Dodaj do ulubionych

Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiłyście?

06.01.10, 13:02
Wróciliście ze szpitala, przekraczacie próg domu i...co robicie? Oprócz
oczywiście rozebrania siebie i dziecka z kurtek itp? Jak u Was wyglądały te
pierwsze godziny i pierwsza noc w domu?
O tyle mnie to ciekawi, że ostatnio słyszałam jak koleżanka opowiadała o kimś,
że wrócili do domu i....nie wiedzieli co robić, taki pierwszy paraliż:
przebrać dziecko, nakarmić, wykąpać (po szpitalu) czy iść spać?
Obserwuj wątek
    • 18_lipcowa1 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 13:07

      > że wrócili do domu i....nie wiedzieli co robić, taki pierwszy
      paraliż:
      > przebrać dziecko, nakarmić, wykąpać (po szpitalu) czy iść spać?


      to my,, heh, taaa pamiętam jacy byliśmy dzicy przez te pierwsze
      chwile ale niestety żyć trzeba, więc :
      pamiętam, że mąż pojechał na zakupy- bo akurat mieliśmy je w planie
      i pustą lodówkę
      małe spało na łózku
      a ja się rozpakowywałam ze szpitala, patrzyłam co chwila na nią,
      zdjęcia robiłam

      2 pierwsze noce były niefajne, mała płakała, pierś słabo ssała,
      dokarmiłam z łyzki modyfikowanym, poszla spać na dość dlugo ,a my
      jak zające przy niej co chwila sprawdzliśmy czy oddycha wink)
      • easy_martolina84 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 13:51
        Polożylam mała do lozeczka i zabralismy sie za rozpakowywanie torby ze
        szpitala.Nawet nie pamietam co bylo dalej,wiec chyba obylo sie bez wiekszych
        sensacji
    • deela Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 13:08
      ogarnelam chalupe \zrobilam sobie herbaty
      sprawdzilam czy mam wszystko co trzeba wyprane wyprasowane itd
      wrzucilam rzeczy do prania
      normalne zycie :o
      • red-truskawa Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 13:35
        Pamietam ze spał wiec delikatnie go rozebrałam i połozyłam do łózeczka, i
        rozpakowłam torbe, wstawiłam pranie,porobiłam dziecku jakies zdjecia,
        przejrzałam lodówke, ochrzaniłam chłopa ze zle dbał o psy i wysłałam Go po
        zakupy- oczywiscie w lodówce był przeciag. Jak mały sie obudził, przewinełam
        (pierwszy raz w zyciu) nakarmiłam i znowu poszedł spac- noworodki prawie cały
        czas spia.
        • red-truskawa Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 13:37
          aaaa... i miałam strasznego stresora bo wiekszosc rzeczy przy dziecku robiłam po
          raz pierwszy w zyciu wink
        • miska_malcova Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 13:39
          Skołowani byliśmy. Chodziliśmy z mężem w kółko, aby po 15 minutach uświadomić
          sobie, że zaraz mały będzie chciał jeść. Ściągałam pokarm na szybko, bo z
          piersi, to bestia nie chciała jeść smile Powoli dochodziliśmy do siebie, jak już
          maly zjadł i zasnął smile
        • deela Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 13:46
          > Jak mały sie obudził, przewinełam
          > (pierwszy raz w zyciu)


          yyyyy haj to pierwszy raz w zyciu
          a kto ci dziecko w szpitalu przewijal :o?
          • red-truskawa Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 13:51
            połozne...
            • slonko1335 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 13:54
              Po powrocie z córką i pierwszym cc czułam się fatalnie i poszłam do łózka po
              prostu a mąż zajął się dzieckiem i domem, przynosił mi tylko Młodą na karmienie,
              wieczorem przyjechała teściowa, żeby mu pomóc w kąpaniu.
              Przy synu jak wróciliśmy to musiałam zając się córką, która bardzo tęskniła za
              mamą a z drugim noworodkiem to już fajnie było, bo nie był to ufoludek i
              wiedział człowiek co z tym robić....
            • deela Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 14:13
              > połozne...
              zartujesz?
              za kazdym razem wolalas polozna do przewiniecia suspicious?
              • red-truskawa Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 14:17
                Kochana, nie zartuje. W szpitalu w którym rodziłam wszystko (oprócz) karmienia
                robia połozne.
                • joshima bez sensu 06.01.10, 14:54
                  Trochę bez sensu. Potem właśnie jest stres bo w domu trzeba samemu i po raz
                  pierwszy i bez pomocy. ja tylko raz poprosiłam, żeby mi pokazała jak prawidłowo
                  przewinąć i sama wszystko robiłam. Po porannej kąpieli pielęgniarki (właśnie
                  pielęgniarki a nie położne) zostawiały dziecko owinięte w ręcznik i trzeba było
                  po wizycie pediatry ubrać samemu. Jak któraś się bała to prosiła o pomoc przy
                  pierwszym ubieraniu a potem to już wiedziała.
                  • ptysiek9876 Re: bez sensu 06.01.10, 20:52
                    Ja w szpitalu też nic przy dziecku nie robiłam!
                    Nawet go przy sobie cały czas nie miałam, w szoku byłam że to moje małe już jest
                    na świecie, jakoś nie wiedziałam, że to się samemu można zając, pielęgniarki go
                    kąpały, przewijały, czasem nawet butle mu dawały.
                    Też w domu po raz pierwszy wszystko robiliśmy samismile
                    Teraz jak będę miała drugie dziecko to nie oddam po porodzie nawet na minute,
                    sama się zajmę dzieckiemsmilejak sobie teraz przypomnę jak to było przy Kacprze to
                    żal mi dziecka, że obce baby się nim zajmowały!
                    • uwolnic_cyce Re: bez sensu 08.01.10, 18:20
                      ptysiek9876 napisała:

                      > Ja w szpitalu też nic przy dziecku nie robiłam!
                      > Nawet go przy sobie cały czas nie miałam, w szoku byłam że to moje
                      małe już jes
                      > t
                      > na świecie, jakoś nie wiedziałam, że to się samemu można zając,
                      pielęgniarki go
                      > kąpały, przewijały, czasem nawet butle mu dawały.
                      > Też w domu po raz pierwszy wszystko robiliśmy samismile
                      > Teraz jak będę miała drugie dziecko to nie oddam po porodzie nawet
                      na minute,
                      > sama się zajmę dzieckiemsmilejak sobie teraz przypomnę jak to było
                      przy Kacprze to
                      > żal mi dziecka, że obce baby się nim zajmowały!


                      Brawo!Zdrowa samica - tak trzymaj.
                • ulik80 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 15:02
                  u mnie bylo tak samo. i wcale nie narzekam.
                • path04 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 21:22
                  u mnie też w szpitalu wszystko robiły położne, a mi tylko na karmienie przynosili i żeby pobyć z dzieckiem. Potem zabierali i ogarniali maluchy. Ja mimo wszystko jednak przebierałam, bo chciałam sobie obejrzeć dzieciątko smile
                  • sonia.2009 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 08.01.10, 11:56
                    eeeeee
                    dobrze, ze nie karmily
                    dobrze, ze ci oddaly przy wyjsciu
                    kompletny idiotyzm
                    laska wychodzi ze szpitala z dobrze zapakaowanym i pachnacym dzieckiem i nie ma
                    pojecia co z nim w domu robic po powrocie
                    nic dziwnego, ze panikuje a potem wypisuje na forach kretynskie posty w stylu:
                    jaki kolor powinna miec kupka mojego dziecka
                    • sarling Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 08.01.10, 12:26
                      Fajnie jest to sobie przypomnieć, nawet po 6 tygodniach trochę
                      zapomniałamsmile
                      Po ciszy i ospałości szpitalnej moje mieszkanie wydało mi się takie
                      jasne i ogromne!
                      Gutek spał jak zabity, więc starszy brat go dokładnie zlustrował i
                      wymacał, a ja cieszyłam się jak pięknie wysprzątane jest wszędzie i
                      oceniałam jakość montażu rolet w sypialni.
                      Potem zjadłam rosół.
                      A potem zaczęła się jazda smile
                    • asia_i_p Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 13.01.10, 09:05
                      Akurat co do koloru kupki szpitalna praktyka niewiele pomoże.
                • miska_malcova Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 08.01.10, 17:19
                  red-truskawa napisała:

                  > Kochana, nie zartuje. W szpitalu w którym rodziłam wszystko (oprócz) karmienia
                  > robia połozne.

                  w szpitalu, w którym ja rodziłam dostawało się dziecko do samodzielnej obsługi
                  smile i bardzo sobie to chwalę, bo szybko nabrałam wprawy
                  • deela Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 09.01.10, 14:14
                    ja tak samo
                    jak urodzilam pierwsze to zaraz sama sie wzielam do obslugi chociaz w zyciu nie
                    rpzewijalam dziecka BA nawet lalki nie przewijalam!
                    wszystko przyszlo mi naturalnie a w domu to juz stary wyjadacz bylam
                    w domu zreszta ja sie walnelam na wyro i mowie do meza: teraz ty przewijasz! on
                    stwierdzil ze nie umie, ale jakos przewinal i nigdy juz nie bal sie wlasnego
                    dziecka obsluzyc :o
                    jak w szpitalu maz jednej laski zrobil awanture ze oprzeciez jej zobnie nikt nie
                    pokazal jak dziecko przebrac (pielegniarka przyszla i pokazala) to patrzylam na
                    te rodzinke z pewnym politowaniem
    • delfinek1409 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 13:51
      Poszliśmy we trójkę spać wink poniewąz wyszliśmy ze szpitala po godzinie 19.00, w domu byliśmy ok.20.00, było potwornie zimno (mąż nie zamknął okna przed wyjazdem a akurat trafił się bardzo zimny wrzesniowy wieczór), to zdjęcliśmy z małego tylko wierzchnią warstwę i stwierdziliśmy, że jak go nie wykąpiemy to nic się nie stanie, a nie będziemy ryzykować przyziębienia a potem położliśmy go w środek i patrzyliśmy jaki jest piękny i cudowny wink Baliśmy się mocniej odychąc, aby go nie obudzić. A rano, zaczął sie normlalny dzień -karmienie, przewijanie, lulanie, ogarnięcie domu, nastawienie prania i takie tam smile
      • nett1980 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 08.01.10, 12:55
        Ja rodzilam w styczniu hehe juz prawie 8 lat temu. Postawilismy torbe z dzieckiem w malym pokoju usiedlismy w kuchni i tylko patrzylismy przerazeni na siebie. Nie mialam przy sobie matki, tesciowej. W szpitalu nauczylam sie karmic piersia, wiec nie bylo problemow z pokarmem. Mieszkanie trzeba bylo ogarnac, bo moj latal na trasie szpital, praca, dom do spania i nie mial glowy, zeby wysprzatac. Tez nie kapalismy go pierwszego dnia. Jak przypomne jak kapaly polozne, to ogarnial mnie strach. Najbardziej balam sie pierwszej nocy. Troche psychika byla rozwalona, bralam jakies ziolowe na uspokojenie, wszystko na dole bolalo, chodzic nie mozna bylo za bardzo. Na drugi dzien maz pojechal rano do pracy, przyjechal jednak po poludniu, bo przewrazliwiona jedynczaka, jego szefowa, ktora rodzila rok wczesniej nie mogla pojac, jak to tak sama zostalam...
    • ato-r-od Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 13:59
      po przyjeździe mała spała i spała a my siedzieliśmy wpatrzeni w nią jak w obrazek smile po 2 godz od przyjazdu zmieniliśmy pieluchę trochę ją pokarmiłam i mała poszła dalej spać, kąpieli pierwszego dnia nie było umyłam ją na suchą dopiero na drugi dzień była prawdziwa kąpiel a przy niej troche stresu bo to nasze pierwsze dziecko i nie bardzo wiedzieliśmy co i jak. jeśli chodzi o pierwszą noc to mała przespała cała noc musiałam na siłe ją karmić w nocy zjadła bardzo mało i dalej spała smile
      • ania_kr Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 14:29
        Ja położyłam się do łóżka, dziecko spało w łóżeczku, a mąż siadł przy łóżeczku i
        patrzył, bo bał się go zostawić samegosmile
    • kalendarzowa_wiosna Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 14:33
      eh, jak czytam Wasze wpisy o wspólnym wpatrywaniu się w Małe
      Szczęście...
      ja byłam po cc, silna anemia, dreszcze, bóle (nerwica?) - poszłam
      prosto do łóżka i trzęsłam się jakieś 2 godziny - mała na szczęście
      spała
      mój mąż w tym czasie rozpakował moją torbę ze szpitala i poszedł na
      rower (!) cóż... to nie były dobre chwile w moim małżeństwie
      na drugi dzień, chyba stwierdził, że jednak o żonę, jak by nie było,
      powinien zadbać i przywiózł mi obiad z knajpy
    • pagaa Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 14:34
      ogarnęłam dom, tatuś poszedł po zakupy, a jak młodzian wstał, to z nim
      leżeliśmy, karmiłam, zdjęcia cykaliśmy, wieczorem kąpanie, spanie i kolka...ech,
      ale minęła..do 6 tygodnia i znów się zjawiła.
    • joshima Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 14:35
      Robi się to co właśnie trzeba. Co za różnica w domu czy w szpitalu. Jak trzeba
      to się przewija, jak trzeba to karmi albo przytula, żeby uspokoić. Jak jest
      potrzeba to się kładzie spać albo się śpi razem z dzieckiem (według uznania).

      My konkretnie przez godzinę ie wyciągaliśmy dziecka z fotelika, bo sobie
      smacznie spało. W tym czasie sprawdziłam, że mam wszystko co trzeba tam gdzie
      trzeba i naszykowałam sobie fotel do siedzenia, bo trochę miałam z tym problemy.
      No i korzystając, że dziecko śpi naszykowałam sobie coś ciepłego do jedzenia.
    • magdalenca78 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 14:50
      W domu bylismy ok. 14, z tego co pamietam to przede wszsytkim pozsłam pod
      prysznic big_grin wreszcie bez stresu, ze dziecko sie obudzi a ja nie usłysze wink Potem
      pewnie było karmienie wink bo pierwsze 2 m-ce pamietam jako jedno długie karmienie
      wink Za to wieczorem był niezły sajgon - mały zaczął wyć, a my nei wiedzielismy
      dlaczego (a w szpitalu był wzorowy - tylko jadł i spał wink Oczywiscie rzuciłam
      sie do internetu, zeby sprawdzic mozliwe przyczyny big_grin Prawdopodobnym winowajcą
      okazały się łazanki z kapustą - to dostałam na ostatni obiad w szpitalu big_grin
      małemu prawie brzuszka nie rozsadziło!!
      • sapalka1 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 08.01.10, 12:22
        O rany... cóż za mądre pomysł na danie dla młodych mam. Współczuję, niezły stres
        w pierwszym dniu
        • caysee Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 08.01.10, 18:32
          Mam pytanie... Mama nie jestem, moze za jakis rok-dwa bede i zastanowilo mnie to
          wasze wzburzenie odnosnie lazanek z kapusta. Czemu sa one problemem? Czyzby to
          co zje karmiaca mialo proporcjonalny wplyw na dziecko?!
          • ewrzostar Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 09.01.10, 00:26
            Ja juz jestem matka i to podwojna a jednak mnie sama te lazanki z kapusta
            zastanowily. A tak je uwielbiam!
            To chyba kapusta - u niektorych powoduje wzdecia.
            • patkag Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 09.01.10, 12:11
              no wlasnie chodzi o ta kapuste...nie kazdy dobrze ja znosismile i to mowie zarowno
              o doroslym jak i o niemowlakusmile Moze nie miec zadnych sensacji albo moze miec
              wzdecia...ja na kapuste nie za dobrze reaguje....i niemowle tak jak dorosly -
              moze ale nie musi miec z tego tytulu problemysmile
    • lidoszek28 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 14:54
      hmy.. przyjechaliśmy ze szpital około 13, syn spał. Pierwsze co mąż zrobił
      pojechał po zakupy (wanienka, kosmetyki dla dziecka). Ja po 1,5 miesiaca pobycie
      w szpitalu nie mogłam nacieszyć sie domem, wyremontowanym pokojem dla dzieckasmile
      ...A potem zaczełam panikować, męża wysłałam do apteki po laktator, kupił
      najlepszy jaki był( w zyciu nie widziałam czegoś takiego!). Objeżdził wszystkie
      hipermarkety w mieście( ja w tym czasie siedziałm na forum i czytałam opinie o
      laktatorachwink)Dziecko nadal spało smacznie. Jak już mąż wrócił z laktatorem to
      ja sobie ubzdurałam, ze nagle moge nie mieć pokarmu i kazałam biec do apteki po
      bebilon! (który jak do tej pory nigdy sie nie przydał). Jednym słowem byłam
      nieźle spanikowana, mąż przezemnie prawie nabawił sie nerwicywink(szacunek za
      cierpliwość dla mnie w tych pierwszych dniach). Najlepiej ze wszystkich, stoicki
      spokój i luz zachował nasz syn(w ogóle nie płakał, budził sie tylko na
      jedzenie)...zreszta potem juz tym sie zaczełam stresować,że mam nie płaczące
      dziecko (może coś mu jest?) Tak, tak... schizowałam na początku wink
    • myszkowska4 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 15:03
      Ja po przywiezieniu Młodej do domu... pokazałam jej całe
      mieszkanie smile A potem to już standardowo karmienie, przebieranie,
      spanie i nadrabianie nieobecności w domu big_grin
    • efidorek Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 15:58
      po narodzinach starszej córki: mała spała po powrocie ze szpitala
      jak zabita (widocznie jej się w domu spodobało), nie chciała się
      obudzić na karmienie, ja dzwoniłam do mamy z płaczem, że coś się jej
      stało, do dziś nie wiem, czemu do mamy i czemu z płaczem, chyba
      miałam jakieś zaburzenia hormonalne poporodowe smile
      po narodzinach młodszej córy: wyściskiwałam starszą córkę, bo nie
      widziałyśmy się prawie cały tydzień, młodszą wrzuciłam do łóżeczka i
      miałam w nosie, czy spi czy nie wink
    • pikka6 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 16:00
      Dziecko spało więc położyliśmy do łóżeczka. Ja szybko przebrałam się w domowe
      ciuchy i zabrałam za rozpakowywanie torby i inne domowe sprawy.. Ale tak szybko
      jak się za to wzięłam tak szybko jednak sięgnełam po piżamę i położyłam do
      łóżka. Nie dość że wszystko mnie mega bolało, było mi słabo i nic prócz łózka mi
      nie pozostało. Byłam zła sama na siebie że nic nie mogę uncertain Ale na kąpanie
      małego zebrałam siły i zwlekłam z wyra wink Mąż ogarniał chałupe w tym czasie,
      "oprowadził" Jasia po domu itd. Ale jakiegoś specjalnego zamieszania i
      zdezorientowania jakoś nie zauważyłam.
      • bweiher Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 16:09
        Siedzieliśmy i gapiliśmy się na maluchy.
        Bliźniaki,na dodatek wcześniaki.Nie mogliśmy się napatrzeć big_grin
        I tak siedzieliśmy aż się obudziły to poszłam zrobić
        mleko.Nakarmiliśmy,dzieciaki znów zasnęły i znów się gapiliśmybig_grin
    • wilma.flintstone Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 16:40

      Karmilam, karmilam, karmilam...
    • zoofka Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 17:11
      wyjęłam dziecko z fotelika, przebrałam, położyłam w kołysce, a kiedy
      zasnęło siedziałam na łóżku oglądając jakiś durny film smile

      Nie miałam stresu związanego z pielęgnacją noworodka, ponieważ
      pierwsze 2 tygodnie spędziłam w szpitalu. Nikt mnie tam nie wyręczał
      i nauczyłam się już podstaw przez ten czas.

      Po prostu po powrocie ze szpitala (gdzie przeszłam ciężkie chwile)
      zajęłam się czymkolwiek, byle wrócić do normalności big_grin
    • budzik11 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 18:35
      Ze starszą - po rozebraniu się, umyciu rąk obniosłam ją po domu pokazując
      wszystkie pomieszczenia, potem położyłam ją na kanapie i się gapiłam z
      zachwytem. Potem karmienie, przebieranie i spanie (bo przyjechaliśmy wieczorem).
      Nie kąpałam pierwszego dnia.
      Z młodszym - mąż nas przywiózł i pojechał po starszą do dziadków. W międzyczasie
      go nakarmiłam, a jak przyjechał tata ze starszą siostrą, nastąpiło pierwsze ich
      spotkanie a my filmowaliśmy. Reszta dnia standardowo - karmienie, przewijanie,
      spanie itp.
    • nati.82 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 18:39
      W końcu się porządnie najadłam.
    • sueellen Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 18:56
      Powstrzymywalam sie od ataku furii bo w salonie rodzinka zrobila sobie imprezke.
      • mumi7 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 07.01.10, 16:53
        Fajniewink
    • dziub_dziubasek Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 20:40
      Jak wracalismy z synkiem to czekali na nas dziadkowie. Symboliczny toast i po
      doslownie 10 minutach wynieśli się do domu. Synek spal jak aniołek, nie obudzil
      się nawet podczas rozbierania. Jak dziadkowie poszli ja się połozyłam spać.
      Jak wracaliśmy z córcią w domu był starszak z wujkiem, wujek w miarę od razu się
      zmył. Pierwsze chwil obserwowaliśmy reakcję starszego brata na siostrzyczkę oraz
      moglam w końcu po dwóch tygodniach w szpitalu uściskac starszaka i się z nim
      pobawic.
    • duzeq Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 21:32
      Poszlam natychmiast do lozka, bo bylam po proznociagu (w szpitalu
      lezalam 12 godzin). Poniewaz za moment przyszla srodowiskowa,
      moglam sie tez chwile przespac (mloda tez spala).
      Potem tak lezalam i pachnialam przez 10 dni (usilujac karmic co
      dwie godziny). Wszytsko inne w miedzyczasie robila srodowiskowa +
      malzon smile
    • path04 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 06.01.10, 21:36
      ja pamiętam, że jak przyjechaliśmy to zamknęliśmy się z mężem i córką w pokoju i oglądaliśmy ją sobie smile jak się obudziła to ja zeszłam do teściów na dół i dałam czas tatusiowi, żeby mógł się nacieszyć dzieckiem smile strasznie był wzruszony, więc zostawiłam ich samych, a popołudniu to ja już leżałam w łóżku i odpoczywałam, bo po cc wszystko mnie jeszcze bolało, a mąż siedział przy łóżeczku i patrzył jak mała sobie śpi, a jak się budziła to ją tulił do snu. Wieczorem mieliśmy niezłe kongo, bo mała dostała szoku i płakała niesamowicie, więc chodziliśmy z nią po pokoju i tuliliśmy na zmianę. I tak minął jakoś pierwszy dzień smile
    • memphis90 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 07.01.10, 10:55
      Nawet nie pamiętam... Położyliśmy małą w okrągłym fotelu, wpadł mój
      tata obejrzeć dziecko. Nic specjalnego. Teraz będę pewnie po powrocie
      dopieszczać mojego starszakasmile
    • ola_motocyklistka Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 07.01.10, 11:09
      Przy starszej-weszłam do domu i załamałam ręce. Nie było mnie w domu 2 tygodnie,
      a ze szpitala wyszłam niespodziewanie dzień wcześniej-oj co się działosmile
      Położyłam małą na łóżku i wzięłam się za sprzątanie. Jak się budziła-przerywałam
      i karmiłam, przewijałam. Zorganizowałam sobie kącik do przewijania. I leżałam z
      nią i patrzyłam na nią w oczekiwaniu na jakiś sygnał z jej strony, czy czegoś
      nie potrzebuje.

      Przy drugim-niedawno, wróciłam, położyłam młodego, siostra go obejrzała,
      podotykała. Przebraliśmy go, rozpakowałam torbę, ubraliśmy dzieci i pojechaliśmy
      na wigilię do teściowej.
      • senait Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 07.01.10, 12:43
        Przyjechaliśmy, mały spał, więc ja też poszłam spać (po paru nieprzespanych
        nocach), po 2 godz. obudził mnie mąż, nakarmiłam małego, mąż zrobił obiad...
        dalej nie pamiętam...
    • monika3411 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 07.01.10, 12:49
      Przyglądaliśmy się jak zaczarowani śpiącej w kołysce córeczce, mąż
      trochę ją filmował. Starsza córka nie dowierzała, że ma siostrę w
      domu smile
    • mumi7 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 07.01.10, 16:47
      Moja mama dała nam obiad, ja zaraz po karmieniu poszłam spac, maz
      chorowac z goraczka 39 stopni, a mama do dziecka na 3 godz. To była
      super chwila, wreszcie zasnelam na dłuzej niz 1 godzwink
      • meres8 Re: Pierwsze godziny z dzieckiem w domu-co robiły 07.01.10, 17:28
        Przy pierwszym to już nie pamiętam, a przy drugim to po wejściu od razu
        wkurzyłam się na chłopa który nie posprzątał jak prosiłam, musiałam nastawiać
        pranie które się wywalało z kosza, odkurzyłam i zmyłam podłogę - do dziś mam żal
        do męża że olał sprawe, wyobrażałam sobie że będzie błysk w domu a ja zmęczona i
        obolała po cc odpocznę,może jakiś kwiatek dostanę,a tu mnie od progu czekało
        zasuwanie...on poszedł do pracy mimo zaplanowanego urlopu, nie wpatrywaliśmy się
        w małego, nie było czasusmile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka