Dodaj do ulubionych

zla jestem

10.08.06, 17:50
niedlugo kolejna rozprawa w sadzie o ustalenie ojcostwa i alimenty. ojciec
dziecka wiedzial ze to jego dziecko ale chcial byc pewien na 100%.wszystko
robi zeby nie przyjezdzac bo mu sie nie chce ale roi to tak zeby wyszlo ze ja
mu przeszkadzam. tzn. wysyla wiadomosc na gg gdy jestem niedostepna albo po 2
tyg nie pokazywania sie dzwoni i pyta czy moze przyjechac za godzine. a poza
tym placi 200zl, na warunki warszawskie to bardzo malo. ciagle robi mi na
zlosc, dziecko traktuje jak zabawke. klamie w sadzie. ciekawe komu sad
uwierzy, mi czy jemu. obym tylko wygrala nazwisko, zeby dziecko mialo moje
nazwisko i bede szczesliwa
Obserwuj wątek
    • szymon00 Re: zla jestem 11.08.06, 14:44
      mnie w tym wszystkim dziwi jedno, a mianowicie: chodzi sobie taka parka kilka
      tam latek, w międzyczasie uprawiają seks, Ona zachodzi w ciażę, ten daje nogę,
      potem rodzi się dziecko potem On zostaje pozwany do sądu o ojcostwo i badania
      DNA i takie tam:

      no i te badania DNA - czemu one mają ewentualnie takiemu delikwentowi służyć?
      Rozumiem, jak się ma związek mało stabilny a pannę niewiadomego pochodzenia,
      która lata z dupą nie wiadomo lub miało się przygodę jednonocną - no to wtedy
      się sprawdza. Ale w przypadkach, kiedy miało się całkiem normalny związek -
      tego nie rozumiem. Czy to ma być:

      forma dopieprzenia takiej kobiecie? że facet nie jako próbuje udowodnić takiej,
      że prowadziła się nie tak - też jest mało przekonywujące biorąc po uwagę
      dzisiejsze dość rozwiązłe społeczeństwo - ale i tak wyniki tych badań w
      większości potwierdzają takich ojcostwo.

      może, aby być w 100 % pewnym? - ale każdy myślący facet twierdzi, że do tego
      nie trzeba badań DNA, to się czuje, że dane dziecko jest jego lub nie, nawet
      jak matka będzie temu zaprzeczać - to nie ma znaczenia. Powtarzam: to się
      czuje. To nie tylko moje jest takie stwierdzenie, no chyba, że facet jest
      skończonym kretynem - to trudno.

      No ale kretyni tracą więcej, matematyka: takie badanie potwierdzające to koszt
      około 1 600 zł z kieszeni - jak średnio 400 zł miesięcznie alimentów się
      zasądza - to daje 4 miesiące już uregulowanych zobowiązań. Jeśli matka ma równo
      pod sufitem razem z ojcem i idzie się dogadać - to schodzą koszty sądowe,
      procesowe, itp. za te koszty sądowe można nie raz kupić szczepionkę maluchowi,
      czy inne lekarstwo czy też ubranie. No ale powyższe przedstawiłem - nie dla
      idiotów.

      Aha.. jeśli jeden z drugim taki chce uniknąć zobowiązań to istnieje dość prosty
      sposób, a mianowicie: nie żadne jakieś kretyńskie badania DNA, za które się
      płaci dość duże pieniądze i które zazwyczaj i tak potwierdzają, a poprostu
      pozwolić takiej jednej i drugiej udowodnić obcowanie z Nią - art. 85 KRiO i pod
      górkę ma zrobione i zarazem tanim kosztem. W sprytny sposób facet może obalić
      domniemanie.

      Powyższe to moje luźne piątkowe przemyślenie - nie koniecznie do kometarza.

      Co do nazwiska Twój eks za przeproszeniem to osoba patrz jw. - nazwisko masz w
      kieszeni.
      • paulinaml1 Re: zla jestem 12.08.06, 10:24
        Ojciec mojego dziecka nie mial watpliwosci co do mojego prowadzebnia sie,
        raczej mierzyl wlasna miara. mowil ze chce badan zeby miec 100% pewnosc.
        dziecko (niestety) jest bardzo do niego podobne, nawet on to stwierdzil, ale
        jego rodzice dali mu pieniazki na badania wiec skorzystal.
        mam nadzieje ze wygram to nazwisko, jak sie uda to na pewno sie pochwale na
        forum wink
        wnioslam o zwrot kosztow porodu i pologu, ale jakos nie mam ochoty brac od
        niego pieniedzy wiec chyba z tego zrezygnuje.
        • katarzynasg Re: zla jestem 12.08.06, 10:30
          tu nie o ochotę chodzi!
          To pieniądze dla dziecka a nie dla Ciebie więc w nosie czy masz ochotę czy nie
          Twoje dziecko ochotę na pewno ma na pieniądze i mnóstwo potrzeb...
          • paulinaml1 Re: zla jestem 13.08.06, 22:33
            chodzi o zwrot kosztow na mnie. oczywiscie pewnie bym ta kase w wiekszosci na
            dziecko wydala ale nie chce od niego wyciagac skoro sam nie czuje
            odpowiedzialnosci
            • katarzynasg Re: zla jestem 13.08.06, 22:43
              i pewnie nie poczuje, tym sie nie przejmuj, ochote czul jak tworzyliscie bobaska
              a teraz nic nie czuje to niech poczuje chociaz ubytek w portfelu. Duma do
              kieszeni i dzialaj pieniazki sie przydadza do uroczej studni bez dnasmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka