kleinemama
20.09.09, 18:53
Moja dwumiesięczna córeczka już dwa razy przestraszyła mnie
śmiertelnie. Raz przy podnoszeniu do góry pod paszki a drugi
wyjmowana z wanienki po kąpieli. Robi się zupełnie nieobecna, wzrok
ma jakiś taki nie widzący, nie ma z nią kontaktu, prawie się nie
rusza. Trwa to jakieś kilkadziesiąt sekund. Potem wraca do siebie.
Co to może być? Lekarka powiedziała, że powinnam zwrócić się do
neurologa i tak też zrobie ale czy któraś z was wie może co to za
zachowanie? Ona podejrzewa padaczke. Bardzo się boję. Proszę
pocieszcie mnie!