Dodaj do ulubionych

miesiąc wakacji

20.08.09, 09:18
mam dwóje wspaniałych chłopców 4 i 6 lat. od trzech lat nie żyję z ojcem dzieci (jesteśmy po rozwodzie). nie mam partnera. ojciec dzieci jeszcze w trakcie rozwodu związał się inną kobietą. jesteśmy po sprawie sądowej o uregulowania kontaktów z dziećmi, w której on był wnioskodawcą. miał dobrego adwokata i jego żądania były nierzeczywiste dla mnie tzn: popołudnia z dziećmi w pon. wt. i czwartki do 20, 1 i 3 weekend miesiąca od piątku 15 - do niedzieli 20. wszystki dni dziecka, babci , dziadka, urodziny synów przez cały dzień. wigilia, 1 dzień świąt Bożego Narodzenia, Wielkiejnocy, miesiąc wakacji, tydzień ferii. nie było badań dzieci, a ja odpuściłam w nadziei, że sąd zadecyduje inaczej. realia są takie - on nie ma czasu dla dzieci bo realizuje się zawodowo - wówczas dzieci odbiera z przedszkola jego mama, jak widuje się z dziećmi to trzyma musztrę, bo chce ich trzymać krótko. dzieci zrażają się do niego i nie chcą do niego chodzić. tym bardziej, że nie tolerują jego nowego związku. on o wszytsko obwinia mnie, twierdząc że ja buntuję dzieci przeciwko niemu. sąd zasądził tak jak on chciał. oczernił mnie przed sądem , składał fałszywe zeznania, dowody. a moja prawniczka tak mnie wyluzowała, że odpuściłam. teraz żałuję, bo nie jestem w stanie wyobrazić sobie miesiąca wakacji dzieci z nim. w tym roku zabrał je na tydzień, pod pretekstem, że wieczorem je odwiezie do mamy, a przywiózł po tygodniu. nie odbierał telefonów ode mnie, sms-ów. generalnie jestem po rozwodzie z orzeczeniem jego winy (agresja i przemoc), a w tej chwili jest sytuacja gorsza niż w trakcie małżeństwa, jego nienawiść do mnie sięga zenitu , zresztą jak twierdzi nie ma powodów żeby mnie "nawidzieć". ja spokojnie tłumaczę, że choćby za to że ma mądre , zdrowe i zadbane dzieci. nie zgadza się na terapię psychologa, która mogłaby uleczyć nasz brak porozumienia i jego jednokierunkowe myślenie w stosunku do mnie. szukam porad - co zrobić w takiej sytuacji.
Obserwuj wątek
    • chalsia Re: miesiąc wakacji 20.08.09, 09:35
      zebrać dowody na to, jak w rzeczywistości wyglądają kontakty ojca z dziećmi
      (zapiski, maile, smsy, świadkowie) i założyć w sądzie sprawę o uregulowanie
      kontaktów ojca z dziećmi. Podstawą jest niewywiązywanie sie przez ojca z
      kontaktów, które zostały ustalone dokładnie tak jak chciał a teraz ich nie
      realizuje, w zwiazku z czym Twoje życie jest totalnie zdezorganizowane. Skoro
      ojciec nie wykorzystuje kontaktów w przyznanym mu wyniarze, to znaczy, że ten
      wymiar jest zbyt szeroki i nalezy go zredefiniować.
    • burza4 Re: miesiąc wakacji 20.08.09, 19:21
      niepotrzebnie odpuściłaś, skoro widziałaś że takie orzeczenie jest
      ze szkodą dla dzieci. Jak napisała Chalsia - trzeba wystąpić do sądu
      ponownie, miesięczna rozłąka z rodzicem, z którym są związani jest
      dla tak małych dzieci zbyt długa. Tym razem nie bój się badań w
      RODKu, bo mogą być pomocne. Może dowiedz się, jak sąd rozważyłby
      wniosek o mediację?
      • mewka74 Re: miesiąc wakacji 21.08.09, 06:21
        mediacje nie pomogą nie z tym typem. była sprawa ugodowa i mimo, mojej próby znalezienia kompromisu, nie udało się. jego adwokat ociera się o utratę uprawnień adwokackich. a wczoraj postanowienie się uprawomocniło i w z wiązku z tym dzieci z dnia na dzień do końca sierpnia mają być u niego.dzwoniłam, żeby odpuścił w tym roku, że dzieci płaczą, bo nie chcą iść do niego. ja miałam plany z dziećmi na ten ostatni tydzień wakacji. mam wolne. a on wykorzystal swój urlop. nie potrafił mi odpowiedzieć wprost gdzie będą chłopcy gdy on będzie w pracy. wiem że będzie masakra gdy po nich przyjedzie, ale wiem też że może wezwać policję gdy będą stawiały opór. Szukam punktu zaczepienia - może zaśwoadczenia od lekarza ( Stasiu ma zapalenie krtani). wczoraj ponowiłam pytanie o psyhologa - twierdzi że nie ma potrzeby. zabrania mi kontaktów z teściową , z którą mamy wspaniały kontakt. szydzi ze mnie kiedy mówię o niej teściowa, bo przecież ja nie mam po rozwodzie teściowej. jest gorzej niż w trakcie trwania małżeństwa. tam była jeszcze namiastka miłości. teraz każdy dźwięk telefonu przyprawia mnie o mocniejsze bicie serca. każdy dzień kiedy odbiera dzieci od rana jest nerwowy. ile jeszcze przykrości z jego strony? cztery lata małżeństwa i trzy lata po rozwodzie, a on wciąż próbuje ze mnie zrobić cel ataku i ofiarę.
        mam jeszcze małego asa w kieszeni, tylko nie mogę sama tego sprawdzić w archiwum wojskowym - został zwolniony ze służby wojskowej, z powodu tzw. "żółtych papierów" i w jego przypadku to nie było tylko symulowanie aby uniknąć wojska.
    • mewka74 Re: miesiąc wakacji 21.08.09, 07:15
      jeszcze słówko: dzieci zabiera obiecując np. basen, po czym przywozi a dzieci mówią , że nie były na basenie. jak zabrał ich na tydzień w lipcu była taka sytuacja jak teraz. dzieci nie chciały iśc , ale ja poszłam mu na rękę i zawiozłam do teściowej gdzie on czekał. poszły z nim , bo obiecał że wieczorem zawiezie ich do domu. oczywiście nie przywiózł. a w ostatnią dobę pobytu odwiózł do swoich rodziców, nie wiem czy z przemęczenia czy jego Pani miała już dość. podnosiłam w sądzie, że dzieci nie lubią u niego spać i nie lubią dziecka jego obecnej partnerki, bo nie pozwala im się bawić swoimi zabawkami. mówiłam, ze dzieci są małe i miesiąc rozłąki to b.dużo. Sędzia powiedziała , że nie są małe. teraz jak czytam postanowienie - widzę że dała mu nawet więcej niż chciał.
      ja mam jeden wniosek - jemu nie zależy tak bardzo na tym żeby dzieci były z nim, ale żeby zabierać dzieci i ograniczyć im kontakty ze mną. no bo niby po co tak szeroki wniosek do sądu, kiedy dzieci odbiera jego mama, a kiedy bierze je na weekend, to do snu kładzie je jego partnerka, bo on ma spotkanie biznesowe?
      forum.gazeta.pl/forum/w,571,43542305,43542305,rozwod.html

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka