diin
14.01.08, 12:56
no właśnie - całą ją czuję na maym jak wraca od taty, jakby się w
tym jedzeniu wykąpał. nie rozumiem - tatuś mojego dziecka mieszka ze
swoją mamą. mają ogromny dom ale siedzą wiecznie w jednym salonie z
kuchnią i tam też wszystko trzymają.. nie mam nic przeciwko ale, jak
mały wraca cały jest obiadowy. normalne ciuchy, no to nie ma sprawy
wrzucę do pralki i po sprawie, ale kurtki i spodni ocieplanych nie
będę za każdym razem prała. jak kiedyś zwróciłam na to tatusiowi
uwagę, to zaczął przed powrotem do domu małemu te rzeczy prać. no i
teraz jak otwieram torbę małego to są ciuszki jakieś wyblakłe
(ciekawe w czym to pierze) i i tak przesiąknięte kuchnią..\
eeeeeeeeehhh i tak źle i tak niedobrze....