Dodaj do ulubionych

zabawa teoretyczna

20.08.03, 08:55
Mam dla was taką propozycję zabawy: chciałabym, abyście na teoretycznym,
wydumanym przykładzie ustaliły jako sędziowie: podział majątku, alimenty,
czas widzeń itd. Prosze nie rozbudowywać np: "a co by było gdyby..." tylko
opisać ten przykład. Acha, nie sa ważne przepisy obowiązujące, tylko prosze
o taka interpretację: jak powinno się to potoczyć. Podkreślam - przypadek
hipotetyczny.
OPIS: On i Ona + dwójka dzieci np. 2 i 3 lata. Oboje po 30-ce. On odchodzi
bo "już nie ma sił" oraz "zanalazł miłość życia". 10 lat w małżeństwie.
Zarobki: on 9 tyś, ona 1000 zł
Majątek: mieszkanie, jeden samochód, np. 50 tyś oszczędności
Ona zostaje z dziećmi i to na jej głowie zostaje obowiązek. Musi opłacić
opiekunkę i przedszkole. On się wyprowadza w tzw. jednych spodniach i
zaczyna wynajmować mieszkanie (np. za 1500 zł). Musi wszystko kupić.
No to jakie alimenty przyznajecie, ma spłacić jego część mieszkania? Ich
rodzina złożona była z czterech osób - teraz 3 i 1 - majątek powinien być
dzielony na pół czy może 3:1? Jeśli on jest dyrektorem, czy ona powinna
zostać też dyrektorem w myśl zasady "ja 500 na dzieci ty 500 na dzieci"?
No to zabawcie się smile
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: zabawa teoretyczna 20.08.03, 11:38
      A po co ????????????????????????????????????

      Mam ważniejsze rzeczy w realu na głowie. A także trudno mi to nazwać zabawą,
      wygląda to na dość trudne równanie z wieloma niewiadomymi, w tym kilka
      pochodzących z wymiarów niematerialnych.

      Chyba, ze chcesz obudzić BARDZO ożywioną dyskusję (albo i utarczkę) między
      samodzielnymi mamami, gdzie każda będzie przekonywać do swojego punktu widzenia
      np. on powinien płacić za przedszkole i opiekunkę zamiast zająć mu 60% pensji
      na alimenty.
      Chyba jednak lepiej dyskutować o konkretnych przypadkach, gdzie jest mniej
      niewiadomych, zwłaszcza w sferze niematerialnej.
      Pozdrawiam,
      Chalsia
      • limon_ka Re: zabawa teoretyczna 20.08.03, 11:41
        OK - chciałam poznać wasze opinie bez drapania własnych ran, realnych relacji.
        Ale ok - może lepiej zająć się rzeczywistością
        • chalsia Re: zabawa teoretyczna 20.08.03, 13:05
          No to już zupełnie inaczej. Ale jeśli chcesz poznać nasze opinie, czy też
          skonfrontować swoje, to zacznij sama.
          JAK TY TO WIDZISZ, co uważasz za słuszne, a może już coś uzgodniliście, jakie
          są potencjalnie najbardziej sporne kwestie.
          Tylko jeśli zaczniesz od siebie, będziesz w stanie mieć przekonanie do
          powziętych decyzji. To Twój ból i rany, ale w konsekwencji i Twoje decyzje.
          Pozdrawiam,
          Chalsia

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka