Dodaj do ulubionych

Toksyczny związek

22.07.06, 15:07
Mam dwoje dzieci: 21 miesięcy i 1 miesiąc i męża, który jest toksyczny.
Niszczy mnie psychicznie, boję się że doprowadzi mnie do ciężkiej nerwicy i
depresji. Żal mi chłopców ale już dłużej nie mogę, boję się też co będzie jak
skończy się urlop macieżyński. Pan mąż od kilku miesięcy nie odzywa się do
mnie, nie pomaga przy dzieciach, młodsze dziecko nie interesuje go w ogóle.
Załatwia owszem sprawy urzędowe i na tym jego rola jako ojca się kończy.
Atmosfera w domu jest napięta. Czuję się uwięziona i na jego łasce, jest
piękna pogoda dzieci nie wychodzą na dwór bo z dwojgiem sama nie wyjdę z
drugiego piętra, jak pomaga mi mama to się dowiaduję że "jestem zerem i bez
mamusi żyć nie mogę". Coraz częściej myślę o rozwodzie, mogłabym zamieszkać z
mamą przynajmniej psychicznie byłoby lżej, gorzej finansowo. Tatuś niestety
wątpię żeby się zmienił tym batdziej, iż kilkakrotnie naubliżał mi po
pijanemu. Nie mam się nawet komu wyżalić.
Obserwuj wątek
    • patrycja787 Re: Toksyczny związek 22.07.06, 15:32
      Kochana, naprawde szczerze Ci współczuję. Moge Cię wesprzeć tylko psychicznie,
      co tez czynię. Jak bys chciała sie wygadać to pisz na gg7721617.Będę dostępna
      koło 22.
      • kolor201 Re: Toksyczny związek 23.07.06, 00:14
        Zapraszam do nas na forum Partner-len i egoista.Mamy tak samosad(((
    • madziaa26 Re: Toksyczny związek 23.07.06, 11:17
      Rozumiem co czujesz,nie licz na to ze sie zmieni bo tacy sie nie zmieniaja,co
      wiem z wlasnego dowiadczenia.Uciekaj,poradzisz sobie,czas leczy rany,moze nie
      do konca ale leczy.Jakbys chciala pogadac to pisz.
      • marner4 Re: Toksyczny związek 23.07.06, 14:05

    • magdmaz Re: Toksyczny związek 23.07.06, 11:25
      No tak.
      A Ty siedzisz i płaczesz.
      No to przestań nareszcie. Co to znaczy, że z dwójką na spacer nie wyjdziesz???
      Każda samotna wychodzi, jak musi. Można zostawić maluchy w kojcu - albo w
      dwóch, znieść na dół wózki, wrócić po dzieci. Najwyżej podrą się chcwilę.
      Mama jest dobra, nie powiem, ale nie zawsze i wszędzie. Udowodnij najpierw sama
      sobie, że jesteś w stanie sama poradzić sobie z codziennym życiem. Inni uwierzą
      Ci na słowo.
      • agnieszka35 Re: Toksyczny związek 23.07.06, 17:48
        No co do spacerów z dwojgiem to fakt że jest ciężko ale poradzić sobie można.Ale
        jeśli możeszliczyć na pomoc mamy to korzystaj z tego i się idiotą nie przejmuj.A
        tak w ogóle to wiej od niego jak najdalej.Masz dobrze bo jak sama piszesz możesz
        zamieszkać u mamy.A co do sprawy finansowej to dlaczego ma być gorzej?Od czego
        są alimenty?Pozwij chłopa do sądu o separację i alimenty.Zabezpieczysz dzieci a
        on może się obudzi i coś zrozumie.A jeśli nie to przynajmiej bedziesz wiedziała
        na czym stoisz.Żeby nie być posądzoną o wybitnie złą wole wobec mężczyzn to
        oczywiście wpomnę o tym żeby najpierw spróbować się porozumieć w spokojnej
        rozmowie.Ale jak sądzę tego już próbowałaś bez efektu.Trzymaj sie dziewczyno i
        powodzenia życzę.
    • mamajulitki Re: Toksyczny związek 31.07.06, 20:38
      prosze, tylko nie zmarnuj zycia sobie i dzieciaczkom i uciekaj jak najszybciej,
      reszta naprawde sie ulozy
      Iwona
    • lakie Re: Toksyczny związek 31.07.06, 21:34
      ja mieszkam właśnie od lutego z córeczką u rodziców i powiem szczerze że nawet nie zdawałam sobie sprawy jak mąż mnie wykańczał psychicznie, chyba jak się ma to na codzień to się człowiek przyzwyczaja, jak się wyprowadziłam to dopiero poczułam jak to jest wstać rano i nie bać się ze dziecko zaraz się obudzi i zacznie płakać a ktoś (mąż) się obudzi i bedzie niezadowolony ze ono "wyje", lecieć do dziecka, jakos je zajać, nakarmić itp... po prostu przestałam się ciągle bać smile

      Kasia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka