszeni. Alez wcale sie nie interesuje. Dostrzegam tylko (nie po raz pierwszy) brak konsekwencji w popychaniu facetow do zarabiania coraz wiekszej kasy, w celu zapewnienia coraz lepszych warunkow zycia dzieciom, w zderzeniu z uznaniem, ze to co daje matka widac wystarczy. A teraz koniec przerwy obiadowej, wiec zegnam Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 09.05.06, 13:36 > Alez wcale sie nie interesuje. Dostrzegam tylko (nie po raz pierwszy) brak > konsekwencji w popychaniu facetow do zarabiania coraz wiekszej kasy, w celu > zapewnienia coraz lepszych warunkow zycia dzieciom, w zderzeniu z uznaniem, ze > to co daje matka widac wystarczy. Nie rozmawiamy o ogolnie facetach, tylko konkretnie o Twoim facecie, ktory ma kombinuje, jakby tu nie placic _groszowych_ alimntow na syna. Juz nie wspominajac o tym, ze nie uczestniczy w zaden inny sposob w zyciu syna. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 14:27 kasia_kasia13 napisała: > Nie rozmawiamy o ogolnie facetach, tylko konkretnie o Twoim facecie, ktory ma > kombinuje, jakby tu nie placic _groszowych_ alimntow na syna. Po raz kolejny proszę o nie rzucanie bezpodstawnych oskarzen. Nie kombinuje, zeby nie placic. Chce miec po prostu pieniadze takze na cos innego, niz alimenty. > Jesli tylko ktos (czyt. konkubina/zona ojca) wylozy odpowiednia kwote, ojciec > tez moze sobie pracowac za marne grosze w ramach hobby. A kto wyznaczy te odpowiednia kwote? Jesli ojciec uzna, ze odpowiednia kwota to 500 zł i tyle wylozy (on, jego zona, matka czy sasiadka), to nadal beda teksty o glodowych alimentach (faktycznie glodowych??) oraz o tym, ze lepiej, zeby dawal wiecej. Odpowiedz Link Zgłoś
karrolina1 Re: Erin 09.05.06, 16:40 > A kto wyznaczy te odpowiednia kwote? Na ogol sad. Jesli ojciec uzna, ze odpowiednia kwota to > > 500 zł i tyle wylozy (on, jego zona, matka czy sasiadka), to nadal beda teksty > o glodowych alimentach (faktycznie glodowych??) oraz o tym, ze lepiej, zeby > dawal wiecej. Skad wiesz? Poki co twoj luby nie mial okazji sprawdzic tego empirycznie . Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Erin 09.05.06, 16:50 Po raz kolejny proszę o nie rzucanie bezpodstawnych oskarzen. Nie kombinuje, zeby nie placic. Chce miec po prostu pieniadze takze na cos innego, niz alimenty. __ hehehe-boże nic tylko drukować i rozsyłać jako dowcip;P Odpowiedz Link Zgłoś
mangolda Re: Erin 09.05.06, 17:14 e_r_i_n napisała: > Nie kombinuje, zeby nie placic. Chce miec po prostu pieniadze takze na cos > innego, niz alimenty. Masz rację, my też mamy wązniejsze potrzeby niż alimenty, niestety pazerne byłe rodziny mają pierwszeństwo. U nas niestety nie da się zakombinować z fakturami tak jak u waz M. pracuje na etacie i ani rusz Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 09.05.06, 18:39 > Po raz kolejny proszę o nie rzucanie bezpodstawnych oskarzen. > Nie kombinuje, zeby nie placic. Chce miec po prostu pieniadze takze na cos > innego, niz alimenty. Ok, kombinuje, zeby jak najmniej placic Lub inaczej, zeby jeszcze mniej placic > A kto wyznaczy te odpowiednia kwote? Jesli ojciec uzna Jak slusznie zauwazyla Karolina, odpowienia kwote wyzanczy sad. Alimety nie sa ustalane na zasadzie, ile matka lub ojciec "uznaja". Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 18:40 kasia_kasia13 napisała: > Ok, kombinuje, zeby jak najmniej placic Lub inaczej, zeby jeszcze mniej > placic Powaznie? Pewnie dlatego ukrywa dochody i na sprawie o podwyzke broni sie przed nia rekami i nogami... Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 09.05.06, 19:03 e_r_i_n napisała: > kasia_kasia13 napisała: > > > Ok, kombinuje, zeby jak najmniej placic Lub inaczej, zeby jeszcze mniej > > > placic > > Powaznie? Pewnie dlatego ukrywa dochody i na sprawie o podwyzke broni sie przed > > nia rekami i nogami... Pewnie wlasnie dlatego tak robi. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 19:05 kasia_kasia13 napisała: > Pewnie wlasnie dlatego tak robi. Znowu wieczor i znowu bajki czas zaczac Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 09.05.06, 19:08 e_r_i_n napisała: > kasia_kasia13 napisała: > > > Pewnie wlasnie dlatego tak robi. > > Znowu wieczor i znowu bajki czas zaczac Jakie bajki? Przed chwila sama przynalas, ze Twoj maz ukrywa swoje dochody: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=41172258&wv.x=2&a=41535882 Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 13:25 Ale rozumiem rozumiem logike Kalego - ojciec MUSI zaorać się, żeby zarabiać jak najwiecej, bo wtedy dziecko mogłoby latać na paralotni. Matka nie musi, byleby ktoś (czyt. konkubent) wyłożył za nią odpowiednią kwotę. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 09.05.06, 13:32 _r_i_n napisała: > Ale rozumiem rozumiem logike Kalego - ojciec MUSI zaorać się, żeby zarabiać jak > > najwiecej, bo wtedy dziecko mogłoby latać na paralotni. Nie musi sie zaorac, a dziecko nie musi latac na paralotni. Ale musi zdobyc pieniadze na alimenty a dziecko musi jesc. >Matka nie musi, byleby > ktoś (czyt. konkubent) wyłożył za nią odpowiednią kwotę. Alez tu nie ma logiki Kalego. Jesli tylko ktos (czyt. konkubina/zona ojca) wylozy odpowiednia kwote, ojciec tez moze sobie pracowac za marne grosze w ramach hobby. Wlasnie Ci to caly czas usiluje wytlumaczyc. Prawo do niepracowania/pracowania za marne pieniadze dotyczy obu stron, jesli sa w takiej sytuacji, ze bez szkody dla dziecka moga sobie na to pozwolic. Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Erin 09.05.06, 14:17 a co to znaczy "odpowiednia"? przecież na standard życia dziecka wpływają zarobki rodziców, a te wynikają z ich możliwości i rodzice teoretycznie powinni dołożyć wszelkich starań, by te możliwości w pełni wykorzystać a tym samym móc zaspokajać wyzsze potrzeby dziecka. Piszę teoretycznie, bo już widzę, że zasada ta dotyczy tylko ojca, względem którego wymaga się płacenia alimentów zależnych nie od faktycznych zarobków (które też mogą być małe bo ojciec może nie mieć chęci na wyścig szczurów tylko pracować za grosze) a od tzw możliwości. Nie dotyczy zaś matki, bo ktoś czyli konkukubent płaci za nią. I wszystko ok, tylko że kto wie, być może gdyby matka w pełni wykorzystała swoje możliwości mogłaby zarabiać 5000-10000 a wtedy przeznaczać na dziecko w sumie nie 1400 a np. dwa razy tyle? Odwracając sytuację - ojciec zarabia 800 zł na etacie akademickim realizując swoje pasje, na dziecko przeznacza choćby i 1000, bo jego druga żona dokłada i do dziecka i utrzymuje faceta. Ale kto wie, czy gdyby ów facet wykorzytał swoje możliwości nie zacząłby zarabiać kilka średnich krajowych, wtedy jak najbardziej dziecku żyłoby się lepiej, prawda? Jest jakaś kwota będąca wyznacznikiem słowa "odpowiednie"? Czy w tym przypadku, gdyby facet wykorzystawszy swoje możliwosci zarabiał 10000, tysiąc zl alimentów to kwota odpowiednia? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 09.05.06, 18:43 mikawi napisała: > a co to znaczy "odpowiednia"? przecież na standard życia dziecka wpływają > zarobki rodziców, a te wynikają z ich możliwości i rodzice teoretycznie powinni > > dołożyć wszelkich starań, by te możliwości w pełni wykorzystać a tym samym móc > zaspokajać wyzsze potrzeby dziecka. Piszę teoretycznie, Piszesz teoretycznie, a my rozmawiamy o konkretnej sytuacji. O dwojce rodzicow z ktorych jedno w 100% opiekuje sie dzieckiem i na nie placi a drugie nie placi i dziecka nie widuje. > bo już widzę, że zasada > > ta dotyczy tylko ojca, względem którego wymaga się płacenia alimentów zależnych > > nie od faktycznych zarobków To juz pretensje do sadu, ktore wyznaczyl taka a nie inna kwote alimentow. (które też mogą być małe bo ojciec może nie mieć > chęci na wyścig szczurów tylko pracować za grosze) a od tzw możliwości. Nie > dotyczy zaś matki, bo ktoś czyli konkukubent płaci za nią. Ojciec tez moze pracowac za grosze, jesli konkubina bedzie za niego placic! Ile razy mam to powtarzac, zeby dotarlo? >I wszystko ok, tylko > > że kto wie, być może gdyby matka w pełni wykorzystała swoje możliwości mogłaby > zarabiać 5000-10000 a wtedy przeznaczać na dziecko w sumie nie 1400 a np. dwa > razy tyle? Odwracając sytuację - ojciec zarabia 800 zł na etacie akademickim > realizując swoje pasje, na dziecko przeznacza choćby i 1000, bo jego druga żona > > dokłada i do dziecka i utrzymuje faceta. Ale kto wie, czy gdyby ów facet > wykorzytał swoje możliwości nie zacząłby zarabiać kilka średnich krajowych, > wtedy jak najbardziej dziecku żyłoby się lepiej, prawda? Jest jakaś kwota > będąca wyznacznikiem słowa "odpowiednie"? Czy w tym przypadku, gdyby facet > wykorzystawszy swoje możliwosci zarabiał 10000, tysiąc zl alimentów to kwota > odpowiednia? Jak wczesniej napisano, kwote ustala sad. I przypominam, ze rozmawiamy o migajacym sie od placenia zorzyku. Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Erin 10.05.06, 09:44 Niestety albo nie zrozumiałaś meritum wypowiedzi, albo celowo to pominęłaś. Dla przypomnienia: kasia_kasia13 napisała: > Ojciec tez moze pracowac za grosze, jesli konkubina bedzie za niego placic! > Ile razy mam to powtarzac, zeby dotarlo? więc powtórzę: ILE płacić? tyle na ile wskazują OBECNE marne zarobki wynikające z niewykorzystania swoich możliwości? Jakiś czas temu jedna z matek pisała, że jej eks płaci śmieszne alimenty z racji stosunowo niewielkich zarobków, których nie zamierza zmienić/polepszyć mimo, że ma niezłe możliwości (pracował jako technik dentystyczny bodajże). Czyli w takim razie przyznajesz, że byleby płacił zasądzone dajmy na to 500 zl na dziecko będzie ok, nieważne, że mógłby zarabiać świetne pieniądze a tym samym podnieść dziecku standard życia płacąc więcej? Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 10.05.06, 10:13 > > Ojciec tez moze pracowac za grosze, jesli konkubina bedzie za niego placi > c! > > Ile razy mam to powtarzac, zeby dotarlo? > > więc powtórzę: ILE płacić? tyle na ile wskazują OBECNE marne zarobki wynikające > > z niewykorzystania swoich możliwości? Tyle, ile ustali sad!!!!!! > > Jakiś czas temu jedna z matek pisała, że jej eks płaci śmieszne alimenty z > racji stosunowo niewielkich zarobków, których nie zamierza zmienić/polepszyć > mimo, że ma niezłe możliwości (pracował jako technik dentystyczny bodajże). Ja tak pisalam? Po raz kolejny oczekujesz ode mnie, przytaczajac CUDZE wypowiedzi, ze bede tlumaczyc przed Toba inna forumowiczke. To tak jakbym ja Cie atakowala za wypowiedzi mangoldy. > Czyli w takim razie przyznajesz, że byleby płacił zasądzone dajmy na to 500 zl > na dziecko będzie ok, nieważne, że mógłby zarabiać świetne pieniądze a tym > samym podnieść dziecku standard życia płacąc więcej? Jesli BEDZIE placil zasadzone 500 zl to bedzie OK. Ale rozmawiamy o alimenciarzu, ktory ma zaleglosci, bo nie placil zasadzonych 3 stowek. To nie jest OK. O alimnciarzu, ktory nie zajmowal sie dzieckiem. To nie jest OK. To Ty nie zrozumialas meritum, ten watek od dluzszego czasu dotyczy Pana Zorzyka. Wiec nie wiem, co Twoje pytanie wznosi do watku. Chcesz sobie podyskutowac ogolnie na teamt wykorzystywania mozliwosci zarobkowych, zaloz moze nowy watek. Ogolnie, 500zl jest kwota, ktora przy zdrowym dziecku (bo gdy dziecko wymaga leczenia sprawa ma sie inaczej) jest juz kwota OK. Jesli facet realizuje pasje i na tyle go stac, to JESLI TO BEDZIE FAKTYCZNIE NA CZAS PLACIL, to bedzie OK. Zwlaszcza, jesli w trakcie malzenstwa mial ta sama prace, za te same pieniadze, wiec i wtedy na dziecko nie dawal duzo. Poziom zycia dziecka ma nie ulec zmianie, ma sie nie obnizyc ale nie musi sie podwyzszyc (choc o podniesieniu standardu po rozwodzie nie slyszalam). Natomiast jesli facet w trakcie trwania malzenstwa dobrze zarabial, a po rozwodzie ma sztucznie niskie zarobki, zeby placic jak najmniej, to nie jest to OK. Jesli facet kombinuje jak Zorzyk (pozniejsze wystawianie faktur itd), zeby jak najmniej dawac synowi z pierwszego malzenstwa (jednoczesnie dajac wiecej synowi z drugiego) to nie jest to OK. Podobnie wiele rzeczy nie jest OK. Nie jest OK, jesli nowa zona ma pretensje do bylej o to, ze byla domagana sie zwrotu zadluzenia (ktore powstalo, gdy ow alimenciarz nie placil marnych 3 stowek). To jest paranoja! Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Erin 10.05.06, 10:29 > Ja tak pisalam? Po raz kolejny oczekujesz ode mnie, przytaczajac CUDZE > wypowiedzi, ze bede tlumaczyc przed Toba inna forumowiczke. > To tak jakbym ja Cie atakowala za wypowiedzi mangoldy. boszzzz - a czy ja piszę, że ty tak napisałaś??? ochłoń i zacznij czytać ze zrozumieniem. Podaję PRZYKŁAD z tego forum. > ten watek od dluzszego czasu dotyczy Pana Zorzyka. > Wiec nie wiem, co Twoje pytanie wznosi do watku. Zdaję sobie sprawę, że za bardzo lubisz osobiste wycieczki w strone erin, by wyjść poza ten schemat pseudodyskusji i zastanowić się nad sytuacją, o której ja piszę. Trudno. Co do poziomu życia dziecka - mylisz się, jego poziom zależy od poziomu zycia rodziców a nie od sytuacji materialne w trakcie trwania małżeństwa. Gdyby było tak jak ty piszesz, facet, który PO rozwodzie zarabia znacznie więcej niż w czasie trwania małżeństwa nie powinien miec podwyższanych alimentów, bo byłyby one const raz na zawsze. > Ogolnie, 500zl jest kwota, ktora przy zdrowym dziecku (bo gdy dziecko wymaga > leczenia sprawa ma sie inaczej) jest juz kwota OK. no to zdecyduj się, czy 550 zl to groszowe alimenty czy też kwota OK kasia_kasia13 napisała: > Nie rozmawiamy o ogolnie facetach, tylko konkretnie o Twoim facecie, ktory ma > kombinuje, jakby tu nie placic _groszowych_ alimntow na syna. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 10.05.06, 10:39 > > boszzzz - a czy ja piszę, że ty tak napisałaś??? ochłoń i zacznij czytać ze > zrozumieniem. Podaję PRZYKŁAD z tego forum. Ale po co? Co to wnosi do tematu watku? NIC. > Trudno. Co do poziomu życia dziecka - mylisz się, jego poziom zależy > od poziomu zycia rodziców a nie od sytuacji materialne w trakcie trwania > małżeństwa. Gdyby było tak jak ty piszesz, facet, który PO rozwodzie zarabia > znacznie więcej niż w czasie trwania małżeństwa nie powinien miec podwyższanych > > alimentów, bo byłyby one const raz na zawsze. Po raz kolejny od tego jest SAD. A facet ma PLACIC to co SAD zasadzil. > no to zdecyduj się, czy 550 zl to groszowe alimenty czy też kwota OK To kwota OK pod tym wzgledem, ze dla mnie to minimum. Jesli faceta nie stac na wiecej ale ta kwote regularnie placi, jest to OK. Zwroc uwage na jesli: jesli go nie stac na wiecej, jesli ja placi. W omawianym przypdku jej NIE placi, a do niedawna to byly 3 stowki, alimenty GROSZOWE i tez nie placil (i wtedy zaleglosci sie nagromadzily) Odpowiedz Link Zgłoś
agamagda [...] 10.05.06, 10:31 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
agamagda Re: Erin 10.05.06, 10:35 ucięło zanim skończyłąm. A Ty bronisz tego wszystkiego, bo Exiara jest wredna, jak śmiała, w ogóle zakłucać spokój nowej rodziny, jakimiś głupotami, przecież biedna Next nie wiedziała w co się pakuje, i ma jeszcze do tego cierpieć na brak gotówki, bo alimenty trzeba płacić. oooooo... Może trzeba było sie zastanowić wcześniej? Albo chociaż teraz.... Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Erin 10.05.06, 10:46 jeśli ktos tu chrzani jak potłuczony to z pewnością ty; gdzi ja pisałam o podwyższaniu możliwości przez konkubenta? <lol> >prawdopodobnie przy >współdziałaniu, a na pewno za zgodą, jeśli nie namową erinki >Pomyśleli i zaczęli kręcić fakturami wystawiać jedną grupową fakturę >raz na jakiś czas, i przerzucić działalność na inne, nieznane póki co >komornikowi firmy współpracujące, prawdopodobnie zakładając nowe konta. hehehe, co za pewność co do zdarzeń - i ty jesteś prawnikiem??? chroń nas Panie Boże od takich "prawników" Odpowiedz Link Zgłoś
agamagda Re: Erin 10.05.06, 11:01 mikawi napisała: > jeśli ktos tu chrzani jak potłuczony to z pewnością ty; gdzi ja pisałam o > podwyższaniu możliwości przez konkubenta? <lol> czytaj ze zrozumieniem, albo nic nie pisz, Znasz przysłowie o milczeniu i złocie? W twoim wypadku i tym wątku, ma to absolutne zastosowanie. napisałam Chrzanisz o obowiązkach, możliwościach finansowych konkubenta, konieczności szukania pracy przez matkę wypełniającą należycie swoje obowiązki, i podwyższaniu stopy życiowej dziecku, i inne bzdety. > > >prawdopodobnie przy > >współdziałaniu, a na pewno za zgodą, jeśli nie namową erinki > >Pomyśleli i zaczęli kręcić fakturami wystawiać jedną grupową fakturę > >raz na jakiś czas, i przerzucić działalność na inne, nieznane póki co > >komornikowi firmy współpracujące, prawdopodobnie zakładając nowe konta. > > hehehe, co za pewność co do zdarzeń - i ty jesteś prawnikiem??? > chroń nas Panie Boże od takich "prawników" A co ma mój zawód do tego???? To ze żorżyk działa za namową erinki lub jej przyzwoleniem jasno wynika z kontekstu jej wypowiedzi, czytać też Cię nie nauczyli? Pisze na forum jako AgaMagda, nie jako prawnik, -. Prawnik to zawód. Tu jestem dla przyjemności. Tak jak prowadząc samochód nie musze być kierowcą zawodowym, czujesz różnicę? Czy jesteś następna co myli wirual z realem? Oczywiście jak zwykle co do meritum sie nie wypowiedziałaś. Może i dobrze, bo tam nie ma nic do powiedzenia. Odpowiedz Link Zgłoś
mikawi Re: Erin 10.05.06, 11:14 Powtórzę ponownie: gdzie napisałam o mozliwościach finansowych KONKUBENTA? Co do meritum się nie wypowiedziałam... jakiego meritum? tego bełkotu w twoim wykonaniu? trudno to nazwać meritum, więc trudno się do tego odnosić. Jesteś tu dla przyjemności (hehehe) ale jako prawnik zapewne wiesz, że rzucanie bezpodstawnych oskarżeń, że ktoś coś "kręci", jak ty to napisałaś, a ktoś inny go do tego namawia jest karalne. >Czy jesteś następna co myli wirual z realem? Ojej, to tobie się myli? Współczuję. Miłego dalszego pisania, tfu - bełkotania. Odpowiedz Link Zgłoś
agamagda [...] 10.05.06, 11:52 Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu. Odpowiedz Link Zgłoś
karrolina1 Re: Erin 10.05.06, 13:40 > więc powtórzę: ILE płacić? tyle na ile wskazują OBECNE marne zarobki wynikające > > z niewykorzystania swoich możliwości? Tyle, ile ustali sad. A ten na ogol bierze pod uwage realia i mozliwosci (zarobkowe, intelektualne etc.) i np. po takim kiepsko wyksztalconym zorzu, ktoremu w zyciu zawsze jest pod gorke nie spodziewa sie "zarabiania swietnych pieniedzy" (badzmy realistami) i dlatego zasadzil mu alimenty w stosunkowo niskiej kwocie 500 zl. Swoja droga kombinatorstwo zorza nie dziwi mnie ani troche, dziwi natomiast totalny brak samokrytycyzmu jego zony, ktora tak chetnie przyznaje sie tutaj do tego, jak sprytnie kombinuja z fakurami, zeby w majestacie prawa orznac dziecko i dopiec eksi. Odpowiedz Link Zgłoś
karrolina1 Re: Erin 09.05.06, 16:42 > Ale rozumiem rozumiem logike Kalego - ojciec MUSI zaorać się, żeby zarabiać jak > > najwiecej, bo wtedy dziecko mogłoby latać na paralotni. Matka nie musi, byleby > ktoś (czyt. konkubent) wyłożył za nią odpowiednią kwotę. Ale to chyba nie wasz przypadek, prawda? Twoj maz ze swej strony nie placi w pore skromnych alimentow na podstawowe potrzeby syna. Do parolotni droga jeszcze dALEKA. Poza tym nikt niw napisal, ze zorz musi uczciwie zarabiac i pracowac. Rownie dobrze moze sobie znalezc bogata i hojna kobiete, ktora bedzie mu dawala kase na jego wydatki. Wazne, zeby ze swojej strony zapewnil kase na dziecko. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Erin 09.05.06, 18:33 > Ale rozumiem rozumiem logike Kalego - ojciec MUSI zaorać się, żeby zarabiać > jak > najwiecej, bo wtedy dziecko mogłoby latać na paralotni. Wystarczy aby zaspokajal PODSTAWOWE POTRZEBY DZIECKA. Bo 500 zl na latanie na paralotni nie wystarcza. Oboz paralotniowy na dwa tygodnie kosztuje okolo 2000 zl, dzis sprawdzalam, bo szukam wakacji dla swojego dziecka (ktore sfinansuje pewnie moj konkubent, bo tatus sie nie poczuwa) > Matka nie musi, > byleby > ktoś (czyt. konkubent) wyłożył za nią odpowiednią kwotę. Tak, nie jest wazne, jak matka zapewni dziecku odpowiedni poziom zycia, to JEJ sprawa, a nie wrednej next zagladajacej jej do portfela i garow. To matki sposob na zycie i jej wylaczna sprawa. I co cie boli???? Ze sa faceci, ktorzy potrafia pokochac kobiete z dobrodziejkstwem inwentarza??? Ze potrafia zastapic dzieciom ojcow, ktorzy sie migaja od obowiazkow? To cie boli? Czy raczej boli cie to, ze twoj maz bedac biologicznym ojcem twojego dziecka nie moze zapewnic mu tego, co niejeden konkubent zapewnia niewlasnemu dziecku? Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 18:38 pelagaa napisała: > Czy raczej boli cie to, ze twoj maz bedac biologicznym ojcem twojego dziecka > nie moze zapewnic mu tego, co niejeden konkubent zapewnia niewlasnemu dziecku? Pewnie by mnie bolało, gdybym to, kto jakim jest ojcem, oceniala przez pryzmat finansow tylko. Poza tym nie masz zielonego pojecia, co zapewnia naszemu dziecku jego ojciec. Pomijajac juz fakt, ze wszystko moge ja mu zapewnic, wiec nie musze sie ogladac na faceta (czy to ojca, czy ewentualnego konkubenta), bo bez niego mialabym na całe nic i musiałabym mieszkać z rodzicami i być na ich utrzymaniu. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Erin 09.05.06, 18:49 > Pomijajac juz fakt, ze wszystko moge ja mu zapewnic, wiec nie musze sie > ogladac na faceta Jasne, wszystko mozesz zapewnic. wakacje w cieplych krajach z lataniem na paralotni, a nie na Mazurach u rodzicow, jak co roku Jesli chcesz nam wmowic, ze jestes w stanie zaplacic 2000 zl za oboz dziecka ze swojej pensji i jeszcze zyc za reszte, to powodzenia ci zycze )) Wmawiaj Wiem, wiem, ze twoje dziecko jeszcze na obozy nie jezdzi. Poczekamy i zobaczymy co bedzie dalej. > Poza tym nie masz zielonego pojecia, co zapewnia naszemu dziecku jego ojciec. No jesli tyle ile pierwszemu synowi, to NIC A jesli wiecej, to jest to niesprawiedliwe i psuje twoj PR, jako tej uczciwej, bo w koncu wiele czasu na taka sie kreowalas. A teraz wyszlo szydlo z worka Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 09.05.06, 18:53 pelagaa napisała: > Jasne, wszystko mozesz zapewnic. wakacje w cieplych krajach z lataniem na > paralotni, a nie na Mazurach u rodzicow, jak co roku Do zeszłych wakacji nie pracowała, teraz i owszem > Wiem, wiem, ze twoje dziecko jeszcze na obozy nie jezdzi. Poczekamy i > zobaczymy co bedzie dalej. Bład. Ja zobaczę > A jesli wiecej, to jest to niesprawiedliwe i psuje twoj PR, jako tej > uczciwej, bo w koncu wiele czasu na taka sie kreowalas. A teraz wyszlo szydlo > z worka Nie mam zamiaru niczego psuc. Po prostu oduczylam sie juz myslenia o wszystkich. Teraz wychodze z zalozenia, ze myslec to ja musze tylko o swoim dziecku. Tak jak i wszyscy inni rodzice. Sobie nie mam niczego do zarzucenia, ojcu mojego dziecka w stosunku do naszego dziecka - tez nie. Jego obowiazki wobec dziecka z pierwszego malznestwa to nie jest sprawa, z ktorej ja go bede rozliczac. Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Erin 09.05.06, 18:57 > Jego obowiazki wobec dziecka z pierwszego malznestwa to nie jest sprawa, z > ktorej ja go bede rozliczac. Ciekawe dlaczego w tej sprawie watek z twoim ogromnym udzialem nabil juz ponad 200 postow... Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Erin 09.05.06, 19:02 Tia... Domestos nie pomoze, nie tylko 200 postow. Milego zycia Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Erin 10.05.06, 10:18 >Teraz wychodze z zalozenia, ze myslec to ja musze tylko o swoim > dziecku. Tak jak i wszyscy inni rodzice. Sobie nie mam niczego do zarzucenia, > ojcu mojego dziecka w stosunku do naszego dziecka - tez nie. > Jego obowiazki wobec dziecka z pierwszego malznestwa to nie jest sprawa, z > ktorej ja go bede rozliczac. Bardzo wygodne podejscie Ale troche dziwne. Bo przynam, ze dla mnie jest wazne, jakim moj maz jest czlowiekiem. Nie tylko jaki jest w stosunku do mnie, ale jaki jest w stosunku do inncyh ludzi, swoich rodzicow. Czy nie kradnie, czy nie jest oszustem. Dziwne jest Twoje podejscie. To jakby mieszkac ze zlodziejem, i twierdzic, ze skoro Ciebie nie okrada to nie twoj biznes, ze okrada innych. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 10.05.06, 10:33 Nie wygodne, tylko zdrowe. Wbrew temu, co uwazasz, nie unika placenia, nie placi 300 zł, nie kombinuje, zeby placic mniej, bo placic bedzie całą zasadzona kwotę. Uspokoje eks (coby komornikowi znowu glowy nie zawracala), ze na dniach dostanie alimenty za kwiecien i maj; ciekawe, czy przy braku zaleglosci zgodzi sie na zdjecie komornika Tak wiec, jako czlowiekowi niewiele mam mu do zarzucenia. Kwestia finansow jest dla jasna, kontaktow nie jest rozwiazana tak, jakbym ja chciala (chociaz kilka powodow widze i rozumiem), ale wlasnie tutaj postawilam sie od sprawy odciac, dla SWOJEGO spokoju, tym bardziej, że to nie moja sprawa. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Erin 09.05.06, 16:47 e_r_i_n napisała: > Tylko wiesz, Twoje tlumaczenie jest zbedne. Wysyłać do pracy też możesz, swoich > > bliskich > BTW jakby eks wykorzystywala swoje mozliwosci zarobkowe, to moglaby dac dziecku > > wiecej. Nie dba wiec o nie w pelni A koncu rodzic (takze matka) powinien > myslec o dziecku w pierwszej kolejnosci, a nie brac prace za marne grosze > (chyba, ze nie ma innych propozycji). ___ boszzzzzz to w taki sposób tłumaczysz swego mężusia z tego że nie płaci? zaczynasz się interesowac zarobkami matki? heheeh-tak jakby to miało związek z tym czy szanowny zorz płaci czy nie Odpowiedz Link Zgłoś
mangolda wszystkie exie takie są 09.05.06, 17:07 My mamy 2 i żadna nie ma ekonomicznej potrzeby pracy, co więcej dorosłe cóki exi też takiej potrzeby nie mają, bo one MUSZĄ studiować, a my (według nich) MUSIMY finasować ich fanaberie. Byłe rodziny wsztskie są takie same: chciwość i pazerność im uszami wyłazi. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: wszystkie exie takie są 09.05.06, 20:33 mangolda napisała: > My mamy 2 i żadna nie ma ekonomicznej potrzeby pracy, co więcej dorosłe cóki > exi też takiej potrzeby nie mają, bo one MUSZĄ studiować, a my (według nich) > MUSIMY finasować ich fanaberie. Byłe rodziny wsztskie są takie same: chciwość i > > pazerność im uszami wyłazi. __ primo: gratulacje z powodu "posiadania" aż dwóch ex-i widać M często się nudzi w stałym związku druga sprawa-nie wiedziałam że studia to fanaberia-jak się płodziło dzieci to chyba z tą świadomością że kiedyś podrosną i pójdą do szkoły a to co piszesz -że wszystkie "byłe rodziny"(zego akurat nie rozumiem -bo była to jest partnerka,ale dzieci się ma zawsze)są chciwe jeno świadczy o tym,że ledwo Wam na chleb starcza-trza było myślec zanim związałaś się z gościem ,który ma AŻ dwie ex-ie Odpowiedz Link Zgłoś
virtual_moth Re: wszystkie exie takie są 09.05.06, 22:18 Korale, magnolda to troll Poparcie magnoldy w jakiejś kwestii (no eksi darmozjadów) to swoista obelga. Jej przerysowany imydż zdziera szaty z niejednego króla Pzdr Odpowiedz Link Zgłoś
pelagaa Re: Erin 09.05.06, 18:27 > BTW jakby eks wykorzystywala swoje mozliwosci zarobkowe, to moglaby dac > dziecku > wiecej. Wiecej niz kto? Niz ojciec??? Buchahahahahaha. No chyba, ze wiecej w ogole. Wiecej niz teraz daje. Tylko, wtedy bylaby posadzona o zawyzanie kosztow utrzymania dziecka, bo da sie taniej. > Nie dba wiec o nie w pelni Jestes zalosna. Jesli ktokolwiek nie dba o to konkretne dziecko, to na pewno nie jest to matka. Dzieki niej dziecko ma wychowanie, o ktore nie dba tatusiek marnotrawny i ma w tej chwili 100% kosztow utrzymania. Dodatkowo ma zapewne wyzsza stope zyciowa niz kiedykolwiek mialoby przy ojcu tonacym wiecznie w dlugach. > A koncu rodzic (takze matka) powinien > myslec o dziecku w pierwszej kolejnosci, a nie brac prace za marne grosze > (chyba, ze nie ma innych propozycji). A jak to sie ma do ojca, ktory NIC nie placi? A mialas sie nie wypowiadac juz od wczoraj chyba. Ale swierzbi klawiaturka. Odpowiedz Link Zgłoś
ashan Re: Erin 08.05.06, 19:50 Erin, całą Twoją radosną tfu-rczość w tym wątku można podsumować zatem tak: - od początku kwietnia Twój małżonek na starszego syna złotówki nie dał piersza rzecz godna podkreślenia - za to czynnie partycypuje w utrzymaniu swojej rodziny (a skoro nie starszego syna, to pewnie Twoim i waszego syna), więc pieniądze zarabia to drugi istotny punkt - faktury może wystawiać nawet tylko raz w roku - może ma zarejestrowaną jedną firmę, a może i kilka - może fakturuję jednego kontrahenta, a może kilku - pieniądze można dostawać nie tylko przelewem, ale i do ręki - może otrzymywać gratyfikację nie tylko za faktury - z ZUS-em się dogadał - może miał w ręku argument w postaci papierka z postanowieniem sądu o wysokości alimentów ;-P - wszystko jest 100% legal (może na Twoich elitarnych studiach nie uczono Cię tego, ale nie wszystko, co legalne jest etyczne) o tym wszystkim sama pisałaś w tym wątku i cieszysz się, jak prosię w deszcz, jak pięknie i zgodnie z prawem Twój mąż oszukuje swoje starsze dziecko. >>Bo ta eks taka wredna<< a zupa była za słona. A eks pewnie ma niezłą zabawę, gdy tak czyta Twoje ekwilibrystyczne sztuczki, któr mają usprawiedliwić jej eksmęża. Bo gdy taki facet jest już "eks", to prawdziwe błogosławieństwo. pozdrawiam mimo wszystko, bo żal mi Ciebie (cały czas mam jeszcze jakieś złudzenia) a. Odpowiedz Link Zgłoś
ashan Re: Erin 08.05.06, 19:52 ups, oczywiście "pierwsza", a nie "piersza" kajam się, bo mnie ortograficzni mistrzowie forum na klawiaturach rozniosą a. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 19:55 Śmiem watpic w szczerosc Twojego zalu. I powiem szczerze, jakikolwiek by nie byl, jest zbedny. Odpowiedzi dopasowuje do poziomu postow, na ktore odpowiadam. Groteskowe sa, owszem, tak jak i ciagle proby pokazania, jakim to do d.. czlowiekiem jest moj maz. Do idealu mu daleko, jak kazdemu z nas. Wszystko co napisalas MOZE, ale nie musi byc prawda. Po co to pisze? Ano po to, zeby towarzystwo pamietalo, ze wie tylko MAŁĄ CZĘŚĆ tego, co faktycznie ma miejsce. Odpowiedz Link Zgłoś
ashan Re: Erin 08.05.06, 20:07 e_r_i_n napisała: > Śmiem watpic w szczerosc Twojego zalu. a niesłusznie, niesłusznie. Moim zdaniem trafiłaś się swojemu mężowi, jak ślepej kurze ziarno. Rozwijać tego wątku nie będę, bo to raczej priv. >I powiem szczerze, jakikolwiek by nie byl, jest zbedny.< wiesz, uczucia, emocje są często irracjonalne. Może Tobie zbędny, a może bardziej mnie samej potrzebny. pozdrawiam a. Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 20:11 No coz, moze to znowu Twoj słynny kpiarski ton mnie zmylił Odpowiedz Link Zgłoś
ashan Re: Erin 08.05.06, 20:35 > No coz, moze to znowu Twoj słynny kpiarski ton mnie zmylił no, nie przesadzajmy, słynny chyba tylko w niektórych kręgach dodajmy - niesławnych kręgach DD a tak serio - można osobno (i różnie) oceniać postępowanie współmałżonków, chociaż trzeba się przy tym trochę napocić życzę wszystkim miłego wieczoru, ja juz kończę na dziś działalność na forum a. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Erin 08.05.06, 20:08 podejrzewam ,że erin może i by sie chciala ewakuować z tego związku..ale dobrze wie jak zorz potrafi zakombinować żeby alimentów nie płacić;P dopiero co pracę znalazła...erin-trzymam kciuki-jak mocniej staniesz na nogi może i bez tych alimentów się obejdziesz a na razie świeć oczami za dorosłego krętacza Odpowiedz Link Zgłoś
e_r_i_n Re: Erin 08.05.06, 20:10 Juz teraz spokojnie bym sobie dala rade bez alimentow Co do ewakuacji, samodzielnosc daje mozliwosci nie oceniania zwiazku przez pryzmat finansow. Inne aspekty sa bez zarzutu. Odpowiedz Link Zgłoś
dondon Re: Erin 08.05.06, 20:14 ashan napisała: > Erin, całą Twoją radosną tfu-rczość w tym wątku można podsumować zatem tak: > > - od początku kwietnia Twój małżonek na starszego syna złotówki nie dał > piersza rzecz godna podkreślenia > > - za to czynnie partycypuje w utrzymaniu swojej rodziny (a skoro nie starszego > syna, to pewnie Twoim i waszego syna), więc pieniądze zarabia > to drugi istotny punkt > > - faktury może wystawiać nawet tylko raz w roku > - może ma zarejestrowaną jedną firmę, a może i kilka > - może fakturuję jednego kontrahenta, a może kilku > - pieniądze można dostawać nie tylko przelewem, ale i do ręki > - może otrzymywać gratyfikację nie tylko za faktury > - z ZUS-em się dogadał - może miał w ręku argument w postaci papierka z > postanowieniem sądu o wysokości alimentów ;-P > > - wszystko jest 100% legal (może na Twoich elitarnych studiach nie uczono Cię > tego, ale nie wszystko, co legalne jest etyczne) > > o tym wszystkim sama pisałaś w tym wątku i cieszysz się, jak prosię w deszcz, > jak pięknie i zgodnie z prawem Twój mąż oszukuje swoje starsze dziecko. > >>Bo ta eks taka wredna<< a zupa była za słona. > > A eks pewnie ma niezłą zabawę, gdy tak czyta Twoje ekwilibrystyczne sztuczki, > któr mają usprawiedliwić jej eksmęża. Bo gdy taki facet jest już "eks", to > prawdziwe błogosławieństwo. > pozdrawiam mimo wszystko, bo żal mi Ciebie (cały czas mam jeszcze jakieś > złudzenia) > a. Nalezy jeszcze przeczytac to co napisane jest wyzej- ze mąz Erin wykonuje jedna rzecz ale za to porzadnie w pzreciwienstwie do innych partaczy-frajerów na forum , ktorzy dorabiaja gdzie sie da po to by zaplacic alimenty . Odpowiedz Link Zgłoś
johny_bravo2 Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 07.05.06, 17:47 o co cały ten krzyk? a może lepiej pomyśleć na bardziej skutecznym egzekwowaniem alimentów lub sposobem pozyskania z innego źródła? co da zabranie prawa jazdy tym, którzy nie płacą alimentów; wg mnie to podrzynanie gałęzi na której się siedzi, nie ma prawa jazdy - a więc jego możliwości zarobkowe z mety spadają, większość ofert parcy to teraz oferta dla tych, którzy posiadają owe prawko - zabieranie nic nie daje; to tak samo jak ktoś próbuje wsadzać do paki kogoś za to, że nie płaci alimentów - co to da? osoba karana ma znikome szanse na znalezienie pracy, w więzieniu też nie będzie pracować a więc kółeczko sie zamyka ... jak alimentów nie było tak nadal nie będzie w prawie jest zapis, jeśli jeden z rodziców nie wykonuje obowiązku alimentacyjnego lub nie może wykonywać to z automatu taki obowiązek spada w całości na drugiego rodzica Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 07.05.06, 17:52 w prawie jest zapis, jeśli jeden z rodziców nie wykonuje obowiązku alimentacyjnego lub nie może wykonywać to z automatu taki obowiązek spada w całości na drugiego rodzica __ i pewnie tego trzymasz się johnny Odpowiedz Link Zgłoś
agamagda Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 07.05.06, 17:57 johny_bravo2 napisał: > o co cały ten krzyk? a może lepiej pomyśleć na bardziej skutecznym > egzekwowaniem alimentów lub sposobem pozyskania z innego źródła? co da zabranie > > prawa jazdy tym, którzy nie płacą alimentów; Dyscyplinuje. Ten system bardzo dobrze sprawdza się na Wyspach Brytyjskich. U nas też się sprawdzi. Dlaczego ? Dlategoże duza część alimenciarzy nie płaci ze złej woli. Po prostu uważa, ze i tak zarabia za mało, żeby się dzielić i niech baba daje sobie radę skoro taka mądra. Jeśli nie płaci alimentów, to na ogół tłumaczy się ze nie ma pracy. Jak nie ma pracy to po co mu prawo jazdy skoro samochodu i tak nie moze utrzymać? Zreszta zanim dojdzie sie do zabrania prawka, jest cała procedura któa ma na celu zachęcenie do wziecia się do roboty tatuśka. w prawie jest zapis, jeśli jeden z rodziców nie wykonuje obowiązku > alimentacyjnego lub nie może wykonywać to z automatu taki obowiązek spada w > całości na drugiego rodzica Taaak, ale nie tylko, jest też taki, który pozwala pociągnąć dziadków do płacenia świadczenia alimentacyjnego na wnuka, jak i taki który daje mozliwość wymierzenia grzywny alimeciarzowi lub wysłanie go do kicia. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 07.05.06, 17:58 > w prawie jest zapis, jeśli jeden z rodziców nie wykonuje obowiązku > alimentacyjnego lub nie może wykonywać to z automatu taki obowiązek spada w > całości na drugiego rodzica Czy Ty to rozumiesz w taki sposob, ze mozna po prostu zasadzonych alimnetow nie placic a obowiazek automatycznie spada na ex-malzonke? Odpowiedz Link Zgłoś
zelda1971 Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 07.05.06, 18:21 johny_bravo2 napisał: > o co cały ten krzyk? a może lepiej pomyśleć na bardziej skutecznym > egzekwowaniem alimentów lub sposobem pozyskania z innego źródła? Ależ oczywiscie. Najłatwiej jest żądać.zamiast po prostu poszukać lepiej płatnej pracy, lub zniżyć tryb życia. Czytałąm drugi tu wątek na temat wysokości alimentów. Po prostu ręce opadają. Tylko kpina, żądania, wiecej i wiecej, dziecko nagle kosztuje tyle ile dorosła osoba albo i wiecej. To moze odrazu do roboty dzieciaka wysłąć skoro ma takie potrzeby to niec zarabia, sam na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś
kasia_kasia13 Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 07.05.06, 18:29 > Ależ oczywiscie. Najłatwiej jest żądać.zamiast po prostu poszukać lepiej > płatnej pracy, lub zniżyć tryb życia. > Czytałąm drugi tu wątek na temat wysokości alimentów. > Po prostu ręce opadają. Tylko kpina, żądania, wiecej i wiecej, Zelda, tu nikt nie zada wiecej. To nie watek o podwyzszeniu alimnetow tylko o tym, zeby facet placil te, ktore sa zasadzone. >dziecko nagle > kosztuje tyle ile dorosła osoba albo i wiecej. Czasem kosztuje wiecej. Ja nie musze miec co roku nowych ciuchow, corka musi, bo rosnie i w te zeszloroczne nie wchodzi. Podobnie jak wyrasta z butow narciarskich, rolek a ja mam od kilku lat te same, bo noga nie rosnie Rowniez trzeba bylo nowy rower na wiosne kupic, bo wyrosla. O reszcie moich wydatkow nie wspomne, bo sa to takie, o jakich tacieadriana sie nawet nie snilo. > To moze odrazu do roboty dzieciaka wysłąć skoro ma takie potrzeby to niec > zarabia, sam na siebie. Wyslij swoje, skoro tak uwazasz. Odpowiedz Link Zgłoś
konkubinka Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 08.05.06, 00:05 > Ależ oczywiscie. Najłatwiej jest żądać.zamiast po prostu poszukać lepiej > płatnej pracy, lub zniżyć tryb życia. > Czytałąm drugi tu wątek na temat wysokości alimentów. > Po prostu ręce opadają. Tylko kpina, żądania, wiecej i wiecej, a czemuż to tak oburzajace bylo to ze rzucilam propozycje rozszerzenia dzialalnosci ?On chce robic jedna rzecz a porzadnie..... Wydaje mi sie ze nie czas na to gdy sie zalega z alimetami. Ponadto, szkoda ze niektorzy moga studiowac a niektorzy maja psi obowiazek utrzymywac dziecko w 100 procentach. "A patrzac na profesjonalizm Twojego partnera, nie dziwie sie dolkom finansowym. Swiat bywa bardzo maly..." Erin, nie rozumiem o co chodzi z profesjonalizmem mojego partnera ale nasze dolki finansowe sa bardzo" odlegle "od Waszych.Wynikaja z tego ze nam ktos kase wisi a my musimy podatki i alimenty w terminie placic.Musimy i chcemy.Dołek raczej jest blizszy temu dołkowi , który ma wasza Eks badz nie ma.W kazdym razie nie my wisimy a Ktos nam. Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 08.05.06, 08:59 Ależ oczywiscie. Najłatwiej jest żądać.zamiast po prostu poszukać lepiej płatnej pracy, lub zniżyć tryb życia. Czytałąm drugi tu wątek na temat wysokości alimentów. Po prostu ręce opadają. Tylko kpina, żądania, wiecej i wiecej __ a te słowa można skierowac właśnie do tatuśków migających się od zobowiązań wobec dzieci. Nie masz na alimenty? poszukaj lepiej płatnej pracy zamiast żerować na dziecku. Ciekawe czy takie samo podejście macie do spłacania rat kredytu?;P a co tam...nie mam w tym miesiącu to nie zapłacę-niech oni szukają innych źródeł zarobku;PPP dla mnie facet który nie płaci na dziecko jest frajerem i tanim cwaniaczkiem Odpowiedz Link Zgłoś
johny_bravo2 Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 08.05.06, 21:22 a może taka propozycja może oddajcie dzieciaczki tatuśkom i niech się zaopiekują trochę nimi przecież to ich ojciec - taki sam rodzic jak i Wy, nie sądze aby którykolwiek z nich zrobiłby choć najmniejszą krzywdę swojemu dziecku, nie wiadiadomo jak bardzo był przez niego niechciany; spakujcie dziecko powiedzcie dzieciaczkom, że teraz jadą pomieszkać u taty a Wy będziecie regulować alimenty i przestaną się pokazywać w mig takie posty o niepłacących tatuśkach; zapewne propozycja przez Was nie zostanie przyjęta, bo lepiej być głupio upartym i się żalić niż coś robić a Wy drogie macoszki czemu tu skaczecie, chyba nie byłyście na tyle ułomne, że nie wiedziełyście, że bierzecie faceta z przeszłoscią i zobowiązaniami, a wiec i z kaprysami eks, z ich lenistwem, nieudolnością i pieniactwem; swoje wyrachowanie, które tu prezentujecie jest skierowane nie w tą stronę, taka podstawa winna być okazana waszym M. (jak wy to nazywacie na waszym forum) a nie matkom ich dzieci, one mają prawo do tego aby nie pracować, aby się lenić i zapewniać standart życia taki sam jaki był w ich małżeństwie albo i wyższy, to nie Wasz zasrany interes co eks robi i jak często pozywa Waszego ukochanego o podwyżki, ona na codzień opiekuje się jego dzieciakami Odpowiedz Link Zgłoś
agamagda Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 08.05.06, 21:30 .... a świstak zawija sreberka..... Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale johnny 09.05.06, 13:47 a może taka propozycja może oddajcie dzieciaczki tatuśkom i niech się zaopiekują trochę nimi przecież to ich ojciec - taki sam rodzic jak i Wy, nie sądze aby którykolwiek z nich zrobiłby choć najmniejszą krzywdę swojemu dziecku, nie wiadiadomo jak bardzo był przez niego niechciany; spakujcie dziecko powiedzcie dzieciaczkom, że teraz jadą pomieszkać u taty a Wy będziecie regulować alimenty i przestaną się pokazywać w mig takie posty o niepłacących tatuśkach ___ jesteś za bardzo oderwany od rzeczywistości. dziecko wysłane do "ojca" którego nie zna i który na niego nie płaci wylądowałoby w domu dziecka. JUż widzę otwarte ramiona ex-ów i ich nowych pań;P pozdro Odpowiedz Link Zgłoś
johny_bravo2 Re: johnny 09.05.06, 22:17 czerwone_korale napisał: > jesteś za bardzo oderwany od rzeczywistości. > dziecko wysłane do "ojca" którego nie zna i który na niego nie płaci > wylądowałoby w domu dziecka. > JUż widzę otwarte ramiona ex-ów i ich nowych pań;P > pozdro być może, chodż szybciej zapewne takie dziecko wróciło by matki i przyniosło ze sobą jeszcze zaległe i bieżące alimenty Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: johnny 10.05.06, 09:17 być może, chodż szybciej zapewne takie dziecko wróciło by matki i przyniosło ze sobą jeszcze zaległe i bieżące alimenty __ żartujesz chyba skoro ktoś nie placi na dziecko i się nim nie interesuje to nie zmieni tego widok tegoż olanego dziecka dziecko tylko by się stresu najadło a skutek byby taki że zostałoby odesłane z hukiem,bądx porzucone-a kasy dalej by nie było Odpowiedz Link Zgłoś
johny_bravo2 Re: johnny 10.05.06, 22:02 Korale tragizujesz, uwarzasz, że każdy ojciec to zwierze, które tylko czeka na okazje aby skrzywdzić dzieciaka albo Go porzucić hmmm? tak sie zastanawiam na stworzeniem nowego forum pt. "wyrodny tata" co Wy na to? Odpowiedz Link Zgłoś
czerwone_korale Re: johnny 10.05.06, 22:24 johny_bravo2 napisał: > Korale tragizujesz, uwarzasz, że każdy ojciec to zwierze, które tylko czeka na > okazje aby skrzywdzić dzieciaka albo Go porzucić > > hmmm? tak sie zastanawiam na stworzeniem nowego forum pt. "wyrodny tata" co Wy > na to? __ w tym wątku jest mowa o "ojcach" (a raczej ojcu) którzy nie płacą bo nie chcą i nie odwiedzają bo nie chcą. Wysyłac dziecko do takiego "ojca" jest poronionym pomysłem.Jeśli uważasz inaczej-znaczy się idealista jesteś)) a pomysł z nowym forum dobry-jest dużo wyrodnych tatusiów-będziesz miał tam sporo użytkowników Odpowiedz Link Zgłoś
mangolda Re: Olsztyn zabiera prawa jazdy 09.05.06, 17:18 zelda1971 napisała: > johny_bravo2 napisał: > > > o co cały ten krzyk? a może lepiej pomyśleć na bardziej skutecznym > > egzekwowaniem alimentów lub sposobem pozyskania z innego źródła? > > Ależ oczywiscie. Najłatwiej jest żądać.zamiast po prostu poszukać lepiej > płatnej pracy, lub zniżyć tryb życia. powiedz to exiom i ich dzieciom > Czytałąm drugi tu wątek na temat wysokości alimentów. > Po prostu ręce opadają. Tylko kpina, żądania, wiecej i wiecej, dziecko nagle > kosztuje tyle ile dorosła osoba albo i wiecej. > To moze odrazu do roboty dzieciaka wysłąć skoro ma takie potrzeby to niec > zarabia, sam na siebie. Odpowiedz Link Zgłoś