Dodaj do ulubionych

Znowu o alimentach...

14.10.07, 18:25
Witajcie... Mam pytanko w sprawie alimentów. Ojciec mojej corci jest
obywatelem Niemiec, tam mieszka i tam pracuje... Jakie jest postepowanie w
sprawie alimentow? sprawa jest tam czy w Polsce? jakie kwestie finansowe? tam
jest lepiej zalozyc sprawe? jak to wyglada? jest ktos w podobnej sytuacji? od
czego zaczac?
dodam ze ojciec dziecka od poczatku sie nie interesowal nią, nigdy jej nie
widzial... i do tego dojda jeszcze badania DNA... corka ma 20mies. Pozdrawiam
sad ehhh ciezko tak samej sad
Obserwuj wątek
    • habibi_1 Re: Znowu o alimentach... 14.10.07, 19:58
      Hey.ja jestem w podobnej sytuacji tyle ze z holendrem.pozew lepiej złozyc w
      Polsce bo prawo polskie stoi po stronie matki,sprawa bedzie sie ciagnac na
      pierwsza poczekasz jakies 7 miesiecy zanim to wszystko przetlumacza no i nie
      wiadomo czy odbierze pozew i sie wstawi.jesli zlozysz sprawe w niemczech to licz
      sie z kosztami bedzie ci potrzebny pełnomocnik mowiacy biegle po niemiecku no i
      dobry adwokat co bedzie cie kosztowac w euro na waruki jakie tam panuja a wiec
      sporo,do tego zapoznaj sie z prawem niemieckim bo np. w prawie polskim a
      holenderskim sa duze roznice.koniecznie napisz w pozwie ze chcesz aby mu sad
      odebral prawa rodzicielskie bo skoro sie nie interesuje to pewnie nic sie nie
      zmieni.niestety nic optymistycznego.pozdrawiam
      • shintzie Re: Znowu o alimentach... 15.10.07, 08:43
        Dziekuje za odzew... no wlasnie w tym moze byc problem ze sie w ogole nie stawi
        na sprawe... gdy zaszlam w ciaze jego matka mi powiedziala ze nie bedzie placil
        ani zlotowki na dziecko ktorego nie chce sad niewazne ile to bedzie trwalo...
        wazne by wyegzekwowac od niego pieniadze... by poczul sie od tego ze ma
        dziecko... oczywiscie chce go pozbawic praw do dziecka, to nie podlega
        watpliwosci...
        • habibi_1 Re: Znowu o alimentach... 15.10.07, 18:18
          Hey.u mnie tez góre wzieli jego rodzice i mu polke wybili z glowy-no trudno.złóż
          pozew u siebie w sadzie i moge ci poradzic zebys wziela dobrego adwokata zawsze
          pomoze i szybciej wszystko zalatwi-ja tak zrobilam, mam sprawe w toku jeszcze
          ale gdyby nie adwokat to pewnie bym jeszcze nic nie wiedziala.adwokat kosztuje
          jakies 1300 zł zlezy gdzie mieszkasz pewnie.no i na pierwszej sprawiwe musisz
          udowodnic ze go znasz i ze moglo cos miedzy wami zajsc, a wiec
          zdjecia,swiadkowie,smsy czy maile sie przydadza i po tym złóż wniosek o
          dna.powodzenia!
          • shintzie Re: Znowu o alimentach... 15.10.07, 19:02
            Hej.. to mnie troche podbudowalas... wezme sie za to juz za kilka dni, po
            obronie mojej pracy mgr... wezme rowniez adwokata... smsy i zdjecia mam... smile
            Powodzonka Tobie rowniez! smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka