Gość edziecko: madzia23
IP: *.*
06.02.03, 11:03
Witajcie Drogie mamy!! Do niedawna moglam powiedziec, ze mam rodzine, czyli wspanialego meza, synusia i cieply rodzinny dom. Do niedawna, poniewaz od tygodnia jestem sama. Maz sie wyprowadzil a nas zostawil. Myslalam, ze chociaz bedzie dzwonil albo przyjedzie do dziecka a on nic. Zero reakcji z jego strony. Tak jak by bylo mu dobrze bez nas, ale przeciez bylismy razem przez 6 lat i tak bardzo sie cieszylismy z narodzin dziecka. A teraz zostalam sama z niezaplaconymi rachunkami, z podpisanymi kredytami i remontem mieszkania a do tego nie dysponuje zadnymi srodkami finansowymi. Jestem zalamana i nie wiem co dalej mam robic. Gdy zadzwonilam do niego w piatek i powiedzialam mu ze nie mam pieluch dla dziecka i zeby przywiozl mi pieniadze to do tej pory sie nie zjawil. Nawet nie zadzwonil i nie wyjasnil swojego zachowania. Drogie mamy pomozcie mi bardzo Was prosze. Co ja w tej sytuacji zrobic. Jesli on nie chce byc z nami to nie musi, ale chociaz niech sie wywiazuje z kwestii finansowej a tej jak narazie nie udalo mi sie od niego wyegzekwowac. Poradzcie mi co mam w takiej sytuacji zrobic. Czy isc do Sadu i zlozyc wniosek o alimenty? Czy jeszcze poczekac, ale jak dlugo przeciez nie mam nawet na chleb. Bardzo prosze odwezwijcie sie do mnie bo chyba oszaleje. Ostatnio to mi nawet mysli samobojcze kraza po glowie bo za co mam splacic kredyty, wyzywic synka i do tego utrzymac mieszkanie i siebie??Goraco Was pozdrawiam samotna Magda