IP: *.* 13.08.02, 14:40
Przede mną rozwód. Ale zanim to sie stanie kilka miesiecy wzajemnych relacji - jest dziecko. Jak mam postepować, czy kontaktować sie z nim gdy potrzebna jest mi i dziecku pomoc(np.samochód). Informować o wszystkim co dotyczy małego bez względu na to, że on nie dzwoni. Jak to wszystko bedzie rzutować na sprawę rozwodową. Czy decydować się na sprawę bez orzekania o winie czy szukać winnego? Proszę te z nas, które to przechodziły o kilka rad. Pozdrawiam, Maria
Obserwuj wątek
    • Gość: Fuga Re: rozwód IP: *.* 15.08.02, 13:00
      Ja nie przechodziłam jeszcze rowodu, więc nie potrafię Ci pomóc.Ale ten trudny okres jest również przede mną.Myślę, że przede wszystkim nie można być niezdecydowanym.najważniejsze to wytrwać w raz podjętej decyzji,Nie kontkatować się bez potrzeby, nie szukać ( czasem podśiwadomie ) powodów do spotkania,Po co auto - można wziąć taksówkę, poprosić znajomyuch...Trzymaj się ciepłoGosia
    • Gość: monaliza Re: rozwód IP: *.* 15.08.02, 14:45
      czescja nie przechodzilam przez rozwod ale mysle, ze powinnas korzystac z pomocy jesli tego potrzebujesz, w koncu to tez jego dziecko, zapytac sie go czy z dzieckiem tez bierze rozwod i uswiadomic mu, jak krzywdzi dziecko nie kontaktujac sie z nim, no i oczywiscie nie utrudniac mu spotkan jesli bedzie o nie zabiegal.Jesli chodzi o sadowe sprawy to moze sprobuj z nim ustalic warunki rozwodu przed rozprawa, alimenty, widzenia z dzieckiem, podzial majatku itp. jesli jest to mozliwe oczywiscie, bo po co wyklocac sie potem przed obcymi ludzmi. No i najwazniejsze, potrzebne ci duchowe wsparcie bo rozwod to podobno jedno z najbardziej traumatycznych wydarzen w zyciu. Trzymaj sie cieplo, monka

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka