Dodaj do ulubionych

smoczek :(

10.12.09, 12:56
Jak z nim jest: czy naprawde tak szkodzi zgryzowi, czy nie powinnam
go uzywac czesto, czy ciezko potem dziecko oduczyc, czy lepszy od
kciuka? Teraz to juz nie wiem, bo moj synek marudny cos bardzo i
mimo, ze wczesniej smoczka nie akceptowal to w akcie desperacji
zaczelam go troche do niego przyuczyc. Teraz mam wyrzuty sumienia,
ale wczesniej bylo ciezko, bo sam nie zostal na chwile, a teraz to
nawet sam w dzien zasnie i ja moge cos w domu zrobic. Jak to u Was
mamuski, uzywacie czy nie?
Obserwuj wątek
    • ma_niusia Re: smoczek :( 10.12.09, 13:06
      Ja używam od pierwszych tygodni życia. Najpierw też się bałam, że krzywdzę
      dziecko i wogóle... Teraz Młody ma pół roku skończone, zasypia z moniusiem, ale
      potem sam wypluwa, w ciągu dnia w zasadzie nie używa już wcale, mam nadzieję, że
      do roku odzwyczaję go całkowicie.... od ssania kciuka bym nie odzwyczaiła smile I
      ten argument właśnie przeważył za moniusiem (oraz to że ponoć po smoczku są
      mniejsze wady zgryzu - jeśli już - niż po kciuku).
    • 1085stokrotka Re: smoczek :( 10.12.09, 13:10
      Witam!
      Ja swoją córcie nauczyłam smoczka a w sumie to nie musiałam jej
      uczyć bo urodziła się z bardzo dużym odruchem ssania więc jej dałam
      smoczka i juz ssała. Miałam wybór albo smoczek albo paluszki?
      Wybrałam smoczek bo łatwiej jest od niego odzwyczaić dziecko.
      Sama jak byłam mała to ssałam palce i trwało to bardzo długo bo moja
      mama nie mogła mnie od tego odzwyczaić,nie pomagało smarowanie
      palców różnymi świństwami,zaszywanie rękawów w piżamieczy pilnowanie
      przez całą noc. Pilnowanie co noc nie jest raczej możliwe bo każdy
      musi przynajmniej troche spać. Dopiero pomogła groźba i
      przestraszenie mnie ale miałam już ok 5 lat.
      Mówi się że jak dziecko ssie długo palce będzie miało krzywy zgryz.
      Po swoim przykładzie uważam że to bzdura. Ssałam palce do ok 5 roku
      życia czyli bardzo bardzo długo problemów ze zgryzem i krzywymi
      zębami nigdy nie miałam. Siostra ssała smoczka 1,5roku problemów ze
      zgryzem i krzywymi zębami też nigdy nie miała. Więc nie wiem jak to
      z tym jest.
      Pozdrawiam
      • yoshi25 Re: smoczek :( 10.12.09, 13:24
        broniłam się przed smoczkiem do momentu kiedy mała zaczęła przez sen ssać kciuka. Dostaje smoczka tylko do zaśnięcia, potem go wypluwa, a jśli nie to sama jej go delikatnie wyjmuje. Myslę,że rozsądne używanie tego "pomagacza" nie zaszkodzi.
    • mw144 Re: smoczek :( 10.12.09, 13:33
      Używałam oprócz ostatniego dziecka, które brzydzi się samym jego widokiem a już
      na pewno nie weźmie do paszczy. Ząbki jak marznie, żadnych wad zgryzu (u tych
      używających).
      • mw144 Re: smoczek :( 10.12.09, 13:37
        Chciałam jeszcze zauważyć, ze smoczek zawsze się może "zgubić" i problem po 2
        dniach marudzenia z głowy, z kciukiem może nie być tak łatwowink
      • marysiab2 Re: smoczek :( 10.12.09, 13:42
        A u mnie córcia (teraz 2 lata i 8 miesięcy ) przez 1,5 rok ssała smoczek wręcz
        była uzależniona i odzwyczailiśmy praktycznie bez kłopotów. teraz natomiast
        synek (6 mcy) nigdy nie chciał smoka i ssie kciuk. U jednego sie martwiłam ze
        będzie krzywy zgryz i u drugiego tez się martwię i to bardziej. a u Helci
        wszystko ok. Przez tego kciuka to nawet synkowi rękawiczek na dwór założyć nie
        mogę. Ale nie trzeba za to nic wyparzaćsmile
    • pacynka27 Re: smoczek :( 10.12.09, 13:38
      Na zajęciach z logopedii uczono mnie że smoka trzeba odstawić najpóźniej w
      pierwsze urodziny, żeby dziecko nie miało wady wymowy. Moja osobista chrześnica
      ssała smoka 5 lat (słownie:pięć smile) i 3 miesiące. Wad wymowy zero. Zgryz na
      medal. Mój syn, bezsmokowy, paluszków też nie ssał. Wadę wymowy ma, co prawda
      niewielką ale ćwiczyć musimy.
      Mojej córce smoka dałam. W dziesiątym miesiącu sama z niego zrezygnowała i to z
      dnia na dzień. Nagle nie chciała i już.
      Także ja smoka już nie demonizuję. Jak dziecko ma potrzebę to bym dała bez
      wyrzutów sumienia.
      • marysiab2 Re: smoczek :( 10.12.09, 13:45
        Muszę przyznać ze córeczka do tej pory bardzo niewyraźnie mówi i bardzo późno
        zaczęła... No ale ona ssała 24 na dobę. Juz sama nie wiem. Ale i tak jestem za
        smokiem.
    • kasia.46 Re: smoczek :( 10.12.09, 13:55
      syn od 3/9msc był smokowy, córka od urodzenia, teraz ma 7msc i 2tyg
      nie mamy już smoka. Nie miałam problemów by odzwyczic', szybko
      zapomniały. Uspakajacz był niezbędny w trudnym okresie kolek i
      skoków rozwojowych, zasada jest jedna gdy pojawiły się pierwsze
      ząbki, smokuś wywalany był do kosza.
    • wilma.flintstone Re: smoczek :( 10.12.09, 15:07

      Moj starszy syn uzywal do 2,5 roku i zadnych wad zgryzu ani mowy nie
      ma. Mlodszemu probuje dawac, ale on niezbyt lubi. Ale mam nadzieje,
      ze polubi, boczasem sie nie da inaczej...uncertain
    • jagodazja Re: smoczek :( 10.12.09, 16:17
      wg mnie smoczek jest lepszy, bo zawsze możesz z dzieckiem "oddać go innemu
      potrzebujacemu dzidziusiowi" i masz z glowy. kciuka juz nikomu nie oddasz, bo
      zawsze jest w zasiegu buzi. ze zgryzem to u nas sie nie potwierdzilo. ja smoczka
      doilam i moj brat ( on bardzo dlugo) a zęby mial idealne jesli chodzi o zgryz.
      dlaczego dzieci lubia ssac? bo smoczek badz kciuk masuje podniebienie, wprawia w
      lepszy nastroj i pozawala szybciej zasnac. dziecko ma potrzebe ssania zaraz jak
      tylko wyjdzie z brzucha mimo ze nie jest jeszcze glodne. ja mialam o tyle
      szczescie, ze moj synek nie wpadl na to ktory to pales powinno sie ssac jak
      smoka nie ma. probowal ze wskazujacym ale ma tak dlugie palce ze mial odruch
      wymiotny i zrezygnawal z prob. a w domu dostal smoczusia i nie ma z tym zadnej
      tragedii zwiazanej. ma 4 miesiace i nie zaluje ze dalam mu możliwosc ssania smoka.
    • stedis Re: smoczek :( 10.12.09, 16:44
      U mnie było tak:
      Przez pierwsze 3 tygodnie praktycznie nie dawałam smoczka, bo w
      szpitalu, a potem przychodni demonizowali go, mówiąć że jak dziecko
      płacze to nie dawać smoka tylko zauważyć co chce, bo może głodne
      albo spragnione. Robiłam tak, ale potem po wieczornym karmieniu mały
      wrzeszczał więc przystawiałam do piersi - ssał, aż mnie cyce bolały,
      bo już nic w nich dawno nie było. Dopiero mądra położna na patronażu
      powiedziała, że niektóre dzieci mają silny odruch ssania i żeby się
      tego smoka tak nie bać tylko dać. No i poskutkowało! A piersimi
      odetchnęły. W zimę sobie smoka chwaliłam, bo zatykałam nim małego na
      spacerze, żeby się nie oblizywał na mrozie.

      Jak miał 10 miesięcy zabrałam smoczusia. Marudził 2 wieczory, a
      potem stopniowo zapomniał.

      Dodam, że smoczusia nie nadużywałam - dawałam tylko wtedy, gdy nic
      innego nie skutkowało. A przy usypianiu zabierałam jak tylko się
      zaspał.

      Powodzenia!
    • anianiunia2507 Re: smoczek :( 10.12.09, 22:57
      ja uzywam w trudnych sytuacjach
      jak zasnie to sama wypluje po chwili
      ale pewnie jeszcze troche potrwa zanim sie oduczy
      • loganmylove Re: smoczek :( 10.12.09, 23:14
        Używałam u córy bo miła silny odruch ssania a na podawaną zbyt często pierś
        dostawała szału ze złości-chciała ssać a nie jeśćsmile odzwyczaiła się bez
        większego problemu, zęby ma proste i wad wymowy również nie posiada.Za to była
        spokojnym niemowlakiem.
    • elif_6 Re: smoczek :( 11.12.09, 10:43
      ja zaczelam dawac rowniez z tego wzgledu, ze synek mial bardzo silny odruch
      ssania, jak ssal piers to sie denerwowal, przy okazji i tak polykal wiecej mleka
      niz chcial i pozniej wymiotowal. teraz smok pomaga mu usnac, czasami to trwa
      tylko 10-15 min zanim zasnie. jest spokojnym dzieckiem a ja mam coraz mniej
      wyrzutow sumienia, ze mu go daje, bo to chyba jednak wiecej korzysci...
    • easy_martolina84 nie uzywamy 11.12.09, 10:47
      Nie uzywamy,bo córa nie lubi
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka