natii5
26.06.03, 14:33
Nie wiem czy to jest miejsce na mój list, ale tu piszecie o trudach samotnego
macierzyństwa. O moim byłym męzu nie chce mi się już pisać, przeczytałyscie
dziesiątki takich podobnych historii.
Problemem jest moja teściowa, która intryguje między mną a moim ex. Namawia
go do nie płacenia na dziecko, pomaga mu finansowo.
Nami się nie interesuje, swoje wnuczątko widziała w ciągu ostatniego roku
raz. Upomina się o zdjęcia, czasem zadzwoni wypłakać się jak jej i jej synowi
jest źle. Nie pamięta o urodzinach, mikołajkach, świetach, a na imieniny
wnuka zadzwoniła po tygodniu usprawiedliwiając się, że zapomniała i z
pretensją, że gdyby były w innej porze roku to by o nich pamietała
O jej intrygach wiem od babci mojego męża bo z nią utrzymuję kontakt
telefoniczny.
Mam dość intryg tej kobiety, obgadywania mnie, telefonów z narzekaniami.
Na początku próbowałam utrzymywać z nią normalne stosunki, odwiedzać,
regularnie dzwonić. Nawet zadeklarowała że jak wrócę do pracy zostanie z
maluszkiem. Nie były to szczere intencje. Ja przestałam się tam pojawiać,
nawet mówiłam, że nie dzwonię bo chyba nie rozumiemy się a ona też nie chce
się z nami kontaktować więc nie widzę sensu tych wspólnych spotkań i rozmów.
Nie pomogło, dalej jątrzy, intryguje i zachowuje się w sposób którego nie
rozumiem.
Co mi radzicie.