18.04.07, 10:43
prosze was o pomoc, 8 marca mój mąz się wyprowadził, od tego czasu nie daje
na dziecko, mieszka u mamusi i za jedzenie i mieszkanie płaci jej 500 zl,na
dziecko chce placic 200 lub 300 zlotych, tlumaczac sie tym ze musi jeszcze
sobie mieszkanko wynajac. Zarabia 2100 netto, ja 1700 netto, miesieczne
(mieszkamy na podkarpaciu) utrzymanie synka 4-ro letniego wyszlo mi ponad
1000 zl (samo przedszkole 300, do tej pory wydatki na niego zawsze byly
priorytetem)), mieszkamy poza mistem, codziennie moja mama nad dowozi mnie do
pracy, a synka do przedszkola, jak sie wyprowadzil to zapisalam sie na kurs
(zawsze nie moze nas wozic)prawa jazdy i oplaty 1200 zl, ponioslam tylko ja.
Ja moge jezdzic autobusem ale z synkiem nie bo do przystanku jest 1 km
pieszo. Według mnie to 300 zlotych jest bardzo malo, dla mnie bardzo, bo z
tych pieniedzy musze utrzymac malego i siebie, tym bardziej ze maz wogole nie
uczestniczy i nie ponosi kosztow wychowania, tylko ja i moja mama, mieszka 4
km od nas, a w tygodniu przyjezdza raz na 45 minut, przyjechal o godz. 18.30,
kiedy maluszka klade spac o 19.30 (tego nie zrozumiem). Mały po jego
wyprowadzce bardzo sie zmienil: agresja, moczenie, placz itd., zarowno w
przedszkolu jak i w domu. Prosze podajcie mi granice ile faktycznie moze moj
synek dostac alimentów, bo dlaczego ma ponosic konsekwencje, ze tatusiowi
spodobalo sie inaczej zyc. Tym bardziej ze ani fianansowo ani emocjonalnie
nie uczestniczy w zyciu malego. Jestem zalamana, do tej pory byl dobrym
ojcem, nie chce isc do sadu, nie chce mu swinstw robic, ale teraz on nie chce
wcale rozmawiac na ten temat, tak jakby juz go nie dotyczyl, a dla mnie
dziecko jest najwazniejsze, i nie moze cierpiec za ojca. Prosze podajcie i
realne kwoty, to cos bede wiedziala i moze go przekonam.
Obserwuj wątek
    • bea53 Re: alimenty 18.04.07, 10:49
      Tak ogólnie:
      - to nie chcesz mu świnstw robic a on Tobie może?
      On może się wyprowadzić bo tak i olac dziecko?

      Czasem dziwi mnie takie podejscie?

      Jemu w to graj, żona mu świninstwa nie chce robic, moze nastepna tez nie bedzie
      mi swinstw robic i życ nie umierać...wogole niech kobiety będą szlachetne i
      honorowe to faceci bedą mieć raj na ziemi..
      • pomocy74 Re: alimenty 18.04.07, 10:55
        to co mam robic od razu do sadu rodzinnego, proponowalam 500 zl, i spisana
        umowa u notariusz, ale on tylko rozwod i przy rozwodzie calosc, swinstw to ja
        mu dopiero narobie ale teraz musze jakos podliczyc swoje rachunki i na cos
        realnie sie nastawic, tym bardziej ze czeka mnie remonyt pokoju dla malego,
        zakup noewego lozka itd., wydatki niezbede na dziecko, bo lozeczko jest dla
        niego za male, czy to tez w pozwie do sadu moge zamiescic
        • bea53 Re: alimenty 18.04.07, 11:01
          "nie chce isc do sadu, nie chce mu swinstw robic" myslalam ze taka miła jestes i
          tak go chcesz oszczedzac...
          • blanka110 Re: alimenty 18.04.07, 11:07
            myslę, że 500 zł mozesz śmiało dostać. Zaządaj troche więcej zeby było z
            czego "zbijać", tak juz jest w sądzie, ze zawsze przyznają mniej niż wnosisz. W
            poziwe zamieść dokłafnie WSZYSTKIE potrzeby dziecka, nawet te epizodyczne.
            Napisz jak najwięcej, nawet na wyrost, im wiecej podasz potrzeb-tym większe
            szanse na otrzymanie wiekszych pieniedzy.
            • Gość: Stefan Re: alimenty IP: 80.50.121.* 23.01.14, 09:18
              Takie bzdurne komentarze powinni poczytać sędziowie przed odczytaniem wyroku. A druga sprawa to powinni poznosić alimenty dlaczego my podatnicy mamy płacić na wasze dzieci .Chciałaś mieć dziecko to zakasaj rękawy i do roboty a nie na krzywy całe życie a jak sie nie ma warunków to sie zabezpiecza przed ciązą
    • pomocy74 Re: alimenty 18.04.07, 11:06
      oszczedzac za co, ze mial wszystko, ze nie dorosl do roli meza ojca itd., ze
      bardziej interesowaly go zabawy z pania z pracy nic normalne zycie, ja tego
      chyba nigdy nie zrozumiem i nie chce zrozumiec, ukladasc sobie na nowo zycie
      naszym kosztem? ale jestem realistka i chce realnie znac wysokosc alimentow
      • zuza145 Re: alimenty 18.04.07, 11:10
        Musisz policzyć- to będziesz realne znać.
        Na forum jest temat o alimentach- przefiltruj i odkop- są porady co i jak- w
        zależności czy zwracać sie chcesz o alimenty czy póki co o zabezpieczenie.
        bo to dwie różne sprawy są.Zabezpiecznie mozna w każdej chwili- bezpłatnie- nie
        ma konieczności opłacania kosztów sądowych.
        Zabezpieczenie nie może mieć na celu do zaspokojenia potrzeb całkowitych- tylko
        podstawowych- jak zrozumiałam- rachunki, jedzenie, leki, koszty przedszkola.
        Uwiarygodnione rachunkami, i dowodami opłat oraz wyskością zarobków osoby która
        będzie zobowiązana do zapłaty ( czyli pity lub wydruki określające wyskokośc
        dochodów).
    • bea53 Re: alimenty 18.04.07, 11:19
      W sumei wysokosc alimentow zalezy od potrzeb dziecka m.in wiec Ty wiesz ile
      wydajesz na dziecko, zrob zestawienie i zarzadaj conajmniej połowy tych kosztów.

      Bieganie po notariuszach moim zdaniem niewiele daje, szkoda kasy, wyrok sądowy
      ma moc egzekucyjną. Zreszta nie muszisz sie przeciez rozwodzic zeby wystapi o
      alimenty na dziecko...

    • pelagaa Re: alimenty 18.04.07, 13:06
      > Według mnie to 300 zlotych jest bardzo malo, dla mnie bardzo, bo z
      > tych pieniedzy musze utrzymac malego i siebie,

      ????
      Alimenty sa na dziecko, a nie na Ciebie i dziecko.
      Sadze, ze nie dostaniesz wiecej niz 500 zl, jesli koszty utrzymania okreslasz
      na poziomie tysiaca, biorac pod uwage poziom zarobkow. Ale to wszystko zalezy
      od sytacji i sadu.
    • kai_30 Re: alimenty 19.04.07, 15:30
      No właśnie - podpisuję się pod pelagą. 300 zł na utrzymanie dziecka i siebie?? A
      pensję oddajesz biednym? I co to znaczy: "zapisalam sie na kurs
      > (zawsze nie moze nas wozic)prawa jazdy i oplaty 1200 zl, ponioslam tylko ja."
      - a kto miał je ponieść?

      Składaj wniosek o alimenty, możesz jeszcze przed rozwodem, ale radziłabym
      przedstawić solidne wyliczenie (bez opłat za prawo jazdy i swoich kosztów
      utrzymania).
      • olewka100procent Re: alimenty 23.01.14, 11:19
        1000 zł na dziecko ? nie za dużo trochę tych wydatków ?
        • amsterdamska_mgla Re: alimenty 23.01.14, 15:32
          1000 zł na dziecko? Tak mało???

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka