Dodaj do ulubionych

pisze pozew- kontakty ojca z synem

22.01.07, 12:52
Chciałabym abysmy oboje zmęzem mieli równe prawa rodzicielskie,nie orzekam o
winie- tak bedzie łatwiej, natomiast nie wiem jak zabrać się do odwiedzin u
syna. Problem jest w tym, że mąz kompletnie nie umie zajmowac sie synem- ten
ma 2,6 m, jest bardzo przywiązany do taty. Chciałabym, żeby przez 1-2 lata
odwiedziny były u mnie w domu lub pod obecnośc moją- tatus nie wie nawet jak
mleko sie robi- może robił to 2 razy w zyciu, nigdy nie karmił syna, nie
przebierał, nie wie jak wygląda dzien dziecka itd., bo nigdy go nie ma w domu.
Jak już byl to zmeczony więc TV- reszta należała do mnie, no ew. spacer na
który wysłałam. Zaznaczam, że nie jestem z tych mam co bronią dostepu do
dziecka- próbowałam wciągnąc męza w opieke, ale najpier syn był za mały- "ja
mam takie duże ręcę, krzywde mu zrobie", a potem-" ty to zrobisz lepiej", "nie
nadaje się do malych dzieci" itp.
Czy bedzie malo poważne jak będę wnioskować o takie odwiedziny?W końcu to nie
niemowlę, ale prawie 3 latek też jeszcze nie upomni sie o swoje.
Druga rzecz czy ustalac sądowniwe terminy? Prawda taka, że mąz tak bedzie mial
czas tylko w niedziele ( o ile nie wyskoczy jakies zycie prywate i next).
Teraz mieszkamy osobno i przychodzi do syna w sobote wieczorem lub w
niedziele, w tygodniu nawet jak skończy prace o 19- to nie ma ochoty na
odwiedziny i jedzie do siebie. Ale nie wiem czy raptem po rowodzie nie zacznie
wyskakiwac z wizytami nagłymi i wymyslać , ze zabierze i tu i tam syna, bo
taka ma ochotę i juz. Albo wpadnie a nas nie bedzie i potem będą pretensje.
Mąz nie jest odpowiedzialnym czlowiekiem i zawsze robił co chcial i jak chciałsad
Trzecie pytanie?
Może zostawić to w spokoju i zobaczyc jak sie to wszytsko potoczy po rozwodzie
i wtedy wr. problemów - sąd, na który nie ma specjalnie czasu i ochoty. MOże
jestem troche zapobiegliwa, ale to w końcu ja mam sobie ułatwic zycie i dziecku.
Co radzicie?
Pisze pozew sama- z oszczędnoścismileBeata
Obserwuj wątek
    • maxbaby Re: pisze pozew- kontakty ojca z synem 23.01.07, 16:26
      ja bym nie ustalała sądownie kontaktów ojciec-dziecko.Tak wygodniej i dla
      Ciebie i dla ojca-umawiacie się, kiedy faktycznie Wam to pasuje.Dziecko macie
      już duże, więc tatuś mu na pewno krzywdy nie zrobiwink nawet jakby miał dwie lewe
      ręce.
      Pozdrawiam
    • madziulec Re: pisze pozew- kontakty ojca z synem 23.01.07, 18:48
      Z uregulowaniem kontaktow czekalam od maja do listopada. Po prostu wydawalo mi sie, ze dam rade ustalic to wszystko ustnie. Nie udalo sie - myslalam, podobnie jak Ty, a to, ze nie bedzie mial czasu, a to, ze next. Oczywiscie czasu nei mial, ale jak juz mial - wymagal, ze ja go mam miec i wtedy mam sie z dzieckiem stawic.
      Na poczatku balam sie, ze zabierze mi dziecko, ma pelne prawa rodzicielskie i nie mam zamiaru ich mu ani ograniczac ani odbierac. Ale po jakims czasi epomyslalam, ze chyba dosc tego, ze nie moge cale zycie byc sluzaca mojego eksa i stawiac sie na kazde zadanie, ze che miec to jakos uregulowane - jakkolwiek.
      Nie dalo sie z eksem - pozostal sad.

      Dlategop uwazam, ze zalezy to od poziomu danego faceta, moze z Twoim eksem da sie to ustalic. Sedzina, ktora prowadzila prawei wszystkie nasze sprawy powiedziala, ze my powinnismy sami ustalac sprawy dotyczace naszego dziecka - w koncu to nasze dziecko.
    • onyx22 Re: pisze pozew- kontakty ojca z synem 24.01.07, 15:33
      hej
      Moja córeczka miała 19 miesiecy jak eks złozył wniosek o uregulowanie kontaktów ( w zasadzie nie wiem po co) bo przed sprawą nie widział jej prawie rok, a od sprawy znowu nigdy nie przyjechał. Godzinę i dzien ustalił nam sąd niedziela- od 10-14. ale tylko w mojej obecnosci, nie wolno mu małej zabrac na spacer, chyba ze ja bede z nimi. w zasadzie tak jak mowie. Mozesz napisać ze chcesz aby kontakty były w twojej obecnosci i uzasadnić ,ze ojciec nie zajmował się dzieckiem itp.. POWODZENIA!!!
      • cyganka0 Re: pisze pozew- kontakty ojca z synem 28.01.07, 19:27
        Ja chyba bym sie pokusila o ustalenia sadowe, bo jest tak jak wczesniej
        napisano. Tatus nie ma czasu, a jak ma to wymaga, zebys sie stawiala na jego
        zadania. Ja jestem w trakcie rozwodu. Czekam na termin rozmowy z psychologiem,
        bo klocimy sie o kontakty. Ja nie chce, zeby syna wywozil do innego miasta (10
        miesiecy) i sad dopuscil opinie psychologa. Ale bede zadac kontaktow u mnie i w
        ustalonych godz. Jak bedziemy sie dogadywac to przeciez godz mozemy dopasowac.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka