Czy ktoś stosował tą metodę z książki tracy hogg "język niemowląt"?
Naczytałam się jej przed urodzinami synka i byłam taaaka pewna że to świetny
sposób postępowania. Wyprostowało mi się po pierwszym tygodniu

ale ciekawa
jestem czy któraś z mam poleca tą metodę.
U mnie synek je dość regularnie (co 2-3 godziny, w zależności jak długo śpi),
ale nie o stałych porach. Kąpiel też jest w zależności od tego, kiedy się
obudzi - czasem o 19-ej, a czasem o 21-ej.
Narzucanie małemu stałych godzin uznaliśmy na razie za bezsensowne, ale
zaznaczę że mały ma niecałe trzy tygodnie. Może po prostu za wcześnie chciałam
go "tresować"?
Ciekawa jestem Waszych doświadczeń z metodami tracy.
------------------------------------
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!