Dodaj do ulubionych

niewygodny fotelik samochodowy

08.08.10, 23:53
Witajcie. Dostaliśmy fotelik od znajomej , taki do 13 kg (4Baby).
Zastanawiam się czy wszystkie te małe foteliki mają takie samo
siedzisko, czy tylko nasz jest taki beznadziejny? Ma tak wielkie
wgłebienie, że dziecko ma w nim wygięty kręgosłup na maxa. Jak
wychodziliśmy ze szpitala , mąż zapakował syna na fotel to się
przeraziłam! Był tak zgięty, że główka opadła mu na klatkę
piersiową. Do domu przyjechał na moich rękach. Położna doradziła
podłożyć pod spód kocyk. Tak robiłam, było płasko= wygodniej. Ale
syn szybko rośnie i wystają mu już nogi za bardzo , więc wyjęłam
podkładkę spłaszczającą wgłębienie i znów jeżdzi zgięty w pół.
Martwię się o jego kręgosłup ,synek nie lubi w nim jeżdzić bo mu
niewygodnie... Ma dopiero 2,5 miesiąca więc jeszcze sporo czasu
zanim przesiadzie się na większy fotel. czy inne foteliki tez takie
są? Nie mam porównania ..
Obserwuj wątek
    • metodiw Re: niewygodny fotelik samochodowy 08.08.10, 23:56
      alutek_0 napisała:
      Do domu przyjechał na moich rękach.

      !!!!!!!!!!!!!!
    • gemmi18 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 00:13
      Przejrzałam te foteliki na stronie 4Baby i nie widzę żadnego, który
      miałby jakieś wyjątkowe wgłębienie. Możesz znaleźć ten, który macie
      i wrzucić linka?
      Wydaje mi się, że wszystkie produkty przeznaczone dla najmłodszych
      są dostosowane i bezpieczne dla nich, skoro zostały wypuszczone na
      rynek. Mam fotelik x-lander i nie mam wobec niego zarzutów, nie
      zauważyłam takiego efektu, o jakim piszesz. Wiesz, małe dzieci nie
      mają widocznej szyi i może dlatego wydało Ci się, że główka opadła
      na klatkę piersiowąwink?
      • alutek_0 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 00:25
        www.4baby.net.pl/index.php/colby-deluxe.html
        na zdjeciu nie widac tak tego wgłębienia. Póki pierwszy raz nie
        włozyłam małego nie podejrzewałam , że dziecko ma w nim taka zgiętą
        pozycję.Nie wydawało mi się, że główka opadła na klatkę piersiową.
        Ona ewidentnie opadła. Nie wiem, może moje dziecko po prostu
        nienawidzi siedziec pozapinane pasami w ciasnym półsiedzącym
        foteliku... Jak mamy gdzies dalej jechac to mam stresa czy mały
        wytrzyma
        • meggi502 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 00:33

          alutek_0 napisała:


          >>Do domu przyjechał na moich rękach.

          żartujesz? bo jeśli nie, to jesteś wyjątkowo durna.
          • alutek_0 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 07:46
            Nie zartuję i nie obrażaj mnie
            • malazabka.de Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 08:22
              wydaje mi sie, ze wszystkie foteliki maja takie wglebienia, wlasnie
              po to by dziecko bylo wykrzywione i nie siedzialo prosto (jak na
              krzesle). Nie wydaje mi sie, zeby ktos chcial cie obrazic, nazwanie
              idiota kogos, kto przewozi dziecko na kolanach (chociaz fotelik stoi
              obok) to chyba juz reakcja odruchowa. Pamietaj, ze obojetnie jak
              niewygodny fotelik jest zawsze lepszy od wozenie dziecka "luzem", a
              jesli masz watpliwosci to odpowiedz sobie na proste pytanie: wolisz
              miec dziecko, ktoremu wygodnie, czy zywe dziecko???
              ...odpowiedz juz chyba masz

              pozdrawiam
            • meggi502 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 09:44
              alutek_0 napisała:

              >>Nie zartuję i nie obrażaj mnie

              wiesz, ręce opadają jak się czyta takie mamuśki jak Ty. ja nie wiem z czego to
              wynika, z braku wiedzy?, zwykłej głupoty? źle pojętej odpowiedzialności? czy ze
              zwykłego ignoranctwa?.
              te pierwsze foteliki-nosidełka takie są, tak małe dziecko nie może siedzieć
              prosto- jak Ty to sobie wyobrażasz? dlaczego uważasz, że jest mu niewygodnie? to
              że nóżki wystają to nie ma żadnego znaczenia. jest jeszcze malutki i długo
              jeszcze w takim nosidle pojeździ- no chyba, że go przesadzisz, ale to nie byłoby
              dla niego dobre. w tym pierwszym foteliku dziecko jest najbezpieczniejsze. w
              żadnym kolejnym foteliku nie będzie miało takiej leżącej pozycji.
              może problem nie jest w foteliku tylko źle go montujecie? w niektórych autach
              pasy są za krótkie, wpina się fotelik na siłę to też sprawia, że nie leży tak
              jak powinien.
              poza tym może płacze i się denerwuje, bo mu za gorąco/ chce mu się pić/ tysiąc
              innych powodów?
            • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 15:38
              Niestety wykazałas sie skrajną nieodpowiedzialnością wioząc dziecko na rękach
              autem. 'Durna' to bardzo łagodne określenie w tym przypadku.
            • kamelia04.08.2007 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 22:19
              alutek_0 napisała:

              > Nie zartuję i nie obrażaj mnie


              tu nie ma zadnego obrażania, to stwierdzenie oczywistego faktu.

              Jestes durna do bólu i nieodpowiedzialna, chciałas dziecko zabic, bo ci sie cos
              wydawało z fotelikiem
          • magda84k Re: niewygodny fotelik samochodowy 19.08.10, 15:56
            Gotuje się we mnie jak się tak ktoś zwraca do osoby której się nie zna, może
            dziewczyna miała 500 metrów do domu i co??? Ze szpitala dziecko malutkie zabrali
            nie wie co się z nim dzieje i jeszcze musi w jakimś fatalnym foteliku jechać,
            biudusia.
        • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 02:10
          Używałam tego nosidełka przez 6 miesięcy i nie zauważyłam tego co opisujesz.
          Panikujesz.
        • boo-boo Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 23:57
          "Jak mamy gdzies dalej jechac to mam stresa czy mały wytrzyma "

          No i oczywiście nie miałaś stresa czy przeżyje przejażdżkę ze szpitala na twoich
          rękach....
    • monikaa13 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 07:50
      Nie mam słów.
      • paniusia.aniusia Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 08:46
        Ostatecznie zawsze można kupić nowy fotelik, który
        można "przymierzyć". Nigdy natomiast na rękach!!!!!!

        www.youtube.com/watch?v=cG_P6dU3cg0 -film na ten temat
        • easy_martolina84 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 09:43
          Te pierwsze foteliki 0-13 sprawiaja takie wrażenie,ze dziecko ma pupe bardzo
          głeboko.Tez mnie to zawsze denerwowało,no ale widocznie tak ma byćsmile
    • happy_mama Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 09:44
      Po pierwsze - fotelik powinien mieć wkładkę redukcyjną dla noworodka (może
      koleżanka o niej zapomniała), ale nawet bez niej nie wyobrażam sobie, że dziecko
      mogłoby mieć "wygięty kręgosłup na maxa". Fotelik na stronie, którą podałaś
      wygląda normalnie, bez jakiegoś wyjątkowego wgłębienia.
      Po drugie - jak można wieźć noworodka na rękach w samochodzie, dzisiaj, kiedy
      tyle się o tym mówi. Czy niektórzy naprawdę są tak oporni???? Czy przeszło Ci
      przez myśl, że do domu mogłaś dojechać ze szpitala SAMA?
      Przepraszam, ale po prostu wrze we mnie jak czytam takie rzeczy i takie, że ktoś
      przewozi dziecko w kołysce przodem do kierunku jazdy, i takie że ktoś nie
      przypina fotelika pasami..
    • arekmx Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 10:10
      Przy okazji fotelików. Jesteśmy na etapie fotelika 0-13kg i brak zastrzeżeń poza jednym - to ustrojstwo to głównie styropian. W efekcie czego dzieć jest spocony po dłuższej jeździe choćby i klimatyzacja była na 20 stopni, a dzieć w samym krótkim podkoszulku/krótkich spodenkach.

      Są foteliki nie ze styropianu? Z czegoś lepiej wentylującego? Czy foteliki wagowo poziom wyżej to też głównie styropian?

    • enamerele Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 14:38
      Najlepiej od razu oblejcie ją smołą i wytarzajcie w pierzu. Przecież jeszcze
      kilkanaście lat temu lub dawniej nie było fotelików tak samo jak dzieci jadły od
      razu kaszę mannę i wywary mięsne i ludzkość jakoś nie wyginęła...Przecież nie
      wozi notorycznie dziecka na rękach! A foteliki rzeczywiście nie zawsze są
      trafione, sama mam pożyczony Maxi Cosi i jest beznadziejny - moja córka jest
      bardzo duża, nie mieści się w nim, zawsze po dłuższej jeździe ma odparzoną
      szyjkę i jest spocona. Wyjęliśmy już wkład, nic to nie pomogło, nie mogę się
      doczekać, kiedy zmienimy fotelik na większy.
      • easy_martolina84 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 14:43
        No to było do przewidzenia,ze sie wrzawa podniesiesmile
        Autorko wątku,tak na przyszłosc,zachowaj pewne szczegóły dla siebie,bo jak
        widzisz prawie zostałaś spalona na stosie smile
      • gemmi18 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 14:49
        A wypadki zdarzają się tylko przy notorycznym wożeniu dziecka na
        rękach, tak? Nie, wypadek zdarza się nieoczekiwanie i również przy
        jednorazowym głupstwie. Gdyby się coś wtedy stało, pewnie większość
        nazwałaby to pechem (bo jak nie potrafi się wziąć odpowiedzialności
        za swoje czyny albo przyznać do błędu, to najłatwiej jest
        powiedzieć "co za pech!"), a to po prostu głupota i wina rodziców.
        Sądzę, że dzięki tym zwróconym uwagom, autorka nigdy więcej nie
        będzie wiozła dziecka na rękach.
      • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 15:43
        enamerele napisała:

        > Najlepiej od razu oblejcie ją smołą i wytarzajcie w pierzu. Przecież jeszcze
        > kilkanaście lat temu lub dawniej nie było fotelików tak samo jak dzieci jadły od
        > razu kaszę mannę i wywary mięsne i ludzkość jakoś nie wyginęła...

        Tak wtedy też było znacznie mniej samochodów na drogach. Jeśli spojrzysz na
        statystyki to z pewnością zauważysz, że zarówno liczba wypadków jak i liczba
        ofiar stale z roku na rok rośnie i to raczej szybko. Tak więc nie pisz głupot.
      • kamelia04.08.2007 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 22:30
        enamerele napisała:

        > Najlepiej od razu oblejcie ją smołą i wytarzajcie w pierzu. Przecież jeszcze
        > kilkanaście lat temu lub dawniej nie było fotelików tak samo jak dzieci jadły o
        > d
        > razu kaszę mannę i wywary mięsne i ludzkość jakoś nie wyginęła...


        i wtedy jak dochodziło do wypadku, to dzieciak sie roztraskiwał o szybe, a potem o asfalt - własnie dlatego wprowadzono foteliki. To, ze kiedys nie było fotelików, szczepionek, lekarstw i chirurgii, to nie argument, by teraz sie zachowywac, jakby sie zyło w sredniowieczu.


        >Przecież nie
        > wozi notorycznie dziecka na rękach!

        notorycznie, nienotorycznie, wypadek jest zawsze nieplanowany. Nie ma usprawiedliwienia, ze to było raz i do sklepu/koscioła czy czego innego oddalonego zaledwie o kilometr. Pewna piosenkarka jest teraz inwalidka na wózku, bo rozpieła pasy, by zdjac kurtke i wtedy był własnie wypadek.

        Pod samochód tez mozna wpasc nie tylko na rajdzie 20 kilometrowym czy na wycieczce w Paryzu, ale przechodzac przez ulicę do sklepu po bułki rano (znam własnie taki przypadek)
        • enamerele Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 23:09
          I chwała Allahowi. Amen.
    • memphis90 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 15:56
      Jeśli dziecko leży w foteliku, to głowa nie może opadać- bo to wbrew grawitacji.
      Może macie pochyłe siedzenie i fotelik jest przypięty skosem, a dziecko raczej
      siedzi, niż leży? Kręgosłup nie powinien być wygięty (poza wygięciem
      fizjologicznym), dziecko ma w foteliku plecy podparte, a zgięte nogi w stawach
      biodrowych.
      • alutek_0 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 16:40
        no cóż dziękuję za wszystkie wpisy. Wiezienie dziecka luzem zdarzyło
        się raz i więcej nie zdarzy.Wydaje mi się, że montujemy go prawidłowo.
        Jednak nie moge się doczekać jak mały wyrośnie z tego fotelika....
        • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 17:51
          alutek_0 napisała:

          > no cóż dziękuję za wszystkie wpisy. Wiezienie dziecka luzem zdarzyło
          > się raz i więcej nie zdarzy.Wydaje mi się, że montujemy go prawidłowo.

          Jeśli faktycznie masz siedzisko kanapy pochylone w stronę oparcia to montuj
          fotelik tak, żeby krawędzią opierał się o oparcie i nie stał całym spodem na
          kanapie. Wtedy dziecko będzie bardziej leżało. Jak się dociągnie pasami będzie
          stabilny. Jeśli masz wątpliwości, to można kupić specjalne kliny pod foteliki
          przewidziane na taką właśnie okoliczność.

          Czy jak dziecko leży w foteliku postawionym na podłodze to jest lepiej?
        • mmala6 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 17:52
          jeżeli masz możliwość to podjedź z dzieckiem to jakiegoś sklepu gdzie są różne
          foteliki i poprzymierzaj, zobaczysz czy to wina Twojego fotelika, czy tak ma być
          po prostu. Małe dzieci, te które jeszcze nie trzymają głowy, tak właśnie
          wyglądają w tych fotelikach, jakby im było niewygodnie, jakby były wygięte. Mój
          synek do niedawna też był taki 'powyginany' ale teraz już lepiej, urósł i trzyma
          głowęwink
          • memphis90 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 22:41
            U mnie pomogło też poprawienie wkładki redukcyjnej dla noworodka. Mam fotelik
            chicco chyba... Jak wkładka była za nisko, to na wysokości karku tworzył się kąt
            prosty i rzeczywiście wyglądało to nieszczęśliwie. Jak podsunęłam wkładkę do
            góry, to pozycja dziecka się poprawiła i było już ok.
    • 98klara Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 21:08
      Jak czytam wypowiedzi pod tym pytaniem to nie moge się nadziwić jak łatwo przychodzi nam kogoś ocenić osądzić używając bardzo nie przyjemnych określeń. Tak sie zastanawiam czy te wszystkie mamy piszące na forum są tak idealne i nigdy nie swiadomie nie zrobiły jakiejs gupoty... pomyślcie o tym dziewczyny... mi czasami sie to zdarza. To po pierwsze. Po drugie to dziewczyna pyta o co innego nie prosi o ocene jej zachowania i moim zdaniem nikt nie ma do tego prawa.
      Rozumiem twoje obawy bo ja np mam taka huśtawkę ze moja zabka siedzi zgięta w pół i tez sie nad tym zastanawiałam, czytałam ma jednak atest wiec jest bezpieczna dla dziecka tak tez przy niej zostałamsmile ktoś tu pisał ze jak dopuszczona na rynek to ok.
      Pozdrawiam
      • meggi502 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 21:56
        tu się chyba nie rozumiemy... nikt nie ocenia autorki tylko jej
        nieodpowiedzialne zachowanie, a to znacząca różnica. owszem nikt nie jest
        idealny, często popełniamy błędy, ale na litość boską nie takie! autorka pisze,
        że tylko raz tak wiozła i o ten raz za dużo! jak tak można? dać dziecku życie i
        potem o nie nie dbać? nie masz wpływu na wszystkie sytuacje na drodze. nawet
        jeśli Tobie ktoś w tył wjedzie to dziecko wyleci jak z procy, nie utrzymasz go
        na rękach, a nawet jeśli to zgnieciesz je własnym ciałem...
        fotelik jest potrzeby na sekundę a nigdy nie wiesz kiedy ta sekunda nastąpi i o
        to się rozchodzi.
        a teksty o tym, że kiedyś są wyjątkowo żałosne... tongue_out kiedyś to uważano, że
        ziemia jest płaska a jak ktoś śmiał myśleć inaczej to palili go na stosie, więc
        argument żaden.
        • pani-slowikowa Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 22:43
          Ty chyba faktycznie nie rozumiesz albo nie czytasz uważnie. Ktoś napisał do autorki "jesteś durna" a to jest ocenianie jej a nie jej czynu. Mam nadzieję że dostrzegłas różnicę dzięki mnie więc uderz się w piersi i podziękuj za wyprowadzenie z mroku wink
          • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 23:58
            pani-slowikowa napisała:

            > więc uderz się w piersi i podziękuj za wyprowadze
            > nie z mroku wink
            To raczej autorka wątku powinna to zrobić. Choć w pewnym sensie już to zrobiła.
            Przynajmniej oficjalnie zadeklarowała, że nigdy więcej.
      • kamelia04.08.2007 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 22:33
        98klara napisała:

        > Jak czytam wypowiedzi pod tym pytaniem to nie moge się nadziwić jak łatwo przyc
        > hodzi nam kogoś ocenić osądzić używając bardzo nie przyjemnych określeń. Tak si
        > e zastanawiam czy te wszystkie mamy piszące na forum są tak idealne i nigdy nie
        > swiadomie nie zrobiły jakiejs gupoty...

        bez przesady, nawet głupota ma swoje granice.

        Proponuje "nie swiadome", "nie przyjemnie" pisac łacznie, to tak w zgodzie z ortografią
      • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 23:56
        98klara napisała:

        > zastanawiam czy te wszystkie mamy piszące na forum są tak idealne i nigdy nie
        > swiadomie nie zrobiły jakiejs gupoty...
        Ktoś kto mimo wszystko inwestuje w fotelik to chyba nie jest nieświadomy tego w
        jakim celu się to robi, prawda? Chyba, że ciągle istnieją ludzie, którzy
        nabywaja taki sprzęt, żeby mandatu nie zapłacić.

        > Po drugie to dziewczyna pyta o co innego
        Dostała odpowiedzi i porady, więc o co cho...?
    • drobnostka7 Re: niewygodny fotelik samochodowy 09.08.10, 23:17
      No, ładną burze wywołałaśwink
      A tak poważnie, miałam identyczne do Twoich odczucia kiedy wiozłam moje dziecie
      prawie rok temu ze szpitala. Malutkiej głowa opierała się o klatke piersiową i
      kiwała na dziurach i zakrętach, aż żal było patrzeć. Mieliśmy fotelik Graco i
      nie zdążyłam go przed porodem "rozszyfrować" więc cały cyrk był z wychodzeniem
      ze szpitala z małą. Teraz się z tego śmieję, ale wtedy było dramatycznie. Nie
      dziwię się więc Twoim dylematom. Pokombinuj z wkładką i ustawiaj bardziej
      poziomo fotelik w samochodzie. Z własnego doświadczenia wiem, że da się jakoś do
      osiągnięcia 9 kg przez dziecko wytrzymać. Moja mała "wytrzymała" nawet wyjazd
      ponad 500 km nad morze w tym foteliku, fotelik się do niej dopasował wink.
      Powodzenia!!
    • karod Re: niewygodny fotelik samochodowy 10.08.10, 10:55
      No to sie naczytalas osobie, ze jestes taka i owaka!
      NIe martw sie, wiekszosc z nich to tylko krzykaczki i moralizatorki
      przez neta... bo sa anonimowe, ehh takim to tylko widly w reke...

      Ja mam fotelik FaceToGo i tez mialam podbne odczucia. To fotelik wyzej
      podsadzalam, aby byl pod innym katem, a to pieluszke flanelowa
      wkladalam pod pupcie, aby mala nie siedziala tak gleboko. Roznie to
      wygladalo.

      Co prawda na trasie malej nie wyciagalam z fotelika, ale jak
      posuwalismy sie zolwim tepem w korku to owszem, bo to po 2-3 godziny
      czasami trwalo, a zdretwiale malenswto z pelna pielucha sie darlo.
      Z 1-miesiecznym mauszkiem przejechalismy 900km wink i malej nic nie bylo
      • kj-78 Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 21:48
        Zolwie tempo tez bywa zdradliwe! Raz mi ktos wjechal w kuper w
        korku, predkosc tak z 5 km/h. Mimo pasow rzucilo mnie na kierownice,
        a okulary sloneczne i guma do zucia wylecialy jak z procy i z
        impetem walnely w przednia szybe. Jakbym byla pasazerem i trzymala
        niemowlaka na kolanach niczego sie nie spodziewajac, to jestem
        prawie pewna, ze dziecko takze wyladowaloby na tej szybie...
    • bluemka78 Re: niewygodny fotelik samochodowy 10.08.10, 23:14
      Sa tez foteliki, w ktorych mozna wozic dzieci w pozycji zupelnie
      lezacej. Ja dla blizniakow mam taki wozek, gdzie gondolki sa
      fotelikami i daja taka mozliwosc, poki dziecko jest noworodkiem.
      Jedyne co moze byc dla niektorych uciazliwe to to, ze taki fotelik
      zajmuje dwa siedzenia. Tak wiec jesli samochod jest niewielki i mamy
      kilku pasazerow to i tak trzeba dziecko wozic w pozycji
      polsiedzacej. Fotelik to matrix firmy jane.
      • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 15:10
        bluemka78 napisała:

        > Sa tez foteliki, w ktorych mozna wozic dzieci w pozycji zupelnie
        > lezacej. Ja dla blizniakow mam taki wozek, gdzie gondolki sa
        > fotelikami i daja taka mozliwosc, poki dziecko jest noworodkiem.

        Masz na myśli taki jak widać na tym
        filmie
        w okolicach 1:30 ?

        Jeśli tak, to gratuluję pomysłu.


        > Jedyne co moze byc dla niektorych uciazliwe to to, ze taki fotelik
        > zajmuje dwa siedzenia. Tak wiec jesli samochod jest niewielki i mamy
        > kilku pasazerow to i tak trzeba dziecko wozic w pozycji
        > polsiedzacej. Fotelik to matrix firmy jane.
        • bluemka78 Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 22:34
          Mam na mysli taka pozycje, natomiast nie jest to ten fotelik. Nie
          mam pojecia jakiej firmy jest ten na filmie, ale z tego co wiem to
          jedynie foteliki firmy Jane przeszly pozytywnie testy do takiej
          pozycji. Moje dziewczynki jednak nie maja mozliwosci korzystania z
          takiej pozycji jazdy, jezdza w tradycyjnej pozycji, bo mam
          blizniaczki i za malo miejsca w samochodzie, by kazdy fotelik
          zajmowal 2 siedzenia. Natomiast o tyle jest fajny, ze po przyjezdzie
          do lekarza dzieci nie musza byc ciagle zgiete, tylko na czas pobytu
          w poradni rozkladam sobie fotelik i dzieci maja wygodnie.
          • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 22:40
            bluemka78 napisała:

            > Mam na mysli taka pozycje, natomiast nie jest to ten fotelik. Nie
            > mam pojecia jakiej firmy jest ten na filmie, ale z tego co wiem to
            > jedynie foteliki firmy Jane przeszly pozytywnie testy do takiej
            > pozycji.
            No ja bym nie chciała patrzeć ja przy stłuczce dziecko leżące na płasko w
            poprzek samochodu telepie się w jakiejkolwiek gondoli. Tu nawet nie chodzi o to
            czy ten fotelik się wyrwie z pasów czy nie. Chodzi o to, że dziecko na tych
            pasach nieźle się szarpnie w bok.

            Kiedy dziecko leży na płasko właściwie tylko pasy mogą je przytrzymać w razie
            wypadku. Kiedy leży w pozycji kołyski jest otulone przez fotelik i jego ciało w
            trakcie kolizji zachowuje się zupełnie inaczej.

            Ja bym się nie zdecydowała na takie przewożenie dziecka.
            • bluemka78 Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 22:59
              Ja nie mam nawet takiego dylematu, bo nie mam mozliwosci fizycznej
              na taka pozycje fotelikow w samochodzie. No chyba, ze bym jedno
              dziecko przewozila, ale to sie raczej nie zdarza wink

              Generalnie dla tych co narzekaja na pozycje jest taka opcja. Moje
              dziewczynki nie narzekaja na polsiedzaca pozycje, od razu spia smile

              Wyniki testu bezpieczenstwa ma fotelik nielze jak na taka mozliwosc,
              bo 3. Pewnie w pozycji tradycyjnej jednak jest bezpieczniejszy. Ja
              nawet nie mialam czasu na wybor fotelikow, bo niespodziewanie
              urodzilam w 7 miesiacu ciazy, tak wiec poki co jest co jest. A te
              mam z racji wyboru wozka (jane twin two), akurat do wozka nie mam
              zadnych ale, jest swietny jak na blizniaczy.
              • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 12.08.10, 01:34
                bluemka78 napisała:

                > Ja nie mam nawet takiego dylematu, bo nie mam mozliwosci fizycznej
                > na taka pozycje fotelikow w samochodzie.

                Świetnie, ale polecasz coś takiego. Dobrze by było, gdyby ludzie mający takie
                możliwości mieli również świadomość tego, że to nie jest najszczęśliwszy pomysł.

                > Generalnie dla tych co narzekaja na pozycje jest taka opcja.
                Z dwojga złego wolę, żeby dziecku było nieco na mój gust niewygodnie (na mój
                gust, bo ono może mieć zupełnie inne zdanie) ale jednak bezpieczniej niż w
                płaskiej gondoli.

                Widziałaś film. Widziałaś co tam się stało z gondolą. Możesz sobie wyobrazić
                jakie to były przeciążenia. A testy zderzeniowe robi się chyba przy około
                50km/h. To teraz sobie wyobraź co się dzieje z ciałem dziecka, które leży na
                płasko, bokiem do kierunku jazdy i trzymają je tylko pasy. I pamiętaj, że
                prędkości w realu na ogół są większe.

                Naprawdę nie ma powodu reklamowania tego typu rozwiązania jako alternatywę do
                tradycyjnych fotelików-nosidełek.
                • bluemka78 Re: niewygodny fotelik samochodowy 12.08.10, 15:40
                  Ja tylko podaje, ze jest taka opcja. To co innego niz polecanie.
                  Kazdy kto sie decyduje na dzieci musi miec swoj rozum i niestety czy
                  to na forum wyczyta, czy z jakiejkolwiek reklamy to juz nie ma
                  znaczenia. I tu juz nie chodzi tylko o wybor fotelika, ale o wiele
                  rzeczy. Szczerze mowiac to nie wiem, czy nie wybralabym tej opcji,
                  gdybym miala samochod z dwoma rzedami siedzen. Pewnie jak rodzi sie
                  donoszone dziecko to ma przynajmniej ponad 3kg wagi. Moje mialy 1160
                  i 1485, teraz ledwo przekroczyly 2kg, sa malutkie i pozycja siedzaca
                  tez nie jest dla nich bezpieczna, bo nawet na nie da sie dopasowac
                  tych pasow idealnie. Po prostu wyjezdzamy z dziecmi tylko w razie
                  koniecznosci. Czyli do lekarza, gdzie jest troszke za daleko jechac
                  wozkiem. Na szczescie do pediatry mamy rzut beretem i jezdzimy
                  wozkiem.

                  Jesli chodzi o bezpieczenstwo to powiem tak, przed urodzeniem dzieci
                  duzo jezdzilam i przezylam niejeden wypadek. Niestety, ale tak male
                  dzieci chocby nie wiem jakie mialy foteliki sa przy byle stluczce
                  bardzo narazone, dlatego najlepiej nie jezdzic, jesli nie ma takiej
                  koniecznosci z takimi maluchami. Takie jest moje zdanie. Wypadki sa
                  rozne, i uderzenia boczne i z tylu, nie tylko czolowe. Po prostu nie
                  ma fizycznej mozliwosci ochronic noworodka. Nawet calkiem juz spore
                  niemowle jest ogromnie narazone, mimo dobrego fotelika.
                  • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 12.08.10, 22:47
                    bluemka78 napisała:

                    > Ja tylko podaje, ze jest taka opcja. To co innego niz polecanie.
                    wink
    • julek_i_ja Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 13:01
      Też mam takie odczucia dotyczące tego fotelika (pomimo wkładki).

      Ja winę zwalam na długość pasów, które nie pozwalają na przypięcie fotelika w pozycji bardziej leżącej. Jadąc autobusem jestem w stanie tak go ustawić, żeby było dobrze.

      Dużo bardziej przeszkadza mi fakt, że dziecko strasznie się w nim poci, zaczyna płakać po ok. godzinie, i jeśli droga trwa 2-3 godziny to jest horror; serce się kraje, ale przecież nie wyjmę. Robienie przerw też nie rozwiązuje problemu, więc póki nie kupimy następnego, tym razem oddychającego, wolę jeździć autobusem lub pociągiem.

      https://www.suwaczki.com/tickers/kjmnk6nl6rsz21e1.png
      • antyka Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 13:56
        Autorce watku zycze, zeby jej dziecko nie odziedziczylo glupoty po
        rodzicach.
      • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 15:15
        julek_i_ja napisała:

        > Dużo bardziej przeszkadza mi fakt, że dziecko strasznie się w nim poci

        To przypadłość wszystkich fotelików tej klasy.


        > jeśli droga trwa 2-3 godziny to jest horror;
        Bez względu na to czy dziecko się poci trzeba robić przerwy w podróży. Nie wiem
        czemu sądzisz, że robienie przerw nie rozwiązuje problemu.
        • julek_i_ja Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 17:01
          joshima napisała:

          > To przypadłość wszystkich fotelików tej klasy.

          Możliwe, nie mam porównania.

          > Bez względu na to czy dziecko się poci trzeba robić przerwy w podróży. Nie wiem
          > czemu sądzisz, że robienie przerw nie rozwiązuje problemu.

          To,że trzeba robić przerwy jest bezdyskusyjne. Chodzi mi o to, że u mnie przerwa nie rozwiązuje problemu płaczu; wyjmuję, uspokajam, przebieram mokre ubranko, znowu przypinam i za 10-15 min jest to samo. Nie wyobrażam sobie stawać na trasie co 15 minut, zwłaszcza że nie wszędzie można (autostrada), tudzież wozić 5-6 kompletów ubranek na zmianę. Na razie próbuję odwracać uwagę / zabawiać z różnym skutkiem.
          Może masz na to jakiś patent?

          https://www.suwaczki.com/tickers/kjmnk6nl6rsz21e1.png
          • joshima Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 21:11
            A może przerwa jest zwyczajnie za krótka. To że dorosłemu wystarczy wyjść na
            chwilę i skorzystać z WC na stacji benzynowej, nie oznacza, że niemowlęciu tez
            wystarczy.

            A zamiast wożenia pięciu kompletów ubrań na zapas polecam uszycie a w wypadku
            kompletnego braku talentu nabycie wkładki z dobrej jakości frote. A skoro jest w
            aucie aż tak bardzo gorąco można rozważyć nieubieranie dziecka w ogóle.
    • symbolica Re: niewygodny fotelik samochodowy 11.08.10, 22:50
      Po pierwsze ten fotelik ustawia sie tyłem do kierunku jazdy (była taka mam która
      woziła w foteliku-nosidle przodem od noworodka - jak? nie che sobie wyobrażać..)

      Po drugie fotelik jest w takim kształcie że odchylasz do maksymalnie w stronę
      głowy dziecka kiedy jest ju z prawdlowo przypięty pasami i dziecko w nim leży,
      odpoczywa!!! nie siedzi, bo na siedzenie ma czas... moim zdanie ustawiasz ten
      fotelik zbyt odchyloy w stronę nóg, na siedziąco więc nie dziwne że głowa opada..
    • boo-boo !!!!!!! 11.08.10, 23:56
      "Do domu przyjechał na moich rękach."
      No zajebiście- równie dobrze trzeba było go na dachu przywieźć.

      "Ale syn szybko rośnie i wystają mu już nogi za bardzo "
      Akurat nogi to może mieć i wystające pod sufit- głowa nie może wystawać.
    • tofffi Re: niewygodny fotelik samochodowy 19.08.10, 04:14
      Wszelką wiedzę na temat fotelików znajdziecie na fotelik.info, a'
      propos wożenia dzieci na kolanach:
      "W przypadku zderzenia z niewielką prędkością 50 km/h przyspieszenia
      działające na pasażerów samochodu mogą osiągać wartości 20-30 g.
      Oznacza to mówiąc obrazowo, że w chwili zderzenia noworodek o wadze
      3,1 kg może ''ważyć'' 93 kg. Po pierwsze nie utrzymasz go, po
      drugie - podczas zderzenia zgnieciesz go własnym ciałem..."

    • ingusia82 Re: niewygodny fotelik samochodowy 19.08.10, 10:19
      Owszem również jestem tego zdania żeby nie wozić dziecka bez
      fotelika. Natomiast są też takie sytuacje, ze stoisz w korku,
      karmisz piersią i dziecko płacze, głodne. Trzeba nakarmić.Szansa
      wypadku bez wątpienia duża, ale są takie sytuacje wyjątkowe.
      Każda "świeża"mama, która ma pierwsze dziecko wielu rzeczy nie
      wie,uczy się na własnych błędach.Także nie trzeba od razu zjeść
      takiej mamy która popełnia błędy, nawet te poważne zdazające się
      wyjątkowo raz! Myślę,ze każda z nas miała choć raz jakąś wpadkę.
      Może już nie pamiętamy... Doradzajmy sobie wzajemnie, zwracajmy
      uwagę ale z jakimś wyczuciem. Nie każdy jest ekspertem od
      wychowywania, pielęgnacjo od razu.
      Wracając zaś do tematu jest na rynku taki fotelik bodajże Strata (na
      pewno z jane) który ma regulację w zależności od wieku dziecka. Są
      dwa kąty nachylenia.
      Przy pierwszym dziecku miałam fotelik z coneco i też byłam
      przerażona bo myślałam,że dziecko cierpi.
      • happy_mama ingusia 19.08.10, 12:11
        > Natomiast są też takie sytuacje, ze stoisz w korku, karmisz piersią i dziecko
        płacze, głodne. Trzeba nakarmić.
        Choćby i wydostanie się z korka w najbliższą ulicę boczną zajęło ci 20-30 minut
        to dziecko do tego momentu z głodu nie umrze.

        > Każda "świeża"mama, która ma pierwsze dziecko wielu rzeczy nie
        > wie,uczy się na własnych błędach
        Oby nie musiała uczyć się na takich

        >Także nie trzeba od razu zjeść takiej mamy która popełnia błędy, nawet te
        poważne zdazające się wyjątkowo raz!
        No taki błąd w razie wypadku na pewno byłby błędem jednorazowym tragicznym w
        skutkach.

        Przykro mi, ale w przypadku TAKICH błędów jestem za krytyką, krytyką i jeszcze
        raz krytyką. Może dzięki temu inna mama lub przyszła mama wracając ze szpitala
        zastanowi się 5 razy zanim wyjmie dziecko z fotela, bo wydaje jej się, że mu
        niewygodnie.
Inne wątki na temat:

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się


Nakarm Pajacyka