trochę kochane Wam ponarzekam dziś bo dół mnie ogarnął

jestem już zmęczona tą walką z m. tak bardzo chciałabym się już od
niego odciągnąć, życ normalnie, a on mi nie daje spokoju.
jestem mam nadzieje tylko chwilowo wyczerpana sytuacją.
m szkaluje mnie wszędzie gdzie się da, chce mi zabrac dziecko
po prostu brak mi sił dziś

(((((((((((((
każde pismo jakie m. pisze do sądu jest na okkoło 10 stron A4, z
szczegółowym opisem jaką to ja jestem wariatką, jak go bije, jak
bije dziecko swoje itd. aż dziwne, że nie napisał jeszcze że się
puszczam na prawo i lewo.
k...jak to zrobić żeby facet się odczepił??????