Dodaj do ulubionych

wrocic czy nie

12.06.07, 21:40
Czy jest ktos na forum kto wrocil do exa i bylo dobrze czy jest to mozliwe ze
moze sie udac po roku przerwy .Jesli nadal oboje sie kochamy mamy cudowne
dziecko , tylko tkwi obawa czy on sie zmieni czy bedzie lepszy czy ryzykowac
jak sie ma juz poukladane zycie co robic nie mam pojecia sad
Jedno mi mowi wracaj kochasz go wybaczylas bledy drugie nie rob tego bo
bedziesz zalowac . Ex twierdzi ze kocha ,ze postara sie zmienic dla nas ale
tak ciezko mi w to uwierzyc sad
Obserwuj wątek
    • alexolo hm... 12.06.07, 21:52
      ja gdybym miała taka szanse....na scalenie zwiazku ...wykorzystała bym ją
      ......
      być moż e był by to błląd ...ale nie wybaczyła bym sobie ..gdybym nie
      próbowała
      • kwiatek311 Re: hm... 12.06.07, 22:02
        Wrocilabys nawet po zdradzie ? Jak by Cie obrazal ,nie okazywal uczuc ale
        kochal podobno hmm
        • christine.p Re: hm... 12.06.07, 22:17
          Jeśli facet nie szanuje swojej żony, to pewnie ma już taki charakter - może miał taki wzorzec w domu rodzinnym...
          Jeśli zdradził tylko raz, to można wybaczyć, ale nigdy i tak tego nie zapomnisz i pewnie wciąż będziesz obawiać się, że zrobi to znowu.

          Jeśli go kochasz, możesz dać mu szansę, ale możesz go potem znienawidzieć, jeśli za jakiś czas (krótszy lub dłuższy) przestanie się starać, bo będzie pewny, że znów ma cię na własność.

          Możesz do niego wrócić (osoba wracająca jest zwykle na gorszej pozycji) ale zostaw sobie drogę odwrotu, żebyś nie musiala cierpieć i znosić jego ponizania, gdy znudzi mu się noszenie maski dobrego męża.

          Trudno jest przewidzieć, jak będzie - decyzja należy do Ciebie...

          Powyższe słowa oparlam na swoich przemyśleniach i doświadczeniach z byłym mężem.
          • kwiatek311 Re: hm... 12.06.07, 22:27
            Mial taki wrzocec w domu rodzinnym fakt. Czy to znaczy ze juz sie nie zmieni ?
            On w ogole malo sie stara bo nie potrafi byc czuly nikt go tego nigdy nie
            nauczyl ale moze ma szanse ?Tak naprawde to przez rok nie bycia razem
            mieszkania osobno , spotykalismy sie kilka razy i mamy staly kontakt i nie
            potrafie sobie go wybic z glowy sad
            • christine.p Re: hm... 12.06.07, 22:49
              Jeśli mial taki wzorzec w domu (mój ex też nie szanował nawet własnej matki - potrafił ją uderzyć tak, że zemdlala - tylko dlatego, bo nie mógł spać, bo gderała)... Takie wzorce rodzinne tkwią bardzo głęboko w psychice i wymagają pomocy specjalisty (intensywnej terapii psychologicznej) - bez tego, mąż tylko na jakiś czas się "poprawi" (dopóki nie poczuje, że może odpuścić, bo w jakis sposób cię ze sobą uwiąże - może postara się "zrobić ci" /wybacz określenie/ kolejne dziecko...

              Mój były potrafił świetnie się maskować, udawać, ale nigdy nie miał cierpliwoiści (i chyba ochoty), aby w tym dłużej wytrwać.

              Teraz, po 8 latach od rozwodu dowiedziałam się, że chodzi na terapię, ale ja już nigdy mu nie zaufam i dawno przestałam go kochać...
    • maria515 Re: wrocic czy nie 12.06.07, 21:55
      Obawiam sie, ze jest tu rzesza kobiet, ktore wrocily i dobrze to sie nie
      skonczylo. Ja wrocilam i dzieki temu mam synka, i to olbrzymie szczescie, ale
      poza ta kwestia, to to byla totalna pomylka. NIe tylko sie nie zmienil na
      lepsze, tylko klasycznie, po krotkim okresie poprawy (wtedy oczywiscie bylo
      piekniesmile) bylo juz tylko gorzej
      • kwiatek311 Re: wrocic czy nie 12.06.07, 21:58
        No ale co On takiego robil ze bylo tak zle mozesz mi dac jakis przyklad ? Moze
        moglabym porownac z moim bylym .
        • maria515 Re: wrocic czy nie 12.06.07, 22:09
          wlasnie dopiero wtedy poczulam, ze naprawde nie kocha. Bo wczesniej wszystko
          tlumaczylam podknieciem, nalogiem itp, a wtedy zobaczylam, ze dla niego
          wszystko jest podporzadkowane jemu, jego wygodzie. I pomimo, ze tyle lat
          podobno kochal, w ostatecznym rozrachunku sam stwierdzil, ze chce zwiazku,
          gdzie liczy sie tylko on i jego potrzeby. Facet po dwoch kierunkach studiow, a
          emocjonalnie, sama widzisz.
    • mika1332 Re: a ja wróciłam!!! 14.06.07, 14:30
      Po 1,5 roku i jest nam razem bardzo dobrze.On się zmienił,dba o nas,ja z
      dystansem spojrzałam na nasz związek.8 miesięcy temu urodziam nasze 2 dziecko-
      pierwsze przeżyło nasze rozstanie.Oboje wiemy,że bardzo się kochamy i życie bez
      jednego z nas jest puste.Naturalnie,że czasami się poprztykamy,jak w każdym
      związku ale naprawdę jesteśmy szczęśliwi i najchętniej wymazalibyśmy te dni bez
      siebie.Szkoda,że yak się nie da
      • alexolo Re: a ja wróciłam!!! 14.06.07, 15:36
        gratuluje!!!!!!!!!!!!!!!
        ja nadal wierze w miłosc !!!!!

        mi sie nie udało...wybaczałam nawet po zdradzie..przepraszał a tego
        samego dnia nakryłam go w domu.....
        i nadal wybaczyłam ale .......nie było juz sensu
        • guderianka Re: a ja wróciłam!!! 14.06.07, 21:03
          ex po sprawie rozwodowej (drugiej chyba)-pytał czy widzę szanse jakieś dla
          naszego związku


          WOOOOON!
    • smuutna13 Re: wrocic czy nie 17.06.07, 22:36
      Nie wracaj! Ja jestem doskonały przykładem, że temu samemu facetowi drugiej
      szansy nie można dawać! Ja też mam wspanialego synka i to dla niego chciałam
      głównie spróbować, a koniec jest taki, że teraz mam jeszcze cudowną 5
      miesięczną córcię i jestem jedną z WAS. Też mi obiecywał... Jesteśmy w trakcie
      rozwodu
    • niewiadoma20 Re: wrocic czy nie 17.06.07, 22:46
      Ja kilka razy wracałam, zawsze miało być ładnie pięknie.
      Moj ex ma bardzo trudny charakter, a do tego jest egoista i zazdrosnikiem, wiec
      zawsze było pieknie dopoki to ja sie do niego dostosowywałam
      Tydzien temu dałam mu ostatnią szanse wczoraj stwierdzil ze nie chce miec ze
      mna nic wspolnego ewenualnie moze dziecko widywac !!!!! widzicie jaki cham !
      Moje zdanie jest takie:
      jezeli juz raz nic z tego nie wyszło to nie ma co ryzykowac, wiadomo czas leczy
      rany, ciezko jest samej z dzieckiem/ćmi ale jeszcze ciezej meczyc sie z kims na
      kim nie mozna polegac
      • airof Re: wrocic czy nie 25.06.07, 21:09
        Ja miewałam powroty, ale to nic dobrego.Teraz uważam by nie patrzeć za siebie.My kobiety często mamy coś takiego dziwnego w sobie.Sprzeczność.Kiedy jesteśmy w związku analizujemy, naprawiamy, znowu analizujemy.Dobrze rozważamy za i przeciw.Odchodzimy.A kiedy odejdziemy to zastanawiamy się czy nie warto by było wrócić.Nie lubię palić za sobą mostów, ani źle mówić o innych, ale tyle już niedobrych rzeczy mnie spotkało od eks,że na kolejny powrót w życiu się nie zgodzę.I Tobie też tak radzę.Kobieta musi znać swoją godność.Nie bać się tego, że zostanie sama.To lepsze niż godzenie się na powroty i życie w poniżaniu.Tyle jesteś warta ile sama uznasz.
        • delika1 Re: wrocic czy nie 26.06.07, 11:55
          wzorce wyniesione z domu zmieni tylko terapia.Christine ma rację.Moim zdaniem
          oczywiściewink.Myśle tak samo, nie zgadzam sie na "jeszcze raz", pomimo,że "tak
          sie zmienił".
    • bonga77 Re: wrocic czy nie 26.06.07, 13:41
      Odeszłaś z jakiegoś powodu. Był on na tyle istotny, że zdecydowałaś się na
      rewolucję w swoim życiu.

      Zanim podejmiesz decyzję o ewentualnym powrocie zastanów się, czy ten powód
      jest dalej aktualny czy nie. Podejrzewam, że twój ex przez rok tej przerwy nie
      pracował nad Waszym związkiem. Teraz kiedy emocje opadły, a Ty zmiękłaś, chce
      powrotu do poprzedniego życia (z pewnością dla niego wygodnego albo dokładniej
      wygodniejszego niż w obecnej sytuacji).

      Skoro nie jesteś przekonana powiedz mu żeby zapracował na Twoje zaufanie i
      miłość. Składać deklaracje jest dosyć prosto. Nie wymaga to specjalnego
      wysiłku. Niech przekona Cię czynami, że się zmienił (np. terapią). Możesz nawet
      posunąć się do małych prowokacji, które wcześniej gdy jeszcze byliście raem
      powodowały np. utratę kontroli nad sobą, czy wybuchy niekontrolowanej zazdrości.

      Wiesz już teraz co Ci nie pasowało w Waszym małżeństwie. Zwróć szczególną uwagę
      na te rzeczy. Spróbuj budować ten związek od nowa w sposób, który Tobie pasuje.
      Jeśli będzie on nie do zniesienia dla Twojego ex to będziesz miała gotową
      odpowiedź na pytanie czy możecie do siebie wrócić.

      Pozdrawiam,
      Bonga
    • ulla65 Re: wrocic czy nie 26.06.07, 13:46
      Myślę, że nie musisz spieszyć się z decyzją powrotu. Poczekaj, może stanie się
      to dla Ciebie jasne i oczywiste, że on się rzeczywiście wewnętrznie przebudował
      i jest innym człowiekiem, do którego warto wrócić. Jeżeli to są tylko jego
      deklaracje, to możliwe, że jest to kolejny element gry i manipulacji. Jesli
      będzie mu zależało, to się zmieni i nie będzie musiał o tym mówić, bo sama to
      odczujesz.
    • karolina784 Re: wrocic czy nie 28.06.07, 23:36
      Nie byliśmy razem prawie rok. Teraz od roku znowu jesteśmy razem.
      Przeprowadziłam rozwód, żeby mu udowodnić że mnie na to stać. Mieszkamy
      oddziałnie, ale vodziennie się widujemy, raz u nas raz u niego. mamy 2 letnia
      córkę. mała go kocha, on ją uwielbia. dba o nas, pomaga nam. jest dobrze (boje
      się zapeszyć). oczywiście potrafimy sie pokłócić, ale nie tak jak kiedys. teraz
      oboje uważamy, zeby nie powiedzieć za duzo. cały czas jednak gdzies w srodku
      jest ta obawa ze może się nie udać.
    • liliana1986 Re: wrocic czy nie 30.06.07, 08:19
      Ja wróciłam....raz, na próbę, to tylko rozdrapywanie ran i robienie sobie
      niepotrzebnej nadzieji, wytrzymałam z nim miesiąc...
      Ale to drugie rozstanie było jakby odrobinę mniej bolesne,zrobiłam sie taka
      chłodna...;/
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka