Dodaj do ulubionych

spanie tylko w foteliku samochodowym:( - długie

15.11.09, 10:08
No, tytuł posta brzmi drastycznie, co? Ale tak właśnie jest. Przez pół roku uczyłam dziecko konsekwentnie zasypiania w łózeczku, mimo, że kosztowało mnie to nieraz godzinę i więcej męki wieczornej i wysłuchiwania wrzasków az mi było wstyd przed sasiadami. Jakis czas temu (ok. 2 miesiące) mały był u babci a tak go polulała, szybko zasnąl itd. Pamiętam, że byłam w kropce jak dalej postepować a Wy poradziłyście mi, że widocznie dziecko skoro to tak długo trwa - nei będzie narazie samo zasypiać w łózeczku, że nie ma co byc herosem za wszelką cenę, że trzeba nam obojgu ułatwiś sprawę i uspić poza łózeczkiem skoro tak jest prościej. No i tak zaczęłam robić. Ogromna ulga. Mały kołysany w foteliku samochodowym zasypiał bez większych problemów, mnie nie bolał kręgosłup, no bajka. Tylko to zaczęło prowadzić do tego, że coraz większą cześc nocy w tym foteliku spędzał, aż nawet po prostu zaczął w nim spać, bo tu zawsze mozna go pohustać i zasypia a w łóżeczku nei bardzo, rozbudza się... No i w końcu pomyślałam, ze sprawa doszła do absurdu. Łóżeczko stoi nieuzywane prawie w pokoju, dziecko ma 8 miesięcy, zamiast robić postępy w zasaypianiu, którego uczyłam od początku przez długie pół roku - totalny regres, mały spi przypięty pasami w foteliku cała nocsad
powiedzielismy sobie z mężem - nie, tak nei może być. Przekładanie do łóżeczka po zasnięciu. Ale to mega "niebezpieczne", mały zaraz się budzi i wstajesad czasem mozna się postarać i kilka godzin tam pospi, ale chyba 4 godziny na noc to max, poza tym to sporo wysiłku wymaga, jak tylko kweknie to trzeba podać flaszkę, przytrzymac, żeby się na brzuch nei przekręcił bo jak to zrobi to koniec, zaraz wstanie i jest jazdasad kilka dni temu sie poddałam, mały wytrzymał w łózeczku 15 minut a ja nie maiłam nastepnego dnia perspektywy odespania, wrzuciłam go do fotelika, zasnął...sad co robić? oczywiście po jakims czasie (ok. godziny) w łózeczku usnie, ale okupione to jest mnóstwem płaczu i obopólna mekąsad czy wracac do tego? forsowac na siłę? mam wrazenie, że jak nie bedzie zasypiał w łóżeczku, to potem w nocy tez tam wiele nie pospi a od nas bedzie to zawsze wymagało ekwilibrystyki.
w foteliku zasypiał ładnie między 19-20.00 wieczorem...
drugi problem - je więcej w nocy niż w dzień. W nocy potrafi zjeść do 4 x po 150 ml mleka z kszaka lub kleikiem! w dzień - nie bardzo ostatnio. Lekarka mówki - karmic przed spaniem kaszką, "zapachać". Próbuję, ale po pierwsze nie jestem w stanie nakarmić dziecka, które odmawia jedzenia, zamyka buzie, odpycha butelkę... po drugia nawet jak nieraz zje tę kaszke przed snem to potem to nic nie daje i tak budzi się często na jedzenie. Jakby wolał jesc na spiąco, nawet jak zaraz przed snem nie zje, to jak tylko zasnie jestem w stanie go nakarmić. Co z tego, że to mleko z kleikiem lub specjalna kaszka na noc - potem on i tak się budzi jesćsad i jeszcze ten problem z łóżeczkiemsad - dziewczyny pomocy - pewnie popełniam jakiś błąd ale nie wiem jaki? i jak z tego wybrnąć? On ma już 8 miesięcy, myślałam, że pomału zacznie byc lepiej z nocnymi pobudkami, że będzie lepiej zasypiał itd. a jest gorzej, niż było... CO ROBIC?
Obserwuj wątek
    • ola_motocyklistka Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 10:25
      Niedługo będzie za mały na fotelik.

      Ja miałam podobnie-moja (ok. roku) ubzdurała sobie że nie będzie zasypiała w łóżeczku. Początkowo dałam się wkręcić, i zasypiałam z nią. Kończyło się to tym, że szłam spać razem z dzieckiem, koło 20, budziłam się koło północy, trzepnięta, światło się świeci, rzeczy do zrobienia niepodokańczane.

      Poinformowałam moją córkę, że od dzić będzie zasypiała sama w łózeczku. Wrzeszczała, a jakże. Serce mi się krajało. siedziałam koło lóżeczka, głaskałam ją po główce, nóżkach, śpiewałam pod nosem kołysanki.
      Trwało to około 2 tygodnie. Im dłużej to tym trudniej byuło mi wytrzymać, ale szkoda mi było tych przepłakanych, ale konsekwentnych wieczorów. Poddała się w końcu. Przez kilka następnych tygodni siedziałam z nią aż do czasu zaśnięcia, potem stopniowo się wycofywałam. Obecnie od prawie 2 lat- czytamy bajkę, daję buziaka, wychodzę z pokoju. w ciągu 5 min ona śpi. godzina 20.30. moja ma teraz 3,4 latka.

      To samo z jedzeniem. Budziła się a ja początkowo dla świętego spokoju dawałam jej kaszkę w butelce z ustnikiem, mimo tego, że jadła kolacje.
      Też powiedziałam stop. zaczęłam jej dawać wodę. Też głośno protestowała, ale mi szkoda było ząbków i czekającej mnie wizji próchnicy. Czasami potrafiłam się pokłócić z mężem, bo on chciał wstać i dać jej tą kaszkę i spać.
      Dostawała wodę. Po kilku tygodniach przyzwyczaiła się że w nocy się nie je. Dotąd mam spokój.

      Trzeba tylko zacisnąć zęby i być twardą, choć wiem, że to nie jest łatwe.
      • szyszunia11 Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 10:31
        Dzięki Ola, ja własnie chyba potrzebuję, żeby mnie ktoś utwierdził w tym, że trzeba byc konsekwentnym. Bo np. mój mąż tez stara się jak może coś wymyslic, np. próbuje usypiac małego na rekach, na poduszce - rezultaty poki co raczej zblizone do tych "fotelikowych" ale mi się wydaje, że to by było wejście z deszczu pod rynne. Bo czemu uczyc 8-miesięczniaka który po okresie noworodkoowym nigdy nie był usypiany w ten sposób - zasypiania na rekach? już sama nie wiem...
        zwłaszcza po tym, jak kiedys dziwczyny z forum mi poradziły, żeby sobie ułatwiać a nie utrudniać, słuchać dziecka a nie książek itp...
        jak to się ma do tej sytuacji? bo ja poszłam za ta radą i jest co jest.
        • mruwa9 Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 10:37
          i w imie tej konsekwencji bedziesz torturowala dziecko , zmuszajac
          do samotnego placzu w lozeczku?
          8-9 miesiecy to trudny czas dla niemowlat, wiekszosc wtedy gorzej
          zasypia, gorzej spi, czesciej budzi sie w nocy. Mozesz albo
          zaakceptowac ten fakt i pomoc dziecku( i sobie- bo dwugodzinna walka
          z niemowleciem chyba srednio sluzy kondycji rodziny?), na wszelkie
          mozliwe sposoby,z usypianiem we wlasnym lozku czy na rekach
          wlacznie, liczac na to, ze niedlugo sie to zmieni i poprawi (ze 100%
          pewnoscia, ze tak bedzie), albo mozesz torturowac dziecko
          lozeczkiem, w imie sztywnych zasad i chorej konsekwencji.
          • ola_motocyklistka Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 10:47
            Z tym torturowaniem nie zgodzę się.
            OK, może jeszcze kilka miesięcy poczekać. Okres 8-9 miesięcy zgodzę się jest
            trudny. Ale minie, i okaże się że roczne dziecko nadal śpi w foteliku. Nie dość
            że będzie już o wiele większe. Nie jestem też pewna co do prawidłowości pozycji
            w której zasypia.
            OK, może usypiać na rękach. Do kiedy zatem? do 2 lat? Im dłużej tym, trudniej
            będzie z tego zrezygnować a do usypiania trzeba będzie wynająć siłacza.
            A co potem? a za kilka lat?
            To jest jakaś decyzja, którą podejmują rodzice. Dziecko nie podejmuje takich
            decyzji. Dziecku wygodniej, bo się przyzwyczaiło. Rodzicowi mniej wygodnie bo po
            1: dziecko stawia warunki, po 2: jest nauczone, że wystarczająco długo będzie
            płakać/prężyć się/ wyrażać w inny sposób swój sprzeciw i rodzic ustąpi.
            A chyba nie o to chodzi?
            Na przyszłość szykuje się wychowanie bez zasad, bez granic.

            Ja staram się myśleć perspektywicznie, co będzie dalej z takim nawykiem? Czy on
            będzie dobry? dla dziecka, dla nas?

            Szyszunia nie torturuje dzieciaczka. Próbuje naprawić błąd, z tym usypianiem w
            foteliku rodzice się zapędzili w kozi róg.
            No nie mówcie mi, że to jest dobra pozycja dla dziecka?
        • monnap Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 16:40
          Fotelik jest przytulny i dziecko przyzwyczailo sie do ciasnego
          spania, moze wiec powinnas zawinac syna ciasno w kocyk - tak jak
          noworodka i odlozyc do lozeczka. Spanie w foteloiku w tym wieku
          wplywa juz niekorzystnie na kregoslup, poza tym jest to zly nawyk,
          jesli chodzi o karmienie w nocy to czas je powoli likwidowac.
          Podawaj synowi mniejsze porcje, nastepnie zastap karmienie woda.
          Pewnie zabierze ci to jakis miesiec jak noe wiecej, ale musisz byc
          konsekwentna, jak chcesz przesypiac noce.
    • mruwa9 Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 10:28
      a bo sie uparlas na lozeczko. Wez mlodego do swojego lozka, uglaszcz
      na dobranoc (lub usypiaj w foteliku, po zasnieciou przeloz do
      swojego lozka i w razie przebudzenia jestes obok, zeby uglaskac,
      pomoc ponownei zasnac).
      Ludzie sami sobie komplikuja zycie w imie jakis chorych kwadratowych
      zasad.
      • szyszunia11 Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 10:36
        mruwa9 napisała:

        > a bo sie uparlas na lozeczko. Wez mlodego do swojego lozka, uglaszcz
        > na dobranoc (lub usypiaj w foteliku, po zasnieciou przeloz do
        > swojego lozka i w razie przebudzenia jestes obok, zeby uglaskac,
        > pomoc ponownei zasnac).
        > Ludzie sami sobie komplikuja zycie w imie jakis chorych kwadratowych
        > zasad.

        Mruwa, ale ja nie karmię już piersią więc nie bardzo widze uzasadnienie dla spania ze mną. Były takie próby - mój mąż jest tego zwolennikiem, ale nie bardzo szczęśliwe. Ja bym się cały czas bała, że ta mała torpeda obudzi się i wyjdzie sobie głowa na dołsad
        bałabym się ruszyc, że go obudze. Poza tm w razie przebudzenia i tak trzeba go ładowac do fotelika i usypiać. U niego fakt lezenia w łózku ze mna nie wpływa dodatnio na jakośc snu. Wcale tam lepiej nie zasypia. Nie przytula sie tylko pręzy i tyle. Gdyby był karmiony cycem jeszcze, to bym się zastanowiła, ale nie jest.
      • ola_motocyklistka Mruwa 15.11.09, 10:37
        A do kiedy ma usypiać w foteliku? Jeszcze kilka miesięcy i się nie zmieści.

        Rozumiem spanie z noworodkiem. Spałam, odkładałam, w nocy brałam do łóżeczka.

        Skoro czeka ją i tak zmiana nawyku z fotelika, to ja przemęczyłabym się aby
        położyć dziecko do łóżeczka i już na najbliższe kilka lat mieć spokój. Jeśli
        zdecyduje się zasypiać razem w łóżku z dzieckiem, najprawdopodobniej czeka ją
        kolejna batalia aby dziecko przestawić na łóżko.
        Z drugiej strony bardzo możliwe, że sam się przestawi kiedyś od rodziców na
        swoje łóżeczko. Ale tego nikt na 100 % nie wie.
        Moim zdaniem, skoro batalia się szykuję, to już zrobić raz a dobrze.
        • mruwa9 Re: Mruwa 15.11.09, 10:39
          ale czemu twierdzisz,ze czeka ja batalia? Twoje dziecko zmusilas do
          spania w lozeczku, wiec nie masz pojecia, jak wyglada eksmisja
          dzioecka do wlasnego lozka, dziecka dojrzalego do tego. Nie ma
          walki, nie ma batalii, jest naturalny proces.Nie ma placzu.
          • ola_motocyklistka Re: Mruwa 15.11.09, 10:53
            "zmusiłam" czyli podjęłam decyzję o tym, że każdy śpi w swoim łóżku. Ja z mężem,
            dziecko ze swoją przytulanką u siebie.
            Nie wrzuciłam dziecko do lóżka i wyszłam. Siedziałam z nią dając jej do
            zrozumienia że jestem z nią. Nie wyszłam z pokoju i nie słuchałam za drzwiami
            jak wrzeszcy. Nie stosowałam metody 3/5/7. Ta metoda w moim mniemaniu jest o
            wiele drastyczniejsza. Byłam z córką w jej trudnych chwilach.
            Do tej pory nie ma ona traumy, nie boi się że wychodzę i "zostawiam ją". Ma
            swoje miejsce, swoje łóżeczko, swoje przytulaki, swoją lampkę. Lubi swój pokój,
            nie jest dla nie obcym pomieszczeniem, bez większego przeznaczenia.
            • katriel Re: Mruwa 15.11.09, 12:48
              To ekstra, że byłaś z córką w jej trudnych chwilach, ale dziewczyny
              ci mówią, ze trudnych chwil może nie być w ogóle.

              Wiesz - ja pamiętam, jak mnie wyekspediowano z łóżka mamy na osobny
              tapczanik w oddzielnym pokoju. Nie pamiętam dokładnie, kiedy to było,
              ale byłam już na tyle duża, ze było mi trochę głupio spać z mamą
              (mimo ze bardzo to lubiłam) i propozycję wyprowadzki przyjęłam z ulgą
              (choć nie bez niepokoju "czy dam radę" - ten niepokój był jedynym
              powodem, dla którego sama nie zaproponowałam wcześniej, że będę spać
              osobno). Mama nie musiała ze mną siedzieć i dawać mi do zrozumienia,
              że ze mną jest, ani nic w tym rodzaju.

              Jasne - nie każdy chce spać z dzieckiem na tyle długo, żeby dojść
              do takiego etapu. Ale można.
              • ola_motocyklistka Re: Mruwa 15.11.09, 13:37
                To tak jak dziewczyny powiedziały Szyszuni żeby położyła w foteliku, aż małemu przejdzie ochota na zasypianie w nim, aby sobie ułatwiła. Finalnie nikomu nie przeszło, a z spania w foteliku zrobił się problem.

                Szyszunia sama podejmie decyzję co jest dla nie i dziecka lepsze. Ja proponuję łóżeczko, ktoś inny noszenie na rękach. Ona sama wybierze.

                Nie byłabym za szczęśliwa gdyby moje dziecko już duże zechciało się wyprowadzić z mojego łóżka, a ja parę lat musiałabym czekać aż mu się zachce.

                Jest wiele szkół spania. Sama spałam z noworodkiem karmiąc piersią. Sama też po kolei przechodziłam różne etapy rezygnowania z jakichś nawyków.
                Dla porównania:
                Równie dobrze można czekać jak dziecko samo odstawi smoczek, czy też butelkę. Są tu przypadki na forum, że 4-5 latki latają ze smoczkiem, piją z butelki a mamy niekonsekwentne są bezradne, boją się płaczu, a wiadomo dziecko uzależnione będzie płakać i się buntować.
                Tak samo można uzależnić dziecko od spania w foteliku.

                Szyszunia ma czas aby podjąć decyzję, gdzie jej dziecko będzie zasypiało. Nie uważam, żeby był to fotelik, z racji tego że już niedługo będzie za mały. Nie jest to też miejsce dobre dla kręgosłupa dziecka.
                No i mamy tu konfikt interesów: czy pozwolić dziecku spać w foteliku narażając jego kręgosłup na przyszłe problemy spowodowane nieprawidłową pozycją przy zasypianiu i przy spaniu? Czy poczekać aż dziecko samo się odstawi? a jak tak to ile to czasu zajmie?
                póki dziecko jest w wieku, kiedy nie walczy o własne zdanie i nie czuje potrzeby bycia niezależnym (tak jak w wieku 2 lat dziecko chce podejmować samodzielnie decyzje)można te decyzje za niego podejmować, wręcz trzeba. Decyzje podejmujemy z różnych powodów, między innymi dla zaspokojenie poczucia bezpieczeństwa i miłości,a też ze względów zdrowotnych.

                Skoro dziecko Szyszuni nie chce spać z rodzicami w łóżku, a przyszedł czas na zmianę jego miejsca zasypiania, to czy najlepszym wyborem nie jest jego własne łóżeczko?
                Szyszunia najwyraźniej nie widzi powodu do wspólnego spania z dzieckiem, więc po co ją namawiacie?
                Ja ją namawiam do konsekwencji. W mojej ocenie najlepszym miejscem jest łóżeczko. Ale ona sama podejmie decyzję.
                Ważne jest jak już się zdecyduje, to żeby była konsekwentna. Ufam, że decyzję podejmie rozpatrując wiele jej aspektów, i nie będzie ona dla dziecka niekorzystna w dalszej perspektywie.
                \Nie rozumiem ciśnienia i wręcz "wmuszania" aby Szyszunia położyła się z dzieckiem w łóżku.
                P{atrząc z boku na jej przypadek uważam, że najlepszym rozwiązaniem jest nauczenie zasypiania we własnym łóżeczku, a nie nauka zasypiania w łóżku rodziców, a pootem być może kolejneprzestawianie dziecka na własne łóżko, bądź czekanie aż dziecko samo się wyniesie ( kiedy?)
                • szyszunia11 Ola_Motocyklista 15.11.09, 13:51
                  dzieki za zaangazowanie w moja sprawęsmile


                  moje dziecuszko

                  patologia
        • szyszunia11 Re: Mruwa 15.11.09, 10:41
          sek w tym, że moim zdaniem jak się nie karmi piersią, to spanie z dzieckiem w łózku niczego nie ułatwia.
      • janatalia Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 10:40
        mruwa9, nie zgadzam sie z Toba. To nieprawda, co piszesz, ze to jest
        utrudnianie sobie zycia, tylko ulatwianie wlasnie - na przyszlosc.
        Zobacz, co napisala dziewczyna przed Toba - doprowadzila do tego, ze
        chodzila spac razem z dzieckiem o 20.00. No prosze Cie - co to jest
        za rada? Takie rady doprowadzily szyszunie tam, gdzie jest teraz.
        Konsekwencja, niestety, szyszunia, nei ma innej rady. W skrocie
        szyszunia, zeby nie bylo, ze popieram metody typu wsadz do lozka,
        zamknij drzwi i sluchaj, jak dziecko beczy - na naszej marcowkowej
        poczcie jest "Kazde dziecko moze nauczyc sie spac" - przeczytaj. Co
        do karmienia odpowiedzialam Ci tez na marcowkach.
    • semi-dolce Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 11:09
      A dlaczego tak się uparłas najpierw na łóżeczko, teraz na fotelik, zamiast
      usypiac przy sobie? Weź dziecko do łóżka, niech śpi przytulone do ciebie. I już.
      Jak mobilne i boisz się, że spadnie, to złóż łóżko i zostaw sam materac. Samo
      będzie spało gdy do tego dojrzeje, bez łez i krzyków. A to, że teraz je w nocy -
      cóż, widać potrzebuje. Niech je na zdrowie. W dzień dawaj mu co innego niż mleko
      czy kaszki do jedzenia.
      • szyszunia11 Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 11:16
        tak jak napisałam wyzej - nie wiem, co miałaby to spanie ze mną miec za zalety? dziecko na pewno nei zasnie w ten sposób, to już wypróbowane. to nie jest taki typ, który się przytuli i spi. Może w teorii tak jest, ale mój mały chyba nie umie tego docenić i zorzumieć, że u mamy w łóżku to się śpi jak aniołekwink
        • semi-dolce Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 11:29
          Bliskość rodziców, poczucie bezpieczeństwa - to podstawowe zalety.
          • ola_motocyklistka Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 12:06
            Ale z tego co pisała szyszunia-młody nie chce. To po co go zmuszać?
            Fakt, trzeba go prrzestawić na inny sposób zasypiania. Niekoniecznie to musi być
            łóżko rodziców, skoro oboje nie chcą.
          • szyszunia11 Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 13:25
            semi-dolce napisała:

            > Bliskość rodziców, poczucie bezpieczeństwa - to podstawowe zalety.

            ładnie brzmi, ale jesli nie przekłada się na konkrety? mały i tak jest z nami w pokoju bo w naszym małym mieszkaniu nie ma osobnego pokoju dla dziecka. A esli będę z nim leżeć o tej 19.00 a potem, jakjuz (w co nie wierzę) on zaśnie a ja wychodzac z lozka go obudze?
            • semi-dolce Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 14:42
              Dziecko, jak każdy mały ssak, do prawidłowego rozwoju psychicznego potrzebuje
              dotyku, fizycznej bliskości (oraz bliskości emocjonalnej, której nawet ciągłe
              przebywanie w tym samym pokoju nie zapewnia, trzeba być z dzieckiem a nie obok
              dziecka), ciepła ciała rodzica, dotyku nagiej skóry, itd. Bliskość i dotyk
              usprawnia rozwój dziecka, wzmacnia więzi z rodzicem, pozwala na budowanie
              bezpiecznego przywiązania oraz wysokiego poczucia bezpieczeństwa. Tak, są
              dzieci, które w okresie niemowlęctwa potrzebują dotyku prawie non stop. Są
              takie, które potrzebują go mniej. Naszą, jako rodziców, rolą jest dać im to, co
              dla nich najlepsze, a nie fiksować się na durnych podręcznikach.

              Mój syn nigdy nie obudził się, gdy wstawałam od niego z łóżka, kiedy usnął.
              Oczywiście należy poczekać aż dziecko głęboko zaśnie, a nie wybiegać z łóżka jak
              tylko przymknie oczy.
              • pagaa Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 16:48
                a mój też nie lubi z nami spać. chociaż chciałam, to on woli w łóżeczku, bo może
                się wiercić i wędrować po nim, a w naszym łóżku to niezbyt, zwłaszcza, że my po
                bokach. tylko kilka razy zasnął z nami, ale krótko pospał, do momentu prób
                wiercenia się wielkiego. Ale jeśli w łóżeczku czasem zaczyna marudzić, to
                wystarczy, że pomiziam go po policzku, albo na chwilę wezmę na ręce i śpi dalej.
                widać tyle mu wystarczy tej bliskości, sama pewność, że jesteśmy niedaleko.
                także ja to rozumiem, że młodzian może nie chcieć spać z rodzicami. ja byłabym
                za opcją łóżeczka w waszym wypadku, żeby uniknąć kolejnych miejsc, ż których
                trzeba go będzie odzwyczajać jak się już do nich przyzwyczai.
      • monnap Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 16:44
        Wroc do poczatku, bo czytanie ze zrozumieniem troche ci nawala -
        przeciez ona pisze ze dziecko nie spi dobrze razem z nia na lozku!
    • kasia.46 Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 12:05
      Schowac fotelik i stanowczo lulac na rękach lub w wózku na paski i
      okładac do łóżeczka do skutku na przemian z mężem. Ja również miałam
      probem z bujaniem córki w wózku w ciągu dnia, non stop, do tego
      stopnia, że gdy wychodziłam do talety to strasznie się darła,
      przerwe od bujania mieliśmy tylko podczas karmień!!! (momo że córka
      miała już 4-5ms), konsekwentnie z tym walczymy, ale nie ukrywam, że
      na pysk padam,bo musze co chwila wymyślac coś nowego by ją
      zaciekawic, biegamy od okna do okna, stosy zabawek są w ruchu, mała
      to chyba już wie co mam w każdej szawce w kuchnibig_grin, ale trud się
      opłaca z 12h bujania w ciągu dnia ograniczyliśmy się jedynie do 3h,
      jest coraz lepiej, dodam że mała nie śpi ani 1min w dzień, tylko
      podczas ciągłego bujania, noce wynagradzają mi trudy dniabig_grin. Co do
      nocnego karmienia 2 porcje możesz zastąpic piciem, potem 3, aż do
      jednej. Powodzenia i wytrwałości bo naprawde jest Ci potrzebnawink
    • lidek0 Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 18:00
      Nie wiem kto odradzała Ci usypianie dziecka w łóżeczku i kto
      doradził Ci usypianie go w foteliku, ale na ten drugi pomysł bym
      sama nie wpładła. Poza tym chyba na tym forum jesteś gościen bo
      czytając trochę postów natknęłą byś się na niejeden jak to mamy
      potem walczą z nauką samodzielnego zapypiania w łóżeczku. Teraz
      musisz byś super konsekwentna i bardzo wytrwała w poworocie do
      zasypiania w łóżeczku. Poczytaj małemu przed snem, pośpiewaj, wycisz
      przed kąpielą. Życzę powodzenia
    • malgosiek2 Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 18:31
      Szyszunia zyczę dużo cierpliwości i konsekwencji.
      Ja lubię spać wygodnie i komfortowo dlatego też od samego poczatku
      po nakarmieniu odkładałam do łóżeczka,które stało w naszej sypialni
      obok nas.
      Zdarzało się,że starszak miał okres kiedy spał z nami w łóżku,ale
      ja wciśnięta w ścianę przesypiałam na jednym boku pół nocy,a potem
      miałam kłopoty z zesztywniałymi mięśniami.
      Co małego trochę odsuwałam za jakiś czas znów był na mnie(ręce,nogi
      etc.)Również jakiś czas ok.1-2 m-cy spał w foteliku(mąż bo bujał-
      spaliśmy na podłodze na materacu)Po czym znowu pomału
      przyzwyczajaliśmy do łóżeczka.
      Nie wiem czy mieliśmy takie szczęście,ale mały nie stawiał dużych
      oporów,więc obeszło się bez drastyczności.
      Ale młodszy zaś budził się w nocy co 2-3 godz.do półtora roku na
      jedzenie.
      I dopiero jak postanowiłam byc bardzo konsekwentna to oduczyłam w
      tydzień nocnego jedzenia.Owszem budził się 7-8 razy i dostawał tylko
      wodę choć na początku była to bardzo słaba herbatka.
      Metoda również dość drastyczna,ale jednak nie uległam płakaniu i
      histerii.Konsekwentda byłam aż do bólu,choć miałam chwile zwątpienia.
      Paradoksalnie jak nie jadł już w nocy to ciągiem przesypiał od 21 do
      7 rano.
      Dobrze by było jednak,aby mąż wspierał Ciebie w tej konsekwencji,a
      nie dla świętego spokoju ulec,bo chce spać.
      Uda się na pewno smile)))
      • mak-111 Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 19:42
        a moze dokupcie do lozeczka plozy i tak go na razie usypiajcie?z
        czasem coraz delikatniej i mniej? nie wiem czy to sie sprawdzi, ale
        wizja spania w foteliku, ktory zaraz bedzie za ciasny nie brzmi zbyt
        fajnie.bywaja takie plozy na allegro BIEGUNY/PŁOZY/bujaki do
        łóżeczka RÓŻNE KOLOR (numer 807738574).
        • mak-111 Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 15.11.09, 19:42
          link
          www.allegro.pl/item807738574_bieguny_plozy_bujaki_do_lozeczka_rozne_kolor.html
          • maciusiowa_mama Re: spanie tylko w foteliku samochodowym:( - dłu 16.11.09, 11:04
            To jest tylko półśrodek, który nie rozwiązuje sytuacji. Ja dokupiłam takie płozy
            aby przejść z usypiania przy piersi i spania z rodzicami do spania we własnym
            łóżeczku. Owszem mały zaakceptował łóżeczko, ale teraz nie uśnie inaczej jak
            przy bujaniu. I to coraz mocniejszym. Lada chwila zacznie siadać, wstawać (ma
            obecnie 5 m-cy), łóżeczko z doczepianymi płozami nie jest stabilne, więc czeka
            mnie również taka batalia... Płozy aby przyzwyczaić do łóżeczka - tak, ale do
            samodzielnego zasypiania to jeszcze daleko.

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka