alicja611
05.09.06, 10:17
odprowadzilam dzis synusia do szkoly, widzialam ojcow wiazacych buty swoim
dzieciom, przytulajacych je, dumnych ze swoich synow-a ja zawsze sama, taka
matka i ojciec w jednym, tylko na mnie zawsze mogl liczyc, tylko ja go nigdy
nie zawiodlam, tylko ja bylam zawsze przy nim, w zdrowiu i chorobie. Oddalabym
za niego zycie, jesli trzeba.
Dzis placze caly czas i mysle, ze takie madre, kochane dziecko zaslugiwaloby
na wspanialego ojca, a los obdarowal go idiota, ktorego on nie wiele obchodzi.