takajataka1
01.09.07, 11:03
moj prawnik wyslal do mojego eksa wezwanie do zaplaty kosztów utrzymania w
ciazy. pierwsza osoba, która zareagowala była oczywiscie niedloszła teściowa.
nagrała na moją pocztę wyzwiska i grozby podania mnie na policje ze probe
wyłudzenia. mój eks po kilku dniach powtórzył jej słowa. potem jednak
postanowił sie ze mną dogadać. pozew lezy gotowy do wysłania od tygodnia, ale
eks oczywiscie swoim zwyczajem od tygodnia kłamie, zwodzi i kręci. dzis
zadzwoniłam do niego z pytaniem co dalej, bo nic nie ustaliliśmy. on odstawił
popisówkę pt. jestem taki cwany a o co ci chodzi, przecież mówiłem ci,z e
jestem zajęty (przez 3 miesiace był niekontaktowy). za to w tle słyszałam
teściową, która mówiła: a ta co ci du** truje od rana, wyłacz telefon, nie
gadaj z tą ku***. on sie rozłaczył.
poryczałam się. tak mnie kochała, tak namawiała nas na dziecko. jestem w 7
miesiącu ciązy. ani jeden raz nie spytała jak czuje sie jej wnuk. za to od
czasu do czasu raczy mnie wyzwiskami. sama była samotną matką. kiedy na
początku ciazy leżałam w szpitalu, zadzwoniła i powiedziała, ze ona miała zle,
ja też mogę mieć źle (wtedy jeszcze bylismy razem). po naszym rozstaniu ona
dzwoniła z obelgami.
nie rozumiem jej. wiem, ze to jej kochany syneczek (którego wychowała
fatalnie), ale to bedzie jej wnuk, pierwszy, być moze jedyny. tak marzyłą o
wnuku, tak nas namawiała na ciaże. nie rozumiem...
on nie daje mi pieniezy, nie interesuje sie przebiegiem ciazy. przy rozstaniu
uderzył mnie (teściowa powiedziała, ze wiedziała, ze jestem aktorzycą, która
bedzie go wrabiać w bicie) i włamał sie do mojego mieszkania.
ryczę z rozczarowania. musiałam sie wygadac. czy wszystkie są takie wredne?
nie chcę żeby moje dziecko miało kiedykolwiek z nia kontakt.