Dodaj do ulubionych

Kupujemy kosmetyki dla noworodka...

20.02.10, 00:04
Dziewczyny,
wlasnie kompletuje wyprawke dla niemowlaka, wiekszosc juz mam,
zostaly mi kosmetyki i tu pojawiaja sie watpliwosci.
Slyszalam, ze niewarto jest kupowac wszystkiego od razu, bo moze sie
okazac, ze dziecko ma alergie na dana marke/firme.
Lepiej kupic jest jeden produkt i sprawdzic na maluchu, jak
zareaguje. Robilyscie tak?
Kiedy najlepiej zrobic taki test i jak?
Jakie moga wystapic objawy i jak dlugo po przetestowaniu?
Podzielcie sie swoimi spostrzezeniami!

Dziekuje!
Obserwuj wątek
    • walasia1 Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 03:06
      Na pierwszy miesiąc możesz sobie odpuścić i płyny do kąpieli smarowidła..
      ewentualnie oliwkę. Ja swoja kąpałam do miesiąca w wodzie bez niczego. Po
      miesiącu zaczęłam dodawać płyn do kąpieli J&J niebieski. Oliwka parę razy się
      przydała, szczególniej jak skórka się łuszczy lub do masażu (tu radzą oliwę z
      oliwek na przykład). Coś do pupy (bepanten na lekkie, sudokrem na cięższe
      zaczerwienienia). Rzadko używam, bo dziecko skórę ma odporną. Chusteczki
      nawilżane lepiej zastąpić wata w wodzie moczona.
      Krem do twarzy na mróz (bez wody). Ja mam J&J, ale w Anglii mrozów nie ma.
      Z puderkami rożnie może być. dobrze czasem zasypać paszki pachwiny, czy szyjkę
      (mojej córce tam się najczęściej odparzenia robią). Ale niestety puderek jej nie
      służy (suche łuszczące placki), więc chyba pozostanie spróbować mąki ziemniaczanej.
      • beata.borsow Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 08:39
        hejsmile u nas z kolei bylo zupelnie inaczej jak u poprzedniczkiwink
        my w pierwszym miesiacu uzywalismy najlepszych kosmetykow tzn tych z apteki (u
        nas najlepiej sprawdzil sie emolium i plyn do kapieli i krem) a pozniej jak juz
        skora dziecka przestala sie luszczyc kupilismy zwykle mydelko nivea dla dzieci
        hipoalergiczne i oliwke bambino i ten zestaw sluzy nam do tej pory (a jaki
        ekonomicznysmile) do pupy uzywalismy od poczatku oliwki (wedlug zalecenia mamy) a
        tylko na noc alntan w masci (polecane przez kolezanke i ze szpitala i taniesmile i
        u nas to sie sprawdzilo bo niegdy nie mialy u nas miejsca zadne odparzeniasmile a
        od drugiego miesiaca nie przebieralam juz malego w nocysmile i pod paszki tez jak
        cos polecalabym alantan choc moze to byc w ogole nie potrzebne my uzywalismy
        zapobiegawczo bo maly mial wnm wiec raczek nie odrywal od siebie.
        A tak po za tym to dobrze slyszalas bo naprawde nie warto kupowac za duzo na
        poczatek bo nigdy nic nie wiadomo u nas na szczescie zadne reakcje alergiczne
        nie wystapilysmile najlepiej kupic jedna rzecz a reszte niech maz dokupi po
        porodzie jak juz jedna rzecz sie sprawdzismile no i milego i szybkiego porodu zyczesmile
    • annna86 Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 08:20
      Ja przez pierwszy miesiąc kąpałam małego w oilatum i smarowałam ciałko oliwka, ale mój mały oilatum nie tolerował- skórka była sucha i taka jakby papierowa. Zmieniłam na nivea nutri sensitive żel do ciała i włosków i mleczko po i natychmiastowa zmiana na super gładziutką skórkę. Co do pupy to u mnie odwrotnie profilaktycznie sudocrem a jak coś się zrobi to bepanthen.
      • kotkowa Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 10:32
        W szkole rodzenia mowili nam, zeby nie przesadzac z kosmetykami
        hipoalergicznymi, bo pozniej dziecko bedzie mialo faktycznie alergie na
        kosmetyki nie hipoalergiczne, bo nie przyzwyczajone bedzie. Wiec zalecali np. co
        2 dni uzywac czegos nie hipoalergicznego i obserwowac, przyzwyczajac. Ogolnie
        zarowno polozna, jak i szkola rodzenia polecila, zeby najpierw dziecko obmyc
        myjka namydlona mydelkiem dla noworodkow (np Bambino) i przegotowana woda, a w
        wanience tylko oplukac. Cwiczylismy to i wygladalo sensownie. Oliwke tez
        polecali Bambino albo Nivea Baby, za to J&J czesto uczula. Krem do buzi - Nivea
        na kazda pogode, do pupy - Linomag lub Sudocrem. Nie polecali zasypki, ani
        chusteczek nawilzanych - naprawde sie od nich odchodzi i stosuje awaryjnie, na
        wyjscie.
        • miska_malcova Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 10:44
          wiesz kotkowa, w szkole rodzenie polecają zwykle produkty sponsora smile Więc
          trzeba te wszystkie dobre rady przez pół dzielić smile
    • 18_lipcowa1 Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 10:38
      Nie warto
      kup mydełko i szampon
    • lidek0 Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 12:43
      Sama nie używała oliwki bo wciera się w ubrania, lepsze są mleczka
      do ciała /ja używałam Bubchen lub Sanosan/ do kąpieli mydło i szmpon
      w jednym w płynie, do pupy mąka ziemniaczana a na odparzenia alantan
      lub linomag.
    • justi_555 Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 14:12
      Ja zrobilam ten błąd i nakupowałam wszystkiego. Najpierw całą serię clinic
      dzidziuś. Ale chyba w jakimś amoku ciązowym byłam, bo nie doczytałam ze te
      kosmetyki są odpowiednie dla dzieci po pierwszym miesiącu życia. Obkupiłam sie
      więc kosmetykami Hipp. A w praniu wyszło tak, że używam tylko emulsji do kąpieli
      Oilatum (ona super nawilża skórę, więc oliwka jest zbędna). Emulsją myję też
      główkę a do twarzy, jak i ciemieniuszki uzywam Emolium P. I to wszystko. Im
      mniej chemi tym lepiej
      • bweiher Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 14:32
        A ja nie kupowałam nic,bo wiedziałam że im mniej tym lepiej dla
        skóry dziecka.I tak od samego początku myjemy tylko mydłem Nivea lub
        Bambino.
        Nasze dzieci mają normalną skórę i nie widzę potrzeby smarować Bóg
        wie czym.
        • ma_niusia Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 15:39
          Ja szykując wyprawkę nakupiłam mnóstwo i potem musiałam pooddawać. Postawiłam na
          HIPPa bo delikatne, od pierwszych dni życia i wogóle. Po jakimś czasie okazało
          się, że Mały ma uczulenie (na J&J też) poza tym niewiele z nich używałam. Przez
          okres suchej skóry sprawdziło się u nas emolium używaliśmy tylko emulsji do
          kąpieli i czasem emulsji do ciała do smarowania. Potem przeszliśmy na żel do
          mycia ciała i włosów Nivea Snsitive, a jak czasem trzeba posmarować ciałko to
          nadal emulsja emolium. Do pupy na początku używałam wyłącznie Linomagu w
          zielonym opakowaniu i na początku smarowałam przy każdym przewijaniu. Dzięki
          temu Młody nie miał wogóle odparzeń ani nawet zaczerwienionej pupci, dopiero
          niedawno pierwszy raz i wtedy Sudocrem. Zasypki czy tam pudru użyłam raz pod
          szyjkę kiedy robiły się odparzenia i potówki. Na mróz do buzi Nivea na każdą
          pogodę.

          I Tyle smile

          A miałam pół szuflady smarowideł, kremów, emulsji, żelów, oliwek - wszystko
          porozdawałam koleżankom smile
    • olaa79 Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 19:18
      Rzeczywiście nie warto wydawać kasy, bo nawet te najlepsze kosmetyki mogą
      uczulać maluszka. Wszystko okaże się już po kilku użyciach. Mój synek ma badzo
      wrażliwą skórkę i też wiele kosmetyków go uczula. Stosuję na co dzień Linomag,
      wazelinę i krem na każdą pogodę NIVEA i jest w porządku. A do ciałka po kąpieli
      używamy maści specjalnie robionej z wit. A. Do kąpieli wszyscy polecają Oilatum
      (używam i chwalę sobie) lub Balneum.
    • patanna Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 21:56
      Ja też kupiłam za dużo kosmetyków, a się okazało, że mała źle
      reagowała. Teraz sama częściowo je używam np. do kąpieli. W
      ostateczności stosuje dla małej: emolium do kąpieli, wodę
      przegotowaną albo sól fizjologiczną do mycia pupci i maść pośladkową
      do smarowania. Na wszystko inne co stosowałam ma uczulenia (krostki,
      czerwone wykwity). Najlepiej zaopatrzyć się w próbki (dają czasem w
      szkole rodzenia) albo od znajomych coś skombinować lub kupić
      najmniejsze opakowania. Początkowo i tak im mniej kosmetyków tym
      lepiej. Dodatkowo: uwaga na chusteczki nawilżające. Tez warto kupić
      małe opakowania, bo nie wszystkie sa jednakowe. (Moja córa oprócz
      uczulenia złościła się na chusteczki zbytnio nasączone i przez to
      bardziej zimne).
    • elmo-song Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 20.02.10, 23:44
      Jako mama i farmaceuta jestem przerażona jaką ilość kosmetyków na
      bazie parafiny kupują i stosują nasze polskie mamy. Przecież tego
      typu produkty powinny być jedynie zarezerwowane dla naprawdę
      ciężkich przypadków leczenia suchośći skóry ( jak np. łuszczyca), a
      nie do pielęgnacji zdrowej skóry noworodka i dziecka.
      Kto nie wierzy niech wejdzie choćby na linki:


      luskiewnik.strefa.pl/acne/toksyny.htm



      www.jaworek.net/kosmetyki/czarne_owce.php#ropa

      Oto cytat z ostatniego z nich:
      "Produkty pochodzące z oczyszczonej ropy naftowej są tanie,
      bezzapachowe, nie jełczeją, czyli mają własciwie same zalety dla
      przemysłu kosmetycznego. Ale czy również dla skóry? Olej mineralny
      jest surowcem naturalnym, ale, w przeciwieństwie do wszystkich
      innych substancji naturalnych nie działa korzystnie na skórę. Dla
      skóry pozostaje on ciałem obcym. Organizm nie potrafi go rozłożyć na
      przyswajalne czynniki ani wydalić. Jeśli połknie się parafinę, na
      przykład ze szminki, to odkłada się ona w wątrobie, nerkach czy
      węzłach chłonnych. Dla organizmu ludzkiego parafina to chemiczne
      śmieci, które tylko szkodzą. Parafina tworzy na skórze
      nieprzepuszczalną dla gazów (również dla tlenu i powietrza) i wody
      warstwę. Skóra pod tą warstwą czuje się miękkka i gładka. Ale co tak
      naprawdę dzieje się pod tą warstwą? Oddychanie skóry jest
      zablokowane, chłodzenie powierzchni skóry przez wydzielanie potu
      jest uniemożliwione. Skóra jest rozgrzana i wydziela coraz więcej
      potu. Wszystkie wydzieliny skóry zostają pod warstwą parafiny. skóra
      puchnie i dusi się, niektórzy mówią, że znikają zmarszczki wink.
      Warstwa parafinowa jest trudna do zmycia, takie normalne mycie zmywa
      ją tylko częściowo. Wówczas powstają dziury w warstwie i cała
      wilgotność skóry ulatnia się. Pozostaje sucha odwodniona tkanka.
      Stosowanie kremu z parafiną przez dłuższy czas powoduje przesuszenie
      i szybsze starzenie się skóry, ale zobaczyć można to dopiero po
      zaprzestaniu używania kosmetyków z parafiną i dokładnym zmyciu
      warstwy parafiny. Przedtem "uduszona" skóra jest wciąż napięta i
      spuchnięta. Parafina jest komedogenna. Warstwa parafinowa skutecznie
      zapycha pory, sebum nie może się wydostać i tworzą się zaskórniki i
      pryszcze.
      Należy jednak dodać, że wazelina czy olej parafinowy stanowią
      barierę ochronną, która ma za zadanie chronić skórę przed
      niekorzystnym wpływem otoczenia, zwłaszcza w przypadku chorób
      skórnych (np. łuszczyca) lub w ekstremalnych warunkach.

      Podpbnie do parafiny zachowują się inne substancje ropopochodne.

      W międzynarodowej nomenklaturze INCI to:

      Parafina:
      Paraffinum Liquidum
      Paraffin
      Synthetic Wax
      Isoparaffin"


      A co do pierwszej wyprawki, to tak naprawdę na dobry początek nam
      wystarczyło: do mycia -żel (syndet- czyli tzw. mydło bez mydła), coś
      do pielęgnacji pośladków - najlepiej bez konserwantów, zapachu,
      barwników itp. , sól fizjologiczna ( opakowania po 5 ml) do
      przemywania oczu dziecka i zakraplania ( higieny) noska no i do
      pepka: 70 % spirytus ( tu można farmaceutę poprosić aby zrobił nam
      go w zakręcanej buteleczce 20 ml od receptury) + Bepanten maść (
      przyspiesza gojenie i zmiękcza, przyda się też do pielęgnacji
      brodawek). Jeżeli już koniecznie musimy nawilżać skórę naszej
      pociechy to jedną z najlepszych substancji jest olej migdałowy lub
      jakiś delikatny balsam. No i zimą oczywiście dobry krem ochronny a
      latem koniecznie filtry smile.
      Z mojego punktu widzenia ( analizy składów) dobre są : Babe
      Pediatric (polecam) lub Weleda.
    • hanadoma Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 21.02.10, 06:31
      do pupy- sudokrem
      do kąpieli oilatum bądz oilan
      po kapieli - emulsja nivea ( u nas lepiej się sprawdziła niż oliwka)
      na spacer - nivea na każdą pogodę
    • lilia111 Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 21.02.10, 11:25
      Odpuść sobie wszelkie kosmetyki dla dzieciaczka to w końcu nie królik
      doświadczalny ,żebyś sprawdzała reakcje!Zdaj się na naturę i kup dobrą oliwę z
      oliwek w ciemnym szkle lub kokos a do kąpieli po prostu czysty rumianek -
      gwarantuję że po czymś takim dziecka niczego nie obsypie!
      • ma_niusia Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 21.02.10, 12:21
        A ja Ci gwarantuję, że może obsypać. Rumianej jest jednym z najbardziej
        uczulających ziół. Ja mam na niego alergię i synek też.
    • elkam80 Re: Kupujemy kosmetyki dla noworodka... 21.02.10, 11:37
      Ja z kosmetyków mam w sumie 3 rzeczy - płyn do kąpieli z oliwką, oliwkę i
      szampon (ten ostatni to w sumie od momentu jak pojawiła się ciemieniucha). To
      wszystko. Aaaa i z serii Nivea Sensitive, ta mi najbardziej przypadła do gustu.
      Na samym początku z kolei mieliśmy tylko emulsję Oilatum.
      • elkam80 Zapomnialam dodać 21.02.10, 11:40
        Oliwką nie smaruję synka, tylko po prostu dolewam zamiast płynu do wody w
        wanience raz na parę dni. No i na początku jak kąpałam synka to kosmetyków
        dodawałam tak co 2-3 dzień, normalnie po prostu "opłukiwałam" go w czystej wodzie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka