Dodaj do ulubionych

ta trzecia

22.10.06, 09:37
trzydziestak.blog.onet.pl/2,ID143035292,index.html
Wiem że może wkładam łyżkę dziegciu tym wątkiem, ale widzę też że co niektóre
kobiety borykają się z tą kwestią, więc...
Na tym blogu dla mnie dwie myśli są ważne.
Pierwsza to że być może... można obdarzyć bliskim uczuciem więcej niż jedną
osobę. Sam wchodząc w związek mam myśl że nie zamierzam niewolić partnerki,
nie zamierzam być właścicielem jej życia intymnego, jeśli będzie chciała coś
na boku... to jej wola. Ja nie zamierzam za to rozliczać. Jedyne co chciałbym
to - wiedzieć.
Druga myśl to - że zdrada (jeśli tego słowa użyjemy) następuje znacznie
prędzej niż posiadanie kochanka, kochanki. Że następuje w momencie oddalenia,
gdy nie uwzględnia się w swoich decyzjach partnera. I przyznam że ja czułem
się zdradzany gdy w decyzjach dotyczących naszych planów w pierwszej
kolejności ona uwzględniałą swoje przyjaciółki, a dopiero na końcu mnie.
Szczytem bezczelności była sytuacja gdy jej przyjaciółka przysyłała na moją
komórkę smsa że właśnie mają się spotkać na seansie filmowym, a exia w oczy
kłamała że idzie na spacer z dzieckiem. Więc od razu powiedziałem że z chęcią
też wybiorę się na wspólny spacer. Na co padała odpowiedź: "To ja idę bez
córki." To są niby drobne sprawy, ale mało przyjemne łgarstwo. Nie odmawiam
nikomu jego tajemnic, ale duża potrzeba tajemniczości stoi w konflikcie z
zaufaniem. A jeśli w związku dzieje się źle, to przynajmniej potrzeba zwykłej
przyzwoitości aby nie mydlić partnerowi oczu. Bo to i tak wychodzi w
prymitywny sposób.
Bardzo zastanawia mnie rola przyjaciół oddających niedźwiedzią przysługę w
związku, i chyba czasem nadmierne ich znaczenie w stosunku do roli partnera.
Mniej bałbym się kochanka u swojej partnerki.
_________________
Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
Obserwuj wątek
    • helga1970 Re: ta trzecia 22.10.06, 09:59
      ha! bo kochanek nie zawłaszczy psychicznie naszej partnerki. Mówiac brutalnie
      zrobi swoje i sobie pojdzie. Ja tez nie lubie kobiet, które otoczone
      wianuszkiem koleżanek rozmieniaja związek na drobne . A i tak z czasem po
      koleżankach śladu nie ma.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka