paulinaml1
10.08.06, 17:50
niedlugo kolejna rozprawa w sadzie o ustalenie ojcostwa i alimenty. ojciec
dziecka wiedzial ze to jego dziecko ale chcial byc pewien na 100%.wszystko
robi zeby nie przyjezdzac bo mu sie nie chce ale roi to tak zeby wyszlo ze ja
mu przeszkadzam. tzn. wysyla wiadomosc na gg gdy jestem niedostepna albo po 2
tyg nie pokazywania sie dzwoni i pyta czy moze przyjechac za godzine. a poza
tym placi 200zl, na warunki warszawskie to bardzo malo. ciagle robi mi na
zlosc, dziecko traktuje jak zabawke. klamie w sadzie. ciekawe komu sad
uwierzy, mi czy jemu. obym tylko wygrala nazwisko, zeby dziecko mialo moje
nazwisko i bede szczesliwa