10.09.07, 08:14
mam troche nietypowe pytanie, skoro jestem na tym forum to jak się domyslacie
jestem sama i mam dziecko. Rozstalismy sie juz po urodzeniu dziecka, nie mam
teraz siły opisywac wszystkiego. Córka ma teraz 2,5 m-ca. Ogólnie nie ograniam
tego wszystkieg, najch etniej leżałabym zwinięta w kłębek i ryczała. Mam
pytanie czy któraś z was orientuje sie co można brac na nerwy, gdy karmi sie
piersią? Musze sią jakoś ogarnąć, córka bardzo odreagowuje te moje nerwy i
kółko się zamyka, bo jak ona się drze i jest nerwowa to i ja jeszcze bardziej
się denerwuje wszystkim. Pytam tutaj, bo mysle, ze jest to forum na którym są
najwieksze nerwy i stresy smile Tylko prosze nie piszcie mi o melisie i sacerach
na świeżym powietrzu. dzięki za wszelkie info
Obserwuj wątek
    • kajda28 Re: nerwy :( 10.09.07, 08:23
      Niestety ale meliska jest najlepsza, wszystko przechodzi do mleka.
      Mi pomagały tabletki uspokajające ziołowe. I pamiętaj że im więcej
      cierpliwości masz dla dziecka to ono jest bardziej spokojne, w tym
      kierunku spróbuj zamknąć to kółko. Wiem że to trudne, ale możliwe i
      najlepsze.
      • eska762 Re: nerwy :( 10.09.07, 08:27
        zauwazyłam juz ze moje nerwy bardzo odbijaja sie na zachowaniu córki mimo że
        wzgledem niej staram sie być spokojna i opanowana, nie podnoszę głosu itp... ale
        ona i tak wyczuwa, że w środku sie we mnie gotuje i sama jest wtedy kłębkiem
        nerwów, od razu jest ryk, kolki, budzenie sie w nocy... sad
        czy te tabletki uspokajające to te takie zwykłe ziolowe z apteki? Brałas je karmiąc?
        • wenezuela1 Re: nerwy :( 10.09.07, 14:00
          a ja Ci polece coś innego i takie sposoby :
          1.muszą Ci sie wytrącić hormony szczęścia - i tu sie nie śmieję -
          najłatwiejsze i najbardziej dostępne i pomocne w wytącaniu owych
          jest bieganie (po chociażby osiedlu i wszystkie inne sporty (byleby
          poza domem - najlepiej bez malucha, choćby 0,5h/tydzień)
          2. spotkania i rozmowy z ludżmi i wygadywanie się, wypłakiwanie w
          rękaw
          3. spotkania z ludżmi i totalna amnezja o życiu domowym (masz być
          nieodpowiedzialna i szalona - odpowiedzialność i spokój to obowiazki
          domowe)
          4. ciesz się życiem - masz je tylko 1!!! to co teraz przeżywasz to
          malutki epizod (chyba, że masz 99...)o którym nie bedziesz myslała
          potem, bo po co?
          5. ta chwila, która trwa teraz - póżniej nie istnieje - ciesz się
          nią, bo ona nie wróci
          6. każda inna odskocznia, w której możesz "zginąć" - ja mam
          książki smile
          I bedzie dobrze, no bo dlaczego nie????
    • kicia031 Re: nerwy :( 10.09.07, 14:27
      Herbatka uspokajajaca Hippa dla niemowlat - dziala swietnie i na
      doroslych. wink)
      • jufalka Re: nerwy :( 10.09.07, 15:20
        może, jeśli to możliwe - psycholog, ale dobry, (trzeba uważać na
        beznadziejnych), no i czemu nie meliska? są też takie tabletki
        chmielowe, chyba działają, a może jednak spacerki? jeśli nie chcesz
        między ludźmi, to może w jakiejś spokojnej okolicy, ale bezpiecznej
        oczywiście, słońce podobno dobrze robi na nastrój
        • eska762 Re: nerwy :( 10.09.07, 18:42
          dzieki za rady smile o sporcie marze, bo zawsze cwiczyłam duzo i wiem o cudownym
          wpłyie na psychike, ale nie mam z kim zostawiac małej póki co. Spacery uprawiam,
          melise znów zaczne popijac, a znajomi jak na razie ...podzieleni sad
          Ze słońcem tez troche kiepsko smile
          No ale jakoś musi sie ułożyc smile
          • mamusia-szymusia Re: nerwy :( 10.09.07, 22:05
            Kiedy odszedł ode mnie mój mąż mój syn miał pół roku. Był niewiele
            starszy od twojej córki Za tydzień minie rok od tego wydarzenia ale
            to wcale nie znaczy że wszystyko jest już ok. Wiem jak się czujesz
            choć myślisz, że nie mam o tym pojęcia. to może śmieszne ale musisz
            ten spokój wykrzesać z siebie. pomyśl jak ta mała istota czuje sie
            niepewnie kiedy ty się denerwujesz. Wiem jakie to trudne. Ja wielką
            pomoc znalazłam w mojej mamie. Ona dzień po dniu pomagała mi w osią
            ganiu spokoju co nie oznacza, że mam go cały czas. Jeśli będziesz
            potrzebowała dobrego słowa- pisz. Melisa mi nie pomagała, ani nic
            innego. Pomógł mi trochę czas.
          • jufalka Re: nerwy :( 10.09.07, 23:20
            jakieś tam słońce zawsze jest tylko czasem za chmurami smile ale lepiej
            podobno, gdy dociera do nas zza chmur niż gdy nie dociera wcale w
            domu, a ułożyć się musi smile
    • ulla65 Re: nerwy :( 11.09.07, 14:30
      Może oglądaj intensywnie filmy komediowe (wypożyczalnia), albo filmy o dzielnych
      kobietach, co to dają sobie radę mimo wszystko. Na mnie to działa, jak mam "zwis".
      • mamusia-szymusia Re: nerwy :( 11.09.07, 14:44
        Ulla, bardzo fajny pomysł, tylko, że ta mała jest naprawdę mała i
        przy takim dziecku kiedy jest wolna chwila nie marzy się o niczym
        innym tylko o wyspaniu się. tak przynajmniej miałam ja. Lecz póżniej
        to faktycznie działa. Na przykład polecam "Erin Brockovich".
        • eska762 Re: nerwy :( 11.09.07, 19:02
          dzieki dziewczyny za rady, te filmy to na razie nie bardzo.... poki co mam
          nastrój taki, że nawet nie chce mi sie ich ogladać, wszelkie komedie i filmy z
          happy endem są do bani, no i czasu nie mam za wiele sad( popijam ta melise i no
          cóż, musze sie ogarnąć.. nie ja pierwsza i niestety nie ostatnia jestem w takiej
          sytuacji sad( nie iem jak to bedzie sad(
          • kamamama2 Re: nerwy :( 12.09.07, 21:58
            Mnie mąz zostwaił w ciąży. Wyłam, piłam melisę i ze wszystkich sił
            starałam się uśmiechać do starszego syna. Moja malutka ma 1,5
            miesiąca, urodziła się zdrowa, chociaż z powodu szoku i stresu mało
            jej nie straciłam. Jest strasznie ciężko, ale sobie radzę.Filmy na
            mnie nie działają, bo nie jestem się w stanie skupić, chodzę na
            spacery, pije melisę, i tulę tak dużo jak mogę moje dzieciaki. To
            bardzo, bardzo boli, mimo iz minęło już kilka miesięcy. Najgorzej w
            dni wizyt u syna, bo córką nieszczególnie się interesuje. Pewnie
            wyleczy tylko czas i pewnie bardzo dużo go trzeba...
            jak bedzie Ci źle to pisz do mnie
            trzymaj sie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka