Domowe zabawki

17.12.09, 18:14
Witajcie! Podpowiedzcie mi proszę Drogie Mamy co jeszcze może służyć do zabawy
5,5 miesięcznemu chłopcu - rozrzucam mu na kocu (lubi leżeć na brzuszku, fika
z plecków na brzuszek, w drugą stronę nie )grzechotki, piłkę, przy łóżeczku ma
karuzelkę, lubi miętosić gazetę lub woreczek ryżu, w wózku ma zawieszone
grzechotki ale to wszystko zdążył już dobrze poznać i trochę mu się znudziło
sad nie chcę wydawać dużo kasy na zabawki w tym wieku, wolę jeszcze trochę
poczekać aż podrośnie. Poradźcie proszę co jeszcze mogę mu zaproponować.
Wielkie dzięki, pozdrawiam smile
    • camelka_wik Re: Domowe zabawki 17.12.09, 18:49
      Ja mojemu synkowi uszyłam z materiału misiowego taki worek który ma
      wszystkie rogi poobszywane nitką tak w kółko żeby rogi dało się gryź
      a do środka wsadziłam mu pusty worek (bardzo szeleszczący) po
      makaronie. Super zabawka. Przyjemna w dotyku, extra się mamla rogi i
      do tego szeleści smile Druga fantastyczna zabawka to długa paczka
      płatków kosmetycznych- oczywiście nie można jej otworzyć bo maleństwo
      zjadłoby waciki a tak to gnie we wszystkie strony miękkie i też
      szeleści.
      Moje dziecko woli wszystko zwyczajne niż zabawki. Mamy ich mnóstwo od
      córki kuzynki ale on woli worki pieluszki gazety (z tym to ostrożnie
      bo ja będzie mamlał w buzi to może zjeść i się zakrztusić). Mój synek
      ma 5m.
      • karolina_marta Re: Domowe zabawki 17.12.09, 19:07
        wrzuciłam do małych butelek pet róże rodzaje fasoli lub innych małych
        przedmiotów. Mocno zakręcone fajnie służą jako grzechotka.
    • agatracz1978 Re: Domowe zabawki 17.12.09, 20:07
      Paczka chusteczek, groch lub woda w małej butelce, pod nadzorem łyżka drewniana
      i pokrywka.
    • kasia.46 Re: Domowe zabawki 17.12.09, 20:14
      u nas sprawdzają się pokrywki od słoiczków, foljowe torebki, puszka
      po herbatce hippa, a w środu korki od butelek, piloty, telefony i
      nie dlatego żebyśmy nie mieli zabawek tylko dlatego, że to
      najciekawsze dla małejwink
      • minerwamcg Re: Domowe zabawki 17.12.09, 20:22
        No to tak jak u nas. Puszka po herbatce Hippa z niewielką resztką
        granulek w środku była przez jakiś czas zabawką numer jeden. Telefon
        mała uwielbia, niestety, kocha również wszelkie kable i inne "dzikie
        węże", które na tę okazję musieliśmy pozabezpieczać.
    • agulle Re: Domowe zabawki 17.12.09, 22:37
      u nas hiciorem jest woda w butelce, a jeszcze zabarwiona sokiem i pływa
      tam koralik. No i oprócz tego co dziewczyny podały wyżej to jeszcze
      przyrządy (ich dziecięce) do jedzenia, głw miseczki i kubeczki.
      Łyżeczki boję się, że sobie za głęboko wsadzą i nie daję, jak nie mam
      czasu siedzieć i w nich patrzeć.
      • talablaska Re: Domowe zabawki 18.12.09, 18:19
        Do tego wszystkiego dorzuciłabym, ale jak dziecko będzie już dobrze
        siedziało przejażdżki w misce - ubaw po pachy, jak dziecko już
        raczkuje miska słuzy też jako pchacz smile Mojego synka interesuje też
        zwykły balon, kartonowe pudełka i pudełeczka, butelki i baniaki po
        wodzie lub z wodą.
        • madagaskarmarta Re: Domowe zabawki 18.12.09, 18:44
          gazety, zapakowane waciki, Neutrogena - balsam do ciała - córka aż piszczy na
          jego widok (wiem, jest dziwnym dzieckiemwink; pędzel do pudru (wymyty i pod
          nadzorem - żeby zaraz nie było gromów), papierki po cukierkach, łyżki, klucze,
          butelka po coli, wszelkiego rodzaju pudełeczka i opakowania po art. spożywczych
          i jeszcze chyba mogłabym tak do jutra wymieniać wink
    • semi-dolce Re: Domowe zabawki 18.12.09, 18:49
      Małe plastikowe butelki z grochem, fasolą, kaszą, ryżem w środku. Puszka po
      mleku z czymś w środku oklejona obrazkami (np. z gazet). Łyżeczki z różnych
      materiałów - plastikowa, silikonowa, metalowa. Obrazki z gazet przedstawiające
      twarze albo jak u nas pyski psów naklejone na twardy karton i oklejone taśmą
      albo zafoliowane.
      • semi-dolce Re: Domowe zabawki 18.12.09, 18:50
        Jeszcze balon z helem przywiązany do ręki lub nogi.
        • kasia.46 Re: Domowe zabawki 18.12.09, 21:21
          semi-dolce napisała:

          > Jeszcze balon z helem przywiązany do ręki lub nogi.


          u nas to był cud światawink ale szybko sflaczałwink
          • camelka_wik Re: Domowe zabawki 18.12.09, 23:36
            zapomniałam... u nas balon z helem to hit nr jeden smile
    • camille75 Re: Domowe zabawki 18.12.09, 18:54
      Ja polecam Pana Metkę, do tego fajnie bo do zabawki jest dołączona książeczka i
      płyta CD i DVD. Wcześniej obcinałam wszystkie metki ale się okazało, że mój
      synek, który ma 6 miesięcy, uwielbia tarmosić wszystkie metki. Aż dziwne, że to
      tak dzieci interesuje a Pan Metka załatwia sprawę idealnie. Sama zobacz
      www.fabrykawafelkow.pl/dla-dzieci/zabawki/34-pan-metka-.html
      Albo trzeba zacząć odcinać metki i doszywać do zabawek wtedy będzie i miś metka,
      i lalka metka wink Pozdrawiam i czekam na wieści czy się ta zabawka sprawdziła.
      • madagaskarmarta Re: Domowe zabawki 18.12.09, 19:07
        moze nie do konca pasuje do tematu ale banki mydlane u nas tez sa hitem
        • minerwamcg Re: Domowe zabawki 18.12.09, 19:45
          Ooo, poddałaś mi fajny pomysł, dzięki! Zrobię na próbę i zobaczę,
          jak się małej spodobają.
          • pomidorekk Re: Domowe zabawki 18.12.09, 21:07
            mój to uwielbia "czytać" gazetę. Problem w tym że od razu do paszczy
            ładuje. Super sprawdza się tez opakowanie chusteczek higienicznych,
            to akurat pozwalam ładowac do buzi.
            Fajny jest tez mój telefon, ostatnio nie mogę pogadać z nikim bo od
            razu steka że chce do łapy. Złożyłam zamówienie do Mikołaja żeby
            przyniósł mu pianinko małe, bo mały uwielbia naciskać różne rzeczy i
            jak do tego melodyjka jest albo się coś świeci - BOMBA!
            Fajny pomysł z tymi bańkami - dzięki!
    • zoofka Re: Domowe zabawki 18.12.09, 21:43
      oprócz kilku powyższych, u nas hitem są na dzień dzisiejszy:

      * silikonowy pędzel kuchenny
      (znam.to/userfiles/R/045/R045-6a41152.jpg)
      * pompon od kapcia przyszyty mocno do sznurka
      * puszka po NAN + szczoteczka do dziąseł = bębenek
      * plastikowa butelka a w środku średniogęsty czerwony lub żółty
      kisiel

      dzięki za pomysł torebki z ryżem. Na pewno jutro wypróbujemy smile
      • zoofka Re: Domowe zabawki 18.12.09, 21:47
        poprawka linka do pędzla
        znam.to/userfiles/R/045/R045-6a41152.jpg
        wspaniała zabawka. Można gmerać palcami w tej szczecinie, można
        gryżć, zamiatać, ssać (to jest dość mocne więc się nie urwie)
      • ma_niusia Re: Domowe zabawki 18.12.09, 21:53
        Rany, dziewczyny, ileż macie pomysłów smile Muszę popróbować, dzięki za podpowiedzi!
        U nas standardowo opakowanie po chusteczkach do pupy - każde puste jest jeszcze
        wielokrotnie używane do szeleszczenia i zabawy smile
        Największe zainteresowanie budzą telefony i kable, ale tym nie pozwalam mu się
        bawić (kiedyś Ciocia pod kontrolą dała ładowarkę to piał z zachwytu!).
        Młody lubi jeszcze trzaskać drzwiczkami od szafki, ale szafki mamy wysoko więc
        musi do tego być na rękach trzymany.
        Nie mam pojęcia czemu, może chodzi o kolor, ale na każdy płacz uspokajająco
        działa czarne termoopakowanie od butelek Tommee Tippe. Macha nim, ładuje do
        buzi, rzuca, otwiera i zamyka. Nie wiem o co chodzi, żadnych dźwięków to nie
        wydaje, może o czarny kolor chodzi?
        • talablaska ma_niusia 19.12.09, 13:33
          Jak tylko się obudzi wypróbuje termoopakowanie smile
          • ma_niusia Re: ma_niusia 19.12.09, 13:54
            Spoko, to daj znać bo ja się cieszę, że ma taką zabawkę-uspokajacz, ale za nic
            nie mogę dojść CO mu się w tym AŻ TAK podoba???
            • talablaska Re: ma_niusia 19.12.09, 15:27
              A więc faktycznie się zajął- interesuje go suwak, rączke wkłada do
              buzi i extra bonus metka do gmerania kciukiem smileZobaczymy na jak
              długo wystarczy, dzięki za pomysł!!!
              • ma_niusia Re: ma_niusia 19.12.09, 15:45
                Super smile Czyli mój Synuś nie jest "nienormalny" wink w sensie, że i inne
                dzieciaczki to interesuje wink Metka jest spoko oraz po jakimś czasie nauczył się
                zamykać i otwierać (nie w sensie suwaka, ale pokrywę zamyka i otwiera i tak
                sobie klapie tym). Pozdrawiam smile
    • minerwamcg Re: Domowe zabawki 18.12.09, 22:30
      Pod kontrolą - chińska zupka w opakowaniu smile Cudownie szeleści i
      chrzęści, a w środku jest makaron, który pozwala się kruszyć.
    • pucio09 Re: Domowe zabawki 19.12.09, 07:41
      No dziewczynki jesteście super! dzięki za pomysły, dziś wypróbujemy kilka z nich
      smile Naprawdę dziękuję i pozdrawiam
    • joshima Re: Domowe zabawki 19.12.09, 16:37
      Wykorzystuję kilka patentów już tu opisanych. Poza tym mam kilka swoich
      hiciorów, których używam na przewijaku, żeby móc spokojnie przebrać dziecko. Po
      pierwsze szczoteczka do zębów taka dla starszych dzieci. Po drugie grzebyk
      (nieużywany, ale był w komplecie ze szczoteczką), który świetnie się nadaje do
      masowania dziąseł. Po trzecie gumowa gruszka z miękką końcówką (też nieużywana).
      Te rzeczy działają na zasadzie przedmiotów rzadko widzianych a więc ciekawych.

      Czasem używam nakrętek od słoiczków rąbię nimi bączki, a one pod koniec tak
      fajnie wibrują i upadają. Dałam do zabawy uszkodzoną klawiaturę multimedialna i
      muszkę. Poza tym, że klikają to mają różne pokrętła. Stare piloty też są
      interesujące i nikt ich nie zabiera. Zainteresowanie pewnie się skończy jak Mała
      zrozumie, że one nie działają. Działa za to telefon, jak się zrzuci z niego
      słuchawkę to przyciski świeca na czerwono a okienko na niebiesko. A jak się
      niechcący pacnie w odpowiednim miejscu to w głośniku słychać panią, która mówi
      "nie ma takiego numeru", albo "wybrany numer jest za krótki". A niech się bawi,
      stacjonarnego i tak nie używamy a w razie jak by sie popsuł, to gdzieś leżą
      jeszcze trzy aparaty.

      Świetnie sprawdzają się żywe zwierzęta. Ganiający po domu, aportujący i
      wygłupiający się psiak. Żółwie, które podchodzą całym stadem do brzegu terrarium
      ilekroć nad krawędzią pojawi się główka Małej. Wyciągają łebki i patrzą
      wyczekując smakołyków. Oczywiście jak to żółwie, przepychają się a Mała ma uciechę.

      W kryzysowych sytuacjach daję jej do zabawy jej własną kosmetyczkę podróżną. Za
      naczynia kuchenne jeszcze się nie wzięłyśmy, ale pewnie wkrótce mnie to czeka.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja