witajcie

poradźcie co mam zrobić. mój syn w poprzednim roku szkolnym miał nauczanie indywidualne( przez 3 miesiące ).
teraz zaczął (odpukać) normalnie chodzić do szkoły. nie ma płaczu że musi iść lub gadki że nie chce iść. jest dzieckiem nadpobudliwym i jego zachowanie nigdy nie będzie idealne.zostało wydane kilka dni temu następne orzeczenie o nauczaniu indywidualnym. i nie ma innej gadki w szkole że syn chce chodzić do szkoły nie chce się uczyć w domu.uczy się dość słabo ale daje rade. pani od początki chwaliła go że barzdo się zmienił po wakacjach.
nie wiem co mam robić bo ze szkołą nie idzie się dogadać.
można by było zrobic tak że mógłby dalej chodzić do szkoły a w razie drastycznej zmiany zachowania czy jakiegoś "kryzysu" dopiero to nauczanie ale niestety szkoła na takie coś nie chce się zgodzić.

sorki że taki chaos alemusiałam się wyżalić a nie mam do kogo.
bardzo Was proszę o radę
pozdrawiam