Dodaj do ulubionych

proszę o pomoc

11.12.07, 13:42
mam pytanie. Czy samotna matka ma prawo domagać się jakiegoś dodatku
do alimentów (płaconych regularnie) w przypadku jeśli ojciec dziecka
nie chce uczestniczyć ani w żaden sposób wyręczać matki w
obowiązkach wychowywania, np. w przypadku choroby dziecka w zaden
sposób nie można na niego liczyć gdyz świadomie odmawia pomocy.
wszystko spada na matkę która nie daje rady ani psychicznie ani
fizycznie. jego obowiazki wzg dziecka spadają więc na samotną matke
i czy w związku z tym istnieje jakaś forma ekwiwalentu w tej kwestii?
Obserwuj wątek
    • obiwe Re: proszę o pomoc 11.12.07, 14:55
      Nie może.
      Może wystąpic o podwyższenie alimentów zanaznaczając, ze ojciec
      dziecka nie interesje sie dzieckiem wiec powinien placić według niej
      większą część lub całość alimentów.

      Jakimś wyjściem jest postaranie sie np. o zasilek mieszkaniowy, ale
      dochod na rodzine, jak i metraż nie może być za duzy lub o inne
      zasiłki dostępne dla wszystkich osób.
      • aga0700 Re: proszę o pomoc 11.12.07, 19:15
        w naszym kraju samotne matki to patologia i nasz rząd ma nas w dupie
        niestety oprócz alimentów niemamy nic zasiłek rodzinny ale ja np
        niemam ani alimentów ani rodzinnego i tak bywa
        • annakate Re: proszę o pomoc 11.12.07, 22:59
          Przepraszam bardzo, aga0700, ale przesadzasz. Od rządu można co najwyżej
          oczekiwać, że przeforsuje przepisy pozwalające na skuteczną egzekucję alimentów.
          Naprawdę masz poczucie, że jesteś patologią? Ja nie. Najwyżej mogę mieć cień
          żalu do siebie i losu, że nienajlepiej wybrałam męża, ale nie oczekuję, że z
          tego powodu od rządu/państwa/podatników będę otrzymywać jakieś szczególne
          gratyfikacje. W końcu nasze dzieci nie są państwowe tylko mają ojców. zresztą
          pewne profity tez są - na przykład możliwość rozliczenia się z podatku z dzieckiem.
    • escribir Re: proszę o pomoc 11.12.07, 22:03
      jedyny ekwiwalent na jaki moze liczyć to podwyższenie alimentów.
      nie jest mozliwe żeby państwo dopłacało jej dlatego, że ojciec jest
      palantem.
      • piarg0000 Re: proszę o pomoc 12.12.07, 08:55
        a jeżeli pół roku temu miałam rozprawę o podwyzszenie alimentów i
        dostałam podwyższenie? on miał adwiokata a ja nie bo mnie nie stać?
        jeśli dostałam pół roku temu podwyżke to mam szansę znowu na
        podwyżkę?przecież muszę wynajać jakaś kobietę do tego zeby dziecko
        odprowadzać do szkoły, do lekarza itd. bo ja nie mogę sie zwalniać z
        pracy i amoi rodzice są starzy i schorowani a ten stary h.. na moje
        prośby o pomoc odpowiada: "nie bo nie! Nie bedę chodziła po żadnych
        szkołach i koniec!"
        • lysa.spiewaczka Re: proszę o pomoc 12.12.07, 09:02
          z tego co pamietam, ze wlasnie co pol roku masz do tego prawo...
          • piarg0000 Re: proszę o pomoc 12.12.07, 10:19
            myślę że nie mam sznas na podwyżkę bo płaci mi 700 zł, zarabiajac
            2500 na rekę.
          • annakate Re: proszę o pomoc 12.12.07, 11:39
            Źle pamiętasz, nigdzie nie ma wyznaczonego terminu, co jaki można uzyskać
            podwyżkę alimentów. Może byc i po miesiącu - jeśli w tym czasie zaszła bardzo
            istotna zmiana w sytuacji (jedna ze stron wygrała w totka lub uzyskała inny
            znaczny dopływ gotówki albo nagle, powaznie się rozchorowała) może być i tak, że
            almenty latami nie będą podwyższane - bo np. ojciec jest rencista całkowicie
            niezdolnym do pracy i jego świadczenie podnosi sie o kilkanaście złotych na
            przestrzeni kilku lat.
    • rowymiraz Re: proszę o pomoc 04.04.08, 10:29
      niestety o ile alimenty sa placone regularnie nie mozna zadac ich
      podwyzszenia bez usasadnia(choroba dziecka)chyba iz dzieko wymaga
      trwalej opieki medycznej.
      • alabama8 Re: proszę o pomoc 04.04.08, 11:11
        Uzasadnieniem do prośby o podwyższenie alimentów może być właśnie
        nieuczestniczenie ojca w wychowaniu dziecka.
        Poprzednie alimenty zostały zasądzone biorąc pod uwagę fakt, że np.
        ojciec zobowiązał się do sprawowania opieki nad dzieckiem powiedzmy
        dwa dni w tygodniu. Matka obliczając koszty utrzymania dziecka brała
        wówczas pod uwagę fakt iż opiekunkę będzie wynajmować np. 3 dni w
        tygodniu - bo w pozostałe dwa dni dzieckiem miał się zajmować
        ojciec. Skoro nie wywiązuje się z tego obowiązku - matka musi
        opłacać dodatkowe 2 dni opiekunki, koszty rosną. To sytuacja
        oczywiście hipotetyczna, ale w podobny sposób możesz argumentować w
        swojej sprawie.
    • ghazicareco Re: proszę o pomoc 07.04.08, 16:03
      znalezc sobie innego chlopa skoro na exa nie mozna liczyc/najlepiej
      bogatego by sie nie szarpac za marnym grosze,na kazda rzecz niir bo
      nie i z samochodem wiecznie chodzic na piechote nie wypada
      • kajda28 Re: proszę o pomoc 07.04.08, 17:24
        ghazicareco napisał:

        > znalezc sobie innego chlopa skoro na exa nie mozna liczyc/najlepiej
        > bogatego by sie nie szarpac za marnym grosze,na kazda rzecz niir bo
        > nie i z samochodem wiecznie chodzic na piechote nie wypada

        ghazicareco ale palant z ciebie crying
        • ghazicareco Re: proszę o pomoc re; kajda 08.04.08, 04:48
          Re;Są takie spośród was co same sobie brzemie targaja na wlasne
          zyczenie oraz te które potrafia doskonale radzic sobie w zyciu bez
          zadnych ale, bo nie wypada ,co rodzina powie,itp.ale te przynajmnie
          wiedza ze zyja,nie sa ofiarami wlasnego losu
          • kajda28 Re: proszę o pomoc re; kajda 08.04.08, 08:28
            > Re;Są takie spośród was co same sobie brzemie targaja na wlasne
            > zyczenie oraz te które potrafia doskonale radzic sobie w zyciu bez
            > zadnych ale, bo nie wypada ,co rodzina powie,itp.ale te przynajmnie
            > wiedza ze zyja,nie sa ofiarami wlasnego losu

            co to jest na własne życzenie?
            radzić sobie bez rodziców - rozumiem. Ale aby nie wymagać pomocy od drugiego
            rodzica dziecka? dlaczego ? Jak nie chce pomóc bezpośrednio przy dziecku, niech
            za to zapłaci- utopia, nie realne crying
            i nie ofiary swojego losu tylko ofiary jakiegoś samca który nie umie stać się
            mężczyzną.
            • ghazicareco Re:Re 08.04.08, 14:26
              Odnosnie najgorsi wedlug mnie sa ci faceci co nowe modele zamieniaja
              na starsze-mi to gerontokracja trąci albo nie wiadomo.....jak to ujac
              br......................................lepiej o tym nie myslec lub
              t sa wieczni mamisynkowiesadbojacy sie podjac przez cale zycie
              wlasciwej decyzji
              • kajda28 Re:Re 08.04.08, 14:53
                a czy to ważne jaka jest następna partnerka czy partner? dla mnie nie ma to
                żadnego znaczenia. dla mnie ma znaczenie jak po rozwodzie zachowuje się względem
                dzieci- i tylko tyle.
                a mamisynkowie i tak przeważnie wracają do mamusi smile
              • woda-niegazowana Re:Re 09.04.08, 14:08
                Nie jestem pewna czy dobrze zrozumiałam, ale wydaje mi się, że czasami lepszy
                10letni mercedes niż dwuletni maluch.
          • kajda28 Re: proszę o pomoc re; kajda 08.04.08, 14:22
            trochę się zagalopowałam wink, pewnie że nie tylko faceci są winni rozpadu
            małżeństwa. Są i kobiety które zdradzają , albo z którymi nie da się żyć.
            skrytykowałam twoją wypowiedź dlatego że praktycznie po rozwodzie wszystkie
            obowiązki względem dziecka przechodzą na matkę. Tata sobie przyjdzie na parę
            godzin w tygodniu. i już jest super tatem. A to mama musi się borykać m.in.
            znalezienia pracy aby jej nie wyrzucili jak zacznie chodzić na zwolnienia gdy
            dziecko będzie chorować w przedszkolu jak (znajdziesz taką daj znać), kupieniem
            ubranek, jedzenia, zabawek, środków czystości, zapłacenia rachunków,
            przedszkola, niani - i przeważnie alimenty nie pokrywają nawet połowy tych
            kosztów. Jak dzieciaki są chore- to ja przez tydzień nie wychodzę na dwór, a
            nocą latam z miską za synem, to mnie budzą o 5:30, to ja wszędzie chodzę z
            dziećmi, wyjść bez nich graniczy z cudem, to ja muszę słuchać płaczów że nie ma
            taty, to ja muszę codziennie walczyć z moją butną 3-latką aby się ubrała albo
            nie biła brata.
            ktoś stojący obok mógłby pomyśleć że sama sobie wybrałam takiego męża, więc
            można to było przewidzieć- pewnie że tak, ale na tamtą chwile nie miałam
            wyjścia... .poza tym wierzyłam że się nam uda. w końcu on też jest dorosły.

            ________
            Sumienie miał czyste. Nie używane.
            • ghazicareco Re: proszę o pomoc re; kajda 08.04.08, 17:09
              moja droga-masz racje nie tylko mezowie sa zli,wina jest równiez zon
              oraz i tesciów co kolki ciosaja ojcom dzieci przez ci ostatni nie
              wytrzymuja i skladaja papiery z winy jej.A potem ona ma pretensje do
              wszystkich i z nikim potem nie potrafi sobie ulozyc normalnych
              stosunków bo zawsze jest jakies ale..brzemie przeszlosci,a czeso
              sami winni sa rodzice którzy czesto wtracaja swoje 3 grosze bez
              potrzeby a potem jest jak,wiem z autopsji
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka