megaa
22.02.07, 12:14
Do napisania tego sprowokował mnie post od borysa.joszko. Od jakiegoś czasu
myślę o tym że fajnie byłoby kogoś poznać, kto pokocha mnie i małego. Chyba
samotne wieczory daja mi już w kość a poza tym chciałam aby syn miał jakiegoś
bliskiego sobie mężczyznę. Ale z drugiej strony przecież wcale nie musi mi
się udać w nowym związku. Co będzie gdy syn zaakceptuje i polubi nową osobę a
gdy mnie sie nie ułoży kolejny związek, ta osoba zniknied z naszego życia. Ja
to zniosę ale syn po raz kolejny może poczuć się odrzucony i porzucony. Czy
mam prawo narażać dziecko na takie doświadzcenia. Wiem, że nikt na poczatku
związku nie zakłada rozstania, ale gdy dojdzie do takiej sytuacji znowu po
raz kolejny to dziecko będzie cierpieć.
Oczywiście nie mozna z góry zakładać, że nic z tego nie wyjdzie ale czy warto
ryzykować?