Dodaj do ulubionych

Wszystko nie tak ...

21.02.08, 12:17
Ojciec mojego dziecka wrócił do żony i dzieci, po paru latach
separacji... Mamy malutkiego synka. Niby jest o.k bo płaci, kupuje
ciuszki, raz w tygodniu odwiedza. Uznał dziecko (chociaż zaraz "po"
robił test DNA) Pomimo to widze jak po zamknięciu drzwi odgradza się
od nas grubym murem. Zostaje z lękiem, że kiedy mnie zabraknie -
moje dziecko nie będzie miało opieki, nie zostanie nigdy
zaakceptowane, będzie samo... Jego rodzina, znajomi wiedzą, ale ten
mur... Nie oceniajcie mnie prosze bo jest mi już wystarczająco źle.
Jestem sama, bez rodziny i boje się o mojego synka...
Obserwuj wątek
    • to.ja.kas Re: Wszystko nie tak ... 21.02.08, 12:35
      Nie oceniam Cie. I wiem, ze musi Ci yc smutno. Mysle, ze ten mur to
      sprawy miedzy Wami. Pewnie nie tyczy sie dziecka.
      I nie martw sie na zapas bo to nic nie da. Nie zakładaj, ze spotka
      Cie jakies nieszczescie. Po co sie zadreczac?
      Dbaj o siebie i synka , o Wasze życie. Bo ani sie obejrzysz a nie
      bedziesz sie martwiła co sie stanie z tym malutkim chłopczykiem
      ktory jest Twoim synem, a o to jak ułozy sobie samodzielne zycie ten
      wielki chlop ktory mowi do Ciebie "mamo".
      Usmiechnij sie, to zawsze pomaga i mamom i dzieciom.
      • ludzik05 Re: Wszystko nie tak ... 21.02.08, 13:14
        Bardzo dziękuje... To nie jest tak, że każdego dnia myśle o tym, że
        coś może mi się stać. Ale prawda jest też taka, zaraz po maturze
        zmarła moja mama. Wychowywała mnie sama, ojciec jest alkocholikiem,
        rodzice byli po rozwodzie... Wiem jak bardzo (pomimo wieku)
        brakowało mi jej i nadal brakuje... Stąd ten strach, który czasem
        jest tak silny... sad
        • to.ja.kas Re: Wszystko nie tak ... 21.02.08, 13:22
          Ludziku, cos Ci powiem, wychowałam sie w pełnej rodzinie i strach o
          dziecko i jego przyszłosc jest mi nieobcy..ciagle sie boje. To
          normalne.
          Czasem zastanawiam sie czy wiecej strachu czy radosci z posiadania
          dziecka.
          Ludziku bardzo Ci wspolczuję doswiadczeń i wierze, ze Twoje zycie
          juz wyczerpało limit dramatów i teraz bedzie tylko dobrze.
          Dbajcie o siebie.
    • zakatekdumania Re: Wszystko nie tak ... 21.02.08, 14:30
      Ciekawe, skad ja to znam, ex najpierw wrocil do eksowej ( ja pewnie
      taz zdradzal z kim popadnie ), potem zwiazal sie z jeszcze inna.
      Zycze duzo spokoju Tobie, zdrowia obojgu Wam i na pewno jako dobra
      rade: zalatwiaj wszystko od strony prawnej - zabezpiecz dziecko na
      kazdy mozliwy sposob. W razie pytan pisz.
      • madziulec Re: Wszystko nie tak ... 21.02.08, 14:51
        He he ...
        Panu sie znudzilo.
        Wiec wrocil w pielesza domowe.
        zabawka sie zepsula, bo zaszla w ciaze....

        Raaany jakie to malo romansowe....
        • zakatekdumania Re: Wszystko nie tak ... 21.02.08, 16:27
          I oby kiedys on zostal taka zabawka, a dziecko potraktowalo go tak,
          jak na to zapracowal....
          • madziulec Re: Wszystko nie tak ... 21.02.08, 16:34
            Aha.. Bo pani wpieprzajaca sie w cudze malzenstwo jest w ogole ...
            No niewinna jako ta lelija wink))))
            • zakatekdumania Re: Wszystko nie tak ... 21.02.08, 16:38
              Wpieprzajaca sie czy nie - maz swoj rozum ma, wie doskonale ze
              zwiazek malzenski to swietosc i partnerstwo.
              No i madziulec nie zapominaj, ze w tym calym bajzlu najgorzej
              wychodza na tym dzieci.
              Dla mnie ex mimo ze po rozwodzie cywilnym -jest dalej zonaty -
              przysiega malzenska zostala. Ale jak widzisz w mojej sygnaturce....
              • madziulec Re: Wszystko nie tak ... 21.02.08, 19:05
                No jasne.
                A tej biednej osobie ktos przystawil pistolet do lba i kazal sypiac z zonatym
                facetem...

                I teraz mamy sie litowac, ze ona zostala kopnieta w tylek?? No wybacz.. Prosze Cie..
                • mary171 Przestańcie 22.02.08, 08:09
                  Nikt nie popiera "podkradania" cudzych mężów, ale ta kobieta ma
                  dziecko i o nie teraz tu chodzi. Dziecko niczemu nie zawiniło.
                  Alimenty należą Ci sie na dziecko bez względu czy mieliście ślub czy
                  nie i masz prawo o nie walczyć. A Ty cóż, następnymm razem upewnij
                  się, że pan nie ma obrączki (na palcu lub schowanej).
                  Życzę Ci powodzenia ,naprawdę.
                  • madziulec Re: Przestańcie 22.02.08, 09:35
                    Tu nie chodzi o to, czy zyli bez slubu czy nei, bo teraz to nawet
                    takiego obowiazku nei ma.

                    Ale.. no wybacz.. Pani sypia z zonatym mezczyzna i ja mam ja
                    popierac??? Wlasnie dzieki takiej moje dziecko wychowuje sie bez
                    ojca, bo taka byla na tyle bezczelna, ze potrafila postawic
                    ultimatum, a ja bylam pokorna.
                    • guderianka Re: Przestańcie 22.02.08, 09:44
                      madziulec-nie dzięki takiej twoje dziecko wychowuje sie bez ojca.
                      dziecko wychowuje sie bez ojca, ponieważ ten nie umiał utrzymać
                      przyrodzenia w rozporku. Nie pojawiłaby się ta-byłaby inna. Facet,
                      który ma choć trochę poczucia odpowiedzialności zostawiłby
                      zonę/aktualna partnerkę dla innej-ale nie zostawiłby dziecka
                      • mary171 Madziulec 22.02.08, 09:49
                        Ja też nie popieram tego. Rozwodzę się z mężem bo mnie zdradził z
                        inną (zwiazal się i ciągnął romans i małżeństwo). Ale ta kobieta
                        prosila aby jej nie oceniać (wie p[ewnie ze zrobiła nie w porządku).
                        Pytała o dziecko więc jej odpisałam. A z tatusiem musi sie pożegnać
                        skoro wrócił do żony. A swoją drogą dziwie się tej zonie - ja bym
                        nie przyjęła po latach gnojka big_grin
                        • to.ja.kas Re: Madziulec 22.02.08, 10:45
                          Madziulec gwoli prawdy Ty tez nie miałas slubu z ojcem swego dziecka
                          wiec nie wyzywaj sie i nie pluj jadem na dziewczyne.
                          Nie rozmawiamy o niej tylko o małym dziecku i jego przyszłosci.
                          Wiec schowaj ten ton bo nie przystoi.
                          Ja nie wiem czy ta dziewczyna była przyczyna odejscia pana czy moze
                          pan był juz sam, acz nie popełnił rozwodu jak sie poznali i mnie to
                          nie obchodzi.
                          Wypowiadam sie w kwestii milosci mamy do swego syna i troski o jego
                          przyszłosc.
                          I dziwie sie adminom, ze tolerują takie zachowanie jak Twoje w tym
                          watku a wycinają watek o tym, ze samodzielna mama szuka tu na forum
                          koleżanki....w koncu samotnym mamom nie tylko alimenty i rady
                          prawnicze sa potrzebne.
                      • madziulec Re: Przestańcie 22.02.08, 11:09
                        A to ja juz wiem.
                        Ktos tamta zmusil. Przystawil jej pistolet do lba, kazal jej polozyc
                        sie do lozka.
                        Dokonal lobotomii i nie pozwolil na myslenie.
                        No coz. Mile panie.. Powiedzcie - jesli kolo was pojawia sie zonaty
                        facet to tez leziecie z nim do lozka jak bezwolne owce???

                        No wezcie? Miejscie choc troche godnosci i rozumku...
                        • majadebij Madziulec-a dlaczego poscil cie kantem?? 28.02.08, 05:34

                          jaka ty pusta jestes madziulec i to jeszcze w tych czasach.Jakbym byla
                          facetem(Bogu dzieki nie jestem)nie wytrzymalabym z toba i twoimi pogladami

                          Ludzik05,tobie wspolczuje,ale rany szybko sie zagoja.Szczeniak z typa jeszcze
                          nie raz o jakas zachaczy.Na szczescie to nie ciebie po raz drugi dla innej
                          zostawi.Dbaj o dziecko i kochaj je mysle ze wszystko sie jeszcze pouklada.
                    • nini6 Madziulec 22.02.08, 11:07
                      Wlasnie dzieki takiej moje dziecko wychowuje sie bez
                      > ojca, bo taka byla na tyle bezczelna, ze potrafila postawic
                      > ultimatum, a ja bylam pokorna.

                      A twój eks miał coś do gadania? Czy tylko był bezwolnym, bezmózgim workiem
                      przeciaganym przez dwie kobiety?
                      Twój eks sam zdecydował,ze czas na zmianę warty. Gdyby był pewny, że chce być z
                      toba to oparłby się każdej pokusie. A jak nie oparł się to dla mnie warzywo a
                      nie facet i nie walczyłabym o takiego bezkręgosłupowca. Niech idzie.
                      • madziulec Re: Madziulec 22.02.08, 11:11
                        ja o niego nei walczylam.

                        Ale swoja droga.. Skoro panna sypia z zonatym i sie nei zabezpiecza
                        i prosi o pomoc.. Kiedys to takie wyganiano z miasta i byla nikim w
                        spoleczenstwie...
                        • to.ja.kas Re: Madziulec 22.02.08, 11:12
                          madziulec napisała:

                          > ja o niego nei walczylam.
                          >
                          > Ale swoja droga.. Skoro panna sypia z zonatym i sie nei
                          zabezpiecza
                          > i prosi o pomoc.. Kiedys to takie wyganiano z miasta i byla nikim
                          w
                          > spoleczenstwie...
                          To było kiedys madziulec...i całe szczescie dla Ciebie bo
                          wyjechałabys ze swoim synem jak Jagna na kupie gnoju.
                          • nini6 to.ja.kas 22.02.08, 11:16
                            > To było kiedys madziulec...i całe szczescie dla Ciebie bo
                            > wyjechałabys ze swoim synem jak Jagna na kupie gnoju.
                            >

                            Exactly smile)))
                            • madziulec Re: to.ja.kas 22.02.08, 11:25
                              No bo Kas zapomina o sobie wink
                              I zapomina o swojej sytuacji.
                              zapomina tez o tym jak to ona ma swojego "sponsora", ktory w dziwnej
                              sytuacji nie mieszka z nia...

                              Na innym forum kiedys o tym pisala, ale na innych jakos o tym
                              dzielnei zapomina, bo uwielbia mi przywalicwink))
                          • madziulec Re: Madziulec 22.02.08, 11:23
                            No Ciebie tez za zadawanie sie z zonatym z tego co pamietam, prawda
                            kochanienka??wink))))))

                            I wloski by przycieli wink)))))))
                            • to.ja.kas Re: Madziulec 22.02.08, 11:29
                              Madziulec byc moze, ale ja nie rzucam haseł ze każda zona to be a
                              kochanka cacy.
                              Jestem z mezczyzna który odszedł dla mnie od zony i N I G D Z I E
                              tego nie ukrywam. Ba, uważam, że postąpił uczciwie bo nie ciągnął
                              drugiego zycia, postapił uczciwie zostawiając wsio rodzinie,
                              postapił uczciwie bo o swoich obowiązkach wzgledem osob które
                              zostawił nie zapomniał, ba uwaza (i za to go cenie), ze ma zadbac o
                              małoletnie istoty i nalezy sie to im od niego, oraz B A R D Z O je
                              kocha. Bardzo ! I napewno nikt nie ma co by sie stało z jego dziecmi
                              jakby cos nie daj Bog stało sie ich mamie, bo to one sa dla niego
                              priorytetem nie ja...i słusznie bo moja Mała jest dla mnie
                              wazniejsza niz on w takich kwestiach.
                              Mimo naszej milosci czy jegoniecheci do eks.
                              Widzisz madziulec, nie interesuje mnie co autorka tego watku zrobiła
                              złego badz dobrego, interesuje mnie jej troska o syna, nie wiem jaka
                              była partnerka czy kochanka, ale napewno widze ze rozmawiam z dobra
                              mamą i dlatego i jej i jej synowi zycze wiele dobrego .
                              • to.ja.kas Re: Madziulec 22.02.08, 11:35
                                A co do sponsoringu - madziulec mam Z A J E B I S T E G O sponsora w
                                postaci mojego pracodawcy. Szczodrego jak jasna cholera i pozwala mi
                                ten Sponsor na zycie na wysokiej stopie, a zawdzieczam zdobycie tego
                                sponsora swojej dlugiej i mozolnej pracy...ale cóż warto było. To co
                                moze mi dac mój prywatny Sponsor to naprawde bardzo niewiele jakby
                                przeliczyc na kase, ale nie to mi daje...daje mi M I L O S C i
                                szacunek i uwielbienie i vice versal jakby powiedziała moja Mała.

                                Eee na innych forach to wszyscy wiedza jaka mam sytuacje, ba znają
                                Mojego bo na imprezy forumowe ze mna chodzi nawet czasem, wiec
                                madziulec przesadzasz....wybaczam Ci bo własnie dostałam info o
                                zgodzie na potezny dil wiec znów zarobie kupe kasy, pomimo tego, ze
                                giełda od 3 dni swieci sie na czerwono tongue_outPPPP

                                POzdrawiam i mniej jadu Ci zycze bo od tego sie brzydnie sad((
                                • nini6 Do to.ja.kas 22.02.08, 11:55
                                  Zastanawiam się, po co podejmujesz dyskusję na swój temat z Madziulcem.Ale
                                  przynajmniej mogłę poczytać Twoją super odpowiedź smile)))
                                  • to.ja.kas Re: Do to.ja.kas 22.02.08, 12:14
                                    Ot głupia ci.. ze mnie czasem wychodzi smile)))
                                • madziulec Tak Kas... 22.02.08, 12:41
                                  Wysluchujemy o tym Twoim pracodawcy na kilku forach. Na jednym
                                  wygrazalas jak to media poruszysz wink Wiec chcialas po rpostu
                                  wykorzystac swoja prace do zalatwiania prywatnych spraw..
                                  Przypomniec Ci????

                                  Ehhh.. Do Ciebie juz tez sie dalo przyzwyczaic. Nic nie powiedzialas
                                  nigdy z sensem wink)) I nei spodziewam sie bys kiedykowliek procz
                                  takiego maglarskiego slownictwa potrafila z siebie wydobyc wink)))
                                  • to.ja.kas Re: Tak Kas... 22.02.08, 12:45
                                    smile)))))))
                                    • madziulec Re: Tak Kas... 22.02.08, 12:48
                                      Wiesz co bardzo lubei czytac?? Twoje rzucanie sie na forach wink
                                      Uwielbiam, bo jest takei zenujace jak udowadniasz wszystkim, ze
                                      praca w radiu to jest cos takiego, ze TOBIE sie wszystko nalezy, ze
                                      zrobilas nei wiadomo jaka kariere i w ogole zaraz przesuna ulice, bo
                                      TY pracujesz w mediach wink))

                                      Wysmiali Ci juz wink Nic nie zalatwilas wink wystarczy poczytac ten
                                      watek forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                      f=35542&w=73487394&wv.x=2&v=2&s=0
                                      i az sie plakac chce.
                                      I po co???? No powiedz???

                                      Tu tez sie pojawiasz nie wiadomo po co. Tylko po to by dac upustu
                                      swojemu maglarskiemu charakterkowi. Bo nic nikomu jeszcze nei
                                      doradzilas, nei powiedzialas nic niekomu jak cos zalatwic, nie
                                      pomoglas.

                                      A "szczekac" glosno kazdy potrafi.
                                      • pelagaa Re: Tak Kas... 22.02.08, 17:47
                                        > Bo nic nikomu jeszcze nei
                                        > doradzilas, nei powiedzialas nic niekomu jak cos zalatwic, nie
                                        > pomoglas.

                                        Mi pomogla. Na Tobie sie swiat madziulec nie zaczyna i nie konczy i
                                        nie Ty bedziesz wywalac ludzi z tego forum. Rozpanoszylas sie tu jak
                                        u siebie w chalupie.

                                        > A "szczekac" glosno kazdy potrafi.

                                        Tak tak czytamy wlasnie.
                                      • diin Re: Tak Kas... madziulec napisała 26.02.08, 16:14
                                        Bo nic nikomu jeszcze nei
                                        > doradzilas, nei powiedzialas nic niekomu jak cos zalatwic, nie
                                        > pomoglas.
                                        >
                                        > A "szczekac" glosno kazdy potrafi.

                                        no patrz madziulec - to zupełnie jak Ty! tongue_out
                                        • madziulec Diin ;) 26.02.08, 16:17
                                          Linki na gorze forum masz dzieki mnie wink))
                                          To tak jakbys nie wiedziala wink -
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=571&w=67495029&a=67495029
                                          Wiec teraz grzecznie mnie przepros wink
                                          I oddal sie na zaluzony odpoczynek dla szczekajacych i nic nei
                                          robiacych.
                                          • diin Re: Diin ;) 26.02.08, 20:28
                                            jeeej aleś się zasłużyła dla forum.. faktycznie, nic tylko dumnym z
                                            siebie być... szkoda tylko, że to chyba jednak trochę za mało na
                                            rekompensatę tym wszystkim którym zdrowia napsułaś...
                            • nini6 Re: Madziulec 22.02.08, 11:56
                              Myslałam, że włoski przycinali za zadawanie sie z okupantem w czasie wojny tongue_outPPP
                              Z zadwanie się z zonatymi też?
                              • to.ja.kas Re: Madziulec 22.02.08, 12:06
                                Nini sama sobie przyciełam ostatnio, ba mysle ze w przyszłym
                                tygodniu znów się umówie z moim fryzjerem i niech dalej
                                tnie....sprawiedliwosci stanie sie zadosc !!!!!!!!!!!!!!

                                Buźka
                          • majadebij Re: Madziulec 28.02.08, 05:36
                            To było kiedys madziulec...i całe szczescie dla Ciebie bo
                            wyjechałabys ze swoim synem jak Jagna na kupie gnoju.

                            dobre i przemysl to madziulec
                        • nini6 Re: Madziulec 22.02.08, 11:15
                          Kiedys to takie wyganiano z miasta i byla nikim w
                          > spoleczenstwie...
                          >

                          Kiedyś panna z dzieckiem także była parweniuszem w społeczeństwie.
                          Przyganiał kocioł garnkowi, Madziulec......
                          • eevita Re: Madziulec 26.02.08, 13:58
                            nini6 napisała:

                            > Kiedys to takie wyganiano z miasta i byla nikim w
                            > > spoleczenstwie...
                            > >
                            >
                            > Kiedyś panna z dzieckiem także była parweniuszem w społeczeństwie.
                            > Przyganiał kocioł garnkowi, Madziulec......

                            bez urazy, nie chcę być złośliwa, ale może przed uzyciem takiego
                            trudnego słowa, jak np parweniusz, sprawdź jego znaczeniesmile

                            sorki, ale czasem nie wytrzymuję, kiedy czytam któryś tam post..smile
                      • nini6 Re: Madziulec 22.02.08, 11:11
                        I jeszcze jedno - myślać tym torem:

                        "do pracy nie mogę puścić cię, nie nie,
                        tam tyle kobiet - każda w myślach gwałci cię
                        ....
                        abyś nie mógł ogladać tych, które sa dla nas zagrożeniem.."
                        • guderianka Dziewczyny 22.02.08, 11:29
                          Przecież oczywiste jest, że wina jest po obu stronach. Kryształowo
                          nie zachowuje sie kobieta, ktora ŚWIADOMIE zagina parol na zonatego
                          faceta. Ale również facet nie jest bez winy-bo to on miał obowiązek
                          dbać o swoją rodzinę-między innymi poprzez wierność partnerce.
                          Przestańce sobie i autorce dogryzać. Zamiast rozdrapywać wciąż swoje
                          rany, szukać winnego pomyslcie, że w całej sytuacji najwazniejsze są
                          dzieci a nie my-dorosli.
                          Chociaz czasem dzieci zachowują się z wiekszą klasą niz forumki na
                          tym forum
                          • to.ja.kas Re: Dziewczyny 22.02.08, 11:37
                            Ten watek to nie był stworzony o tym by oceniac moralnosc jego
                            autorki tylko by wesprzec ja w trosce o syna.
                            I wnerwia manie jak samotna panna z nieslubnym dzieckiem dogryza
                            innej samotnej mamie z nieslubnym dzieckiem, bo to jest dopiero
                            chore!
                            • guderianka Re: Dziewczyny 22.02.08, 11:38
                              To jest chore-masz rację
                              Mnie to nie wnerwia
                              Współczuję takim ludziom
                              • to.ja.kas Re: Dziewczyny 22.02.08, 11:42
                                Wspolczułam to ja przez pierwszy rok, ale po 3 latach znajomosci
                                wirtualnej z madziulcem to moze mnie tylko zirytowac...a szkoda, bo
                                co pomysle, ze jej ciut lepiej i nawet zaczynam sie usmiechac
                                czytajac jej posty to znów napisze cos takiego ze traci sie nadzieje
                                na to iz kiedys ta dziewczyna wyzdrowieje i poukłada sobie
                                zycie...bo na poukładanie w takim stanie nie ma szans
                                • guderianka Re: Dziewczyny 22.02.08, 11:44
                                  Wierzę, że dla każdego nadejdą dobre dni wink
                                  • to.ja.kas Re: Dziewczyny 22.02.08, 11:47
                                    A ja wierzę, ze na wiele rzeczy w naszym zyciu sami mamy wpływ..na
                                    wiele i dobrze ze nie na wszystkie bo zepsuc samodzielnie potrafimy
                                    wszystkie szanse koncertowo smile)))

                                    Ale tak naprawde wierze, ze jak sie ochlonie i zaczyna działac i
                                    myslec na spokojnie to przynosi nam duzo korzysci.
                                    I tego kazdej samodzielnej czy niesamodzielnej, młodej czy starej,
                                    pieknej czy brzydkiej, majacej dziecie jako panna, kochanka czy
                                    mezatka mamie zycze...ba jestem taka szczodra ze zycze to nawet
                                    facetom mimo iz feministka jestem tongue_outPPPPPP
                                    • guderianka Re: Dziewczyny 22.02.08, 11:48
                                      Nie pozostaje mi nic innego jak przyłączyć się do twoich życzeń smile
                                    • nini6 Re: Dziewczyny 22.02.08, 11:59
                                      Widać, ze jesteś naprawdę szczęśliwa smile))
                                      • to.ja.kas Re: Dziewczyny 22.02.08, 12:13
                                        Jestem. Mam super córkę, naprawde wspaniałą, lubie swoją pracę i
                                        swój dom, zakochałam sie w miejscu w jakim zamieszkałam rok temu a
                                        zapowiadaja wiosne wiec za chwile bede miała zielono za oknami ,
                                        moje koty odpukac nie choruja, Mała sie leni na feriach...tak jestem
                                        szczesliwa....co nie znaczy ze nie wpadne w jakiegos babskiego
                                        doła...w koncu babą jestem wiec mam odpuszczone smile)))))
                                        • madziulec ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 12:45
                                          oj ja nei wiem, ale naprawde cierpisz na rozdwojenie jazni:

                                          z jednej strony: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?
                                          f=35542&w=75566465
                                          a z drugiej:
                                          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=35542&w=74460429
                                          Ehhh wink)) Ten poziom....
                                          • to.ja.kas Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 12:47
                                            uhuhuhuhuhu powiem Ci, ze kurwą czasem rzucam...niekoniecznie w
                                            maglu również za kierownicą a nawet o zgrozo w pracy lub w domu, ale
                                            usmiechnij sie madzia bedzie piknie, zapowiadaja 15 stopni na
                                            plusie smile)))))))
                                            • madziulec Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 12:49
                                              Pani Readktor wink)) Twoje wyksztalcenie wymaga, bys wiedziala, ze po
                                              peirwsze imion nie pisze sie mala litera wink))

                                              Nieuk wink
                                              • nini6 Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 13:33
                                                Tak tak pani reaktor smile)))))))))))))))))))))))))))))) HAHAHAHA!!!
                                                madziulec, twoje wypociny są lepsze niż wątek "z zycia pilotów" żeby mnie rozbawić.
                                                Jednak uświadamiam sobie, że to choroba pcha cię do tej twórczości i juz nie
                                                jest tak śmiesznie...

                                                Dla porównania: forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=384&w=3164722&s=0
                                                • to.ja.kas Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 13:37
                                                  Uwielbiam wątek o pilotach...po prostu go kocham smile))
                                                  Dzieki Nini zaraz sprawdze czy jest coś nowego...
                                                • guderianka Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 13:37
                                                  Pani redaktor-widzę że pani madziulec ma do nas te same zarzuty-ja
                                                  również mam rozdwojenie jaźni, mam dwam różne nicki i oblicza na
                                                  forum.Pewnie dlatego że w podobnych branzach robimy tongue_out
                                                  • to.ja.kas Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 13:45
                                                    łeeee jak to mówi Mój, czas było przywyknąć smile)))))))))))))
                                                    A co do naszego rozdwojenia jaźni - moze ja i Ty to jedna i ta sama
                                                    osoba ???tongue_outPPPP
                                                  • guderianka Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 13:46
                                                    o cie florek...możesz mieć rację!
                                                    znowu wink
                                                  • to.ja.kas Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 13:49
                                                    No bo ja jestem taka niefajna i Z A W S Z E mam racje....i na
                                                    dodatek nikomu nie pomagam, jestem samolubna i wredna (należe do
                                                    klanu wrednych wydr) a żyję żywiąc się krwią nieszczęsnych
                                                    niewiniatek....a taki ze mnie potwór tongue_outPP
                                                  • guderianka Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 13:55
                                                    Ty-ja też mam zawsze rację. I wiesz co- ja też sie dowiedziałam od
                                                    imć madziulca, że nikomu nie pomagam tongue_out
                                                    Ha!
                                                    Robi się coraz ciekawiej smile
                                                  • to.ja.kas Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 13:58
                                                    o KOCHANA TO MASZ PRZECHLAPANE !!!
                                                    Jesteś jędza i już....albo nauczysz sie z tym zyć albo pozostaje Ci
                                                    jedynie harakiri tongue_outPPPP
                                                  • guderianka Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 14:09
                                                    Myślisz, że harakiri będzie wystarczająco spektakularne?!! Bo wiesz-
                                                    ja lubię bardzo zwracać na siebie uwagę wszystkich, być w centrum
                                                    zainteresowania i w ogóle. A jak krwią wszystko zabryzgam i -nie daj
                                                    boże przezyję?! Hę?!
                                                  • to.ja.kas Re: ale Kas piszesz bzdury ;)))) 22.02.08, 15:04
                                                    Mysle, ze jak zabryzgasz wszystko wokół krwia i na dodatek
                                                    przezyjesz ten kataklizm N A P E W N O bedziesz w centrum
                                                    uwagi...ba pokaza Cie w telewizorze i w Super Expressie o Tobie
                                                    napiszą. Takze Twoja pycha i chęć bycia w centrum zainteresowania
                                                    zostanie zaspokojona. Spokojna Twoja rozczochrana.
                        • zakatekdumania Re: Madziulec 23.02.08, 16:06
                          Jak znajde chwilke czasu, szczegolowo opisze Ci, jak to bylo u mnie.
                          No, fakt faktem, ze dalam sie oszukac. I moja wina jednak, bo
                          powinnam byla sprawdzic.
                          Za to przy okazji nexta - kazalam pokazac wyrok ws o rozwod - no ale
                          to bylo po porzedniej historii. Ale do czego zmierzam. Nie mozesz
                          kazdej jednej panienki sprowadzac do roli tej, ktora spaprala zycie
                          Tobie i dziecku. Kazda historia jest inna, aczkolwiek sa kobiety,
                          ktroe swiadomie, dla wlasnej korzysci, potrafia facetem manipulowac,
                          zniszczyc zycie jego rodzinie. Co mimo wszystko nie usprawiedliwia
                          faktu, ze facet swoj rozum ma i powinien zwlaszcza w takich
                          momentach z niego korzystac, a nie z czego innego.
                          Przykro mi madziulec, ze akurat Ciebie tak to doswiadczylo. Przykro
                          mi, ze to Tobie jako kobiecie sie dostalo i Twojemu dziecku jeszcze
                          wiecej, bo ono akurat najmniej winne. Ale szepne Ci na uszko, ze
                          koniecznie powinnas zmienic sposob myslenia ( wiem, co mowie, bo
                          przeciez mnie ex tez w koncu zdradzal na prawo i lewo - pewnie po
                          to, zebym wiedziala, jak to jest ), ta zlosc tylko drazy w Tobie i
                          niszczy zycie. Zycz po prostu exowi, ze to co od niego dostalas,
                          niech mu wroci podwojnie. U mnie sie sprawdzilo.

                          Naprawde - nie zawsze jest tak, jak na to wyglada. A od siebie -
                          duzo wewnetrznego ukojenia.
                          I trzymaj za mnie kciuki - w poniedzialek ide pod noz - choc nie
                          sadze, zeby to bylo w ramach mojego " kur.....".



                          Wracajac do watku, ktorego autorka zapewne sie przerazila i zwiala,
                          pomozmy jej i jej dziecku. Ona tutaj pyta jako matka, a nie jako
                          kochanka, konkubina, czy partnerka, ktorej facet byl w tymczasowej
                          separacji.
                          • ludzik05 Re: zakatekdumania 25.02.08, 11:27
                            Dzień dobry wszystkim życzliwym i nie co mniej... smile Nie
                            podejrzewałam, że wywołam aż taką dyskusje na swój temat. ani nie
                            uciekłam, ani nie przeraziłam. Wprost przeciwnie, z dużą uwagą
                            czytałam wszystkie posty... Nie oczekuje współczucia i litości, ani
                            nawet zrozumienia. Zależało mi (i nadal zależy) na zwykłym, ludzkim
                            wsparciu. Każdego dnia towarzyszy mi uczucie, że nikomu do niczego
                            nie jestem potrzebna, przyjaciele zaganiani, każdy ma rodzine,(nie
                            musze być wywożona no gnoju bo i tak czuje się jak wyrzutek
                            społeczny, a włosy sama sobie ostatnio przycięłam)... Jestem bardzo
                            Wam wdzięczna za wszystkie uwagi. A dla Madziulca małe sprostowanie:
                            gdy poznaliśmy się z ojcem mojego synka mieszkał sam i tyle, że
                            odwiedzał rodzine. Miał własny świat, własne życie w którym
                            znalazłam się ja. I pewnie mi nie uwierzysz, ale ABSOLUTNIE nie
                            nosiłam się z zamiarem rozbicia jego rodziny. Żyłam chwilą czując,
                            że c.d nie nastąpi, ale kochałam całym sercem!!! Był dla mnie kimś
                            tak magicznym...- jakie to banalne - tak? sad A dziecko
                            i "zabezpieczenie"? - od lekarza usłyszałam: "jeśli będziesz chciała
                            zajść w ciąże pomyślimy co z tym zrobić" - potencjalnie byłam
                            skreślona jako przyszła mama... Niespodzianka była tym większa! Mój
                            synek jest moim "małym-wielkim cudem"! Myśle Madziulec, że kiedyś
                            ktoś strasznie Cię skrzywdził i stąd tak wiele w w Tobie
                            złośliwości.. Pomimo wielu przykrych i nie sprawiedliwych słów życze
                            Ci jak njlepiej. Naprawde, bo wiem jak bardzo musi być Ci ciężko i
                            źle. Chciałam z całego serca podziękować wszystkim szczerze
                            życzliwym nam osobom. Bardzo chętnie porozmawiałabym jeszcze z Wami,
                            jesli tylko byłaby taka mozliwość... to.ja.kas - jesteś olbrzymią
                            optymistką i tego chciałabym od Ciebie się nauczyć! smile I na koniec
                            pytanie do zakatkadumania: jak moge prawnie zabezpieczyć moje
                            dziecko? Myślałam już o tym i wiem, że ojciec jest bardzo chonorowy -
                            skoro płaci z własnej woli to myśle, że moge być raczej spokojna...
                            chyba nie chciałabym "rozdrapywaś" tego tematu, żeby nie "drażnić
                            rekina"... Powiedz prosze, co radzisz? Pozdrawiam wszystkich
                            mocno! smile
                    • majadebij Re: Przestańcie 28.02.08, 05:25
                      a ja bylam pokorna.-pokore nazywasz glupota??!!
                • diin [...] 26.02.08, 15:34
                  Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                  • madziulec [...] 26.02.08, 15:36
                    Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
                    • diin Re: madziulec 26.02.08, 15:40
                      do Twojej osoby oczywiście a konkretnie całokształtu który sobą
                      reprezentujesz...
                      • madziulec Re: madziulec 26.02.08, 15:45
                        No coz, jak widac.. Twoj poziom jest zastraszajaco rowniez wysokismile
                        buahahaha....
                        • diin Re: madziulec 26.02.08, 15:48
                          czasmi tak się zastanawiam?? czy Ciebie ktos w ogóle lubi??? chyba
                          wszyscy odetchnęliby gdybyś zwyczajnie z każdego forum zginęła..
                          Tyle jadu co już z siebie wyplułaś to chyba wszyscy z gazety razem
                          wzięci by Cię nie przebili....
                          • madziulec Re: madziulec 26.02.08, 15:50
                            A Ty nie umiesz czytac nawet wink
                            I to jest gorsze wiesz wink
                            Bo sobie mysle, ze nawet plucie jadem jest gorsze od ludzkiej
                            glupoty, ktorej nei da sie przebic, bo nawet watku nei
                            przeczytalas wink)))
                            • guderianka Re: madziulec 26.02.08, 15:52
                              Mylisz się- głupota nie jest gorsza zwłaszcza jeśli jest nieświadoma
                              Gorsze jest świadome i z premedytacją plucie jadem-na wszystko i na
                              wszystkich
                            • diin Re: madziulec 26.02.08, 15:53
                              nie wiem jak tam konkretnie było z Twoim exem, ale to że poszedł za
                              inną.. nie dziwię się.. jak miał takiego tyrana u boku tongue_out
                              • guderianka Re: madziulec 26.02.08, 15:56
                                diin-uważaj teraz-bo jak ostatnio na forum imć madziulcowi tak
                                napisałam to potem dostałam na gazetową maila z wyzwiskami tongue_out
                                • diin gudi no już się boję 26.02.08, 15:59
                                  szczególnie, że mam rację....
                                  noooo chyba, że się mylę smilesmilesmile
                                  co?
                                  jest ktokolwiek na gazecie kto madziulca lubi????
                                  bu ha ha ha
                                  • guderianka Re: gudi no już się boję 26.02.08, 16:03
                                    na pewno nie masz racji-tak ci się wydaje
                                    madziulec ma zawsze i wszędzie rację tongue_out
                                    i jest przez wszystkich lubiana tongue_out
                                    • diin Re: gudi no już się boję 26.02.08, 16:05
                                      no to ubolewam nad klęską smilesmilesmile
                                      • madziulec Re: gudi no już się boję 26.02.08, 16:15
                                        Ale Ty jestes glupia wink)))
                                        Ale nei przejmuj sie wink
                                        Moze sobei zrobie te [przyjemnosc i Cie w gazecie opisze ???
                                        Przeciez takie glupie i naiwne to trzeba opisywac...

                                        Historia Guderianki, jako tej swietnej, godnej nasladowania matki -
                                        polki tez godna opisania...
                                        • diin opisz opisz 26.02.08, 16:16
                                          przy pkazji jeszcze bardziej zobrazuj swój niski poziom tongue_outtongue_outtongue_out
                                        • guderianka Re: gudi no już się boję 26.02.08, 16:16
                                          dawaj imć panno - czekam z ustęsknieniem . Tylko błędów nie rób bo
                                          tekstu nie przyjmą tongue_out
                                          • madziulec Re: gudi no już się boję 26.02.08, 16:19
                                            Nie boj zaby wink)))
                                            To bylby jedyny Twoj czas, gdy ktos Ci poswiecil tyle uwagi,
                                            przeciez nawet nei umiesz nic znalezc w siecie prawda?/ Nawet jakby
                                            Ci powiedziec.. Jak to bylo z tym dofinansowaniem samochodow???
                                            Ehhhh.. tak to jest jak sie niewlasciwe osoby biora za cos, co im
                                            sie wydaje, ze potrafia wink)))
                                            • guderianka Re: gudi no już się boję 26.02.08, 16:23
                                              co to jest "boj zaby "? Nowe narzecze?

                                              A co to jest "w siecie" ?

                                              Oj moja 8latka nie robich takich błędów tongue_out

                                              Wkleiłaś na forum tekst z programu powszechnie dostępnego na stronie
                                              pfron- udając że to porada prawnika. To dopiero tupet

                                              Ale nic-może kiedyś ktoś Cię bzyknie i trochę złej krwi z ciebie
                                              upuści. Zyczę szczerze-więcej dystansu do siebie i innych, poczucia
                                              humoru, ludzkiej życzliwości, miłości i nadziei. To tak na wypadek
                                              gdyby nie miał Ci kto życzen składać

                                              p.s. A najlepsze jest to że mimo twej złośliwości i wrodzonej
                                              (nabytej)agresywności nie umiem Cię nie lubić ani nienawidzićwink
                                              • madziulec Re: gudi no już się boję 26.02.08, 16:29
                                                Nie nie wkleilam stamtad wink)
                                                I dobrze wiesz ze nie jest to stamtad wink

                                                Wiec nie przypisuj mi czegos czego nie zrobilam, bo jest to porada
                                                prawnika, a ja prawnikiem nie jestem wink))

                                                Dla Ciebie po raz kolejny tlumacze, bo nie dociera (a podobno, co
                                                sobie przypisalas juz kilka razy, jestes taka super inteligentna)-
                                                nie uzywam polskich znakow bo ich nie mam. Moze uzywac niemieckie,
                                                ale mysle, ze gdybym zastosowala niemieckie, czy alternatywnie
                                                szwedzkie (takie tez mam) to niestety nic bys nie odczytala z mojej
                                                pisaniny wink Az tak przewidujaca nie jestes.

                                                Wiec sie nie popisuj, bo pokazujesz swoja hmm.. wlasnie jak to
                                                okreslic... zalosnosc?, mimo, ze jestes z dosc duzego miasta.

                                                Zlosliwa wcale nie jestem. Ja po prostu mam wrodzona niechec do
                                                osob, ktore udaja innych niz sa. A Ty udajesz slodkopierdzaca, co Ci
                                                jzu udowadnialam tyle razy. Twoja slodkopierdzacosc polega bowiem na
                                                tym, ze jestes inna na swoim forum a tu dowalasz jak mozesz i dajesz
                                                upust swoim zlym cechom charakteru.
                                                • guderianka Re: gudi no już się boję 26.02.08, 16:38
                                                  Dowód to fakt-a fakty można udowodnić poprzez RZECZYWISTE wrażenia a
                                                  nie wirtualne odczucia

                                                  Prawnik zatem się nie wysilił-bo jota w jotę zerżnał z tego co jest
                                                  na stronie PFRON-u- sprawdź sama(zresztą to akurat nieważne, ważne
                                                  że informacja dotarła do zaintersowanych)

                                                  Nie widzę związku między żałosnością a miejscem zamieszkania. Znam
                                                  wielu ludzi ze wsi i małych miast, które mają więcej klasy niż Ty. I
                                                  nic z tego nie wynika poza tym,że pewne zachowania uwarunkowane sa
                                                  cehcami osobowymi a nie takimi zmiennymi jak miejsce zamieszkania

                                                  Słowo "świecie"<
                                                • diin Re: gudi no już się boję 26.02.08, 20:35
                                                  kobieto może Ty jednak zastosuj te niemieckie znaki skoro masz taką
                                                  możliwość. z pewnością zdziała to na korzyść (z uwagi na to, że nikt
                                                  nie odczyta jadu) i dla Ciebie i dla nas wszystkich smile
                                                • m.nikla .... 28.02.08, 10:08
                                                  Madzilec Ty sobie dopisz jeszcze w swojej sygnaturce " syndrom niedopchniecia" u
                                                  siebie...bo ewidentnie go posiadasz
                                            • diin Re: gudi no już się boję 26.02.08, 20:31
                                              madziulec Ty z każdą wypowiedzią wciąż trafiasz w sedno własnego
                                              problemu, tylko gorzej już z odniesieniem go do samej siebie..
    • izunia_milo Re: Wszystko nie tak ... 23.02.08, 16:57
      ludzik, tatuś mojej córeczki też mnie zostawił i jestem w podobnej sytuacji co
      Ty. Mieszkam sama, matki nie mam a ojciec mieszka daleko. Mój dziadek też - poza
      tym ma 84 lata... Nie mam rodzeństwa, żadnej w sumie rodziny. Ex, gdy go
      poznałam - był w trakcie rozwodu, ale tak na serio zaczęliśmy się spotykać po.
      Wiedziałam, że ma jeszcze jedno dziecko i sama go namawiałam do utrzymywania z
      nim kontaktów. Więc dogadał się ze swoją exówą co do dzielenia opieki... Poza
      tym mój ex też uznał dziecko ale nie płaci regularnie, nie odwiedza jej często.
      Teraz znów miesiąc się już nie odzywa. No sorrrry - w poniedziałek przyszła od
      niego paczuszka z kilkoma ubrankami.

      Też się boję - co będzie jak mi się coś stanie? Pracuję m. in. jeżdżąc
      samochodem, latając samolotem...

      Staram się o tym nie myśleć. MUSI być dobrze i już!!

      Trzymaj się!! <cmok>
    • zyta4 [...] 26.02.08, 14:05
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
    • izunia_milo Re: Wszystko nie tak ... 26.02.08, 19:51
      Wiecie co...

      Zamiast się wspierać i pomagać to... dołujecie.

      Jest nam wszystkim bardzo ciężko, codzienności dobijają (mnie przynajmniej
      ostatnio), brak perspektyw... A wy tu pyskówki urządzanie sad(((. Miałam
      nadzieję TU znaleźć wsparcie, pomoc...

      Tak bardzo tego potrzebuję...
      • bsl Re: Wszystko nie tak ... 26.02.08, 22:04
        no przykre to trochę , bo jak by nie patrzeć wszystkie tutaj
        jedziemy na tym samym wózku
      • ludzik05 Re: Wszystko nie tak ... 27.02.08, 11:29
        Cześć izunia_milo. Ja również miałam taką nadzieje i... znalazłam to
        wsparcie. Zgadniesz głównie w czyich postach? - madziulca smile Bardzo
        mi ulżyło bo zobaczyłam, że pomimo wielu trosk, lęków i... długo by
        opisywać, nie zatraciłam swego człowieczeństwa. Nadal jestem osobą
        życzliwą, nadal staram się nie oceniać nie znając osoby i sytuacji
        wystarczająco dobrze. Madziulec uświadomił mi jak bardzo można
        zgorzknieć, a mi to nie grozi! smile) Izunia_milo nie martw się.
        Napewno wokół Ciebie jest dużo życzliwych Wam osób, tylko w pewnych
        chwilach "wszystko jest nie tak" i nie zauważamy tego. Z tego co
        piszesz wnioskuje, że jesteś przedsiębiorczą osóbką i nie zasypujesz
        gruszek w popiole. Pracujesz, dbasz o swoje maleństwo, kochasz je i
        to jest NAJWAŻNIEJSZE! Nie przejmuj się opiniami bo ile ludzi tyle
        opinii, a na czole nie masz wypisanego jaką masz sytuacje, nie
        wszyscy muszą wiedzieć, prawda? smile Może jakoś skontatujmy się poza
        tym forum? Jesli będziesz chciała porozmawiać - odezwij się. smile
        • izunia_milo Re: Wszystko nie tak ... 27.02.08, 13:41
          ludzik, napisz na gazetowego smile
          • m.nikla Madzilec 28.02.08, 10:10
            Madzilec Ty sobie dopisz jeszcze w swojej sygnaturce " syndrom niedopchniecia" u
            siebie...bo ewidentnie go posiadasz
    • mag.81 Re: Wszystko nie tak ... 08.03.08, 22:25
      nie przejmuj sie wszystko będzie ok smile ja jestem po rozwodzie 3
      lata. Kiedy oznajmiłam mojemu byłemu że to koniec oznajmił mi że
      mnie sprzeda jak dziwkę. Potwornie się bałam ale znalazł się ktoś
      kto mi pomógł. zawsze gdzieś w pobliżu jest taka osoba trzeba tylko
      w to wierzyć i nie bać się. Pierś do przodu i przed siebie
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka