Dodaj do ulubionych

taki sobie obrazek z metra,...

26.04.10, 10:31
wczoraj jechalem z malym metrem... na przeciwko siedziala mama z synkiem
(mysle, ze tez musial miec kolo 17-18 miesiecy).
mama, moze nie szczupla..ale jakas oytyla tez nie byla...taka raczej prosta
kobitka kolo 35 lat. Obok jej kolezanka albo siostra, albo kuzynka..no druga
kobieta. Bardzo otyla..BARDZO. Co chwile wyciagala cis z torby i jadla...na
koniec wyjela duze kubel KFC z zaczela to konsumowac. DO tego 1.5 l cola. Maly
jak zobaczyl to nic tylko do kupelka i jesc, cole dosla, pil przez slomke
..cala droge..jakies 20 minut. I tak sie zastanawialem...czy matka tego nie
widzi? czy jej po prostu to wisi?.. zreszta w butelce tez mial cole...
Obserwuj wątek
    • shellerka Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 10:34
      o dżizys!

      moj trzy i pół latek co prawda zna mc donalda, ale je tam tylko frytki i tylko
      od wielkiego dzwonu.
      co do coli to wie, ze to jest tylko dla dorosłych i ze tylko tata to czasami pije.

      na szczescie ja nie znosze zadnych napojow gazowanych i widze, ze mlody czerpie
      tez z tego jakies wzorce. co mnie przeraza, to ze uwielbia kiedy tatus zamawia
      pizze na telefonuncertain
      • figa33 Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 10:48
        Wszystkie nawyki żywieniowe wynikają z tego, czy rodzice coś dziecku
        kiedyś pokażą/dadzą do spróbowania, czy nie. Jeśli dziecko na oczy
        nie widziało coli czy innego szajsu z Mc, to teoretycznie nie ma
        powodów do obaw, że będzie chciało po to sięgać.
        Ja obawiam się tylko innej sprawy. Jak dziecko pójdzie kiedyś do
        przedszkola i zaczną się te wszystkie urodzinowe imprezy w
        McDonaldach itp. No bo jak dziecku wtedy wytłumaczyć - że ma nie
        iść ? Że ma iść ale nie jeść ?
        Organizacja urodzin w takich miejscach to dla wielu (bezmyślnych)
        rodziców pójście na totalną łatwiznę, tylko co za tym idzie, to już
        zupełnie inna sprawa...
        • memphis90 Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 21:12
          eśli dziecko na oczy
          > nie widziało coli czy innego szajsu z Mc, to teoretycznie nie ma
          > powodów do obaw, że będzie chciało po to sięgać.
          O, święta naiwności... U nas w domu nie je się chipsów, a ilekroć Lila zobaczy
          je np. u znajomych czy w jakiejkolwiek innej sytuacji- pakuje garściami do
          paszczy. Tak samo jest z frytkami, których w domu nie ma, trafią się czasem w
          jakiejś restauracji. I z paluszkami albo innymi preclami. Z lizakami. Z
          cukierkami. Mam wymieniać dalej? Ma radar na wszystko, co "zakazane" i darzy to
          natychmiastowym uwielbieniem. Dostawała dużo warzyw i owoców, była
          przyzwyczajona do różnorodności- a i tak weszła niedawno w fazę buntu- i warzywa
          poszły w odstawkę.

          > Ja obawiam się tylko innej sprawy. Jak dziecko pójdzie kiedyś do
          > przedszkola i zaczną się te wszystkie urodzinowe imprezy w
          > McDonaldach itp. No bo jak dziecku wtedy wytłumaczyć - że ma nie
          > iść ? Że ma iść ale nie jeść ?
          Ale dlaczego kilkulatek ma nie jeść? Przecież frytki czy inny kurczak od
          wielkiego dzwonu krzywdy mu nie zrobią, a kreowanie McDOnalda na owoc zakazany
          przynosi z reguły skutek odwrotny. Dziecko ma wiedzieć, że pewnych rzeczy nie je
          się na codzień, że w nadmiarze są szkodliwe. I wystarczy.
      • silje78 Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 11:15
        co mnie przeraza, to ze uwielbia kiedy tatus zamawia
        > pizze na telefonuncertain
        a co w tym przerażającego? moja córka coli i tym podobnych
        wynalazków nie lubi, ale na hasło pizza jest obłęd w oczach wink
        • shellerka Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 11:35
          przeraza mnie to bo tatus na pizzy niestety przybrał. ja pizzy nie tykam. dla
          mnie pizza to same weglowodany i tluszcze.

          nic kompletnie nic wartościowego.
          • memphis90 Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 21:14
            Dlaczego? Taka domowa pizza, dajmy na to z mąki pełnoziarnistej, z sosem z
            pomidorów i ziół, świeżymi warzywami, mięsem i niewielką ilością sera to
            naprawdę zdrowy wartościowy posiłek.
            • miska_malcova Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 22:01
              memphis90 napisała:

              > Dlaczego? Taka domowa pizza, dajmy na to z mąki pełnoziarnistej, z sosem z
              > pomidorów i ziół, świeżymi warzywami, mięsem i niewielką ilością sera to
              > naprawdę zdrowy wartościowy posiłek.

              oj tak... Moja mama robi popisową pizzę z górą warzyw. Jest pyszna i jemy ją na
              obiad smile
    • byakhee Szkoda gadac 26.04.10, 10:50
      Niestety za pewne jej to wisi... Zbyt wiele osob twierdzi, ze
      otylosc to nie wada (juz nie mowiac, o niezliczonych chorobach).
      Moi "dorosli" dosc dlugo zabraniali mi pic gazowanych napoi, bo to
      dla doroslych.

      Ostatnio ogladalam Panorame na BBC - o dzieciach majacych 3 lata i 7
      zebow do wyrwania ze wzgladu na prochnice np. Byl tam dzieciak 5-
      letni, ktory wazyl cos pomiedzy 70-80 kg!!! Matka dawala mu, owszem,
      zdrowe zarcie, ale porcje, o ktorych zjedzeniu ja bym mogla pomarzyc
      i ciagle cos zarl. Co godzine! A wracajac ze szkoly babcia z matka
      staly w podlizu z wozkiem (dla niepelnosprawnych)!! (sic!)
      Matka oczywiscie twierdzila, ze to cos w genach... Ona sama tez nie
      byla specjalnie gruba.

      W/g mnie rzady powinny wprowadzic ustawe, ze otyli ludzie (mowie tu
      oczywiscie nie o jakiejs minimalnej nadwadze, ale o na prawde
      wielkoludach) powinni dostac miesiac, by probowac schudnac, a jesli
      nic sie nie zmieni, to sie powinno do nich strzelac!
      Wiem, ze nie wszyscy moga cos na swoj stan poradzic, niektorzy
      faktycznie sa chorzy, ale wiekszosc to obrzydliwe obrzartuchy!!
      • oxella Re: Szkoda gadac 26.04.10, 11:21

        >
        > W/g mnie rzady powinny wprowadzic ustawe, ze otyli ludzie (mowie tu
        > oczywiscie nie o jakiejs minimalnej nadwadze, ale o na prawde
        > wielkoludach) powinni dostac miesiac, by probowac schudnac, a jesli
        > nic sie nie zmieni, to sie powinno do nich strzelac!

        oooo swietny pomysl smile
        i do ludzi lysych tez, za chudych tez odstrzelac, blondynki bo glupie i kalekie osoby tez, a fuuuuj jak taki o kulach wyglada.
        Ktos juz chyba mial taki pomysl- a juz wiem, nasze sloneczko Adolf wink


        poprawilas mi humor, dawno nie czytalam tak zalosnej i infantylnej bzdury smile
        • byakhee Re: Szkoda gadac 26.04.10, 12:13
          A czy na blondynki wydaje sie miliony co roku, by probowac im dac do
          zrozumienia, bo powinny sie przefarbowac na czarno i za leczenie
          chorob, ktore te blond wlosy wywolaly?
          Potrzebne pieniadze sa wydawane, miejsca w szpitalach zajmowane,
          tylko dlatego, ze komus sie chce zrec jak swini.
          Juz najbardziej mnie bawi, jak otyli mowia, ze to nie wyglad sie
          liczy, tylko to co sie ma w srodku. No wlasnie, oni w srodku maja
          serce, ktore ledwo zipie, krew, ktora ledwo moze sie przebic, przez
          zatkane naczynia, tylko oni sa zbyt durni by zdac sobie sprawe z
          tych konsekwencji. Mialam w pracy kiedys kobiete bardzo otyla, miala
          ledwo 30 lat, a juz brala tabletki na cisnienie. Lekarz ostrzegal ja
          wielekrotnie (co nam powtarzala), a jak byl czas obiadu, to sie
          obrzelala puddingiem ile szlo.
          Jesli Tobie durni ludzie nie przeszkadzaja, to ok. Wyzywaj mnie od
          nazistow, bo nie mam tolerancji dla idiotow, prosze bardzo.
          • oxella Re: Szkoda gadac 26.04.10, 13:32
            idac tym tokiem myslenia:
            wiesz ile kosztuje rechabilitacja idioty, ktory skoczyl sobie do wody i uszkodzil kregoslup??
            - ile milionow idzie na cholernych beneficiarzy, ktorym sie pracowac nie chce bo po co?
            - ile milionow kosztuje leczenie palaczy i innych nalogowcow?
            Do wszystkich bedziesz strzelac???? ustawowo??
            Wiele otylych ludzi walczy z nadwaga, wielu z nich ma poprostu zle nawyki zywieniowe wpojone przez rodzicow - i kogo tu rozstrzelac??
            • byakhee Re: Szkoda gadac 26.04.10, 13:43

              > - ile milionow kosztuje leczenie palaczy i innych nalogowcow?
              o dziwo o wiele mniej, niz walka z otyloscia i jej konsekwencjami...

              Czytaj prosze ze zrozumieniem
              > Wiele otylych ludzi walczy z nadwaga,
              owszem, jak napisalam, jesli nie bedzie poprawy lub jej checi
              >kogo tu rozstrzelac??
              strzelac nie rozstrzelac - nie definitywne, ale jako ostrzerzenie

              No i oczywiscie strzelanie jest metaforyczne, przeciez nie
              zabijalabym ludzi bo sa grubi. Chodzi raczej o podjecie bardzo
              stanowczych krokow.

              I idac dalej w sprawie niepracujacych leni tak samo.

              Niestety ludzie doza do samodestrukcji i wolnosc im na to pozwala.
              Ale jak daleko mozna sie posunac, probujac ratowac ludzi - zabraz im
              wolnosc? To co to za zycie? Juz lesza destrukcja. Mozna w ten sposob
              myslec w kolko.
              • oxella Re: Szkoda gadac 26.04.10, 13:55
                ta dyskusja do niczego nie prowadzi, wybacz ale ja nie widze sposobu na walke z czyms z czym bezposrednio zainteresowany walczyc nie chce smile
                Jestem jak najbardziej za ksztaltowaniem prawidlowych nawykow zywieniowych ale histeria z powodu kawalka bialej bulki czy kubusia jest dla mnie poprostu smieszna.
                • byakhee Re: Szkoda gadac 26.04.10, 14:21
                  oxella napisała:

                  > Jestem jak najbardziej za ksztaltowaniem prawidlowych nawykow
                  zywieniowych ale
                  > histeria z powodu kawalka bialej bulki czy kubusia jest dla mnie
                  poprostu smies
                  > zna.

                  Tu sie z Toba zgodze. Zreszta ja sama nie jestem najlepszym
                  przykladem - moja dieta jest koszmarna. Ale co innego nie odmowic
                  sobie czekolady i przytyc kilo, a co innego nie odmowic sobie 15
                  czekolad, zapitych 30 litrami coli i przytyc 25 kg.

                  Masz racje... dyskusja faktycznie do niczego nie prowadzi i tak
                  nikogo nie zmienimy. Po prostu ten temat budzi we mnie jakies
                  wielkie emocje. Sama nie wiem, czemu bardziej mnie wkurzaja
                  obrzartuchy niz inny samookaleczajacy sie wariaci, ale jakos tak
                  jest...
                  • memphis90 Re: Szkoda gadac 26.04.10, 21:17
                    Pewnie dlatego, że masz spaczone pojęcie "gruby= żre bez umiaru=sam jest sobie
                    winien". A to nie takie proste, łatwe i oczywiste.
              • memphis90 Re: Szkoda gadac 26.04.10, 21:19
                > > - ile milionow kosztuje leczenie palaczy i innych nalogowcow?
                > o dziwo o wiele mniej, niz walka z otyloscia i jej konsekwencjami...
                Naprawdę? A masz na poparcie jakieś konkretne dane? Bo skutki palenia to nie
                tylko nowotwory (liczne, nie tylko płuc), ale również POChP, choroba
                niedokrwienna serca, udary mózgu i wiele innych chorób. Jakoś trudno mi
                uwierzyć, że idzie na to znacznie mniejsza kasa.
                • byakhee Re: Szkoda gadac 26.04.10, 22:37
                  Nie sa to fakty wyczytane, ale wysluchane w roznych wywiadach. Tak
                  przynajmniej jest w/g politykow i szefow NHS, a oni wiedzieli by
                  lepiej niz my chyba (przynajmniej mam taka nadzieje). Nie chodzi tu
                  o same koszta leczenia (przeciez otylosc, to tez nie tylko choroba
                  serca; znam dziewczyne 20-letnia, ktora co miesiac wychodzi od
                  lekarza z tabletkami na to czy owo; pali rowniez, ale to wlasnie
                  otylosc sprawia jej klopoty - tak, jak zyje teraz, to palenie nie
                  zdarzy jej sprawic klopotow w ogole), ale rowniez edukacja i proba
                  zapobiegania otylosci.
                  I nigdzie nie napisalam, ze otylosc jest rowna obzarstwu. W
                  wiekszosci wypadkow tak jest. Bo owszem, mozna wyniesc zle nawyki z
                  domu, ale przeciez dorosly czlowiek moze juz wziasc za siebie
                  odpowiedzialnosc. Sa oczywiscie roznego rodzaju choroby i wady
                  genetyczne. Co do wspomnianej przez kogos innego biedy, to touche.
                  Ale ja raczej mowie o srodowisku i osobach mi znanych, czyli na
                  standardy UK, a tu ludzie biedni raczej nie tyja w ten sposob (fast
                  foody jednak nie sa tansze niz chleb).
      • zona_mi Re: Szkoda gadac 26.04.10, 12:22
        > nic sie nie zmieni, to sie powinno do nich strzelac!

        Może zacząć od palaczy?
        Albo lepiej - idiotów?
        • byakhee Re: Szkoda gadac 26.04.10, 13:01
          No wlasnie osoby powaznie otyle, z wlasnych przyczyn (czyli nie
          przez chorobe), sa chyba idiotami, bo nie wyobrazam obie, ze
          inteligentna osoba moze sie doprowadzic do tego stanu i jescze sie z
          tym afiszowac (bo owszem, niektorzy sie doprowadzaja, ale maja na
          tyle rozumu, iz probuja cos z tym zrobic i wiedza, ze nie jest to
          najlepsza wytuacja).
          Co do palaczy, to moga stac drudzy w kolejce, bo o dziwo (nie wiem,
          jaka jest sytuacja w Polsce), kosztuja brytyjska sluzbe zdrowia
          rocznie o wiele mniej niz osoby otyle.
          I w dodatku, chyba zaden palacz nie dostaje raka i mowi, ze to ok.
          Ze jego nie interesuje co ludzie o nim mysla, bo on jest super tak
          na prawde i jemu ten rak nie przeszkadza. A w ogole, to nikt mu nie
          udowodnil, ze ten rak, to akurat przez papierosy (no dobra, tak to
          pewnie niektorzy mowia).
          • syswia Re: Szkoda gadac 26.04.10, 19:21
            To ja Cie oswiece.

            Wiele osob, zwlaszcza w USA, jest otylych, bo sa BIEDNE, a nie
            dlatego, ze sa idiotami. Burger i inne swinstwa z fast foodow sa
            tanie. Bardzo tanie. A ich po prostu nie stac na lepsze. Bo albo
            kupia funt gruszek albo caly zestaw z popitka w postaci coli. Reszta
            idzie na czynsz i lekarstwa (leki np na cukrzyce, ktora idzie w
            parze z otyloscia, w USA sa potwornie drogie dla osob bez
            ubezpieczenia).

            A wiec bieda, brak umiejetnosci myslenia "out of the box" czyli
            niestandartowego, brak samoinstynktu i dopiero na koncu czesto
            lenistwo.

            Nie strzelac do nich trzeba, tylko edukowac, pokazywac tanie i
            szybkie alternatywy dla zarcia smieciowego. Moze Obamie uda sie
            wprowadzic uniwersalna opieke zdrowotna i moze to cos zmieni na
            dluzsza mete.
    • leneczkaz Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 10:54
      Mój po spróbowaniu Coli tak się krzywi jakbym go truła wink
      Za to kawki sobie lubi łyknąć.

      Nawyki żywieniowe dziedziczymy w dużym stopniu po rodzicach. Jak rodzice za
      zdrowe uważają nuggetsy z cole to i dziecko dumnie wsuwa to co mamusia daje.
      • eilian Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 11:14
        >
        > Nawyki żywieniowe dziedziczymy w dużym stopniu po rodzicach.

        Chyba niestety tylko w jakimś stopniu, mój syn np. nie zna Mcdonaldów i in. tego
        typu miejsc (ja też nigdy nie jadłam tam nic oprócz lodów i shaków), coli
        daliśmy mu kiedyś spróbować, ale mu nie smakowała.
        Ale już niestety owoców i warzyw do ust nie weźmie, mimo, że ja pochłaniam ich
        naprawdę dużo, więc teoretycznie dobre wzorce ma.
        • leneczkaz Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 11:35
          > Ale już niestety owoców i warzyw do ust nie weźmie, mimo, że ja pochłaniam ich
          > naprawdę dużo, więc teoretycznie dobre wzorce ma.

          Może zaowocuje w przyszłości.

          Mojemu niestety MC smakuje uncertain
        • camel_3d Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 12:24

          > Ale już niestety owoców i warzyw do ust nie weźmie, mimo, że ja pochłaniam ich
          > naprawdę dużo, więc teoretycznie dobre wzorce ma.


          no ja przyznam ze moj tez nie przepada za warzywami...lubi sery i
          mieso..natomiats salatek owocowych nei tkni..chyba ze kiwi i banan tam sasmile
          • memphis90 Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 21:22
            Kiwi? Oj, zazdroszczę. Moja ma wstręt do zielonego. I czerwonego. I
            pomarańczowego. I żółtego. I wszelkich innych kolorów pożywienia, poza
            jednolicie białym, kremowym, ew. różowawym jak parówka uncertain
    • pomarancza-1 Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 11:38
      To wszystko to brak świadomości co do zasad zdrowego czy
      racjonalnego odżywiania. Te panie zapewne nawet nie wiedziały, że
      cola to bezwartościowe świństwo a kurczak z KFC smażony w głębokim
      tłuszczu też nie jest zdrowy.

      A my tutaj przeżywamy, że dziecko trochę cukru z kaszce zje... hehe
      • meggi502 byakhee 26.04.10, 14:45
        byakhee napisała


        >>powinni dostac miesiac, by probowac schudnac, a jesli
        nic sie nie zmieni, to sie powinno do nich strzelac!

        na pierwszym miejscu za takie teksty ustawowo powinnaś dostać kulkę w swój pusty
        łeb !
        komentarze tego pokroju i takiego poziomu można znaleźć na wp więc może tam się
        przenieś chora nazistko.

        wszystko zależy od nas rodziców to proste jak drut.
        • byakhee Metafora 26.04.10, 16:45
          niespodziewanie zostalam wzieta na serio i ludzie mysla, ze na
          prawde bym wziela pistolet i przystawiala innym do glowy, jesli by
          nie robili tak jak ja chce...
          Wiec wyjasie, ze nie mialam na mysli rostrzeliwania ludzi, lecz
          jakies bardziej skuteczne sposoby walki z otyloscia kliniczna, jako
          ze te chwilowo nie dzialaja. Stalo sie tak w sprawie papierosow
          (mowie o UK), wiec i w sprawie otylosci pewnie da sie cos wymyslec.
          Wypowiedzialas sie w ten, nie inny sposob, poniewaz:
          a) nie spodziewalam sie, ze ktos to wezmie az tak na serio
          b) poloczylam to z okazaniem mojej niecheci do klinicznie otylych
          osob (a raczej do ich braku checi walki ze swoim stanem)
          • meggi502 Re: Metafora 26.04.10, 18:57
            chyba masz jakąś obsesję na tym punkcie uncertain co Cię tak boli powiedz? ja na
            szczęście nie borykam się z problemem nadwagi bądź otyłości, ale przyznam
            szczerze, że nie rozumiem Twojego podejścia, ale Tobie chyba nie pozostaje nic
            innego jak zaakceptowanie świata takim jaki jest, bo nic nie jesteś w stanie
            zrobić, pomimo najszczerszych chęci.
            • byakhee Re: Metafora 26.04.10, 20:13
              Sama nie wiem... jakos strasznie mnie to denerwuje po prostu. Moze
              znam zbyt duzo takich osob, ktore we wczesnych 20 maja problemy
              zdrowotne, a jedyne co by musialy zrobic co zamiast puszkowanego
              zarcia zjesc banana, a zamiast take-away zrobic kanapke; lub po
              prostu zjesc porcje dla jednej osoby zamiast trzech... i to jest
              przykre, ze tak latwo by mogli polepszyc swoj los, ale nie chca uncertain
              Do tego jak tu autor watku napisal i sama wspomnialas cierpia na tym
              niewinne dzieci, wychowane nawykami zywieniowymi rodzicow.
              Ale przyznam, ze nie jest to najwieksze zlo na swiecie
    • camel_3d Re: taki sobie obrazek z metra,... 26.04.10, 15:03
      mysle, ze to sa jakby dwie rzeczy...

      jedna...no wiadomo..niezdrowe..

      druga... juz nie nazwe tego jedzeniem, ale zarcie w metrze pelnym ludzi to juz
      czyste prostactwo.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka