Dodaj do ulubionych

"łatwy plan"?

10.10.09, 12:31
Czy ktoś stosował tą metodę z książki tracy hogg "język niemowląt"?

Naczytałam się jej przed urodzinami synka i byłam taaaka pewna że to świetny
sposób postępowania. Wyprostowało mi się po pierwszym tygodniusmile ale ciekawa
jestem czy któraś z mam poleca tą metodę.

U mnie synek je dość regularnie (co 2-3 godziny, w zależności jak długo śpi),
ale nie o stałych porach. Kąpiel też jest w zależności od tego, kiedy się
obudzi - czasem o 19-ej, a czasem o 21-ej.
Narzucanie małemu stałych godzin uznaliśmy na razie za bezsensowne, ale
zaznaczę że mały ma niecałe trzy tygodnie. Może po prostu za wcześnie chciałam
go "tresować"?

Ciekawa jestem Waszych doświadczeń z metodami tracy.
------------------------------------
Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!
Obserwuj wątek
    • yoanm Re: "łatwy plan"? 10.10.09, 12:58
      oczywiście, że za wcześnie. moja córka przez pierwsze 3 miesiące robiła co chciała, jadła kiedy chciała, spała kiedy chciała. dopiero niedawno zauważyłam, że sama sobie poukładała wszystko, że robi wszystko "co do minuty". ja tylko obserwowałam i w pewnym momencie zaczęłam zapisywać, aby sprawdzić czy są jakieś cykle i od 2 tygodni ma stały plan dania który sama sobie ułożyła.
    • yoanm Re: "łatwy plan"? 10.10.09, 13:01
      oczywiście też czytałam tą książkę w ciąży ale teraz traktuję jej
      rady z przymrużeniem oka. jak chciałam jej metodą "zostaw dziecko w
      łóżeczku - samo się uspokoi" nauczyć się uspakajać, to po 10 min
      sąsiedzi pukali w kaloryfer wink i więcej mojemu dziecku krzywdy nie
      będę fundować.
      • batek1980 Re: "łatwy plan"? 11.10.09, 21:00
        nie wiem skąd ta opinie, z tego co pamiętam na pewno w jej metodzie
        nie ma miejsca na pozostawianie płaczącego dziecka bez wsparcia; w
        zalezności od wielu stosuje się kilka metod: cicho-sza, interwencja
        głosem, kładzenie ręki na plecki dziecka i ostatecznie podnieś-
        połóż; wg. Tracy ZAWSZE REAGUJEMY NA PŁACZ DZIECKA!!
    • banek2 Re: "łatwy plan"? 10.10.09, 13:26
      głupota, jak dziecko chce jesc to daje jeść, a jak placze to dziecku
      cos jest....biore na rece, bujam, itd.
    • pagaa Re: "łatwy plan"? 10.10.09, 14:49

      do 3 miecha syn robił co chciał, teraz wprowadziłam plan dnia, ale nie taki co
      do minuty i powiem Ci, że u mojego działa, ale każde dziecko jest inne,
      widocznie mój potrzebuje takiej regularności, powtarzania czynności tak samo.
    • tasia_tk Re: "łatwy plan"? 10.10.09, 16:03
      ten "łatwy plan" wydawał mi się bezsensowny i nie do wprowadzenia w
      życie, aż się okazało, że mój syn sam ustalił sobie plan, ale to
      dopiero tak mniej więcej w 4-tym miesiącu, zaczęłam go obserwować i
      okazało się, że np. 1,5 h. po jedzeniu jest śpiący, śpi 45 min,
      potem je itd... tak więc w pewnym momencie zaczęlo się to sprawdzać,
      ale tylko mniej więcej do 6 miesiąca, potem zmieniły mu się pory
      drzemek i nie było już zależności między porą jedzenia i spania.
      • kartoffeln_salat Re: "łatwy plan"? 10.10.09, 18:05
        U nas pierwsze 4 miesiące to też był chaos i zadnych reguł gry.
        Winne po części były uporczywe kolki które rozburzały wszystko.
        Około 5-tego miesiąca zaczełam zauważać wreszcie jakiś rytm dnia, a
        teraz gdy kolki zelżały i chyba już sie skończyły zaczęło być
        całkiem fajnie.
        Jedyne czego nie da sie zrobić to odłożyć do łóżeczka, żeby sam
        spał, bo zaraz zaczyna wyć smile. Mogę go położyć dopiero jak sie
        uspokoi czyli tak na wpół śpiąco.
        Najtrudniejsze jest dla mnie wyciszenie i uspokojenie dziecka, bo
        nieraz tak się męczy żeby zasnąć, że szok.
        • pomidorekk Re: "łatwy plan"? 10.10.09, 19:16
          s pora kąpieli i spania unromowała się po 2 miesiącach. Teraz mały
          chyba ma zegarek w głowie bo dokładnie wie kiedy jest 18.30 i pora
          na kąpiel, jedzenie i spanie.
          ma 2 krótkie drzemki i jedną długą na spacerze i teraz ma bardzo
          regularny tryb dnia. Ale wczesniej to było różnie i raczej
          spontanicznie.
          Radzę jednak już teraz kłasc dziecko na nocne spanie do łóżeczka i
          niech już teraz próbuje samo zasypiać. Jak się nie uda to trudno,
          ale może tak jak u nas od razy załapie.
    • judytka01 Re: "łatwy plan"? 10.10.09, 20:17
      Mój mały ma 8 miesiecy i nie polecam żadnych tresur. Dziecko samo się zmienia w swoim czasie, każde się rozwija w swoim tempie, nie ma co narzucać dziecku godzin snu. Ja mojego w ogóle nie usypiam na siłe, jak widze że jest zmęczony to biore go na ręce i zasypia w ciągu 3 minut, a jak nie to daje do zabawek i próbuje uspać za 15 minut. Ta tresura dziecka jest bez sensu, trzeba obserwować swoje dziecko i jego potrzeby, a gwarancją na to że postepujesz dobrze widać gołym okiem: dziecko jest zadowolone, spokojne i szczęśliwe.
      • batek1980 Re: "łatwy plan"? 11.10.09, 21:14
        mój synek od pobytu w szpitalu w wieku 5 tygodni był bardzo
        niespokojny, uregulowanie dnia pomogło nam go wyciszyć i lepiej
        palować mój dzień; nie uważam tego za tresurę; dziecko jest bardzo
        regularne w kwestii pory drzemek, poprostu zaczyna być zmęczony o
        określonych porach a ja tylko odpowiadam na jego potrzeby; długość
        drzemek może się różnić; pory posiłków są w miarę stałe; zresztą sam
        ŁATWY PLAN dopuszcza pewne wachnięcia godzinowe; mówi również o
        dostosowniu go do potrzeb dziecka i reagowaniu na nie; jedyne co na
        prawdę jest w nim stałe to rytm: sen, posiłek, aktywność i w kółko.
    • silje78 Re: "łatwy plan"? 11.10.09, 11:41
      ja pierwszy "plan" ułozyłam jak córka miała miesiąc. niczego jej nie
      narzucałam i jej nie tresowałam. początkowo dotyczyło to tylko czasu
      kładzenia małej spać. później (jak miała z 2 miesiace) ułożyłyśmy w
      miarę stałe pory drzemek i karmienia (choć to się nam czasami
      rozbiegało). jak kończyła czwarty misiąc i zaczęłyśmy się
      przygotowywać do wprowadzania nowych pokarmów (córa na butli była)
      to pory posiłków sie ujednoliciły, oczywiscie z niewielką
      rozbieżnoscią każdego dnia, ale zawsze były do siebie zbliżone.
      stały rytm dnai ma do dziś (teraz ma prawie 25m). co jakis
      czas "plan" się zmianiał i był dostosowywany do potrzeb córki. mi to
      dało przewidywalnosć oraz możliwość zaplanowania czegokolwiek, córce
      zapewniło spokój i stabilizację.
      myślę, że taki plan powinnaś wprowadzać stopniowo, uważnie
      obserwując synka i jego aktualne potrzeby. taki plan będzie sie
      zmieniał, ale ja polecam takie ułozenie sobie dnia. smile

      OLA 16.09.2007
      ZDJĘCIA OLI
    • nikaa818 Re: "łatwy plan"? 11.10.09, 20:05
      moja mała kończy drugi miesiąc i dopiero teraz zauwazam tak naprawde
      że coś sie nam zaczyna regulowac.ale warto próbowac od początku choc
      w 1 miesiącu to prawie nic nie wychodzi!poza tym nie musi Twoje
      dziecko robic wszystkiego o stałych porach!to elastyczny plan!ważne
      by zachowac kolejnosc:karmienie-aktywnosc-sen! to przynosi efekty!
      moje dziecko to taki istny żywczyk,ksiązka pomogła mi ją zrozumieć!
      nie poddawaj sie! w miare mozliwości zachowuj kolejność i nie
      przejmuj sie godzinami!bedzie dobrze!
    • camel_3d Re: "łatwy plan"? 11.10.09, 21:15
      ja tam nie wiem czy to tresowanie. ja sobie powiedzialem, ze od 20 czas jest dla
      mnie..amyl do lozka i od pierwszego dnia w domu o 20 byl w lozeczku. Na poczatki
      plakal...no schodzilo mu troche. Po 4 dniach nauczyl si ezasypiac z lekkim
      mardzeniem,..a kiedy mial 3 tygodnie zasypial o 20 bez jekow i placzu.
      Nie wiem czy to tresura, malchy potrzebuja w miare uregulowany tryb dnia. Musza
      sie nauczyc, ze teraz jest dzein (nigdy nie spal w dzien w lozeczku tylko na
      sofie) , a teraz noc..spal w ciemnym pokoju w swoim lozeczku.
      • kamila_wiktor Re: "łatwy plan"? 12.10.09, 12:57
        Moje maleństwo ma prawie 3 miesiące. Po pierwszy miesiącu zaczełam stosować
        łatwy plan i dawał on super efekty do tego stopnia że dawałam smoczek kładłam
        dziecko i spał.Niestety później przyszło przeziębienie potem kolki i wszystko
        poszło do lamusa ...
        Teraz ma swój własny plan, wszystko robi co 2 godz wink Je co 2 śpi co 2 itd. Nie
        zasypia sam muszę go ululać ale tym się nie martwię bo w końcu to mała bezbronna
        istotka przyzwyczajona do kołysania z brzuszka. według mnie na łatwy plan nigdy
        nie jest za wcześnie ale każde dziecko i tak sobie samo to wszystko ureguluje.
        Pozdrawiam i zyczę wytrwałości smile
    • bridal Re: "łatwy plan"? 12.10.09, 13:33
      Ja zastosowałam z SUPER rezultatem. Po pierwszych 2 tygodniach
      pojawiły się kolki... byłam załamana (jestem sama z dzieckiem bez
      niczyjej pomocy) i w ogóle nie mogłam się zorganizować... I wtedy
      przeczytałam książkę i postanowiłam wprowadzić w życie łatwy plan.
      Oczywiście, jestem realistką i licze na własne wyczucie - pozwalam
      dziecku zasypiać przy piersi, noszę ją często w ciągu dnia. W nocy
      staram się, by raczej usypiała sama w lóżeczku i nie bawię się z
      dziekiem w nocy. Jak się obudzi i nawet coś tam gada, to nie
      reaguję. No chyba, ze zaczyna się płacz - wtedy mogę nawet godzinę
      czy dwie nosić sią na rękach i uspokajać. ale to się zdarza tylko od
      czasu do czasu.
      Oczywiście na początku to ne wychodzło tak idealnie i nadal zdarzają
      się odstępstwa od planu ale ogólnie działa. wprowadziłam karmienie
      (ok 40 minut) 3 godziny przerwy karmienie. W czasie przerwy mała
      spała, albo trochę się bawiła. Budziałam ją , gdzy przychodziła pora
      karmienia. Kąpiel na początku była tak jak u Ciebie - między 19 a 21
      ale teraz jest już bardzo regularnie między 19 a 20. (Córeczka ma 3
      miesiące). Od 6 tygodnia zycia przestałam ją budzić na nocne
      karmienia, bo pięknie przybierała na wadze i lekarz powiedział, ze
      nie ma problemu żeby sobie spokojnie spała w nocy. Teraz po 3
      miesiącach mój plan dnia wygląda tak:

      5-6 - karmienie
      9 - karmienie (pomiędzy 6 a 9 mała jest ze mną w łóżku, zdarza się
      więc zabawa, spanie, jakaś przekąska w tzw. międzyczasie)
      11 - karmienie i spanie lub zabawa
      13 karmienie i spanie lub zabawa - spacer
      16 karmienie i zabawa
      19 kąpiel i karmienie
      od 19.30 do 21 córeczka jest najbardziej marudna, trochę się kręci,
      trochę wisi na cycu, ale o magicznej 21 zasypia i śpi... do 5-6
      rano!! smile))
      Dodam, ze super przybiera na wadze, jest zdrowa, pogodna, silna i
      wszystko jest z nią ok smile
      • nihiru Re: "łatwy plan"? 12.10.09, 16:22
        Czyli u Ciebie sprawdziło się wybudzanie dziecka na kąpiel i jedzenie?

        Ja na razie nie budzę swojego, tylko czekam aż sam się obudzi - zarówno w nocy
        jak i w dzień. zresztą, widzę że w dzień śpi coraz mniej (za to zaczyna marudzić
        - chyba kolki się zaczynająsad). A co do jedzenia, to pilnuję tylko żeby nie
        dostawał piersi częściej niż 1,5 godz.
        ------------------------------------
        Koniec i bomba, a kto czytał, ten trąba!
        • bridal Re: "łatwy plan"? 13.10.09, 09:37
          ja wybudzałam małą na jedzenie i kąpiel. Nie wiem, czy to dobrze,
          czy źle, ale u mnie się sprawdziło. Mała się wyregulowała i ładnie
          przybiera na wadze. Zdarzają się odstępstwa - jak np dzisiaj w nocy
          karmienie o 3 ale to tak sporadycznie.
          Dodam, ze moje dziecko nie jest aniołkiem wink Jest bardzo
          absorbujące, gdy nie śpi. Trzeba je zabawiać i ciągle się gdzies
          obok niego kręcić smile)

          dla mnie, najważniejszą rzeczą z książki była informacja, ze dzieci
          nie płaczą bez powodu. Staram sie cały czas mieć to gdzies w tyle
          głowy i gdy Mała placze lub marudzi, szukam przyczyny smile
    • leneczkaz Re: "łatwy plan"? 12.10.09, 16:28
      mój 'łatwy syn; sam sobie wprowadził 'łatwy plan' o którym czytałam jak on miał
      10 m-cy i tylko poprawki kosmetyczne nastąpiły ;p
    • mameha77 Re: "łatwy plan"? 12.10.09, 20:48
      Ja stosuje ten plan i powiem szczerze ten plan sie sprawdza, moja
      córcia ma włąsnie 10 miesiecy i jest dużo lepiej jak go
      zastosowałam, tak wiec polecam !
    • grace.4 Re: "łatwy plan"? 13.10.09, 06:20
      ach ta ksiazkasmile zalezy od dziecka, to ono ustala rytm. mnie pomogla
      w rozpoznawaniu niektorych rzeczy i tyle. o przetrzymywaniu nie bylo
      mowy, to zalezy od dziecka.sluchaj swojego dziecka.
      na tresure za wczesnie,pierwszy miesiac jest na zawolanie, po
      ukonczeniu 2 m mozesz powoli tresowac
      • duzeq Re: "łatwy plan"? 13.10.09, 10:08
        Co wy tak o tej tresurze???

        Przeciez przede wszystkim chodzi o OBSERWACJE dziecka i WLASCIWE
        zaspokojenie jego potrzeb. Wiadomo, ze malizne miesieczna mozna
        karmic na zadanie i Tracy z tym problemu nie ma, mowi tylko, ze ona
        ZALECALABY wprowadzenie odstepow czasowych po jakims czasie. Wiaze
        sie to pewnie z tym, ze czesc mam na placz dziecka reaguje
        natychmiastowym wyciagnieciem cyca, a dziecku moze nie byc glodno,
        tylko smutno, chlodno albo zmeczeniowo... Tracy zatem znowu ZALECA,
        zeby te placze odroznic, dla dobra dziecka... Bo jak zmeczone, to
        lepiej odlozyc je spac (badz pobujac w chuscie), a nie karmic.
        I jest absolutna przeciwniczka wyplakiwania sie dzieci w lozku -
        skoro dziecko odlozone do lozeczka nie kreci sie tam, a placze, to
        nalezy natychmiast reagowac.
        I obserwowac i jeszcze raz obserwowac rytm dziecka, zeby nauczyc sie
        wlasciwie reagowac.
        Moim zdaniem nie ma to nic wspolnego z tresura bo nigdy nie
        wytresujesz dziecka, zeby ci spalo, jadlo sie czy bawilo o
        okreslonej godzinie. To dziecko ustali rytm ( tu slusznie
        napisalas), a mama powinna tylko ten rytm dobrze uchwycic. I tyle.
        • memphis90 Re: "łatwy plan"? 19.10.09, 23:19
          > Co wy tak o tej tresurze???
          >
          Dla mnie to tesura. Moje dziecko nie chciało jeść-bawić się- spać i
          nie dało się przekonać.

          Tracy zatem znowu ZALECA,
          > zeby te placze odroznic, dla dobra dziecka...
          Tak, ale noworodki nie płaczą na milion sposobów tylko na dwa- boli
          i cała reszta. Przecież taki noworodek sam nie wie, czy to
          dziwaczne, nieprzyjemne uczucie to głod, chłód, zmęczenie czy może
          uwierający pampers. A kobiety się potem stresują, że nie wiedzą o co
          chodzi dziecku.

          To dziecko ustali rytm ( tu slusznie
          > napisalas), a mama powinna tylko ten rytm dobrze uchwycic. I tyle.
          Ale tracy każe narzucić jedyny słuszny rytm jedzenie- zabawa-
          spanie, a to już IMO nie obserwowanie i dostosowywanie się, tylko
          tresowanie dziecka.
    • kenia12 Re: "łatwy plan"? 13.10.09, 10:16
      A ja stosuje z powodzeniem od pierwszych dni zycia, i to przy drugim dziecku i
      dziala idealnie. Ale to ponoc zalezy od dziecka i charakteru rodzica. Ja tez
      potrzebuje wieczoru dla siebie i u mnie dziecko od 19 do 7 rano spi z przerwa na
      karmienie, krótką. Oczywiscie nie trzymam się kurczowo godzin, ale rytm musi
      być. Wszysktim łatwiej a dziecko wie co go czeka. Im szybciej tym prędzej sie
      nauczy. Polecam.
      • silje78 Re: "łatwy plan"? 13.10.09, 11:16
        dla przykładu(z pozoru nieadekwatnego bo mowa o noworodkach...).
        moja córka wczoraj po obiedzie zapakowała się do spania (pomimo, że
        przysnęła w samochodzie i spać jej się nie chciało), poleżała z
        godzinkę pod kocem, po czym ubrała się i wstała (ma teraz 2 lata).
        podaję to jako przykład dla sceptycznych rodziców. po prostu zawsze
        tak było i dla niej oczywiste jest to, że po obiedzie idzie do
        łóżka. dzieki temu nie mielismy kłopotów z kłądzeniem jej spać przez
        ten czas smile
        • leneczkaz Re: "łatwy plan"? 13.10.09, 11:57
          heheh smile
          u nas to samo a synek ma 12 m-cy.
          jak matka wsadza do łóżka to on z uśmiechem się poddaje, buziaczek i ..
          zazwyczaj zasypia, a czasmi i pół godziny, godzine gada z misiami i kocykami smile
          ale nie dyskutuje, bo jak mama położyła to wie lepiej tongue_out
          • kenia12 Re: "łatwy plan"? 13.10.09, 13:20
            Zapomniałam dodać, że starszy, dwulatek, dzieki tej metodzie, sam chodzi do
            łóżeczka, każe sie przykryc, robi papa i wyrzuca nas z pokoju, grzecznie
            zasypiajac, zarówno w dzien jak i w nocy.
    • ewkaatje_1 Re: "łatwy plan"? 19.10.09, 15:42
      Mój syn też ma stały plan dnia, na początku było trudno, bo męczyły go gazy ale
      w okolicach drugiego miesiąca wszystko się samo poukładało. Śmieję się z małego,
      bo jest głodny dokładnie po 3 godzinach od ostatniego jedzenia i zaczyna być
      śpiący dokładnie po 1,5 godziny, jak w zegarku. Moim zdaniem nie ma to nic
      wspólnego z tresurą ani sztywnym planem, po prostu każdy dzień ma stały rytm, co
      każdemu dziecku odpowiada, bo wie, czego się spodziewać a mamom łatwo reagować
      na sygnały bo wiadomo, kiedy jest dziecko jest głodne, kiedy zmęczone a kiedy
      coś go boli. No i po 19 wolne do rana smile (o 23 karmienie przez sen, czasami
      jeszcze jedno karmienie w nocy, po jedzeniu natychmiast zasypia)
    • memphis90 Re: "łatwy plan"? 19.10.09, 23:14
      U mnie się nie sprawdziło zupełnie. Moja mała nie chciała się
      dostosowywać do żadnego planu, w nosie miała teorie, że po jedzeniu ma
      być zabawa i uparcie chciała spać itd. W książce dr. Searsa o
      zasypianiu jest mowa, żeby nie wprowadzać żadnych cudownych metod
      przez pierwsze 3 m-ce, tylko najpierw poznać dobrze swoje dziecko. I
      chyba tej informacji brakuje w książkach T. Hogg, która każe tresować
      już noworodki.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka