20.12.09, 20:34
Sama nie wiem,czemu piszę ten wątek. Chyba po to tylko,żeby się wygadać. Odkąd urodziłam córeczkę to jestem straszną panikarą jeśli chodzi o nią.Zawsze dopatruje się w niej czegoś złego. A to kilka razy sobie nóżki skrzyżowała, a to język wytknie, a to się napręży. Nawet martwi mnie to,że jeszcze żadnego ząbka nie ma. Niby nic takiego,ale ja już najchętniej do lekarza bym leciała albo się zamartwiam non stop. Wkurza mnie to czasami,bo non stop dla mnie coś jest nie tak,chociaż nic takiego się nie dzieje. To jest chyba jakaś fobia. Mam nadzieję,że z biegiem czasu się tego pozbędę.


https://www.suwaczki.com/tickers/1usa8iikapc6xd9s.png
Obserwuj wątek
    • ann.afrodyta Re: Panikara 20.12.09, 20:41
      oj nie przejdzie... moze przy drógim smile ja o swoja core caly czas sie martwilam
      i to przesadnie i teraz niestety w pewnych kwestiach jest jakby ulomna np. balam
      sie ze upadnie jak zaczynala chodzic a teraz majac 4,5 roku mysli ze mama zawsze
      ja zlapie i nie patrzy co na okolo sie niej dzieje ze szafka stoi np wiec radze
      troche zbastowc ja wlasnie teraz naprawiam ten blad przy ,malym az tak go nie
      pilnuje wiem ze jak klapnie na pupe to nie ma tragedismile pozdro
    • kasia.46 Re: Panikara 20.12.09, 21:23
      Kochana tak jest przy pierwszym dziecku i prawie każdy tak ma, z
      drugim to już luzik, doświadczenie robi swojewink Swoją drogą moja też
      7msc i niezębatabig_grin
      • ma_niusia Re: Panikara 20.12.09, 21:35
        Ja miałam taką panikę w pierwszych tygodniach (to tez moje pierwsze dziecko). A
        kupka, a krosteczka, a zapłakał, a krzywo leży... Teraz, mimo że chodzimy na
        rehabilitację, myślę, że już wyluzowałam i odpuściłam. Oczywiście obserwuję
        dziecię, ale nie schizuję już z powodu nowej krosteczki, czy zaciśniętej piąstki
        itp smile
        Młody zaraz kończy 7 miesięcy i nie ma ząbków. Pediatra mówi, że coś tam się
        wykluwa, ale ja nic nie widzę, nie czuję, chyba daleko jeszcze. Ja i Tatko
        ząbkowaliśmy od 9 miesiąca a to bywa dziedziczne smile
        • lidoszek28 Re: Panikara 20.12.09, 22:39
          Nie jestes sama. Też panikuję, doszukuje sie chorób, ogarnia mnie paniczny lęk,
          że może ma jakąś ukryta chorobę co wyjdzie dopiero po latach! Dodam że syn
          rozwija sie dobrze jest sprawny fizyczni i umysłowo( jak na razie). Całą rodzina
          mnie wyklęła, gdy wspomniałam cos o autyźmie( a okazało sie, że to tylko skok
          rozwojowy ) czego jeszcze wtedy nie wiedziałam. Nie wiedziałam też że autyzm
          zdiagnozować można dopiero u starszego dziecka a nie u 4 miesięcznego
          niemowlaka. Brak wiedzy na temat chorób nie jest dobry, ale świadomość jakie
          istnieja i mogą czyhać na moje dziecko, paraliżuje mnie.
          Odganiam te wstrętne myśli i staram sie o tym myśleć, bo życie mi jeszcze miłe wink
    • asienka95 Re: Panikara 20.12.09, 22:28
      Niestety, mam podobnie.
      Niepotrzebnie tracimy energię...
      A młody kwitnie. smile
      Krosteczkami itp. już się nie przejmuję, ale zawsze znajdzie się jakiś nowy
      temat. Wrrr... Trzeba odpuścić!
      Przez to panikowanie tracimy ileś tam radości z maleństwa.
      A przecież wystarczą nieprzespane noce itp. Po co jeszcze sobie dokładać...
      • malgosiek2 Re: Panikara 20.12.09, 22:49
        Hehe mamusiu wyluzuj,bo osiwiejesz przed 40 z pewnością.
        JA jestem ze służby zdrowia i nie panikuje jak Ty czy większość
        mam,a niby powinnam.
        Mnie już prawie nic nie wzrusza po tym jak starszy dzieć mający
        wtedy 1,5 roku specjalnie wkładał chrupki kukurydziane w piasek
        morski na plaży w Wisełce i zjadał je ze smakiem.
        Żyje ma sie dobrze i jest zdrowy do dnia dzisiejszego.
        Odpuść,bo nie warto się zadręczać,ciesz się zyciem,dzieckiem i tym
        co masz dookoła.
    • minerwamcg Re: Panikara 20.12.09, 22:58
      Wiem, po co jest ten wątek smile Żeby sporo dziewczyn mogło Ci
      powiedzieć "witaj w klubie".
      Też mam schizy. Ciągle staczam boje z własnym zdrowym rozsądkiem i
      bywa, że rozsądek przegrywa. Boję się teraz czego innego - że od
      powtarzania sobie "daj spokój, idiotko, masz perfekcyjnie zdrowe
      dziecko" przegapię coś naprawdę istotnego.
    • asienka95 Re: Panikara 20.12.09, 23:03
      Właśnie, zamiast się cieszyć, ze dziecię zdrowe, radosne, kwitnące itp. to
      panikujemy! Że plastik truje, że podajemy za mało/za dużo glutenu, że warzywa
      nieekologiczne, że woda zanieczyszczona, że...
      (lista dłuższa lub krótsza w zależności od wyobraźni mamy wink
      A dziecko ma w sobie piękną radość życia i poczucie, że wszystko może (później
      rodzice nierzadko podcinają mu skrzydła). To banalne, ale może warto nauczyć się
      od dziecka tego codziennego optymizmu i ufności, że jest DOBRZE. smileChciałabym,
      chciała... smile Uczę się i bardzo często się uśmiecham.

    • becitka87 Re: Panikara 21.12.09, 07:41
      Widzę,że nie jestem sama. Próbuje jakoś przystepować,ale to różnie z tym bywa. Pozdrawiam




      https://www.suwaczki.com/tickers/1usa8iikapc6xd9s.png
    • easy_martolina84 Re: Panikara 21.12.09, 07:58
      becitka87 napisała:

      > Sama nie wiem,czemu piszę ten wątek. Chyba po to tylko,żeby się wygadać. Odkąd
      > urodziłam córeczkę to jestem straszną panikarą jeśli chodzi o nią.Zawsze dopatr
      > uje się w niej czegoś złego. A to kilka razy sobie nóżki skrzyżowała, a to języ
      > k wytknie, a to się napręży. Nawet martwi mnie to,że jeszcze żadnego ząbka nie
      > ma. Niby nic takiego,ale ja już najchętniej do lekarza bym leciała albo się zam
      > artwiam non stop. Wkurza mnie to czasami,bo non stop dla mnie coś jest nie tak,
      > chociaż nic takiego się nie dzieje. To jest chyba jakaś fobia. Mam nadzieję,że
      > z biegiem czasu się tego pozbędę.
      >
      >
      > https://www.suwaczki.com/tickers/1usa8iikapc6
> xd9s.png

      Jakbym czytala o sobie,no moze bez ząbkow,bo ma dopiero 4 m-ce.
      Niestety nie pomogę,bo sama sobie nie umiem z tym dac rady.
      • lidoszek28 Re: Panikara 21.12.09, 11:19
        Ta panika o dziecko to rzecz naturalna, męcząca ale normalna. Przecież kochamy
        nasze dzieci nad życie, dbamy, dałybyśmy gwiazdke z nieba, wiec to zrozumiałe że
        chcemy ochronic je przed złem świata tego. Problem w tym że niekiedy ta panika
        przeradza sie w paranoję, paraliżujący lęk o dziecko. Zatem nie dajmy sie
        zwariować, nie jesteśmy wstanie przewidzieć wszystkiego.
        ( często sobie to tak tłumacze, żeby nie zwariować) wink
        • becitka87 Re: Panikara 21.12.09, 11:41
          Ja, jak tak dalej pójdzie to chyba zwarjuje smile

          https://www.suwaczki.com/tickers/1usa8iikapc6xd9s.png
          • lolipop87 Re: Panikara 21.12.09, 12:08
            Ja niestety też z tych PROBLEMOWYCH.
            hmmm coś z tym trzeba zrobićsmile Faktycznie szkoda życia. Może to głupie,
            ale ja zauważyłam, że kiedy myślę pozytywnie, mam inne nastawienie to i
            moje dziecko jakieś takie radosne i mniej problemowe jest smile
            • becitka87 Re: Panikara 21.12.09, 12:17
              A ja Wam powiem,że dużo pozytywnego myślenia daje mi to forum. Jka coś mi się nie podoba, to pisze tutaj, np. pisałam o tym,że Niki się napręża i się martwię. Dostałam takie odpowiedzi,że się odrazu uspokoiłam. Krzyżowanie nóżek też odrazu nie oznacza jakiejś choroby. Moja mała czasami je skrzyżuje,ale najgorsze jest to,że chociaż często tego nie robi to mi i tak to non stop po głowie chodzi.

              https://www.suwaczki.com/tickers/1usa8iikapc6xd9s.png
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka