Dodaj do ulubionych

czuję sie winna

24.11.03, 21:42
Witam wszystkich!
Piszę by sie wyżalić, choć sama sobie jestem winna. Ciekawe jak Wy to
ocenicie.
Czuje, ze jestem złą osobą, bo przyczyniłam sie do zburzenia życia rodzinnego
(jakie by ono nie było) innej kobiecie i ich dziecku. Otóż zwiazałam się z
żonatym mężczyzną, wzięłam z nim ślub cywilny (oni mają kościelny). Mam z nim
dziecko. I paradoksalnie dopiero teraz jestem świadoma tego co zrobiłam.
Teraz dopiero czuję wyrzuty sumienia.
On ciągle powtarza, ze nie chce juz z nią być, ze chce naprawiać to wszystko
co się zepsulo miedzy nami (dużo kłóciliśmy się, i ja juz nie mieszkam z nim,
ona nie mieszka z nim, on mieszka sam). Zaczynamy budowę domu. A ja właśnie
teraz chyba niczego tak nie pragne, jak tego by wrócili do siebie, ale czy
jest to jeszcze mozliwe?
Nie czuję juz tego "płomienia miłości", co kiedyś, tylko brak mi sił, by
ostudzic jego zapały, do tworzenia rodziny ze mna i naszym dzieckiem.
Czuję się winna, nawet z tego powodu, że wyleciała ze studiów (oblane
egzaminy). Ona należy do tej kategorii osób, które sa bierne w życiu, wogóle
nie walczy - a tak bardzo bym chciała, by zaczęła walczyć o swojego meża i by
te walkę wygrała. Pszę napiszcie, jak widzicie cała ta sytuację, i jak
doprowadzić, do tego by On mnie zostawił!

Obserwuj wątek
    • agatled Re: czuję sie winna 25.11.03, 12:29
      Trzeba było pomyśleć wcześniej - zawsze mnie właśnie to bołało - że sensu w tym
      wszystkim brak było,że zapał wygasał a krzywda pozostawała. Musisz sobie radzić
      i piwo którego nawarzyłas wypić. We mnie znajdziesz tylko potępienie. Agata
      (której w imie wielkiej miłości męża odebrała przyjaciółka, po to tylko by
      teraz z nim nie być)
      • delfina6 Re: czuję sie winna 25.11.03, 12:42
        ale co teraz z tym zrobic, jak to najkorzystniej naprawic.czuje ze zwaryjuje od
        tego wszystkiego... czuje chyba nawet wstret do siebie za to co zrobiłam...
      • delfina6 Re: czuję sie winna 25.11.03, 12:45
        a i jeszcze jedno, naprawde uwazasz, ze to Twoja przyjaciółka odebrała Ci męża
        i to ona jest powodem rozpadu twojego zwiazku?
        • agatled Re: czuję sie winna 25.11.03, 14:24
          Nie skarbie, gdyby nie chciał sama pewnie nie dałaby rady - winy upatruję po
          dwóch stronach. Może on nawet okazał się gorszy - bo miał rodzinę, dziecko,
          ona 'tylko' męża. Faktem jest jednak że wszystkie próby naszego dogadywania się
          były przerywane przez nią, np. telefon w Sylwestra którego mieliśmy spedzić we
          dwoje (ja w 6 miesiącu ciąży), za 5 dwunasta, i rozmowa z nim do 1. Wiedziała
          że siedzę obok i płaczę, co miałam robić.
          Teraz w każdym razie wybaczyłam mężowi, nie chcę żyć nienawiścią, ale jej chyba
          jeszcze długo nie wybaczę. Życzę jej jak najgorzej jak narazie i gdybym
          dowiedziała się że ona chce teraz dla mnie jak najlepiej - sorry, pusty śmiech
          by mną zatrząsł. Pzdr.
    • e.beata Re: czuję sie winna 25.11.03, 13:49
      Najpierw to się dobrze zastanów czego chcesz.
      Jż. jesteś PEWNA że z tym człowiekiem nie chcesz dalej budować życia, to nie
      wymiguj się brakiem sił, tylko o tym z nim porozmawiaj.
      >Zaczynamy budowę domu.
      Nie rozumiem, dlaczego zaczynacie budowę skoro nie chcesz być z nim. To on o
      tym nie wie? Ma nadzieję że będziecie razem?? Zwodzisz go??

      Zniszczyłaś juz dwie rodziny...






      • delfina6 Re: czuję sie winna 25.11.03, 13:58
        mówię o tym, że nie chce juz z nim być, ale on nie slyszy tego, i tutaj jest
        mój problem
        a poza tym chce by on wrócił do pierwszej zony
        • judytak Re: czuję sie winna 25.11.03, 14:12
          delfina6 napisała:

          > a poza tym chce by on wrócił do pierwszej zony

          co ty chcesz, to nie ma znaczenia
          liczy się czy on chce do niej wrócić, i czy ona sobie życzy czy on do niej
          wrócił
          a ty lepiej zajmij się swoim życiem
          jeśli nie chcesz być z facetem, to nie opowiadaj mu o tym, tylko z nim nie bądź
          (wyprowadź się, wyrzuć go, zamykaj się wpokoju na klucz i nie korzystaj z jego
          pomocy) to zrozumie

          • delfina6 Re: czuję sie winna 25.11.03, 16:05
            dziewczyny ! jestem przekonana, ze jesli sie rozstane z mezem, to on wróci do
            niej, a ona tez nie bedzie protestowala, tylko przyjmie go bez slowa. to bylo
            takie ciche i nieme malzenstwo (nie rozmawiali ze soba na trudne tematy, byc
            moze wynika to z ich charakterow). no i stworzyliby iluzje rodziny. gdyby nie
            ja.
            to, ze chce odejsc od niego to nie jest takie moje widzimisie, mam powazne
            powody by watpic w szczescie z nim. jednak on twierdzi, ze juz rozumie co to
            rodzina, i nie chce naszego rozstania.
            bardzo trudno, mi go tak poprostu zostawic, z róznych przyczyn
            przez cale to napiecie zyciowe zaczynam popadac w depresje...
            wiklam sie i wiklam sie coraz bardziej, wiec pomyslalam, ze tutaj pomozecie mi
            zanalizowc ta cala sytuacje
            za co serdecznie z gory dziekuje
        • m_o_k_o Re: czuję sie winna 26.11.03, 13:31
          Hej Delfinko a czemu podejmujesz jakiekolwiek wybory za swego męza, skąd wiesz,
          że on chce wrócić do pierwszej żony. Powiedział ci to? Jeżeli nie chcesz z nim
          byc powiedz mu to ale nigdy nie mów wracaj do pierwszej zony, nie odkupisz juz
          tego. Jeżeli bedzie chciał wrócić to wróci, ale musi tego chcieć.
    • delfina6 Re: czuję sie winna 25.11.03, 15:50
      widzicie dziewczyny odejscie nie jest takie proste, bo on twierdzi, ze chce z
      nami byc (ze mna i synkiem), tylko po tylu przejsciach, po tym jak zszargał
      moje zaufanie do niego (długo by opowiadac) to ja juz nie bardzo chce. bo moje
      niezdecydowanie nie wynika z widzimisie, tylko mam powazne powody by sie nad
      tym zastanawiac. a do tego to moje poczucie winny ...
    • justinka_s Re: czuję sie winna 26.11.03, 12:24
      mnie maz zostawił dla innej z małym dzieckiem, a mówił , ze kocha
      wiem co to jest
      a Ty zniszczyłaś komuś rodzinę, nie wiedziałeąs , że on ją ma przed Tobą???
      każde uczucie można zatrzymać lub stłumić
      a teraz? Ty chcesz odejśc , on nie, więc pomysl jak się czuła jego żona, gdy on
      ją zostawiał dla ciebie, po to tylko, byś za pare lat poczuła, ze szara
      rzeczywistośc dosięga wszystkich
      walczyć nie chcesz? cóż powiedziec, i ty i on jesteście siebie warci, on
      poczuje co zrobił swojej pierwszej żonie
      a tobie radze, zastanów się czego chcesz, i jak nie chcesz jego, to nie rób
      miłego wrażenia, tylko mu to powiedz, bo możesz zniszczyć dużo więcej niż do
      tej pory

    • delfina6 Re: czuję sie winna 26.11.03, 12:55
      Droga Justinko, bardzo chciałabym z Tobą porozmawiać o tym co Ciebie i mnie
      spotkało, bo właściwie jesteśmy w tej samej sytuacji tylko po przeciwnych
      stronach. Z moim M. zman się od 3 lat, od roku jesteśmy małżeństwem, ale
      niestety nie mieszkamy już razem, choć on caly czas dąży do tego byśmy znów
      byli rodziną. Nie mieszka również ze swoją pierwszą zoną. Mieszka sam. I stad
      moje rozterki. Więc to nie jest tak że zakochałam się a potem mi się znudziło,
      jak Ty to przedstawiłaś.
      • justinka_s Re: czuję sie winna 26.11.03, 13:04
        własnie...chcialam dopisac, czy gdyby nadal było między wami dobrze, nadal było
        goraco, podniecająco itp to czy miałbyś wyrzuty sumienia? chyba nie
        nie zastanawiałabyś się nad wszystkim
        a dlaczego nie mieszkacie razem skoro jesteście małżeństwem?
        mój mail justyna_stepien@wp.pl
        • m_o_k_o Re: czuję sie winna 26.11.03, 13:34
          Hmm mi się jeszcze wydaje, że poczucie winy chcesz odkupić tym, że mąż wróci do
          pierwszej żony. Myslisz, że dzięki temu już nie będziesz mieć wyrzutów
          sumienia? Delfinko a co z Tobą? Kochasz go, zależy ci na nim? Myślę, że ta
          kobieta daje sobie jakoś rade z tym co się stało. Nie dokonuj wyborów takich
          tylko po to by odkupić swoje wyrzuty. Macie dziecko, pamiętaj. Pozdrawiam

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka