11.07.10, 13:21
witam serdecznie. smile

jestem tu nową osóbką i dopiero poznaję forum. ale już na starcie niezmiernie cieszę się, że je znalazłam; już mi zdążyło pomóc. smile

mamą też jestem od niedawna - minęło już dwa tygodnie, od kiedy kubek przyszedł na świat. ale niestety już od początku mieliśmy problemy z karmieniem.

rodziłam przez cc. być może dlatego na pokarm musiałam czekać trochę dłużej. ale niestety kubkowi trudno to było wytłumaczyć. więc już szpitalne początki to był mega stres.
na dodatek rodzina niezbyt pomocna - wszyscy zgodnie twierdzą, że wszystko robię nie tak no i na koniec "widocznie nie masz mleka; a dziecko głodne!".
problem jest pewnie banalny - kubek to nerwowy mężczyzna. lubi mieć wszystko na teraz. więc budzi się i od razu domaga jedzenia. zanim zdążę do niego dojść, już się rozhisteryzuje na amen. a wtedy wiadomo - ciężej się dossać. poza tym z tym ssaniem też nie tak różowo - leniuch z niego. possie dwa-trzy razy i histeria gotowa.
więc piersi na ogół w grę nie wchodzą, kapturki też nie pomagają.
ściągam, ile się da, ale z dnia na dzień kubek je więcej, a u mnie pokarmu jak było tyle samo, tak jest. z malym wyjątkiem, kiedy to przez dwa dni moglam ściągać po 120ml, teraz jest to ok. 60, max 80 z obu piersi sad(
na początku dokarmiałam go tylko raz, w nocy, ale teraz już jest coraz częściej.
staram się odciągać jak najczęściej. ale na przykład w nocy nie mam siły. więc im bardziej jestem zmęczona, tym mniej mleka i tym częściej mały dostaje mm.

mam nadzieję, że to forum jeśli nie pomoże mi "technicznie", to przynajmniej psychicznie mnie podbuduje. siła podświadomości przecież może wiele. smile

Obserwuj wątek
    • kwiatki_swietej_malgorzatki Re: początki 11.07.10, 14:13
      Cześć,

      Może jeszcze warto powalcyć o karmienie naturalne jednak /moje w
      ogóle nie chciało /nie umiało/ się przyssać.
      Jeśli czujesz, że to ponad Twoje siły, to musisz przejść na
      odciąganie co 3 godziny, żeby utrzymać dobrą laktację. Pocieszę Cię,
      że mnie też rzadko udawało się wstawać w nocy, aby ściągać - przez
      pierwsze dwa miesiące byłam nieprzytomna (i była zima), mimo to
      udało mi się wyprodukowac odpowiednią ilość mleka.
      Z tym, że moje dziecko było wcześniakiem i jadło malutko.
      a kiedy podrosło i zaczeło mieć potrzeby większe, to wtedy chcąc nie
      chcąc musiałam wstawać w nocy, żeby na rano mieć butelkę.
      Nie wiem jak do końća Ci pomóc, bo jak zaczniesz ściągać, no to
      chyba mały też nie będzie już miał mleka za dużo z piersi, więc
      będzie się denerwował. A nie jest tak, że lecą Ci takie "strumyczki"
      na początku i on ten pierwszy głód zaspokaja tym?

      • kasiamro Re: początki 12.07.10, 10:01
        witaj. smile

        jeśli chodzi o ściąganie, to staram się co mniej więcej 3h. niestety nie jest to
        regularnie jak w szwajcarskim zegarku, ponieważ wiele zależy od młodego, czy
        akurat śpi, czy nie.
        ale chciałabym karmić naturalnie. nawet pomimo tego, że czasami po prostu już
        nie mam siły i wiem, że o niebo łatwiej byłoby mi przygotowywać mleko. ale
        uparłam się i chcę jeszcze próbować. może się uda.

        dużo czy mało mleka w piersiach, on się i tak denerwuje. przykład - dzisiejsza
        noc, kiedy mi mleko ciekło dosłownie strumyczkiem - nie musiałby wiele się
        namęczyć, żeby cokolwiek zjeść, ale po dwoch czy trzech nieudanych próbach
        przyssania się dał za wygraną.

        co do tych strumyczków - owszem, lecą, ale nie ma mowy o zaspokojeniu
        jakiegokolwiek głodu. rzadko, bo rzadko, ale czasami zdarza mu się przyssać. i
        wtedy jest sukces, trochę possie. ale nie najada się. swoją drogą nic dziwnego,
        jeśli possie trzy razy, zaśnie, za 2 minuty to samo i ta przez godzinę, aż w
        końcu zasypia na amen...
    • kwiatki_swietej_malgorzatki Re: początki 12.07.10, 12:30
      Może popytaj jeszcze na forum o karmieniu piersią, jak można sobie i
      dziecku pomóc.
      Jeśl zdecydujesz się na odciąganie, to pamiętaj też o system 7-5-3,
      a że przytak małym dziecku trudno o superregularność, to wiadomo,
      też to przechodziłam i się stresowałam.
      Pozdrawiam Was.
      • kasiamro Re: początki 14.07.10, 10:58
        ja już się na odciąganie zdecydowałam, nie miałam wielkiego wyboru, skoro mały
        nie chciał ssać.
        i staram się odciągać co 2 godziny, własnie 753. ale różnie to bywa. jednego
        razu zejdzie mi 125ml z obu, a następnego tylko 60.
        ale jak sama wspomniałaś, ciężko pzy tak małym dziecku o regularność. sad
    • futuremum Re: początki 13.07.10, 08:38

      karmię synka ściągniętym mlekiem od miesiąca i oto moje
      dotychczasowe obserwacje
      - na ilość mleka wpływa nie tylko ilość picia ale i jedzenia - jak
      się ze dwa dni 'głodziłam' ograniczając maksymalnie dietę, bo mały
      miał kolki, to mleka prawie nie było
      - ściągam pokarm po karmieniu małego - w trakcie karmienia go
      butelką czuję jak piersi się 'ładują' - gdy karmił go mąż mleka
      miałam mniej. Poza tym w sytuacji awaryjnej - np mleko by się
      wylało, to gdy przychodzi karmienie piersi nie są puste. A te 3-4
      godziny między karmieniami mleko może postać w pokojowej
      temperaturze.
      • eliza_dm Re: początki 13.07.10, 16:05
        niestety u mnie podobnie jak u autorki, tyle za mała ma 3 miesiące,
        niestety powoli gdzies ma jedzenie piersia i coraz czesciej
        dokarmiam butelka. Poza tym zauwazylam, ze nie nasyca sie tak moim
        mlekiem jak sztucznym. Ech, zaluje ze w szpitalu wymiękłam i dałam
        jej butelke. Mogly chociaz podawac jej to mleko strzykawka, tak mała
        cwaniara od razu wyłapała. Przy drugim bede madrzejsza.
    • rudziaczek123 Re: początki 14.07.10, 06:20
      ja odciagam od poczatku czyli 3,5 miesiaca. wplyw na ilosc mleka ma tak
      jak napisala kolezanka wyzej picie i jedzenie, ale picie znacznie znacznie
      bardziej-szczegolnie w te upaly gdzie caly czas sie poce musze wypijac
      jeszcze wiecej zeby naplynelo do cyckow.
      do tego musi byc-wzgledny relaksiksmile z zestresowanego cycka mleko nie leci.

      na poczatku sciagalam co 3 godziny, czasem co 2,5 ale bez wiekszych niz
      3,5 godziny przerw. po miesiacu jedno sciaganie odeszlo-rano udawalo mi
      sie sciagnac 1,5 butli i przez caly dzien odrobine wieksze porcje
      sciagalam (ale tez zmniejszylam ilosc karmien do 7) wiec przerwy staly sie
      dluzsze.
      teraz, po 3 miesiacach sciagam 3 razy dziennie po butli z cycka, maly
      akurat je 6 porcji(ale zajmuje mi to po godzinie:/), w upaly musze sciagac
      4 razy bo jak pisalam wczesniej czesc wody zamiast do piersi to wychodzi
      przez skore.

      jeszcze wazne-dobry laktator i wiara w to ze dasz rade
      powodzenia!
    • analyss Re: początki 15.07.10, 21:00
      u mnie historia właściwie analogiczna jak u autorki, włącznie z temperamentem
      syneczka smile
      odciągam już 5,5 miesiąca, z tym że ja nie dawałam rady fizycznie ściągać co 3
      godz, bo bym musiała wcale nie spać, skoro na początku jedno odciąganie trwało
      1,5 godz. więc zdecydowałam się wspomagać mm, dążąc oczywiście do tego, by
      mojego mleka było jak najwięcej. od 2-3 miesięcy jada mm sporadycznie, a od 2
      tygodni wcale, bo je już zupki smile nie myślałam, że tyle wytrwam, i nawet jestem
      gotowa jeszcze jakiś czas to ciągnąć, choć myślałam że pół roku jest
      nieosiągalnym kosmosem.
      trzymaj się dzielnie, i co ważne, karmienie w taki sposób ma jednak swoje plusy smile

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka