ludzik05
21.02.08, 12:17
Ojciec mojego dziecka wrócił do żony i dzieci, po paru latach
separacji... Mamy malutkiego synka. Niby jest o.k bo płaci, kupuje
ciuszki, raz w tygodniu odwiedza. Uznał dziecko (chociaż zaraz "po"
robił test DNA) Pomimo to widze jak po zamknięciu drzwi odgradza się
od nas grubym murem. Zostaje z lękiem, że kiedy mnie zabraknie -
moje dziecko nie będzie miało opieki, nie zostanie nigdy
zaakceptowane, będzie samo... Jego rodzina, znajomi wiedzą, ale ten
mur... Nie oceniajcie mnie prosze bo jest mi już wystarczająco źle.
Jestem sama, bez rodziny i boje się o mojego synka...