Dodaj do ulubionych

ladne kobiety

25.03.07, 16:03
Czy Wy tez jestescie zdania ze ladnych madrych i zaradnych kobiet boja sie
mezczyzni? Spotkalam sie ostatnio ze znajoma ktora wychowuje sama dwie
coreczki jest madra fajna laska i ciagle sama . Ona nie szuka ale tych
ktorych poznala sie jej boja jej inteligencji i zaradnosci nic nie
wyszlo . Czy faceci wole takie typowe kury domowe? Ktore nie maja nic do
powiedzienia i mozna sie na nich wyrzywac . Mam rowniez kolezanke ktora jest
sama z dzieckiem i jest typem wlasnie takiej kury piecze ciasteczka ,chlebek
w domu i inne smakolyki panna z dzieckiem ktora ciagle narzeka na zycie i
krca sie obok niej panowie smile) o co tu chodzi ?
Zauwazylam rowniez ze wiekszosc mezczyzn po przejsciach to typowi macho ".
Tacy najwiecej zdradzaja i bawia sie uczuciami kobiet , a Ci "slimacy" sa
stateczni bo boja sie ryzyka ,mam racje?



Obserwuj wątek
    • burza4 Re: ladne kobiety 25.03.07, 16:10
      tak, dokładnie mam takie samo wrażenie - z własnego doświadczeniasmile
      powodów jest co najmniej kilka, po pierwsze - takie kobiety mają dość wysoko
      ustawioną poprzeczkę i nie polecą raczej na niezaradnego safandułę, faceci
      łakną podziwu jak kania dżdżu, a tu na podziw trzeba znacznie ciężej zapracować
      niż w przypadku takiej "biedulki". Jak kiedyś wyjaśnił mój eks-facet - męczące
      dla niego jest to, że musi mi dorównywać, a musi bo nie może czuć się gorszy,
      dla faceta to nie honor, żeby zostawać w tyle za babą...
      • kini_m Re: ladne kobiety 25.03.07, 16:47
        Mądrych, zaradnych, fajnych lasek faceci się nie boją. To nie w tych cechach tkwi problem. Podejrzewałbym raczej, że może ona jest nazbyt pewną siebie osobą? Taka cecha nie zachęca. Ale równie dobrze nie lubie u facetów takiej cechy.
        Ponadto przy zastanawianiu się nad takimi sytuacjami warto rozróżnić inteligencję intelektualną i inteligencję emocjonalną. To drugie jest chyba nieco ważniejsze, bo wiąże się z takimi cechami jak np. umiejętność empatii. (Co prawa nikt nigdy do końca w 100% tego nie posiada, ale niektórzy mają tego więcej, a niektórzy mniej.)
        No i jeszcze jedna rzecz... to co dla Ciebie (kobiety) wydaje się fajną laską, dla faceów wcale nie musi tym być. Ja tam osobiście lubię kobiety naturalne,makijaż u kobiety mnie nie przyciąga (no chyba że potrafi tak zrobić że kompletnie jest niewidoczny i dam sie oszukać, ale rzadko która kobieta tak potrafi). No i przede wszystkim lubię kobiety które lubią siebie same takie jakimi są, jednocześnie bez dążeń do eksponowania tego. W gruncie rzeczy chyba zarówno i faceci i kobiety preferują wybierać wśród osób nie za bardzo charakterystycznych, takich.... w sam raz.
        A i tak na końcu decyduje to COŚ.
        Za facetów po przejściach się nie wypowiem, bo nie znam osobiście zbyt wielu takich.
        _________________
        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • burza4 Re: ladne kobiety 25.03.07, 21:31
          kini_m napisał:

          > Mądrych, zaradnych, fajnych lasek faceci się nie boją. To nie w tych cechach
          tkwi problem.

          Podziwiają z oddali, z bliska - boją się takich związków, bo jest to mało
          komfortowa sytuacja dla wielu facetów. Podobnie jak sytuacja, kiedy kobieta
          więcej zarabia.

          Powód jest prosty - kobieta świadoma swojej wartości wymaga czegoś w zamian,
          nie zadawala się samym szczęściem posiadania misia. Przeciętny miś na tym tle
          przestaje błyszczeć, i być panem sytuacji. Nie jest też przesadnie wyrozumiała
          dla błędów i potknięć, czy po prostu bylejakości związku. Jeśli babka jest
          zaradna, to trzeba się bardziej wysilić niż przy takiej, dla której każda para
          portek to cud. W razie czego - wywali za drzwi i tyle.
      • kini_m Re: ladne kobiety 25.03.07, 16:56
        burza4 napisała:
        > Jak kiedyś wyjaśnił mój eks-facet - męczące dla niego jest to, że musi mi
        > dorównywać, a musi bo nie może czuć się gorszy, dla faceta to nie honor, żeby
        > zostawać w tyle za babą..

        Eeee.... jakiś dziwny ten Twój ex.
        Ja tam nie czułem dyshonoru jesli zostawałem w tyle za exią. Jak była moja inspiracja do życia - to mogła sobie iść cały czas przede mną. W czym tu problem??? Jedynie w tym żeby robiła to mądrze. Najbardziej mogło mi tylko przeszkadzać jeśli ona idąc przede mna zapominała o mnie (np. wyznacznikiem dla niej było zdanie przyjaciółek - nawet w konsultowaniu rzeczy dotyczących naszego życia).
        _________________
        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • cyganka0 Re: ladne kobiety 25.03.07, 21:24
          Ja rowniez potwierdzam, ze mezczyzni jakos dziwnie stronia od kobiet
          niezaleznych, pewnych siebie (nie zarozumialych). Natomiast dziewczyny, ktore
          potrzebuja silnego meskiego ramienia w kazdej sprawie o dziwo nie maja
          problemow ze znaleznieniem faceta. Obserwuje to zjawisko od dluzszego czasu i
          rozmawiam o tym ze znajomymi. Wszyscy twierdza jak kini ze to nie w tym
          problem, tylko jakos zaden z nich nie jest w zwiazku z jakas niezalezna
          kobieta. Wiec chyba cos w tym jest.
    • kai_30 Re: ladne kobiety 25.03.07, 22:19
      Wydaje mi się, że rozwiązanie częściowo może też kryć się gdzieś indziej - te
      mądre i zaradne często są same, bo nie boją się kopnąć w cztery litery
      nieudaczników (takich jak nieprzymierzając autor postów wyżej) i żyć bez faceta.
      A te mniej zaradne często ze strachu, że sobie same nie poradzą, duszą się w
      nieudanych związkach. Albo mają wrażenie, że i tak nic lepszego ich nie spotka.
    • alexa-75 Re: ladne kobiety 25.03.07, 23:22
      Jestem tego samego zdania co mamaice. Mój facet powiedział mi, że jestem zbyt
      samodzielna i niezależna, a on wolałby kurę domową. Gdy zapytałam o definicję
      kury domowej to dowiedziałam się, że "siedzi w domu, dobrze gotuje, po
      wszyskich sprząta, nie ma własnego zdania i jest łatwa do zresetowania".
      Niestety nie spełniałam większości stawianych warunków (oprócz gotowania) i
      musieliśmy się rozstać.
      Uważam, że jeśli facet ma właściwe podejście do życia i odpowiednie poczucie
      wartości - samodzielna i zaradna kobieta mu nie przeszkadza, a wręcz odwrotnie.
      Natomiast safanduła (jak to zostało ładnie napisane) - szuka kury domowej,
      która będzie zachwycona jego kiepskimi żartami i "męskim zachowaniem" (czyt.
      picie piwa przed TV z gazetą na kolanach, puszczanie bąków w fotel i bekanie -
      oczywiście wszystko w jednym czasie wink
      • blanka110 Re: ladne kobiety 26.03.07, 09:46
        a co powiecie na to: mój brat jest po zawodówce, żonę ma nauczycielkę klas 1-4.
        Jest takim pantoflarzem, ze szok. Ona niezliczoną ilość razy wywalała go z
        domu, bo np. wypił piwo albo za późno wrócił z pracy. Nie wpuszczała go też do
        domu a on bał się wezwać policję, ze by dodatkowo jej nie zdenerwować. Płaszczy
        się przed nią jak małoo kto. Ona zarabia wiecej od niego, jest bardzo ambitna,
        inteligentna i rządzi dosłownie wszystkim. On się jej boi i na każdym kroku
        słucha, nawet jeśli nie ma racji. Ona jest silna, niezależna, wciaż się rozwija
        a on trzesie dupą przy niej i za nic nie chce jej zostawić, choć traktuje go
        jak szmatę, ponizą na każdym kroku, wyzywa od zer i wciąż stawia warunki albo
        ultimatum. Co na to poiwecie. Dodam, że jest srednio ładna, raczej przecietna.
        • maxbaby Re: ladne kobiety 26.03.07, 10:14
          blanka-może Twój brat wyniósł coś podobnego z domu?
          może Twoja mama byłą podobna do owej nauczycielki?wink
          Jakby nie było to najwidoczniej odpowiada mu taki układ-gdyby było inaczej
          dawno by się z nią rozstał.
          Co do głównego tematu to ogólnie mam teorię że...im brzydsza i mniej ciekawa
          kobita tym szybciej wychodzi za mążsmile) po prostu łapie pierwszego faceta który
          się nią zainteresuje i układa sobie z nim życie nie widząc innej-lepszej
          perspektywy.A i taki facet jest bardziej pewien,że nie zostanie zadradzony bo w
          domu ma milusią(choć niekoniecznie) ale mało atrakcyjną panią,która zawsze
          posprząta, ugotuje i śmieci wyniesiewink
        • ewik35 To chyba tez troche o mnie... 30.03.07, 14:39
          Wszyscy sie dziwia: dlaczego taka ladna, zgrabna, zaradna.. dziewczyna.. jest
          sama z dwójką dzieci ???? Jestem wykształcona (2 fakultety, w tym jeden za
          granicą), zjeździłam świat, poznałam wspaniałych LUDZI (i starych i mlodych i
          ładnych i brzydkich i niepelnosprawnych - z ktorymi pracowałam).....spałam na
          ławce, na plaży, ale i w luksusowych hotelach.... Jestem ciekawa ludzi, próbuje
          sporty, bardzo lubię piękne wnętrza, sztukę.....Kupuje mieszkanie, jedno,
          drugie, w końcu dom, urządzam itp. Sama. Bo faceci jakoś.. tak.... ciągle się
          nie składa. A Wielka Miłość.... była i odeszła. Był kryzys własnej tożsamości.
          Odbudowana.

          No i pojawia się, np (to jest przenośnia) taki, typowy "Pan" z kanapkami w
          teczce, z wąsem, w nieco przykurzonej marynarce (który był dwa razy za granicą
          na wycieczce z biurem podróży, a do 30 roku zycia mieszka z mamą, albo w
          wynajetym mieszkaniu).. no i nic. Wielkie nic.

          W końcu pojawia się, ktoś, kto nie ucieka, itp. , jest ciekawy, inteligenty,
          ambitny.....Ale okazuje się, po latach, że ma ciężkie obciązenia natury
          psychicznej..
          Jestem sama, ale mam wspaniałe dzieci wink.
    • lacido jest takie powiedzenie.. 27.03.07, 09:54
      łatwiej słomianemu Jasiowi niz złotej Kasi i dotyczy chyba wszystkich aspektów
      zycia
    • gad_forumowy Re: ladne kobiety 27.03.07, 17:16
      mamaice napisała:
      > Czy Wy tez jestescie zdania ze ladnych madrych i zaradnych kobiet boja sie
      > mezczyzni?

      No masz, trochę niższa, trochę głupsza, trochę mniej zarabiająca (albo zupełnie do garów). Idealna kandydatka. Jak to żeby była zaradniejsza i mądrzejsza od faceta, świat by na głowie stanął!
      tongue_out
    • alter_czarny Re: ladne kobiety 27.03.07, 19:03
      Kobieta ladna, inteligentna, wyksztalcona, niezalezna i zarabiajaca przyzwoite
      pieniadze bywa samotna bo szuka pana, ktory spelnia jej wysokie wymagania.
      A najlepiej jak jest do tego nieco starszy i o wyzszym statusie materialnym.
      Tymczasem takich panow pozostajacych w stanie wolnym jest niewielu. Problem
      stary jak swiat.
      Jeszcze inna historia to panie, ktorym sie tylko wydaje ze posiadaja powyzsze
      przymioty i chcialyby rzadzic swiatem.
    • alicja611 ja jestem taka ladna kobieta.... 28.03.07, 19:57
      na dodatek inteligentna i seksowna...oh,jak wielu zadaje sobie pytanie "dlaczego
      sama"? "co jest nie tak?". Mam propozycje od panow z myjni samochodowej,
      inkasentow, budowlancow,napalencow z internetu......Odmawiam, bo...ja chce sie
      zakochac. Po prostu. Poczuc to cos. Nie imponuje mi murarz, ktory ma slownictwo
      na poziomie podstawowki, o czym ja z nim porozmawiam? nie bede go szanowac...to
      pewne.....Przypomina mi sie pewien dowcip rysunkowy: kosciotrup i podpis
      "kobieta czekajaca na wlasciwego mezczyzne". Ale zaraz drugi mi sie przypomnial
      , Mleczki: kobieta umeczona stoi w kuchni, dziecko przy cycu, jedna reka myje
      gary, druga miesza zupe, a maz "bierze" ja od tylu. Ta kobieta jest szczesliwa.
      Ma mezczyzne! K...wa , wole to pierwszesmileNawet jakbym miala sama zostac do konca
      zycia. Wreszcie to zrozumialam.
    • redtower Re: ladne kobiety 28.03.07, 22:18
      smile Ja nawet przed urodzeniem dziecka miałam taki problem... chłopcy... potem
      meżczyźni po prostu się mnie bali... o tym, że tak było oczywiście dowiaduję
      się teraz... np. na spotkaniach po latach...smile
      Mężczyzni, którzy mnie nie znają raczej nie podchodzą do mnie... dopiero po
      jakmś czasie... kiedy przez kogoś mnie zapoznają... porozmawają...
      stwierdzają... że nie było czego się bać.. i że nie gryzę smile
      Jestem ogólnie miłą, ciepłą i radosną osobą (potwerdzająto ludzie którzy mnie
      znają)... ale podobno odstraszam pewnością siebie... śmieszne, to nieco bo ja
      wcale nie jestem osobą pewną siebie smile No cóż...

      Podsumowując... myślę, że coś jest w tym... przeciętni mężczyżni do kobiet zbyt
      pewnych siebie po prostu nie podejdą... z moich rozmów z kolegami wynika, że
      nie zrobiątego bo boją się "przegranej"...
      • wacka55 do blanki 28.03.07, 23:00
        pewnie na poczatku go tak nie traktowala, bo na poacztku zlowiek nie widzi
        no ale gdy wyszedl jego prymitywizm, powazne braki w uzyciu slow, to ise nie
        dziwie
        ktos musi trzymac go za dupe
        przeciez to glupia facet...po zawodowie,czyms nadrobic musi, niech to bedzie
        posluszenstwo.
        • blanka110 Re: do blanki 29.03.07, 14:11
          zanim sie z nim hajtnęła to chodzili ze sobą ponad rok, takze dziwię jej się.
          Fakt, ze nikt jej nie lubi, brat mówił, ze prawie wszystkie koleżanki się na
          nią obraziły-taka jest pewna siebie. I zobaczcie, niezbyt piekna, pewna siebie
          aż na wyrost, gardząca co drugim człowiekiem a chłop przy niej siedzi.
          • alter_czarny Re: do blanki 29.03.07, 19:23
            Duzo tu wyjasnia, ze bratowa pracuje w podstawowce.

            Najgorsze sa takie pewne siebie i zaradne po Wyzszej Szkole Handlu
            i Roszczen w Koziej Wolce czy innym Uniwersytecie w Pultusku, czesto na etacie
            w miejscowym urzedzie albo na innej wlasnie panstwowce.
            No od takiej to tylko uciekac gdzie pieprz rosnie.
            Chyba ze ktos faktycznie lubi byc workiem treningowym dla swojej baby. A potem
            te wpisy na forach dla mezczyzn: >>Zona mnie maltretuje, co zrobic ?<<,
            >>Przemoc kobiet w rodzinie<< itd.

            Powiedz bratu zeby sobie znalazl jakas spokojna kasjereczke z Globi czy
            z Biedronki. Taka bidulka co zapierdziela za 899 zl brutto zasadniczej * 0.75
            etatu na umowie + pare bananow i dwie czekolady od swieta, to dobra dziewczyna
            z niej zazwyczaj jest. Ucieszy sie z wypadu do kina i z bulki z szejkiem
            czekoladowym w fast foodzie i nie bedzie zadawac glupich pytan w stylu dlaczego
            wodka sie chlodzi w lodowce, co najwyzej zapyta o ktorej przychodza koledzy i
            czy zrobic kanapki, czy tez moze skoczyc po sledzia.
            • m.nikla Re: do blanki 29.03.07, 20:01
              jesssssssssssssuuuuuuuuuu big_grin
            • blanka110 Re: do blanki 30.03.07, 12:01
              masz alter-rację całkowitą. Tylko on ją kocha nad życie!!! I nie chce się
              rozwieść. Ona za kazdym razem straszy go rozwodem, on twierdzi, ze szkoda mu
              dziecka a poza tym jakos wytrzyma, bo nieźle mu sie trafiło jak na faceta po
              zawodówce-może sie pochwalić żoną po studiach. te studia-to tylko pedagogika -
              nauczanie początkowe w podrzędnej szkole wyższej. Ale ona sie szczyci tym, że
              jest po dziennych. A jak ktokolwiek ma zaoczne-to sie nabija i poniza
              twierdząc, ze zaoczne każdy debil skończy. Jak niedawno dostałam mieszkanie-to
              brat nic a nic nie chciał mi pomóc w remoncie ani w przeprowadzce, nawet
              podwieźć czegoś samochodem, bo ona mu samochodu nie pozwala używać. Prosiłm go
              o pomo w mieszkaniu-odmówił twierdząc, ze żona zagroził rozwodem, jeśli mo
              cokolwiek pomoze. On zaś panicznie boi się rozwodu-wiec słucha każdej jej
              zachcianki i kaprysu. Zazwyczaj "ciagnę" za kobietami ale ten wypadek naprawde
              jest wyjatkowy-jej po prostu NIECIERPIE!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!11
              • maxbaby Re: do blanki 30.03.07, 12:03
                blanka...widać Twemu bratu to odpowiadasmile
                ożenił się z tytułem magistra-widać na tym mu najbardziej zależywinksam go nie
                zdobył normalną drogą to na okrętkę-przez ożenekwink
                • blanka110 Re: do blanki 30.03.07, 12:35
                  Wiem, ze mu odpowiada. Wkurza mnie tylko, ze słucha jej dosłownie we wszystkim,
                  nawet w sprawach, w których nie ma racji. Np. mój ojciec był poważnie chowy,
                  prosił brata, zeby podwiózł go do lekarza, brat odmówił, bo jak podwiezie-to
                  będzie miał rozwód. Nie uwazasz, ze to chora sytuacja? Kiedyś jak do nich
                  poszłam, bratowa odwróciła sie domnie tyłem i ogladał telewizję, słowem sie nie
                  odezwała do mnie, brat poszedł do kuchni zrobić mi herbate i robił ja pół
                  godziny, a potem ona kazała mu wyjsć z psem, z którego b. długo nie wracał.
                  Siedziałyśmy tak obie bez słowa, w końcu wyszłam stamtąd; od tej pory nie
                  chodzę tam, nie chodzi też ani moja mam, ani ojcie, ona też do moich rodziców
                  nie przychodzi. Taka to robota.
                  • alter_czarny Re: do blanki 30.03.07, 17:41
                    echh, szkoda gadac

                    szkoda chlopa, ale ze z inteligentka w pierwszym pokoleniu zachcialo mu sie
                    zenic (do tego w tym spoznionym) to teraz ma, nic nie zrobisz
    • ewik35 Re: ladne kobiety 30.03.07, 14:49
      Wszyscy się dziwią: dlaczego taka ładna, zgrabna, zaradna.. dziewczyna.. jest
      sama z dwójką dzieci ???? Jestem wykształcona (2 fakultety, w tym jeden za
      granicą), zjeździłam świat, poznałam wspaniałych LUDZI (i starych i młodych i
      ładnych i brzydkich i niepełnosprawnych - z którymi pracowałam).....spałam na
      ławce, na plaży, ale i w luksusowych hotelach.... Jestem ciekawa ludzi, próbuje
      sportów, bardzo lubię piękne wnętrza, sztukę.....Kupuje mieszkanie, jedno,
      drugie, w końcu dom, urządzam itp. Sama. Bo faceci jakoś.. tak.... ciągle się
      nie składa. A Wielka Miłość.... była i odeszła. Był kryzys własnej tożsamości.
      Odbudowana.

      No i pojawia się jakiś On: (to jest przenośnia) taki, typowy "Pan" z kanapkami
      w
      teczce, z wąsem, w nieco przykurzonej marynarce (który był dwa razy za granicą
      na wycieczce z biurem podróży, a do 30 roku życia mieszka z mamą, albo w
      wynajętym mieszkaniu).. no i nic. Wielkie nic. Albo pojawia się drugi On:
      wykształcony, światowy, ambitny…. i za chwile znika…… Niewiadomo dlaczego.

      W końcu pojawia się, ktoś, kto nie ucieka, itp. , jest ciekawy, inteligentny,
      ambitny.....Ale okazuje się, po latach, że ma ciężkie obciążenia natury
      psychicznej..
      Jestem sama, ale mam wspaniałe dzieci wink.
      • kini_m Re: ladne kobiety 08.04.07, 08:43
        ewik35 napisała:
        > Wszyscy się dziwią: dlaczego taka ładna, zgrabna, zaradna.. dziewczyna.. jest
        > sama z dwójką dzieci ???? Jestem wykształcona (2 fakultety, w tym jeden za
        > granicą), zjeździłam świat, poznałam wspaniałych LUDZI (i starych i młodych i
        > ładnych i brzydkich i niepełnosprawnych - z którymi pracowałam).....spałam na
        > ławce, na plaży, ale i w luksusowych hotelach.... Jestem ciekawa ludzi,
        > próbuje sportów, bardzo lubię piękne wnętrza, sztukę.....Kupuje mieszkanie,
        > jedno, drugie, w końcu dom, urządzam itp. Sama. Bo faceci jakoś.. tak....
        > ciągle się nie składa. A Wielka Miłość.... była i odeszła. Był kryzys własnej
        > tożsamości.
        > Odbudowana.

        > No i pojawia się jakiś On: (to jest przenośnia) taki, typowy "Pan" z kanapkami
        > w teczce, z wąsem, w nieco przykurzonej marynarce (który był dwa razy za
        > granicą na wycieczce z biurem podróży, a do 30 roku życia mieszka z mamą, albo
        > w wynajętym mieszkaniu).. no i nic. Wielkie nic.

        > Albo pojawia się drugi On: wykształcony, światowy, ambitny…. i za chwile
        > znika…… Niewiadomo dlaczego.

        > W końcu pojawia się, ktoś, kto nie ucieka, itp. , jest ciekawy, inteligentny,
        > ambitny.....Ale okazuje się, po latach, że ma ciężkie obciążenia natury
        > psychicznej..

        Widać że szukasz dziury w całym.
        Ciągle tylko kręcisz nosem.
        Tacy mają chyba najgorzej - ciągle szukaja ideału.
        Zamiast dostrzeć ideał gdzieś blisko obok siebie.
        Ale...
        ...chyba po części to rozumiem. Bo ja też to spostrzegłem, że po porażce bardziej dostrzegam defekty u płci przeciwnej. Mam już nieco wrażliwszy "filtr". Niestety ta cecha mnie nie cieszy. Wolałbym być bardziej naiwny, taki jak kiedyś. Tylko wierzyć... wierzyć... wierzyć... Nie mieć tej dzisiejszej świadomości ("widziały gały co brały").

        A tak odnosnie zaradnych kobiet:
        W kawiarni dwaj Szkoci przyglądają się pięknym kobietom.
        - Podejdziemy? - pyta pierwszy.
        - Nie, jeszcze nie teraz!
        - Dlaczego?
        - Najpierw niech zapłacą rachunek.

        Ps: Ja mieszkam na wynajętym i wcale ambicją nie jest dla mnie kupno mieszkania czy domu, dopóki nie wybiorę ostatecznie gdzie będę chciał mieszkać. Choć tam gdzie bym chciał... powolutku przygotowuję sobie grunt. Społeczny. Nie materialny.
        Kobieta u której będzie bardzo mocno dominowała potrzeba majatku... no cóż... każdy ma prawo ustawiać swoją hierarchię potrzeb.
        _________________
        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • bea53 Re: ladne kobiety 13.04.07, 11:14
          "cale ambicją nie jest dla mnie kupno mieszkania czy domu, dopóki nie wybiorę
          ostatecznie gdzie
          będę chciał mieszkać. Choć tam gdzie bym chciał... powolutku przygotowuję sobie
          grunt. Społeczny. Nie materialny."
          "jestem
          wręcz "antymaterialistą". I dobrze sobie zdaję sprawę że taki stan rzeczy jest
          trudny do przyjęcia dla dużej częsci kobiet. Jest to niejako filtr na wstępie "

          Nie wiem jak mozna sobie przygotowywac mieszkanie na gruncie spolecznym, bez
          kasy, sorki ale Ty dla mnie gadasz bzdury, a co pozniej wybierzesz jak ci Szkoci
          z Twojego dowcipu jedną z zaradnych, bo Ty o pienadzach nie myslisz i jestes
          ponad to? Zaradną z mieszkaniem, więc najpierw zdecydujesz którą chcesz mieć na
          gruncie spolecznym, po tym jak zbuduje sobie dom ta zaradna...
          Kobiety nie chcą byc z facetami ktorzy nie mysla o pieniadzach a o filozofii z
          tego powodu ze dzieci musza gdzies mieszkac i coś jeść a nie kazda da sobie radę
          sama nie? podczas gdy ty bedziesz filozofował, sorki dla mnie jesteś ciezkim
          przypadkiem socjopaty.

          • kini_m Re: ladne kobiety 20.04.07, 20:07
            bea53 napisała:
            > Nie wiem jak mozna sobie przygotowywac mieszkanie na gruncie spolecznym, bez
            > kasy,

            Haha... i wyszło szydło z worka. Dla Ciebie głownym kryterium panującym w społeczeństwie to kryterium kasy. Współczuję Twojemu potomstwu jaką hierarchię wartości przejmie.

            > Zaradną z mieszkaniem, więc najpierw zdecydujesz którą chcesz
            > mieć na gruncie spolecznym, po tym jak zbuduje sobie dom ta zaradna...

            Owszem że lubię zaradne, ale chyba niedotyczatałaś... Nie interesuje mnie zaradna materialnie. Ale cóż... dla dużej części forumowiczek zaradność wiąże się jedynie z kasą. Współczuję ubogiego myślenia.

            > Kobiety nie chcą byc z facetami ktorzy nie mysla o pieniadzach a o filozofii z
            > tego powodu ze dzieci musza gdzies mieszkac i coś jeść a nie kazda da sobie
            > radę sama nie?

            Właśnie, zgodnie z reprezentowana tu myślą współczuję kompletnie niezaradnym i nieodpowiedzialnym matkom które muszą korzystać z domów samotnej matki. To jest dopiero wzór do naśladowania - najpierw narobić bachorów i kompletnie nie przemyśleć o zapewnieniu im warunków. Przecież dzieci takich matek odziedziczą wzór niezaradności. Więc po cholerę państwo pomaga takim? Nie lepiej eliminować?
            Może lepiej odebrać takim matkom dzieci?
            Wszak wyznawany tu na forum jedyny wzór nadającego się do wychowywania rodzica - to rodzic zaradny materialnie. (Przymajmniej tej najbardziej pieniaczej części forumowych dziewczyn.)

            ewik35 napisała:
            > Absolutnie nie zakładam z góry, że pozostane sama. bardzo mi zależy na
            > wspólnocie, na partnerze, na. intymności itp... Tylko... trudno spotkać
            > prawdziwego i dojrzałego partnera... tyle.....

            Wiesz... zastanawia mnie bardzo Twoje ostatnie odczucie, bo mam identyczne wrażenie, oczywiście do płci przeciwnej.
            Ile widzę fajnych i atrakcyjnych dziewczyn, to za każdym razem "wyłazi" jakiś feler.
            Nie wiem czy to odczucie o którym piszesz, a ja też tak odczuwam, jest normalne... bo przecież nie ma nikogo doskonałego, czyli też nikogo tak do końca idealnie dojrzałego.
            Byc może po prostu nasza cierpliwość została bardzo zużyta w poprzednim związku i teraz już odczuwamy że chcielibyśmy także czegoś dla siebie, a nie tylko wiecznego wykazywania się cierpliwością dla kogoś.
            Tak to widzę, bo od jakiegoś czasu staram się komuś pomagać. Ona jest bardzo rozbitą wewnętrznie osobą. Potrzebuje wiele cierpliwości, czasu żeby dojść do siebie. Ale gdybym zaczął o niej myśleć jako potencjalnej partnerce, to chyba pojawiłyby się oczekiwania po mojej stronie. A ja nie chcę kolejny raz wchodzić w najzwyklejsze partnerskie oczekiwania, na których ziszczenie trzeba by było czekać w nieskończoność. Więc moja cierpliwość odpuszcza sobie taką osobę (uznaje jako zbyt mało dojrzałą), ale jako człowiekowi mogę nadal pomagać i wspierać.
            _________________
            Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
            • bea53 Re: ladne kobiety 21.04.07, 10:05
              "Przecież dzieci takich matek odziedziczą wzór niezaradności. Więc po cholerę
              państwo pomaga takim? Nie lepiej
              eliminować?"
              To co napisales kwalifikuje sie do wyrzucenia Ciebie z forum ale jak widac nikt
              nie reaguje.

              Wiesz co Kini jestes po prostu psychopatą, nawet nie chce mi się z Toba
              polemizowac..raża tylko kolejne niescislosci punktuję Twoje mądrosci:
              -kobiete niezaradna trzeba eliminować
              -kobieta powinna cos z siebie dawać
              - kobiety to jednoczesnie materialistki bo wymagają od faceta wlasnie zaradnosci
              w postaci umiejetnosci zaraobkowania he he

              pieprzysz pieprzysz i nic z tego nie wynika..wnioskuje tylko
              ze masz postawe roszczeniową,
              oczekujesz ze spotkasz ladną zaradna kobiete, ktora nie bedzie materialistka i
              wezmie Cie z Twoja kolekcja płyt i bedzie szczesliwa ze bedzie Ci mogla dawac
              dawac dawac, inaczej oskarzysz ja o materializm i braki w dawaniu.
              nie odpisuje na Twoje tresci wiecej bo to tylko Cie nakręca.

    • ewik35 Re: ladne kobiety 10.04.07, 15:58
      Masz troche racji.. Kini.. mam mocno zakorzenioną potrzebe poprawiania swojego
      bytu materialnego... mam to od dzieciństwa..... troche to wszczepione przez
      rodziców.... trochę... efekt dzisiejszych czasów.... i wymagań kulturowych (nie
      dyskutuje czy te oczekiwania cywilizacyjne złe czy dobre...). Nie uwarzam tego
      za wadę: potrafię się (mam nadzieję !) od tego bardzo dystansować. Nie na tym
      opieram swoją tożsamość i hierarchię wartości....A grunt społeczny.... raczej u
      mnie.. duchowy... też przygotowywuje... równolegle. I jest to o wiele
      ważniejszy grunt niż tzw. gdzie mieszkam. Ale jak mam być sama... to dlaczego
      mam nie mieszkać wygodnie, ładnie... i na swoim ?
      • ewik35 Re: ladne kobiety 10.04.07, 16:08
        Właśnie zauważyłma potworny błąd ortograficzny (uwarzam...brr... to też efekt
        cywilizacji komputerowej....). wstydzę się... przepraszam
      • kini_m Re: ladne kobiety 12.04.07, 20:18
        ewik35 napisała:

        > mam mocno zakorzenioną potrzebe poprawiania swojego
        > bytu materialnego [...] trochę... efekt dzisiejszych czasów.... i wymagań
        > kulturowych (nie dyskutuje czy te oczekiwania cywilizacyjne złe czy
        > dobre...). Nie uwarzam tego za wadę: potrafię się (mam nadzieję !) od tego
        > bardzo dystansować.

        Je też nie zauważam też tego jako złe czy dobre.
        Ale dla mnie osobiście kwestia posiadania jest chyba bardzo daleko poza moim
        systemem wartości (choć lubię mieć rózne pamiątki, no i sam też z chęcią
        spojrzę na rózne dobrodziejstwa cywilizacji). Jeednak jestem
        wręcz "antymaterialistą". I dobrze sobie zdaję sprawę że taki stan rzeczy jest
        trudny do przyjęcia dla dużej częsci kobiet. Jest to niejako filtr na wstępie
        do dalszych ewentualnych związków u mnie.
        Tak naprawdę najlepiej się czuję nie wtedy gdy coś posiadam, ale wtedy gdy
        swoim stanem posiadania (też wartościami niematerialnymi) mogę służyć innym.

        > Ale jak mam być sama... to dlaczego
        > mam nie mieszkać wygodnie, ładnie... i na swoim ?

        Ależ owszem, czemu nie....
        Tylko dlaczego masz koniecznie być sama...? Czy to jakieś postanowienie?
        _________________
        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
        • virtual_moth Re: ladne kobiety 12.04.07, 22:17
          kini_m napisał:

          > Tylko dlaczego masz koniecznie być sama...? Czy to jakieś postanowienie?

          Może to zwykła koniecznośc, może napotyka na drodze takich "niematerialistów"
          jak tytongue_out
          (Swoją drogą mógłbyś przysłużyć się pozamaterialnie i w końcu uwolnić to forum
          od swojej śliskiej osoby).
        • ewik35 Re: ladne kobiety 13.04.07, 10:15
          Absolutnie nie zakładam z góry, że pozostane sama. bardzo mi zależy na
          wspólnocie, na partnerze, na. intymności itp... Tylko... trudno spotkać
          prawdziwego i dojrzałego partnera... tyle.....
          • kini_m Re: ladne kobiety 20.04.07, 21:48
            ewik35 napisała:
            > Tylko... trudno spotkać
            > prawdziwego i dojrzałego partnera... tyle.....

            Wiesz... moja wiara w kobietę upadła. I upada nadal na każdym kroku.
            Zawsze widzę jedynie w słowach kobiet: ile to facet ma dawać, powinien być zaradny finansowo, powinien dawać poczucie bezpieczeństwa, powinien to, tamto, i owo... Taka treść wypływa z niniejszego forum.
            Ale u żadnej kobiety nie widzę: co ona by chciała dawać do związku? (podkreślam - z w i ą z k u, a nie rodzicielstwa), co ona by chciała dawać mężczyźnie?

            A ponadto poza forum co widzę...
            Obnoszenie się kobiet ze swoimi ranami.
            Zaś nigdy nie dostrzeganie że faceci też bywają zranieni.
            Chwalenie się kobiet jaki to najlepszy kąsek w życiu udało się zdobyć.
            Zaś nigdy co podarowało się komuś (z chęcią podarowało).

            Hmm... mam koleżankę która potrafiła przebić znajomemu opony w aucie, podobno za chamstwo. Ale nie pomyślała, że może chamstwo należy krótko skwitować bez eskalacji konfliktu.

            Już nie wierzę że kobieta umie zapanować nad swoim egoizmem (także zapanować nad skutkami swoich trudnych emocji - to też forma egoizmu).
            Nie widzę tego...
            A jeśli... to co najwyżej w formie: "jaka głupia była że mu coś dawłam, głupia że z nim byłam".
            No i na narcystyczną dobitkę kobiet to bałchowalstwo o wyższości kobiet.
            Ja już nie wierzę w zdolność kobiet do prawdziwego partnerstwa.
            Co prawda widzę wyjątki, ale to chyba jednak wyjątki potwierdzające regułę.
            _________________
            Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
            • maxbaby Re: ladne kobiety 21.04.07, 10:06
              kini...ciągle narzekasz na te złe kobiety..zawiodleś się..one ciągle coś chcą z
              rzeczy materialnych których Ty nie masz i meić nie chcesz..więc co zamierzasz w
              takiej sytuacji?
              (przypominam że zawsze można zmienić orientację sexualną)
              • kini_m Re: ladne kobiety 21.04.07, 13:17
                bea53 napisała:
                > To co napisales kwalifikuje sie do wyrzucenia Ciebie z forum ale jak widac
                > nikt nie reaguje.

                Gdyby miano tu reagować jak sobie życzysz to Ty poleciałabyś już dawno z forum za chamskie odzywki i epitety, także takie jak w powyższym poście. Brakuje Ci elementarnej kultury. Ale to już próblem Twój i świadectwo jakości tych którzy Ciebie tak wychowali.

                > -kobiete niezaradna trzeba eliminować

                Nasrałaś co chciałaś. Dopisałaś i napierdziałaś.
                A niby gdzie ja napisałem o eliminowaniu kobiet???
                Owszem napisałem o eliminowaniu, ale wcale nie ludzi lecz z myślą o eliminowaniu takich sytuacji. Możliwości rozwiązania są różne.
                No ale dla Ciebie eliminowanie niebezpieczeństwa widać kojarzy się tylko z metodami rodem z Auschwitz. Typowy babsztyl.

                > -kobieta powinna cos z siebie dawać

                A co...?
                Powinna zalegnąć brzuchem do góry i dawać jedynie cyca to ssania dziecku???

                > - kobiety to jednoczesnie materialistki bo wymagają od faceta wlasnie
                > zaradnosc i w postaci umiejetnosci zaraobkowania he he

                Cóż, jak widać nie rozróżniasz zaradności od materializmu. Nie ma sensu tu polemizować.

                > oczekujesz ze spotkasz ladną zaradna kobiete, ktora nie bedzie materialistka i
                > wezmie Cie z Twoja kolekcja płyt i bedzie szczesliwa ze bedzie Ci mogla dawac
                > dawac dawac, inaczej oskarzysz ja o materializm i braki w dawaniu.

                A skąd Ty wiesz co ja oczekuję? Hahaha.....
                I o jakich płytach piszesz????? (Jeśli i o muzyce - to ja niewiele słucham, choć mam jeszcze kilka kaset magnetofonowych z zamierzchłych czasów. Ale teraz rozumiem że dla kobiet jest nowy wyznacznik partnera - ilość płyt. Hahaha....)

                > nie odpisuje na Twoje tresci wiecej bo to tylko Cie nakręca.

                Uradowany jestem niezmiernie.
                Nie będziesz dobijała dennie moich spostrzeżeń o kobietach.

                maxbaby napisała:
                > kini...ciągle narzekasz na te złe kobiety..zawiodleś się..one ciągle coś chcą
                > z rzeczy materialnych których Ty nie masz i meić nie chcesz..

                Wiesz... jest różnica pomiędzy "chcieć", a "przykładać szczególną wagę do..."
                Na tym forum dziewczyny w większości prezentują tę drugą postawę.
                To wystarczy chociażby spojrzeć po ilości tematów:
                a) jak wydobyć alimenty
                w stosunku do
                b) jak poszukiwać porozumienia


                > więc co zamierzasz w takiej sytuacji?

                Zamierzam więcej z Tobą nie dyskutować.

                _________________
                Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
                • maxbaby Re: ladne kobiety 21.04.07, 14:17
                  kini_m napisał:
                  > > więc co zamierzasz w takiej sytuacji?
                  >
                  > Zamierzam więcej z Tobą nie dyskutować.

                  se zamierzasz...nie zamierzasz...czas odmierzasz..nie odmierzasz...
                  ładnie mędrkujesz...nie mędrkujesz...
                  miałeś chamie złoty róg...
                  trele morelewink
                  • mag00sia Re: ladne kobiety 21.04.07, 21:33
                    Ależ się kłócicie smile
                    maxbaby: gratuluję zdolności krasomówczych smile nie rozumiem tylko na co ten cytat z Wyspiańskiego w puencie...ale ja sie nie znam.. przepraszam bo nie o tym chcialam....

                    Z pierwszym mailem zgadzamam sie w 100% i tez wlasnie takie mam podejrzenia. Ale to tez inna kwestia ze przeciez ludzie sa rozni i nie mozna generalizowac.
                    IMHO kazdy, niezaleznie od plci chcialby czuc sie kochany, wazny, dopieszczony, czuc bliskosc z druga osoba i otrzymywac od niej czulosc - ale tez jednoczesnie odwzajemniac sie w sposob kmpetentny. To chyba jest zdrowe ze chce sie dawac i dostawac ??? Wydaje mi sie ze z wielu powodow - takze kulturowych - facetom latwiej jest dawac materialne dobra - to taki wytrych, na poczatek szybki i skuteczny, stad tez kobiety sie ucza tego i niektore ten wzorzec powielaja ergo powstaja materialistki ktore odchodza zaraz jak im minie zakochanie a on nie wydaje sie juz tak bogaty jak na poczatku. I to jest straszne. Mam kolege, ktory jest swietnym, wartosciowym facetem, ktoremu kobieta dla ktorej gotow byl zmienic cale swoje dotychczasowe zycie powiedziala wprost ze jesli go nie stac na mieszkanie to nie maja o czym mowic uncertain Od kobiet zwyczajnie nie oczekuje sie tego, znalezienie bogatego, zaradnego meza to jest juz cos co czyni kobiete spolecznie wartosciowa. Kobiety samotne, dajace sobie rade sa podziwiane ale to wcalenie znaczy ze wartosciowsze.
                    Ja mam poczucie ze z wszystkich moich zwiazkow wyszlam ogolocona - dalam maks z siebie a ktos mi jeszcze bluzga ze teraz jestem niewdzieczna i nieczula uncertain ale nie dawalam pieniedzy wiec to nie dosc ze nie bylo wymierne to jeszcze trudno udowodnic bo ani sladu nie zostalo. Najwyrazniej dawalam w bloto. Chyba zdarza sie tez czasem ze ktos bardzo chce ale nie umie brac. A propo kolekcji plyt - moj w zasadzie juz byly maz - kiedys na samym poczatku wyjechal wsrod znajomych z tekstem ze "nabyl zone z niezla biblioteka i teraz juz kupowac nie musi" (mam duzo ksiazek) uncertain
                    Wiec kini - moze powinienes sie cieszyc ze nie masz plyt wink
                    a w zasadzie to ciekawa jestem co Ty bys chcial np od kobiety dostawac - czyli wlasciwie co ona powinna dawac mezczyznie zeby bylo dobrze? Chcialam sie przetestowac bo ja taki troszke pytajacy gluptasek jestem a to dawanie to ostatnio jakies takie modne slowo... suspicious

                    Po sobie zauwazylam jedna - moze glupia rzecz - wiekszosc facetow ucieka albo co najmniej sie denerwuje jak okazuje sie ze radze sobie z mlotkiem, wiertarka i nawet lubię pomajsterkowac.
                    Ale - wg mnei nie ma typów, są tylko wyjatki. Wszyscy jestesmy bardzo skomplikowani i tyle.

                    Pozdrawiam, i prosze na mnie nie bluzgac bo jestem bardzo wrazliwa, czuje sie samotna i ostatnio jest mi wyjatkowo smutno.

                    Maga
                    • virtual_moth Re: ladne kobiety 21.04.07, 23:08
                      mag00sia napisała:

                      > Pozdrawiam, i prosze na mnie nie bluzgac bo jestem bardzo wrazliwa, czuje
                      sie
                      > samotna i ostatnio jest mi wyjatkowo smutno.


                      Sprawdź skrzynkę. Na pewno znajdziesz tam maila od kiniegosmile Jednak nie
                      wymagaj od niego zbyt wielewink
                    • kini_m Re: ladne kobiety 22.04.07, 00:04
                      MagOOsiu, uratowałaś honor kobiety swym postem.
                      Nawet nie wiesz jak się cieszę, że jednak czasem objawi się kobieta,
                      której nie pochłaniają konflikty bo..., bo..., bo...

                      A co uważam że kobieta powinna dawać...?
                      - To co oboje powinni sobie wzajem dawać.
                      Najlepiej to chyba brzmi w słowach piosenki:

                      "[Miłość to nie pluszowy miś ani kwiaty
                      To też nie diabeł rogaty
                      Ani miłość kiedy jedno płacze
                      A drugie po nim skacze
                      Bo miłość to żaden film w żadnym kinie
                      Ani róże ani całusy małe duże]

                      A l e m i ł o ś ć k i e d y j e d n o s p a d a w d ó ł
                      D r u g i e c i ą g n i e j e k u g ó r z e"

                      > Po sobie zauwazylam jedna - moze glupia rzecz - wiekszosc facetow ucieka albo
                      > co najmniej sie denerwuje jak okazuje sie ze radze sobie z mlotkiem, wiertarka
                      > i nawet lubię pomajsterkowac.

                      A to na jakichś nienormalnych facetów trafiasz, albo to jakieś stereotypowe klasyki szukający tylko kury domowej (podkreślam - t y l k o, bo sama kura domowa to jak najbardziej doceniam). No w każdym razie nie rozumiem wspomnianych reakcji.
                      A może to ja jakiś nienormalny w tej kwestii, bo jak najbardziej lubię gdy kobieta zaimponuje czymkolwiek więcej.
                      _________________
                      Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
                      • kini_m Re: ladne kobiety 22.04.07, 00:12
                        Ahaaa!
                        I jak dla mnie najlepiej aby kobieta mi dała jedną rzecz - opiekę nad dziećmi.
                        Niech się zajmie czytaniem książek, majsterkowaniem i Bóg wie czym tam jeszcze zajmie sobie czas ulubionymi rzeczami i zainteresowaniami.
                        A ja dziećmi!
                        ...to wystarczy.
                        _________________
                        Bądź jak zegar słoneczny. Odmierzaj tylko pogodne godziny...
                      • maxbaby Re: ladne kobiety 22.04.07, 10:57
                        kiniaczek:MagOOsiu, uratowałaś honor kobiety swym postem.

                        jakiej kobiety?
                        ps.nie liczę na sensowną odpowiedźwink
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka