marzeniee22
14.12.09, 16:20
Moj synek ma prawie 4 miesiace. Kiedy skonczyl 2 tyg zaczely sie u
niego gazy, prezyl sie stekal, w nocy musialm go czesto karmic. Nie
bylo to o jakies okreslonej porze tylko praktycznie caly dzien i n
oc w roznym nasileniem. Probowalam roznych specyfikow, ale nic nie
pomagalo. Wszyscy mi mowili, ze minie jak skonczy 3 miesiace. W
koncu 3 miechy minely, jest gorzej niz lepiej. Kaza drzemka w ciagu
dnia konczy sie placzem przerazliwym, bo tak boli brzuszek. W nocy
karmie go kilka, kilkanascie razy, zeby pospac choc troche. Oststnio
byla pobudka co godz przez baczki. Od 4-5 juz mowy o spaniu nie ma.
Wtedy to juz punkt kulminacyjny. Karmie go piersia. Od kilku dni
zauwazylam, ze robia mu sie rumience na twarzy, ale goraczki nie ma.
Po jakims czasie znikaja i potem znowu. Poza tym jego skora na
policzkach wyglada pod siwatlo jakby byla taka szorstka, ale krostek
nie ma. Juz nie wiem co robic, bo gorzej jest niz bylo. Wcczesniej
nie plakal tylko sie prezyl, teraz to nawet ciezko go uspokoic.
Klade na brzuszku to czasem gazy "hurtowo" wychodza, a czasem
strasznie sie meczy. Zaden masaz nie pomaga, nawet jak robilam
profilaktycznie. Dodam, ze jego kupki strasznie brzydko pachna i to
zawsze. Czasem znajduje sluz. Pocieszcie bo sil juz mi brak.