Dodaj do ulubionych

A tak szczerze

02.11.09, 17:43
Jestem mama pol rocznej Victorii, ktora siedzi sama tylko jak ja
posadze, nie ma ani jednego zeba i nie raczkuje.Czesto zagladalam na
to forum ale od jakiegos czasu robie juz to mniej bo ciagle obawy
nas matek ze dziecko nie ma jeszcze zebow, nie siedzi, nie chodzi
itd sa dziwne bo jesli dziecko nie jest powaznie chore co w
dzisiejszych czasach szybko mozna zdiagnozowac to na pewno zacznie
siadac chodzic i miec zeby,ile znacie przypadkow ze komus w ogole
nie wyrosly zeby?
Drugim powodem jest przechwalanie sie czego to nasze dzieci juz nie
umieja i jak szybko zaczely wszystko robic,a gdzie sa te dzieci
ktore rozwijaja sie w normalnym tempie po swojemu
www.forumpediatryczne.pl/txt/a,2399,0,Ocena%20rozwoju%
20dziecka%20-%20cz%C4%99%C5%9B%C4%87%202:%20od%207%20do%2012%20miesi%
C4%85ca%20%C5%BCycia
polecam to forum pediatryczne
Wiem ze zaraz pojawia sie malo mile opinie na moj temat ale trudno,
Pozdrawiam wszystkie mamy
Obserwuj wątek
    • kasik31 Re: A tak szczerze 02.11.09, 18:43
      No niestety wszystko o czym piszesz to szczera prawda.Mialam ten sam problem bo
      moja corcia to typowy leniuszek i wszystko robila pozniej niz inne dzieci(chodzi
      mi o siadanie,raczkowanie,chodzenie).Tez wiele w zwiazku z tym sie
      nadenerwowalam i nasluchalam ze z nia pewnie cos nie tak.Dzis ma 15
      miesiecy,biega po calym mieszkaniu jak szalona,gada wiecej niz przecietnie
      smilewiec moje obawy byly bezpodstawne.I Tobie radze patrzec na "dobre rady" z
      przymruzeniem oka i wiele cierpliwosci zycze.
    • anettchen2306 Re: A tak szczerze 02.11.09, 18:58
      Moja samodzielnie siedziala majac 8 mcy (bez kiwania sie na boki,
      bez upadania). Raczkowac zaczela majac 10 mcy. Chodzic samodzielnie
      majac 16 mcy. Wszystko zgodnie Z NORMA. Pierwszy zab w wieku 6 mcy,
      nastepne dopiero ok 11 mcy. Chodzilam z mala odkad skonczyla 5 mcy
      na zajecia dla "raczkow". Nie zauwazylam, by 6 mczne niemowleta
      siedzialy samodzielnie (a grupa liczy ok 15 dzieciaczkow) a na tym
      forum pelno wpisow, ze 6 mczne juz raczkuja, wstaja i ... garna sie
      do chodzenia! Wiekszosc znajomych mi dzieci chodzic zaczala majac
      grubo powyzej roku. Moj pierwszy syn chodzil sam majac 11 mcy a
      corka dopiero wlasnie majac 16. Tragedia sie nie stala. Pediatra nie
      mial NIGDY zadnych zastrzezen. Informacje z tegoz forum, czasem
      trzeba dzielic na 2 lub nawet na 2. Czasem przypomina istny wyscig
      szczurow: ktore wiecej mowi, ktore szybciej siada, raczkuje, zaczyna
      chodzic... Dlatego takich postow nigdy nie traktowalam powaznie.
      Chodze z dzieciakami na bilansy i opinia naszego pediatry jest dla
      mnie miarodajna.
    • anulka20001 Re: A tak szczerze 02.11.09, 19:06
      Ja jestem mama której dziecko rozwija sie normalnie a może nawet
      wolniej od reszty. Ma 9,5 miesiąca i nie raczkuje tylko pełza bardzo
      niezdarnie jescze. Obracać się na boki zaczął jak miał 6m.
      Zębów ma co prawda 8 i idą chyba czwórki teraz ale wychodzenie zębów
      to nie jest umiejętność. Generalnie śmiejemy sie z mężem że nasz
      mały jest taki troszkę gamoniowaty. Jest co prawda wcześniakiem z
      35tc i jest rehabilitowany, ale nawet jakby mu skorygować te 5tyg to
      i tak odstaje od reszty.

      Ja nie mam parcia by w już teraz robił to czy tamto, jak dojrzeje
      sam zacznie.

      I wcale cię nie zbesztam bo masz rację. Ludzie po prostu lubią ze
      soba rywalizować, tyle ze rozwój dziecka to nie rywalizacja.
    • anetaldz Re: A tak szczerze 02.11.09, 19:23
      zgadzam się z Tobą!
      Co raz więcej jest tu informacji a moje dziecko to potrafi to, to i
      to i jest takie wspaniałe, cudowne, rozwinięte nad wiek itd. itp.
      bllleeeeeeee
      Rozumiem, że można czegoś nie wiedzieć, bo nie ma osób
      wszystkowiedzących i po to jest forum - żeby pytać. ale żeby
      przechwalac się że urodziło się geniusza...
      Cóż widac że nastał czas rodzenia geniuszywink
      Pozdrawiamsmile
      • linkap_wawa Re: A tak szczerze 04.11.09, 12:15
        Ech a najlepsze sa takie co pisza: co prawda moje dziecko zaczelo
        raczkowac w wieku 6 miesiecy, ale ty sie nie martw bo kazde rozwija
        sie w swoim tempie... Toc wiadomo ze jak mama pisze, ze martwi sie
        rozwojem swojego dziecka, to nie po to zeby uslyszec, ze inne
        rozwijaja sie jak burza i wyprzedzaja wszystkie mozliwe normy.
        Troche wyczucia by sie przydalo.
    • goha_b Re: A tak szczerze 02.11.09, 19:27
      Moja ma 8,5 miesiąca:
      nie raczkuje,
      zębów nie ma,
      nie przewraca się z brzucha na plecy i odwrotnie (z lenistwa bo wiem, że umie)
      a siedzi jak ją posadzę.
      I co z tego? Nie przejmuję się i mam gdzieś komentarze.
      Każdy maluch rozwija się inaczej.
      PS. I waży 7400g big_grin
    • shellerka Re: A tak szczerze 02.11.09, 19:35
      smile wiesz, pomyśl sobie że większość z tych przechwalających się "nadzwyczajnym"
      dzieckiem mamuś, zwyczajnie nie ma w swoim życiu niczego innego, czym można by
      było zaimponować.
      Jak będziesz patrzyła na te wątki przez ten pryzmat, to przestaniesz się na nie
      złościć, a zaczniesz współczućwink

      Mój synek do niedawna ( a teraz ma 3 lata) nic prawie nie mówił - z dnia na
      dzień zaczał wręcz pyskowaćsmile
      Bardzo długo nie raczkował, aż nagle w 10 m-cu zaczał chodzić.
      Uważam, że każde dziecko, o ile nie zostało jakoś zdiagnozowane przez
      specjalistę, ma swoje własne tempo i stres oraz głupie pytania typu: "a dlaczego
      on jeszcze nie..." wcale nie przyśpieszą tego tempa.
    • kaska3237 Re: A tak szczerze 02.11.09, 21:54
      dzieki dziewczyny za poparcie, szkoda ze tak malo jest tych ktore ze
      mna sie zgadzaja
      pewnie nie powinnam pisac tego postu ale meczylo mnie to
      pozdrawiam
      • kruszynka09 Re: A tak szczerze 02.11.09, 22:32
        każde dziecko rozwija się indywidualnie czytam forum ale nie porównuje swojej
        małej do innych maluszkówwinkwszystkiego i my doczekamy sie w swoim czasiewink
      • aniasa1 Re: A tak szczerze 02.11.09, 23:41
        szkoda ze tak malo jest tych ktore ze
        > mna sie zgadzaja

        jest ich wiecej tylko glowy sobie nie zawracaja takimi glupotami. Ja nie
        poganiam swojego dziecka w rozwoju. Nawet nie sprawdzam czy wszystko idzie
        zgodnie z kalendarzem. Dla mnei najwazniejsze jest ze On jest, i ze widze jego
        wiecznie umiechnieta buzke i juz!
    • ik_ecc Re: A tak szczerze 03.11.09, 02:06
      > Jestem mama pol rocznej Victorii, ktora siedzi sama tylko jak ja
      > posadze, nie ma ani jednego zeba i nie raczkuje.

      To chyba ksiazkowo? Moja corka tez w tym wieku tyle robila i nie
      uwazalam tego za "do tylu". W normie. Teraz ma 4 lata, ma wszystkie
      zeby, sama umie usiasc i czasami tez raczkuje jak jej cos strzeli do
      lba. wink
    • grace.4 Re: A tak szczerze 03.11.09, 05:05
      moje tez leniuszki, maly siedzial samodzielnie gdy mial 7 m, mala
      choc aktywniejsza i ma juz 6m ,wszytsko lapie,nadal trenuje
      siedzenie.i nie ma w tym nic zlego. rozwijaja sie swoim tempem, wazne
      ze sa zdrowe . nie zwracam juz uwagi na przechwalanie sie,choc
      osobiscie mysle,ze matki po prostu opowiadaja o osiagnieciach swoich
      dzieci ot tak,a matki szkrabow w podobnym wieku potrafiace mniej
      odbieraja to jako przechwalki,moze zazdrosc, bo ich pociechy jeszcze
      tego nie umieja "a powinny,bo tamci juz". taki tryb myslenia to
      zeniaczka na cale zycie,bo cale zycie nasze dzieci,tez te juz
      duuuuuuuuuze beda zawsze robily inaczej niz inne.
      to osobowosc,indywidualnosc,akceptacja.
      taka moja ogolna opinia i zgadzam sie,ze czasem nadmierne czytanie
      forums,czy ksiazek na ten sam temat , kazda wykladajaca cos innego
      robi metlik w glowie , szczegolnie utrudniajace ( w moim przypadku)
      gdy jest sie po raz pierwszy matka. nie porownuj i jestes najlepszym
      lekarzem dla swojego malenstwa,kieruj sie intuicja
    • budzik11 Re: A tak szczerze 03.11.09, 08:31
      Słyszałam o jednym dziecku, któremu nigdy nie wyrosły zęby, musiało nosić
      sztuczną szczękę zmienianą na większą co kilka lat. Ale to przecież jakiś
      ekstremalny wyjątek, nie wiem - wada genetyczna. Znam też wiele dzieci, którym
      pierwsze zęby wyrosły ok. roku.
      Co do raczkowania i siadania - moja dwójka zaczęła raczkować ok. 8 m-ca, 2
      tygodnie później zaczęli siadać - sami, nigdy ich tego nie uczyłam, nie
      odkładałam poduszkami, nie podpierałam itd. Co mnie obchodzi, że czyjeś dziecko
      siedzi jak ma 6 m-cy? To jakiś wyścig? Czy ty się gorzej czujesz, jeśli twoje
      dziecko później siada czy nie ma zębów? W jakiś sposób ci to przeszkadza czy o
      co chodzi? Sama piszesz, że takie "ciągłe obawy są dziwne". To czemu się
      obawiasz i nakręcasz? Będzie gotowe, to zacznie raczkować, siadać, chodzić, nie
      trzeba mu w tym pomagać, uczyć - przyjdzie jego czas, to zacznie samo.
      A do takiego wyścigu się przyzwyczaj, będzie tak już zawsze: które zaczęło
      pierwsze chodzić, przestało nosić pieluchy, zaczęło mówić, jeździć rowerem,
      recytować wierszyki, pisać i czytać, zna na pamięć tabliczkę mnożenia i
      wszystkie 10 przykazań, ma lepsze wyniki w testach, lepiej zda maturę, kto się
      dostanie na studia i jakie, zda na prawo jazdy, dostanie lepszą pracę, kupi
      drogi samochód, ożeni się/wyjdzie za mąż, da mamusi wnuki itd.
      Więc twoje obawy i raczkowanie i siadanie to naprawdę nic, przyzwyczaj się bo
      tak już zawsze będzie.
    • kaska3237 Re: A tak szczerze 03.11.09, 11:19
      Wlasnie chodzi o to ze sie nie obawiam, nie sadze ze sie pozniej
      rozwija,po prostu drazni mnie ten wyscig tu na forum tak jak
      piszecie kazde jest inne kazde rozwija sie po swojemu i ja tez tak
      sadze a jak czytam pytania typu pol roku i nie siada,pol roku i nie
      ma zebow, pol roku i nie chodzi.Bo najlepiej posadzic 3 miesieczne
      dziecko na kolanach cuknac fotke wstawic na nasza klase i podpisac a
      moja juz sama siedzi, zastanawiam sie tylko po co to wszystko, to
      przechwalanie?
    • joshima Re: A tak szczerze 03.11.09, 11:20
      A tak właściwie to o co Ci chodzi?
      • agar2208 Re: A tak szczerze 03.11.09, 11:25
        Mój synek zaczął sam siedzieć(tzn. sam podnosić się i sam siadać) jak miał około
        7 mc. Zaczął raczkować dopiero jak skończył rok, wcześniej pełzał na brzuszku.
        Zaczął chodzić jak miał 16 mc.
        No zęby wyszły mu tylko dość wcześnie bo jak skończył 3 mc. Jednak siostry córce
        pierwszy zabek wyszedł jak skończyła 10 mc.
        Tak więc się nie martw. Każde dziecko jest inne i rozwija się własnym tempem. W
        szystko przyjdzie w swoim czasie, tylko wazne jest, abys pozwoliła dziecku
        samemu się rozwijać i nic na siłę.
    • atena12345 trafne 03.11.09, 12:21
      trafne spostrzeżenia.
      Ale dzieci siadajace w wieku 6 mesięcy, chodzące w wieku 9 miesiecy,
      to jeszcze nic.
      Czasem mozna tu przeczytać o 8-9 miesięczniaku samodzielnie jedzacym
      łyżką smile
      • minerwamcg Re: trafne 04.11.09, 09:50
        ...i rozwiązującym równania z logarytmami smile
        • ania_kr Re: trafne 04.11.09, 11:57
          Ja jestem mamą Kuby i wiem, że gdybym przejmowała się tym co ludzie piszą na
          forum to musiałabym zwariować już dawno.
          Uważam swoje dziecko za rozwijające się w normalnym tempie, ale gdy w wieku 6mcy
          pediatra (nie nasza, tylko zastępstwo na szczęście) powiedziała, że dziecko jest
          opóźnione w rozwoju bo jeszcze nie siada - zaczęłam się właśnie wariować
          [przecież to specjalista]. Przeszukiwałam fora pod kątem tego co potrafią 6
          miesięczniaki i rozbieżności były ogromne od opisów dzieci które już same
          siedzą, po takie co dopiero same trzymają głowę.
          Kuba zaczął sam siedzieć w 8 miesiącu.
          Z drugiej strony rozumiem matki, które się chwalą swoimi dziećmi. Sama często
          nie potrafię się powstrzymać. Mam ładne zdjęcie syna na n-k i nie widzę w tym
          nic złego. Obdzwoniłam babcie i ciocie jak Kuba pierwszy raz wstał z tej dumy i
          radości. Myślę, że to zupełnie normalne, a wpisy na forum trzeba traktować
          niezupełnie poważnie, pamiętać jak różni są ludzie i sytuacje i że dla jednego
          "dziecko siedzi" oznacza siedzi obłożone poduchami z podparciem, a dla innego
          sam usiadł na kocu podczas zabawy.
          • puellae_2007 Re: trafne 04.11.09, 12:22
            A nie zauważyłyście co z kolei spowodował ten wątek?
            Pewnie zaraz większość mnie zlinczuje..., JEDNAK napisze:
            W pełni zgadzam się opinią, że każde dziecko rozwija się w swoim indywidualnym
            tempie i nie ma sensu ani potrzeby go przyspieszać.
            Piszecie jednak o tym, w taki sposób, że matki które piszą iż ich 6 miesięczne
            dzieci siedzą mówią nieprawdę, po to tylko aby się przechwalać.
            Mój synek ma 9 miesięcy i wiem ile potrafi, nie napiszę nawet bo zaraz o
            kłamstwo posądzona zostanę.
            Nie chodzi tu jednak o chwalenie się ani wyścig, lecz o to by być obiektywnym.
            Każde dziecko potrafi coś innego, mało które rozwija się równocześnie w tempie
            motorycznym i emocjonalnym.
            Zastanówmy się my Mamy, czy po to są te fora?
    • zadomowienie No i wkońcu!!!! 04.11.09, 12:27
      ...Jakis zdroworozsądkowy głos. Mój syn tez nie siedzi sam, nie
      raczkuje, zębów nie ma. Jego mowa to przypadkowy zbitek sylab. Nic
      świadomego. Ma 7 miesięcy.
      Ostatnio "zerwałam" znajomość z mama która ma o miesiąc młodsze
      dziecko. I jakaż ta młodzież teraz zdolna!!! Jej dziecko mówi z
      pełna premedytacją (czytaj ŚWIADOMIE) "mama", "tata", "nie".
      Wie jak robi kotek i piesek. Hau i miau.
      Je samo (trzyma w ręce) łyżeczką i generalnie juz powinno być
      rzecznikiem prasowym MENSY.
      Dramat. Kiedy powiedziałam, że mój syn tego nie umie (mimo ,że
      starszy) i poddałam w wątpliwość te wszystkie umiejetności,
      dowiedziałam sie ,że to wręcz NIENORMALNE że móje dziecko nie robi
      juz takich cudów. Nie wiem co na celu ma takie durne gadanie matek.
    • marta-zs Re: A tak szczerze 04.11.09, 12:31
      Kaska3237 każde dziecko rozwija się w swoim tempie, mamy
      lubią porównywać swoje dzieci dla ogólnej orientacji. Moja córka
      rozwija się szybko, ale ludziom/znajomym się to nie podoba.
      Przepowiadają, że skoro wczesnie chodzi to bedzie mieć krzywe
      kolana, kostki itp. Wysluchuje, ale i tak postępuje zgodnie ze swoim
      instynktem, wiem co dla małej jest najlepsze.

      Pola, piątek 13.02.2009, 3600g/56cm
      • zadomowienie Re: A tak szczerze 04.11.09, 12:47
        Marto-zs... Wtedy sie takim ludziom mówi, że dziecko rozwija się tak
        bo organizm jest wystarczajaco silny, bo ciało się na tyle mocne ,że
        da radę... I wsio. Z opisu wnioskuję ,że chodzi o Polęsmile Moim
        zdaniem jest to w normie.
    • kaska3237 ciesze sie ze nie jestem sama 04.11.09, 17:12
      Bardzo sie ciesze ze sa jakies mamy ktore sie ze mna zgadzaja,bo
      takie przechwalanie sie jest niemadre, i tak wszystkie beda umialy
      to samo. Pisze z kolezanka ktorej corka jest starsza o tydz od mojej
      ma juz dwa zeby trzeci w drodze sama siedzi juz dawno, sztywno stoi
      na nogach pewnie zaraz zacznie chodzic a ma tylko 6 miesiecy i
      tydzien, ile w tym prawdy nie wiem, nie widzialam, a bylam dzis na
      szczepieniu 6 miesiecznym i ogolnej kontroli i lekarz powiedzial ze
      bardzo ladnie sztywno siedzi jak na swoj wiek i powiedzial zeby nie
      siedziala zbyt dlugo bo kregoslup jeszcze nie jest na to gotowy wiec
      gdzie tu chodzenie w tym wieku? nie wiem.
      pozdrawiam wszystkie mamy
      • malinka_bdg Re: ciesze sie ze nie jestem sama 04.11.09, 22:50
        No tak, mój też zębów nie ma(7mcy), ale nie o to chodzi... Tak szczerze to jeden maluch już np. chdzi, ale nie mówi, inny na odwrót, jeszcze inny nie raczkuje, ale ma już 4 zęby itd. Ja z kolei mam tak,żejak ktoś widzi, jak młody pręży się i marudzi, bo chce wstać, to mówią,że to niezdrowo dla kręgosłupa-ale on sam się prostuje i podciąga za ręce! Każde dziecko idzie swoim tempem, więc nie ma co porównywać do dziecka koleżanki bo to się mija z celem. A duma lub zazdrość o umiejętności malucha to głupota-żadna w tym nasza zasługa!
    • karaendi Re: A tak szczerze 04.11.09, 23:18
      Moja córka też ma pół roku, nie siedzi sama, nie raczkuje tylko pełza,
      zębów brakwink, i co z tego, rozwija się prawidłowo. Za to jest ciągle
      uśmiechnięta i wszędzie ją słychać i to mnie bardzo cieszy. Każde
      dziecko jest inne i inaczej się rozwija, nie licytujmy się mamuśkiwink Na
      wszystko przyjdzie czas...
    • agnieta1977 Re: A tak szczerze 07.11.09, 00:34
      A moze tu chodzi o dowartosciwanie siebie. Nie zagladam zbyt czesto
      na forum ale ostatnio bedac z kolezanka i jej szkrabami na spacerze
      spotkalysmy jej znajoma no i jej mala jest starsza od mojej Julki
      (6,5m) o tydzien no i tez sie nasluchalam ze jej sie turla od
      3miesiaca moja tylko z pleckow na brzuch no i juz siedzi i mowi
      tatano a moja cienko wprawdzie usiadla w wuzku z pozycji pol
      siedzacej ale jak siedz to nieraz wali sie na strony.Zapomnialam
      dodac ze kolezanka po szwedzku do malej mowi bo ja jezyka uczy :.no
      ale moja Julka moze nie taka zdolna za to smiechun taki ze wystarczy
      slowo do niej powiedziec a juz od ucha do ucha buzia sie wygina ,a
      jej nie ha .Najwazniejsze szczescie dziecka a nie to czy
      bedziemy najlepsze w rankingu dzieci .A ha zebow moja smieszka tez
      jeszcze niema.Dzis przeczytalam ze czyjes dziecko w tym samym wieku
      stoi juz w luzeczku i tak sobie czlowiek czasem do glowy bierze mimo
      ze wie ze dzieci sie roznie rozwijaja
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka